Jump to content
Dogomania

Monika.D

Members
  • Posts

    1573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monika.D

  1. Kochani gdyby ktoś miał zbędną smycz i obroże na takiego wielkoludka... :oops:
  2. Dzisiaj sytuacja już całkiem ok. Rodzinka się uspokoiła. Nawet mówią, ze mógłby zostać na stałe jakbyśmy nie mieli już dwóch psów. Taki groźnie wyglądający pies na wsi na podwórku to fajna sprawa. Niestety 3 psów mieć nie możemy. Mąż na początku marudał, a teraz sam wychodzi się z nim pobawić. Szkoda mu go oddawać...
  3. Byłam u labków. Niestety cisza... Eee tam zaklinaczką. Metoda olewania działa w 100%. Doszłam do wniosku, że psy same musza się dogadać - moja interwencja tylko pogorszy sprawę. Pilnuje jedynie, żeby sobie krzywdy nie zrobiły.
  4. O matko! Anita... Gdyby udało się ją doprowadzić do 'porządku', to jestem pewna, że znalazłaby domek.
  5. Monika.D

    Metamorfozy

    Niesamowite metamorfozy. Jakby ktoś podmienił te psiaki :)
  6. Oj kobiety wybaczcie, że nadal nie ma zdjęć, ale w tej chwili to nie mam do nich głowy. A i aparat pożyczyłam. Moja gromadka ma nowego tymczasowicza... Sytuacja się skomplikowała. W ogóle pomieszanie z poplątaniem... Takiego stwora uratowałam przed śmiercią... [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/3627/dsc00129sj.jpg[/IMG] Tutaj można poczytać jego wątek - [url]http://www.dogomania.pl/threads/194567-EMERGENCY-ju%C5%BC-czycha%C5%82-na-niego-HYCEL-schronisko-czy-co-labko-mix-domowy[/url]
  7. Kochanie nie przejmuj się! Masz teraz ważniejsze sprawy na głowie!
  8. Sytuacja delikatnie opanowana :) Rodzinka się już nie złości. Nawet dokarmia tym co zostanie z obiadu... Z wyprowadzeniem moich psów rano dałam rade sama. A bałam się jak nie wiem co, bo Łukasz w pracy. Znalazłam w domu kaganiec po dawnym psie (akurat rozmiar idealny). Labi'emu założyłam kaganiec i puściłam moje stwory. Sama schowałam się w domu i podglądałam przez okno. Psy się powąchały i rozbiegły każdy w inną stronę. Labi jednak zaczepiał je do zabawy. Niestety trochę im to nie szło, ze względu na różnice wzrostowe. Jak Labi chciał łapką zaczepić, to moje psy lądowały przygniecione do ziemi. Polatały sobie tak jakieś pół godzinki. Ale żeby nie było tak fajnie, to musiałam wyjść na drogę kupić chleb. I jak tylko się pokazałam, to każdy pies chciał podejść do mnie na przytulaski... i się zaczęła wojna między nimi. Wrzasnęłam na nie, żeby się odsunęły, bo chcę przejść i poszłam nie zwracając uwagi. Podobnie było jak chciałam wrócić do domu. Labi trochę obtłukł kagańcem moje maluchy, ale nikt nie ucierpiał. Maluchy w domku śpią na kanapie, a Labi leży sobie na tarasie. I w sumie jak na chwilę obecną jest całkiem ok. Moje psiaki wybawię w domu, Labiego na podwórku, a Boss'a u cioteczki. Każdy ma tyle samo mojego czasu i uwagi. Jedynie dla mnie tego czasu brakuje he he A tak poważnie to staram się zbytnio nie rozpieszczać Boss'a i Labie'ego, bo jak się za bardzo rozbrykają to skaczą po człowieku i zębami szczypią. P.S. Labi pochłania dziennie kilogram kaszy zmieszanej z suchą karmą, warzywami i siemieniem lnianym. Oprócz tego wój coś tam mu podrzuci. Apetyt chłopak ma ogromny...
  9. Kojca nie da się zrobić, bo on był z drewna i został całkowicie zniszczony... :-( Teraz trzeba by kupować wszystko od nowa... Ehhh nie wiem co robić... Naprawdę...
