Jump to content
Dogomania

myszorek

Members
  • Posts

    209
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by myszorek

  1. Zaraz mnie objadą za następny post:(Miałam taką sunię.Wymiotowała robalami i w koopolach było ich mnóstwo.Po advocate wyszły wszystkie i potem już było ok.Był podawany 2 razy.
  2. Zapytaj weta o advocate!może będzie efekt
  3. Co zrobić?!Przede wszystkim nie obarczać dziecka wyłączną opieka nad zwierzakiem.Zajmować się nim i pokazywać dziecku jak to robić bez względu na to jakie to zwierzątko.Jak sami nie lubimy zwierząt nie bierzmy ich dla dzieci.To nie są żywe zabawki.Uświadamiać dziecku,że ono czuje ból,cierpienie,żal tak samo jak my.Że potrzebuje czasu na wypoczynek i nie jest na każde zawołanie dziecka.Tak byłam wychowana i tak wychowywałam swoje dziecko.Zaprocentowało!Dziś dorosłe przywiozło mi do domu wyrzuconego,wycieńczonego psiaka.Jesteśmy razem do dziś i jest naszą miłością.Zapytacie dlaczego jest u mnie?Bo on nie ma czasu się nim zajmować a wie,że tak być nie może. A ja cieszę się,że nie zapomniał o potrzebach zwierzaka.
  4. Moja dziewczyna ma na imię Piękna:lol:Po znalezieniu jej w zimie w lesie miała być tylko wyleczona,odchowana i oddana w dobre ręce.Nie nadawałam jej imienia,żeby się nie przywiązywać.Ponieważ leczenie się przeciągało jakoś trzeba było do psiny mówić i mówiłam-chodź piękna,masz piękna,nie wolno piękna itd.Po 4 miesiącach już nie było opcji oddania i maleńka została u nas na dożywociu z imieniem,na które od początku wspaniale reaguje.Nie umiem wstawiać fotek na forum ale dowody na to,że jest piękna są u nas na garnuszku jako zosi52.Pozdrawiamy Piękna i Zosia:bye:
  5. Nie przebrnęłam całego wątku ale czy nie wydaje się Wam,że maluch ma coś z goldena albo setera ze spanielem?Kibicuję mu po cichu ale mam sama w domu przygarniętą,10 letnią absolutna panią domu i nie mogę jej na stare lata fundować stresów.Dość ich miała.Może by go ogłosić na goldenkach lub seterach.Setery-adopcje.com.Z tego co czytam inne psiaki też tam znajdują domki.Jeżeli temat już był to proszę o skasowanie.Pozdrawiam
  6. Hmmm.Nigdy nie grzebię psom w miskach jak jedzą ani tym bardziej ich nie zabieram.Po co?Natomiast często dodaję do michy coś pysznego i widzę podniesione uszyska i merdający ogon.Nasza obecność przy misce powinna się kojarzyć z przyjemnością i wtedy nie ma nieporozumień.O skakaniu psiaków na siebie czytałam gdzieś,że jest to często właśnie zaznaczanie dominacji i należy eliminować.Po prostu przerwać takie zachowanie i zainteresować psy czymś innym-nie smakołykami bo skojarzą czynność z nagrodą i będą powtarzać.
