Jump to content
Dogomania

aiks

Members
  • Posts

    37
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aiks

  1. chciałam wysłać mój tel, ale się wiadomość nie chce wysłać...nie wiem, dlaczego...
  2. no tak...tylko że ja w okolicach trójmiasta mieszkam, a na telefon chyba sie nie da takich informacji dostać... Weterynarz, u którego byłam stwierdził, że na chodzenie Pikąt nie ma szans, że nie ma zupełnie czucia w łapkach. Psi ortopeda poza moim zasięgiem finansowym w tej chwili...no się zdarza niestety...zresztą nie wiem, czy coś by to dało. Ogólnie chodzi mi o to, żeby miał jakieś mięśnie w tych nóżkach i okolicach kręgosłupa, bo to chyba istotne dla jego ogólnej kondycji za lat kilka, jak juz starszy będzie. I zgadzam się, to są zupełnie normalne pieski:) Moje chodzące psy też go zupełnie normalnie traktują, to ludzie maja problem;)
  3. Owszem, trudna. Ale jak zobaczyłam moje Pikątko, nie mogłam zrobić inaczej. I jestem bardzo zadowolona, że jest z nami:) Jestem zakochana w tym piesku całkiem i ani przez chwilę nie żałowałam podjętej decyzji...ktoś musiał się przecież nim zająć... Pikątko przemieszcza sie po domu bez wózeczka, w taki swój specyficzny sposób...trochę ciągnąc za sobą nóżki, trochę nimi przebierając na przykucu...To bardzo radosny piesek i odnoszę wrażenie, że on w ogóle nie zdaje sobie sprawy ze swojej niepełnosprawności:) Pikątko też nie kontroluje wypróżniania się, ale opanowaliśmy sytuację..i w 90% nie brudzi. Pampersów nie używamy. Co kilka godzin wystawiam go na dwór i naciskając na brzuszek opróżniam jego pęcherz, mniej więcej wiem, w jakich porach może zrobić kupkę, a oprócz tego mamy w domu nocniczek i jak widzę, że nie zdążę z nim wybiec przed dom, natrzymuję nad nocniczkiem i po kłopocie:) Ze schroniska wziełam go bez "instrukcji obsługi" w kwestii jakichkolwiek ćwiczeń, nie mogłam też niczego znaleźć na ten temat, ale postępując "na czuja" udało mi się pozbyć sztywności w stopkach, a także trochę odbudować mięśnie, które były w całkowitym zaniku, a także wróciły mu czynności ruchowe i nimi przebiera. Naświetlam go, masuję... W razie jakiejś wpadki doskonale sie sprawdzają wilgotne chusteczki dla niemowlaków...i od razu piesek czyściutki i pachnący:) Miałabym przy okazji wielką prośbę...masz może jakies instrukcje z ćwiczeniami dla takich psiaków? Byłabym bardzo wdzięczna, bo niestety działam po omacku. Jeszcze tylko dodam na zakończenie, że niepełnosprawność to nic strasznego, kwestia znalezienia sposobów i chęci. Mam Pikątko pół roku i nie wyobrażam sobie jak mogłabym go nie mieć:) To jest wspaniały piesio i bardzo go kocham:) Pozdrawiam bardzo serdecznie...aaa...banerek nie działa, ale znalazłam wątek Bianki. Wszystkiego najlepszego dla was:)
  4. I co tam u was słychać? Jak Pok o nowym imieniu Jorgos :) Bo przyznaję, że często o was z moim Pikątkiem myślimy :) I jakby jakieś chociaż jedno zdjęcie do mnie dotarło, to bym się cieszyła :multi: Pozdrawiamy baaardzo serdecznie Pikątko, Brzydal i Lukrecja...i oczywiście ja :p I szczególne, mokre liźnięcie w nos dla Poka od mojego Pika...w końcu nasze pieski się przyjaźniły w schronisku, albo nawet są rodzeństwem :loveu:
  5. och...jak cudnie jest oglądać wątek Poka już w tym dziale!!! :) :) :)
  6. oj tak...:) I jak wam minęła pierwsza noc? Bo pamiętam, że moja z nowym pieskiem do przespanych nie należała;) I jak w ogóle?