  10. No teraz to kiepsko... Z wiadomych powodów... Moja cioteczka daje radę... Ale jak ja przychodzę to Boss chce mnie rozszarpać z radości :)
  11. Narazie jest jak jest. Psiaka na ulice napewno nie wywalę. Ale sytuacja ciężka... Nie mam jak wyprowadzić swoich psów na siku... I Boss szleje z zazdrości za płotem.... Nie mam już czasu na nic, bo jestem rozerwana między 4 psy i dziecko. Nawet nie wspominam o Łukaszu, który mówi, że już wogóle o Nim zapomniałam! Najlepsze jest to, że Łukasz i nawet wój (za którym pies niby nie przepadał wczoraj), zakochali się w tym psiaku. Dostałam oper, że kojec rozebrałam, bo teraz możnaby Labisia w nim zamknąć, żeby moje psiury polatały na dworku. Bosze... oszaleje... Ryczeć mi się chce jak Labi rozkłada się na pleckach, żeby go posmerać... Nie wiem jak te domki tymczasowe oddają te psiaki... Ja na samą myśl mam 'świeczki' w oczach. A jak Boss'a dałam do ciotki wczoraj (gdzie ma raj) to ryczałam całą noc jak dziecko!
  12. Kurcze naprawdę mam problem, bo moje psy są agresywne w stosunku do niego. A jak one się rzucają to on się broni... A jak on się zacznie bronić to moje kurduple zagryzie. Boss'a musiałam 'przerzucić' za płot do ciotki. Wszystkie psy się 'kłócą' o mnie :-( A ogólnie psiak jest cudny, bezproblemowy i przytulaśny. Daje całuski i chce się bawić... Ja się załamę :placz:
  13. [U][B][SIZE="4"]ROZLICZENIE:[/SIZE][/B][/U] W związku z tym, że Anita otworzyła wątek, a kobieta ma mnóstwo na głowie postanowiłam zrobić tutaj rozliczenia białego skarbeczka... [U]Bazarki:[/U] [url=http://www.dogomania.pl/threads/194947-Cegie%C5%82ka-do-cegie%C5%82ki-i-wsp%C3%B3lnie-wybudujemy-mu-domek!-Bazarek-trwa-do-31.10-do-24.00]Nr 1[/url] - 255 zł (wpłynęło) [URL=http://www.dogomania.pl/threads/195473-Do-zamkni%C4%99cia-Isabella-Rosselini-i-bi%C5%BCuteria-na-Labusia-do-10XI-do-godz.20.00]Nr 2[/URL] - 59 zł (wpłynęło 12.11) [url=http://www.dogomania.pl/threads/195847-NA-POMOC-LABIEMU-Do-14.XI-godz.-20.00]Nr 3[/url] - 76 zł (wpłynęło 18.11) [url=http://www.dogomania.pl/threads/195525-Zapobiegamy-rozmna%C5%BCaniu-ZAKO%C5%83CZONY]Nr 4[/url] - 7 zł [U]Deklaracje:[/U] Lolalola - 10 zł (wpłynęło 03.11) Magdalena G. - facebook 30zł (wpłynęło 28.10) Ivv - 105 zł (wpłynęło 27.10) lusiab4 - 20 zł (wpłynęło 25.10) ania_to_ja - 29 zł (wpłynęło 29.10) Zadeklarowane: 515 zł :loveu: Wpłynęło 508 zł :loveu: [SIZE="3"]Bardzo pięknie dziękujemy![/SIZE] [U][B][SIZE="4"]WYDATKI:[/SIZE][/B][/U] Tabletki na odrobaczenie - 3x7 zł = 21 zł Buda + jej transport = 200 zł Karma marki "Lidl" 10 kg * 3 = 75 zł Kostki, mięsko, itp. = 50 zł Kasza jęczmienna = 100 zł Butla gazu (do gotowania jedzenia) = 45 zł Szczepienie + dojazd = 65 zł Obroża i łańcuch = 21 zł Smycz = 24 zł Wydatki razem: 601 zł Pozostało: - 93 zł [CENTER][SIZE="4"]Labiś jest już w swoim stałym cudownym domku :) Wszystkim, którzy nam pomagali bardzo serdecznie dziękujemy![/SIZE][/CENTER]