  7. A ja uwielbiam zapach mojej psicy wytarzanej w świeżym śniegu lub czystej,otwartej wodzie i wysuszonej na wietrze i słońcu!!!A to,że przybywa jej siwych włosków na pysiu i nad oczkami dodaje jej tylko dostojności i uroku:lol:Tylko ja chcę mieć kochanego PSA a nie farbowaną lalkę.Pozdrawiam:fadein:
  8. Mam przygarniętą dużą sukę znajdę.Była chora i przede wszystkim zagłodzona.U sąsiadów jest wypieszczona domowa Onka,z którą się przyjaźni i pięknie bawi.Ale punktem zapalnym jest miska!Nawet jak stoi pusta w kuchni Oneczka nie ma prawa do niej podejść:shake:Być może Twoja nowa psina w schronisku musiała pilnować michy i tak jej zostało.Jak ona je pies nie ma prawa podchodzić i ją wąchać bo to może odbierać jako "zamach" na jej miskę.Ja likwiduję miski jak pojawia się nasza sąsiadeczka i na wszelki wypadek chowam zabawki.Sunie bawią się wtedy w najlepsze.Dla niektórych psów po przejściach micha to sprawa "być albo nie być".Spróbuj karmić je osobno i poza wodą likwidować wszystko co kojarzy się z jedzeniem.Wygląda na to ,że troszkę panikujesz.Moja też położyła Onkę na grzbiecie z wściekłym warczeniem ale zębów nie użyła.I nawiązując do rad poprzedniczek nie zostawiła bym psiaków samych razem dopóki nie będzie między nimi całkowitej akceptacji-tzn.wspólne spanie i zabawy.Powodzenia!!!
  9. Musiałam w taki sposób rozstać się z dwoma królisiami i psinką:-(Ale uważam ,że miarą naszego człowieczeństwa jest dać w sytuacji krytycznej odejść bez cierpienia,niż patrzyć na odchodzenie w bólu i bez nadziei na lepsze jutro.Wiem jak bardzo to boli ale to my jesteśmy odpowiedzialni za szczęście i godne odejście naszych kochanych malutkich przyjaciół.Jesteś wielka!!!Dałaś Myszce bardzo dużo szczęścia i ciepła i kiedyś tam się spotkacie i Ona Ci podziękuje.Trzymam za Ciebie ale łezka i tak mi popłynęła:-(
  10. [quote name='myszorek']Jeżeli w zeskrobinach nic nie wyjdzie zapytaj o AZS.Oby to nie było to:shake:[/QUOTE]Oczywiście "było":(
  11. Jeżeli w zeskrobinach nic nie wyjdzie zapytaj o AZS.Oby to nie buło to:shake:
  12. Apelujcie jeszcze do posiadaczy ślicznych suczek!Mam od 3 lat sunię wyrzuconą prawdopodobnie z pseudo.Dziś ma koło 10 lat.Mieszkała w zimie 2 miesiące na parkingu w lesie.W domu okazało się,że ma prawie wszystko chore i zaczęliśmy walkę o jej życie.Sunia wyzdrowiała i zaczęło się naciskanie znajomych,rodziny i sąsiadów na jej pokrycie.Usłyszałam,że jestem głupia bo te psiaki rodzą po kilkanaście szczeniaków i będzie kasa.A,że psina cudna to pieski pójdą jak ciepłe bułeczki.Nie znałam wtedy jeszcze dogo ani innych psich for ale w odpowiedzi szybko wysterylizowałam panienkę.Dodam,że ma w uchu tatuaż ale czytelne tylko 2 ostatnie cyfry.Obawiam się jednak,że wielu posiadaczy pięknych suczek ugnie się i rozmnożą swoją piękność nie widząc w tym nic złego.Teraz tłumaczę wszystkim dookoła dlaczego nie powinni dopuszczać swoich ulubienic.Moja śliczna ma dysplazję ze względu na jej wiek nieoperacyjną ale dostaje poza Bonharenem cały zestaw leków wspomagających jej funkcjonowanie i nie cierpi.A co by było gdyby miała szczeniaki?Ile psiego i ludzkiego cierpienia...
  13. Przeżyłam to:(Bądz z nią,przytulaj i całuj.Niech czuje,że ma w Tobie oparcie ale pamiętaj,że ona czuje Twój nastrój.Wbrew sobie spróbuj się cieszyć,że jeszcze jest z Tobą.Niech czuje,że jest dla Ciebie wszystkim.Na żal i rozpacz nie ma lekarstwa...tylko czas.