  7. aaa!!!! co za spotkanie na dogo z nową mamusią Poka!!!! ale super! :)
  8. W dodatku maluch podobno strasznie tęsknił za moim...i tak bardzo chciałam mu pomóc. Rozmawiałam przed chwila przez telefon z panią, która go wzięła...nie odstępuje jej na krok:) No to chyba zadowolony jest i chce tam być :) No...to teraz juz moge wreszcie spokojnie cieszyć sie moim Pikątkiem i nie martwić sie o jego schroniskowego kolegę:)
  9. oj...dzięki za odpowiedź:) ok...jutro rano to zrobię...bo dziś z wrażenia nie dam rady...aż kręćka mam i same głupoty już robię:) ależ się cieszę!!! :)
  10. Mały Pok już w swoim prawdziwym DOMU!!!!! :) :) :) jestem taka zadowolona, że aż jeszcze w to nie wierzę...no ale tak...jest już w domu, przed chwilą rozmawiałam z jego nowa panią:) Dzięki ogłoszeniu własnie tu, na dogo został znaleziony:) :) i pytanie...skoro ogłoszenie już nieaktualne, to co powinnam zrobić, żeby nie zajmować miejsca w ogłoszeniach? Się jakoś usuwa wątek, czy jak to załatwić?
  11. A dziś...od tej chwili właśnie...ktokolwiek tu wejdzie niech trzyma kciuki z całych sił!!!! :)))))))) ale na razie ciiii....:))))))) Tylko trzymajcie kciuki za piesia, ale tak na maxa trzymajcie!!! :))))))))))))))))))))))))))))))
  12. ok...poradziłam sobie sposobem ze zdjęciami... Proszę, pomóżcie mi znaleźć dom dla małego Poka...:(
  13. Jak zmniejszyć te fotki????? Błagam o podpowiedź, bo wchodzę w edycję, ciągnę za rogi, niby mniejsze się robią, ale po zapisaniu nadal są w poprzednim rozmiarze...plisss...pomocy :(
  14. [SIZE=4][COLOR=Black]Czy ktoś Mnie Takiego pokocha...?[/COLOR][/SIZE] :-( [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/9907/pokmojslicznypiesek.jpg[/IMG] Takie pytanie nieustannie zadaje sobie Pok, niepełnosprawny piesek przebywający w schronisku "Promyk" w Gdańsku... [URL]http://www.schroniskopromyk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=121&Itemid=1[/URL] Pieski były dwa...Jeden z nich, Pik, jest teraz moim psem, a Pok został sam...:-( Dołączam link to artykułu, jaki napisałam o nich, są tam ich zdjęcia, a na ostatniej stronie numer kontaktowy jeśli ktoś byłby zainteresowany adopcją Poka [URL]http://broszka.pl/jestem-normalnym-psem,a[/URL] Dołączam również moją wielką prośbę o pomoc w szukaniu domu dla niepełnosprawnego Poka, bo mi go strasznie żal...i uparłam się, że pomogę znaleźć mu dom. Mój niepełnosprawny Pik jest już szczęśliwy i bardzo kochany :) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9287/piksmieichskarpeta.jpg[/IMG] Mam nadzieję, że mały Pok też tego doświadczy... [B]Telefon kontaktowy w sprawie jego adopcji 885 577 437...lub bezpośrednio ze schroniskiem [COLOR=Red]Mały Pok właśnie znalazł dom!![/COLOR] :) [COLOR=Red]Już nawet tam od paru godzin mieszka!![/COLOR] :multi: [/B]
  15. cieszę się, że piesiowi lepiej:) śliczny jest:) ja mam paczkę pampersów, bez jednego, okazało się, że nie używam dla mojego Pika, ale one są malutkie...2-5 kilo...Niko chyba większe używa, bo jakby, to mogę wysłać, tylko obawiam się, że byłyby za małe, Niko bardziej tłuściutki jest, a jak tak patrzę, to te pampersy naprawdę maleńkie są...hmhm...i nie wiem...