  14. Kochani na początek jeszcze kilka zdjęć. Niestety słabej jakości, bo pożyczyłam aparat i musiałam robić telefonem. Dzisiaj po południu postaram się zrobić lepsze. [URL=http://img39.imageshack.us/i/dsc00126ez.jpg/][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/2329/dsc00126ez.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img88.imageshack.us/i/dsc00127os.jpg/][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/962/dsc00127os.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img203.imageshack.us/i/dsc00129sj.jpg/][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/3627/dsc00129sj.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img207.imageshack.us/i/dsc00131ge.jpg/][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7687/dsc00131ge.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A sytuacja po nocy wygląda następująco... Psiak spał spokojnie, nie było go słychać. Rano przywitał mnie ogromnym całusem. Niestety moje psiaki go nie akceptują. I jak one reagują agresywnie to Labi (imię robocze) też. I w ten sposób moje psy są uwięzione w domu - jest problem z wyjściem na siku. Dzisiaj zamknęłam go w piwnicy, żeby wypuścić moje psiaki. Skończyło się to wykopaną dziura i zniszczeniem ocieplenia drzwi. Moje psy szalały z jednej strony drzwi - on z drugiej. Innej możliwości rozdzielenia ich nie mam. Ewentualnie garaż. Do innych psów (łagodnych) Labi jest jak anioł - chce się bawić. Sprawdzone na moim Puffy'm (który bez Bastiego też nie reaguje agresywnie) no i na moim tymczasowiczu. Do ludzi też jest łagodny. Jedynie mój wój nie przypadł mu do gustu. Ale myślę, że Labi wyczuł niechęć w stosunku do siebie i dlatego. Wczoraj podszedł do niego okoliczny pijaczek i wytarmosił go na wszystkie strony. Pies nawet nie mrukną. Do dzieci także łagodny - moja córka go głaskała. Kontakt z kotami również sprawdzony. Nie reaguje na nie jeśli koty nie uciekają. No i nie dochodzą do jego jedzenia. Jeśli chodzi o jedzenie nie chce suchej karmy. Wczoraj zjadł kaszę ugotowaną z suchą karmą. Co tu jeszcze napisać... Tak jak pisała Anita w samochodzie był grzeczny - chciał się bawić. Zaufał odrazu. Przychodzi na zawołanie. Na moje oko ma ok. 3 lat. Prawdopodobnie był trzymany w domu, bo się wpycha, żeby go wpuścić. No i nie lubi papierosów :cool3: Podsumowując psiak jest cudny. Taki duży dzieciak do przytulania. Ale w obecnej sytuacji nie może u mnie zostać. :shake:
  15. Wiem, wiem Anitko. Już nad nim pracujemy :)
  16. Mądra dziewczynka :) Wie, że dobre zachowanie należy nagrodzić he he
  17. He he he Fotki świetne - dwa najeżone stworki :)
  18. Malutka co u Ciebie?
  19. O mamuniu... :( A tak fajnie się wszystko zapowiadało... Anita ale masz teraz urwanie głowy...
  20. No jakoś tak nie mogłam mu odmówić zabaw. On wtedy taki szczęśliwy jest. Zresztą Anita jak była to sama z nim szalała he he No a teraz mam za swoje... Przed chwilą wyszłam do niego z kolacyjką to mnie wywalił, bo mi łydki podgryzał. No i właśnie jakby nie było dość, że skacze to zaczyna łapać zębami za ubrania, ręce, nogi... Ehh... Dobrze, ze on taki mądry to szybko go oduczę tego :)
  21. No... troszeczkę ... On tak uwielbia zabawę ...
  22. Muszę powiedzieć, że z Naszego malucha robi się obrońca podwórka - nikt obcy już nie wejdzie :cool3: Chłopak nieźle się już zadomowił i rozbrykał. Moja wina - rozpieściłam go :oops: Mamy problem, bo Boss skacze na Nas ... a mało nie waży ... i wczoraj rozerwał kurtkę mojej cioteczce. Nie mówiąc już o mojej biednej córce, które co chwila ląduje na ziemi. Także na chwilę obecną pracujemy nad nim, żeby oduczyć go skakania po ludziach.
  23. Śliczne foteczki i oczywiście psiunie!
×
×
  • Create New...