  14. Podpisana wcześniej
  15. Hodowla Yorków?.Moim zdaniem nie najlepiej trafiłaś.To forum parę ładnych lat temu stworzyli ludzie,którzy chcą pomagać i pomagają pieskom porzuconym,skrzywdzonym,poniewieranym.Jeżeli chcesz pieska nie na wystawy i do rozmnażania,to pełno jest takich w schroniskach.Dla nie hodowcy niczym się nie różnią.Myślę,że ta strona nie służy reklamie renomowanych hodowli,które i tak swoje szczeniaki sprzedadzą.Wystarczy wejść w jakąś przeglądarkę i znajdziesz tam to czego szukasz.I pamiętaj-RASOWY=RODOWODOWY.Pozdrawiam z moją przygarniętą sunią:lol:
  16. Moja psina-duża nie spała z nami do sterylki.Po zabiegu była biedniutka,chorutka i nie radziła sobie w kołnierzu.Spała z nami do zdjęcia szwów.Jak potem można było jej wytłumaczyć,że już jest zdrowa?Tak jej zostało i tylko bardzo często zmieniam pościel.I wiecie co?Uwielbiam przytulić się do ciepłego,mięciutkiego futra i dobrze nam z tym.A jak właściciel zapewnia swojemu psiakowi legowisko i nie chce go w łóżku,to nie widzę w tym nic złego ani nadzwyczajnego!Można bardzo kochać psa i nie spać z nim:)))
  17. Ja mojej suni w okresie sylwestrowo-noworocznym na zlecenie weta podaję hydroxyzynę dla dzieci w syropie(tylko na receptę).Wcześniej jeden raz dostała sedalin forte-lek weterynaryjny.Nie polecam nikomu.Psina nie mogła utrzymać się na łapach,a przerażona była tak samo!.Po hydroxyzynie jest ok ale jak mówiłam podaję tylko raz w roku doraznie.Dawka jest obliczona przez weta na wagę ciała.W Twoim przypadku jest inny problem.Nie ma takich leków,które można podawać psinie stale bez szkody a jak rozumiem chodzi o spacery.Pozostaje Ci długa praca z psinką.Przed podaniem każdego leku tego typu piesek musi być dokładnie przebadany-serduszko,nerki i wątroba!To są leki uzależniające i niebezpieczne tak samo jak u ludzi!!!
  18. Popatrzcie czasem na coś charakterystycznego dla metod Milana.Psy tresowane jego metodami mają oczy wytrzeszczone albo z przerażenia albo z bezsilnej złości.Co dzieje się za drzwiami domów właścicieli po jego wyjściu?Myślicie,że siedzi tam idealnie posłuszny pies,poddany swoim właścicielom????Jeżeli ktoś uważa,że jego brutalna wizyta na zawsze zmieniła psa to nie radzę próbować jego metody.Pies ma uczucia i pamięć!!!!
  19. [quote name='gops']niektore jego metody rzeczywsice przerazaja ale jest zawsze napisane aby samemu tego nie stosowac kilka jego metod pomoglo mi z moja suka min. kopanie lekki psa jak sie nakreca za mocno, dla was to przemoc dla mnie rozwiazanie problemu jak suka chce zjesc innego psa takie kopniecie z tylu(lekkie) ja dekoncetruje wtedy mozna odwrocic uwage psa , bardzo fajna metoda ja sama bym na nia nie wpadla pewnie nigdy[/QUOTE] Wybacz ale przeraziłaś mnie!Jak by moja suka chciała zjeść innego psa to chodziła by w kagańcu ale nie kopała bym jej:shake:
  20. [quote name='Bonsai']Otóż to !! Co do uczuć, czy pies ich potrzebuje , to odpowiem - to zależy. To zależy od tego jak rozumieć okazywanie uczuć oraz w pewnym stopniu od konkretnego psa. Zgodzę sie ze stwierdzeniem, że pies nie potrzebuje, by go całowano, mówiono "łi, łi łi najkochańszy pieseczku mój", noszono na rękach. Te zachowania są bardziej dla nas niż dla psa. ;)[/QUOTE] Mojego nie noszę na rękach!Za duży i za ciężki:lol:Ale uwielbia się przytulać do moich kolan jak usiądę a ja lubię tulić ten jego łepek.To jest okazywanie uczuć i nam obojgu tego trzeba:Cool!:
  21. [quote name='evl']Mnie jakoś odstraszyło to, że prawie zadusił miksa husky (wofdoga???) dławikiem, albo jak kazał pani kopać nakręconego miksa BC, żeby nie skakał w górę przed spacerem (sic!) :roll:[/QUOTE] No cóż ale zaba14 nie widzi przemocy w jego metodach:(Duszenie psa łańcuszkiem zaciskowym aż ten padnie na bok to nie jest przemoc???Dla mnie to już jest znęcanie się.Nie znam numerów odcinków,zresztą już nie oglądam.Dla mnie faceta zupełnie nie obchodzą te psy tylko jego sukcesy.Dlaczego szkoła Gałuszki szkoląca pozytywnie nie budzi zainteresowania.Czy dlatego,że nie jest tak nagłośniona i modna?Zaznaczam.że nigdy z nią nie miałam do czynienia tylko korzystałam z porad w necie na innych forach.I nadal nie przyjmuję do wiadomości,że pies nie potrzebuje uczuć.Potrzebuje i to jeszcze jak!
