-
Posts
1573 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monika.D
-
Przepiękny, czarny Nero znalazł swój dom! Bądź szczęśliwy!
Monika.D replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Witam Nera i Jego Cioteczki! Przybyłam na zaproszenie "Paula95". Po zdjęciach widać, że Nero jest wspaniałym psiakiem i mimo tego zła, którego zdążył już doświadczyć w swoim młodym wieku, nie stracił wiary i chęci do życia. -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Nie chcę marudzić, ale już jest wieczór ... -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Witajcie kochani :) -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
No to ciesze się, że dzień przyjemny :) -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Pokazujemy się :) Jak Wam Aniu minął dzisiaj dzień? -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Dzień Dobry :) -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Aniu myślę, że nawet taki krótki odpoczynek dobrze Ci zrobił. Byłaś już strasznie przemęczona. -
A może Ci Państwo, którzy zabrali Barta, nie chcą narazie ujawniać swojej tożsamości, na wypadek jakby jednak mieli oddać psa (nie chcą, żeby ktoś mówił, że Ci to są tacy i tacy). Może nie chcą odrazu podpisywać umowy - bez lepszego poznania psa. A może nie maja idealnych warunków i boją się, że odbierzecie im Barta. Nie wiem... Tak sobie teraz kombinuję...
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Monika.D replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Aniu mam nadzieję, że jednak wypoczęłaś :) -
Cały czas zapominam, że jej nie ma... Dopiero jak wchodzę do domu i nie wita mnie w drzwiach... Moje chłopaki do tej pory nie bardzo chcą jeść i wieczorami nie mogą znaleźć sobie miejsca, bo zawsze w trójkę chodzili spać na łóżeczko :(
-
Kurcze ale się porobiło! A miałam takie dobre przeczucia co do tych ludzi. Wydaje mi się, że Pan jest w porządku i Pani też chciała Barta, ale jak mąż wyjechał to spanikowała. Wczoraj niestety nic nie mogłam zrobić. Tak jak pisał Wojtuś byłam poza domem. Dobre 50 km od siebie. Wróciłam dosłownie 5 min temu i odrazu weszłam na dogo, żeby zobaczyć co z psiakiem. A poza tym i tak nie miałabym tam jak dojechać, bo nie mam w tej chwili auta. Próbowałam się dodzwonić do znajomej, która mieszka niedaleko Ubyszowa, ale nie odbierała telefonów. Dobrze, że znajomi Pana zaopiekowali się Bartem. Może będzie miał szczęście i Oni okażą się Jego nową rodziną. Trzymam za to mocno kciuki.