Bolonczyk11
Members-
Posts
109 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bolonczyk11
-
on to by sie nadawal do ludzi ktorzy nie maja psa w podworku chociaz jak obserwuje kolezanka to wcale nie jest zazdrosny o psy bo oni maja na podworku juz swojego psiaka i nawet ponoc kilka razy ze soba spaly bo im bylo cieplej no ale teraz jakas sunia na wsi ma cieczke i sie troche o nia pogryzly.:evil_lol:
-
dzisiaj zdam relacje na świerzo z sytuacji benka .Oficjalnie juz benek śpi w stodole mojej kolezanki i zaczyna sie juz powoli przyzwyczajac do jej rodziny a mianowicie za jej mężem chodzi po podwórku i już nie ucieka tak na ich widok a jeszcze kilka dni temu to tylko jadł i uciekal zeby go nie głaskac przypadkiem.Bardzo lubi jej syna 6 latka i on to go normalnie juz glaszcze i jej mąż też.Jest bardzo dobrym stróżem podwórka bo biegnie do bramy i szczeka i obcy już nie wejdą ale raczej z tego co zaobserwowała rodzinka to nie mam w sobie agresji.Na początku troche warczał na nich jak go chcieli glaskac ale teraz juz nie warczy i nawet zaczyna pchac sie do domu.
-
jutro kupie jej troche korpusow i kasze zeby miala go czym karmic.Nawet nie wiedzialam ze ona ma takie super podejscie do psów.Powiedziala mi że bedzie go oswajac etapami zeby go nie zrazic bo juz kilka psow przybled w swoim zyciu tak oswoila i sie udalo ale tu nie bedzie tak latwo bo on juz krazy po wsi prawie miesiac i ludzie go ciagle przeganiali.
-
wlasnie jestem po rozmowie z kolezanka co karmi benka i mowi ze pies na 100 procent śpi u niej w stodole i ona go karmi ichce jakos go przekonac ze czlowiek mu krzywdy nie zrobi ale to powolny etap.Mowila ze dzisiaj dala mu rosolu w garczku na jej podwórku i polozyla garczek niecale pół metra od swojej nogi i na poczatku nie chcial podejsc ale zaraz potem podszedl i jadl przy niej ale jak zjadl to go chciala poglaskac a on wtedy na nia zawarczal.Ciekawa jestem czy to ze strachu przed dotykiem czlowieka?Ona sama powiedziala ze musi jeszcze kilka dni upłynąć zanim on jej zaufa i da jej sie normalnie poglaskać.Ona nie chce sie śpieszyć żeby go nie wystraszyć bo wtedy to już wogóle do niej nie podejdzie.
-
juz wiem gdzie jest benek a mianowicie przeniosl sie na drugą czesc wsi i tam jak sie okazalo probuje go dokarmiac moja kolezanka ale nie jest to takie proste bo pies juz nie ufa tak ludziom bo wszedzie go przeganiaja z kata w kat.Rozmawialam dzisiaj z ta babeczka z Chrzanowa co go chce zabrac i problem polega tylko na tym ze ta moja kolezanka musi go jakos przekonac do siebie zeby jej zaufal i dal sie zlapac bo jest bardzo nie ufny i wcale mu sie nie dziwie.Od dzisiaj ma zrobic wielka akcje przekupienia psa zeby jej sie nie bal bo wiezcie mi nie jest ufny.Bedzie starala sie zeby go zlapac i uwiazac ale to moze kilka dni potrwac na pewno bo pomimi ze pies jest glodny to wcale z radoscia nie podchodzi do jedzenia jak jest czlowiek blisko bo wcia sie boi ludzi ale obiecala mi ze zrobi wszystko zeby jej zaufal bo wie ze czeka na niego domek.
-
już pisałam na innym wątku że można by było tego owczrka wyciągnąć od tego gościa co go przygarnął.Mam taki pomysl zeby ktos obcy pojechal ze to niby z innej wsi jest i ze sie dowiedzial ze tu maja jego psa.Ze niby sunia jest ze schroniska i jeszcze nie reaguje na swoje imie.Można zabrac dziecko to bedzie bardziej wiarygodne.
-
ja mam taki pomysl żeby ktoś z innej wsi obok pojechał do tego gościa i powiedział że tu jest ponoć jego sunia.Została adoptowana ze schroniska kilka dni temu i po prostu uciekła wiec nie koniecznie musi reagować na swoje imie i można zabrac ze sobą starsze dziecko że niby dzieciak płacze za sunią.Można powiedzieć że ponoć siedziała pod cmentarzem kilka dni i że ją ktoś widział z innej wsi.
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d805d21bef33d2dc.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...bef33d2dc.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ee8fbcb20f7724a.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...b20f7724a.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fa4723be14919be2.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...e14919be2.html[/URL] to jest ten bernardyn u mnie na wsi