  22. [quote name='Linssi']Nie zauwazylam u niego agresji wobec zwierzat, prob zlamania kogokolwiek lub czegokolwiek :shake: wydaje mi sie, ze on bardziej kieruje sie prawami natury, ze tak to okresle, a nie uczuciami. tak czy inaczej kilka jego metod faktycznie jest skutecznych, bez krzywdzenia psa.[/QUOTE] Jeżeli nie mam się kierować uczuciami w stosunku do mojego psa TO PO CO MI PIES?Dla mnie to nie jest istota nad którą mogę dominować i rządzić nią.Nie mam takiej potrzeby.Mój pies okazuje mi uczucia i ja jemu też i chyba to jest sens posiadania psa!!!
  23. Oglądałam kilka razy filmy z Milanem.Nigdy(!)nie zgodzę się z jego metodami.To jest droga na skróty.Psa dominować,przyciskać do ziemi,rzucać nim o podłogę-czyli dla mnie złamać.Moim zdaniem nie buduje to więzi między psem a właścicielem a jest oparte na strachu i przemocy.Myślę,że obecnym na forum nie chodzi o to,żeby pies się nas bał,tylko żeby zaufał.Jest to dużo dłuższa droga i bardziej wymagająca ale dająca szansę na pełne miłości i zaufania stosunki między panem i psem.Mam przygarniętego, dużego psa po przejściach.Dwa lata trwało nim dał się przekonać,że jest kochany i nic mu nie grozi.Ale jaka teraz to jest miłość!Pełne zaufanie i nieustająca radość z bycia razem.Przekonują mnie metody Jacka Gałuszki z Wesołej Łapki.Czytałam o jego metodach i u nas się sprawdziły.A poza tym trzeba takiego psa kochać,kochać i kochać:)Milan jest bardzo popularny bo ciągle o to zabiega.To jest medialny facet,który kocha siebie,swoje metody a nie psy,z którymi pracuje.Ale to tylko moja opinia.
  24. [quote name='abero']Witam, postanowiłam napisać, żeby złagodzić trochę swoje rozgoryczenie. Kilka dni temu adoptowałam ze schroniska suczkę, przede wszystkim dla jej fantastycznego charakteru, ale też nie uważam, żeby była brzydka. Niesety, osoba z mojej najbliższej rodziny, która nie lubi psów, ciągle krytykuje moją decyzję i dodatkowo się wyzłośliwia. Powiedzaiła np., że ten pies to taka mieszanka, że nie da się nawet stwordzić jakich ras. A Wy jak sądzicie? Czym Ty się przejmujesz dziewczyno!!!Przecież sama widzisz co masz.Piękną sunię ze ślicznym pycholem i bursztynowymi oczkami.Jak jeszcze ma dobry charakter to tylko kochać i kochać:multi:Przecież pieska ma się nie do wyglądania tylko do kochania.Ona Ci to odda w dwójnasób:lol:
  25. Polityką nie zajmuję się wcale ale na ludzi mordujących zwierzęta dla przyjemności na pewno nie zagłosuję!!!
×
×
  • Create New...