kasia93
Members-
Posts
85 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasia93
-
Kodi, owszem, pojechał do hotelu ze szkoleniowcem, ale w schronisku był dwukrotnie (na spacerze) poddany ocenie behawiorysty. Pani wydała pozytywną opinię. W hotelu będzie kontynuacja jej zaleceń. Kodi już trafił do hotelu. Wyjechał w poniedziałek. Ile wpłynęło po 15 - będzie później rozliczenie - na początku - skromne, ale nie wszystko jeszcze wiem
-
Wszyscy dostali już info na pw, ale jeszcze tutaj - można zacząć już wpłacać zadeklarowane pieniądze na Kodiego. Psiak na dniach wyjeżdża do hotelu do Pana Marka do Bogatyni. Koszt transportu i zakwaterowania kierowców wyniesie ok. 700zł. Zostanie zawieziony przez pracownika schroniska, który szczególnie pokochał Kodiego, oraz dwie wolontariuszki AFNu.
-
[quote name='natalia_aa']Jeśli można spytać, czym objawia się lęk przed smyczą i obrożą? Jak reaguje na wejście człowieka do kojca (bez trzymania w ręku smyczy i obroży), bo mniemam, że jest to w schronisku robione?[/QUOTE] Wycofuje się. albo chowa do budy. Jeżeli chodzi o wchodzenie do bosku, to my jako wolontariusze tego nie robimy. Nie pozwolą nam. Jedynie pracownicy. Wątpię, żeby zostały nam udzielone na ten temat informacje (trzeba byłoby zagłębić się w stosunki wolontariusze - kierownictwo schroniska i pracownicy w Ostródzie, ale to nie ten temat). Zapytam.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Minął następny tydzień, czy Kodi został wyprowadzony z kojca? Jak się zachowuje.[/QUOTE] Nie, Kodi nie wyszedł z kojca. On się naprawdę boi. Ma uraz do smyczy i kagańca. W tym przecież został przywieziony do schroniska. Najpierw założyli mu TO, potem zamknęli do klatki, a teraz pan nie wraca. Wiem, wiem... Wam się wydaje, że "taki" pies nie powinien czuć strachu przed niczym, podejść z merdającym ogonem do perspektywy założenia kagańca, a ponadto jeszcze wiedzieć, co było złego w tym, co zrobił i wiedzieć dlaczego siedzi teraz w klatce i dlaczego nie ma przy nim pana, któremu ufał i w ogóle poskładać sobie logicznie całą tą sytuację. Jak Kodi wyjdzie na spacer, napiszę. Cały czas szukamy DOBREGO behawiorysty, który ewentualnie podpowie, jak psa wyprowadzić z boksu. Oprócz Kodiego w schronie mamy też inne psy, które się boją smyczy. Kodi to nie żaden wyjątek.
-
[B]- Zależy od nas, co się z psem stanie, konkretnie od pieniędzy na hotel - Kodi bez pobytu w hotelu (pobyt w hotelu nie jest adopcją) nie zostanie wydany do adopcji; "prawnie" nie ma przeszkód, aby pies wyjechał do hotelu - Opinie fachowców (poza wetem powiatowym) nie było; lekarz stwierdził na podstawie obserwacji - Do hotelu ma iść okresowo (niewykluczony jest pobyt kilkuletni), jednak szkoleniowiec musi stwierdzić, że pies nada się do adopcji, jeżeli nie będzie się nadawał, zostanie tam uśpiony - Nie został wyprowadzony na spacer; boi się się smyczy i kagańca, są nadal próby, jednak ja nie jestem tam codziennie i nie mam kontaktu telefonicznego z kierowniczką - Przy podejściu do boksu, Kodi szczeka i merda ogonem - nie jest to eksplozja radości (podobno w psim języku to oznacza niepewność); jest karmiony i ma czysto - pracownicy wchodzą do boksu - była brana pod uwagę możliwość porozmawiania na temat Kodiego z behawiorystką z okolic Ostródy na miejscu, jednak ona odpadła; szukamy innego, który zgodzi się przyjechać do Ostródy - Kodi jeszcze żyje [/B]mam skończone 18 lat
-
Jeżeli chodzi o wyprowadzenie Kodiego na spacer, przestraszył się smyczy i kagańca w tej trudnej dla niego sytuacji, bo jest zamknięty w boksie, nie wie co się stało i dlaczego nikt po niego nie wraca. Będzie kolejna próba. Tak, 93 to mój rok urodzenia. Do Pani Veith-Karbowskiej miał zostać wykonany telefon (może już został). Takie info otrzymałam. Co ja mam teraz pisać o transporcie, skoro nie ma pełnej sumy na wyciągnięcie psa ze schronu? Jakiego echa chcesz, Ania+Milva i Ulver? Mamy kontakt z Ajlli, ale póki co nie mamy za co opłacić ewetualnie przetrasportowanego psa... Potrzebne są deklaracje NA HOTEL. Pani Veith-Karbowska pisała, że nie może do siebie przyjąć Kodiego. Może się tylko z nami spotkać. i na pewno z tego skorzystamy.,. A jeżeli chodzi o psy z agresywną łatką, to i owszem, wychodzi z nami suczka, dwa psy, szykujemy się na kolejnego.
-
Całość, czyli miałam na myśli te 400 zł. To jest najważniejsze, żeby, jak już będzie miał pojechać do tego hotelu, to były na to pieniądze. Transport BYĆ MOŻE uda się rozłożyć na raty, zapłacić w późniejszym terminie. Deklaracje na hotel to są te najbardziej potrzebne. Co do behawiorystki z okolic O-dy, to dziewczyny miały do niej dzwonić. Póki co nic więcej nie wiem. Jeżeli chodzi o transpoert, to na pewno napiszę na transportowym , ale póki co to te 160 zł, to bądź co bądź, duża suma.
-
Nr konta jest na pierwszej stronie w pierwszym poście. Na dniach Kodi powinien pójść na spacer w kagańcu (który ma dopiero zostać zakupiony) póki co. Będzie można stwierdzić dokładniej jak się zachowuje. Barkelona - twoja deklaracja jest stała, czy jednorazowa? Martens - serio wysyłałam jak leci - nie miałam czasu na kojarzenie osób... To nie była bezczelność. Korzystniejszej oferty transportu jeszcze nie znaleźliśmy. Barkelona, anula42 - dziękuję