  16. tereso...dziękuję:) i trzymam kciuki za nica, bo nic więcej teraz nie jestem w stanie:(
  17. nosz kurde, że też nie mogę nic wysłać, żadnej kasy dla piesia! No ale mi nie wypłacili!...i nie wiem, ani czy, ani kiedy wypłacą. Piesio jest cudny po prostu...trzymam kciuki za niego...no bo nic innego nie mogę... mam 3 pieski, w tym jednego ze schroniska niedawno wzięłam, niepełnosprawnego. Mi jeden wet powiedział to samo, że Piko nie ma czucia głębokiego, ale ja się nie poddaję, jak nie będzie chodził, to trudno, ale zaczął jakimś cudem po masażach i ćwiczeniach które mu robię tymi łapkami nieco ruszać. Trzymajcie się i mam nadzieję, że piesio wyzdrowieje. jakby mój Piko zaczął chodzić, to dałabym ci jego wózeczek...no ale nie wiem, czy zacznie.
  18. o ja pierdzielę, jeśli chodzi o te fotki ze schroniska w Wołominie! O ja pierdzielę!
  19. To jak będą te fotki, to ja poproszę na maila...i dokładnie co potrzeba...i gdzie wpłacać...no takie dokładne info, to będę mogła ten artykuł napisać, żeby was jakoś wspomóc. I czy na przytulisko, czy na schronisko i adres, bo ja sie pogubiłam już. Jakie straty itp. Do kogo mam swojego maila wysłać na priv? A zdjęcia mogą być takie prosto z aparatu, bez poprawek...to sobie już sama w photoshopie zrobię jak trzeba.
  20. czyli wszystkie zwierzaki całe :) to dobrze:) oczywiście, jeśli te rozdane są do sprawdzenia, ale ufnie zakładam, że rzeczywiście są bezpieczne. No ale własnie...podobno druga fala się na was szykuje...kurde...nie zazdroszczę. Jeśli rzeczywiście, to błagam ewakuujcie jakimś cudem, bo normalnie zawału zaraz dostanę;) tzrymam kciuki za was i wszystkie wasze sprawy. no...i dalej wątek oczywiście śledzę:)
  21. wiesz co piertucha...to sie normalnie wkurwić można na takie coś! I sie wkurwiłam. a wiadomo, co z piechem bez łapy? Znalazł się?
  22. ok...właśnie tak myślałam:) żeby poczekać, aż konkrety się pojawią i wtedy to jakoś zaplotę w arć:) dobra. no. :) ja tu co trochę zaglądam, więc jak tylko coś, to zrobię co mogę. w każdym razie chce sie nastawić na pomoc w tym, co napiszę, nie na ocenianie czy ktoś zawinił, czy nie, bo to będzie konstruktywne, a ocenianie winy nie w mojej gestii, bo ja nie od was tam. Wiadomo. To nie mogę. Zaniedbania, które nastapiły to już wasza działka i mediów. A ja media nie jestem, więc pożytku by z tego nie było żadnego, gdybym w ten sposób. Łomatko...niech już cos będzie wiadomo...oby było ok...
  23. Więc tak: Kasy na razie nie mam, ale postaram się mieć, a jak mi sie to uda, to coś wyślę...dużo nie dam rady niestety, ale zawsze coś. Mam 3 psy, w tym jeden niepełnosprawny, którego wzięłam ze schroniska niecałe 3 tygodnie temu...i w sumie muszę na lekarza dla niego uzbierać...a pracę mam na zlecenia co jakiś czas tylko a to coś innego, co próbuję jeszcze sie nie ruszyło...no, to koniec tłumaczenia;) ale... Mogę napisać artykuł na portal, na którym jestem zadomowiona z blogiem i artykuły też tam piszę, a raczej opowiadanka jakby...czasem. Więc mogę napisać artykuł, postaram sie wzruszająco jakoś go ugryźć i wtedy dodałabym link z kontem, na które wpłacać kasę można...może coś sie uzbiera. Czekam tylko na informacje z dzisiaj...i z kim się skontaktować w sprawie ewentualnych zdjęć, żeby zobrazować biedne zwierzaki i zniszczenia... No i ewentualnie, czy komuś z was najpierw do wglądu przesłać, zanim opublikowane to tam będzie...bo wiadomo, ja tu od niedawna i tylko z doskoku jakby... W każdym razie to mogę zrobić, tylko czy chcecie.
  24. też już się nie mogę doczekać jakichś informacji...pozytywnych oczywiście. od wczoraj siedzę tu z wami, ale nic nie mówię, bo ja z północy polski...Trzymajcie się dzielnie, jesteście wspaniali.
×
×
  • Create New...