Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. Nowym wolontariuszkom i ich pomocom na dowód przypominam, że , zgodnie z regulaminem wolontariatu, wyprowadzamy całe sale na spacery. Nie bierzemy pojedyńczych psów. Nikogo w sumie nie obchodzi regulamin, ale może obejdzie was proszący o spacer,błagalny wzrok psów pozostających w sali.I nadzieja w tych oczach, że one też doczekają się wyjścia. Tamten szczęśliwiec wraca ze spaceru, pachnie pewnie fajnym jedzonkiem, był wygłaskany, miał KONTAKT z człowiekiem, a one nie. Ale czekają, Ale i tak nie pójdą na spacer, bo dzielna wolontariuszka już pognała do innych psów. Dwa przykłady: - W poprzedni weekend- sala Pokerka i spółki-nowa wolontariuszka wzięła swojego owczara a resztę psów wpychała kolanem do boksu, żeby nie uciekły. Po rozmowie obiecała zabierać cała sałę razem. - Albo tzw duża sala ( po lewej od wejścia ). Wspaniałe psy, tulące się do ludzi . Jak powiedziała mi opiekunka tylko jeden wychodzi na spacery z wolontariuszami, pozostałe nie mają takich spacerów, Sa tylko wypuszczane przez opiekunkę na mały wybieg . Na spacery wychodzi tylko Robert, podopieczny dziuniek. A tu pozdrawia Was Karbon z dużej sali I przestań mi tu ciągle dziuniek pisać głupoty, że ja zajmuję sie cała geriatrią i powinnam wszystko wiedzieć. Po raz kolejny mówie-nie, tylko sala 11, balkonik, jak mam czas to 3 i 12. Mam swoje psy na rejonach,które mają spacery raz na tydzień i one przede wszystkim muszą wyjśc na spacer.
  2. Wracając do Ząbka- wierząc w swoją wszechmądrość i wszechmoc zmusilyście dyrektorke, żeby umieścila Ząbka w szpitalu. To nie było takie trudne.Ale oczywiście byłyście pewnie świadome tego, że od początku grudnia wszystkie powypadkowe psy z Warszawy są zwożone do schroniska ( gminy nie miały już pieniędzy na leczenie) i leczenie tych psów było dla lekarzy priorytetem. Mówiąc wprost- nie mieli czasu dla psów ze schroniska. Do momentu a) poinformowania wszystkich o chęci adopcji Ząbka lub b) do momentu nagłego pogorszenia sie zdrowia psiaka, czyli trwało to okolo 2 tygodnie Ząbek nie był ani diagnozowany ani leczony w szpitalu. Czyli to samo co w geriatrii. , Prawie to samo. Tylko jest taka różnica, że OSTATNIE 2 TYGODNIE życia spędził samotny w boksie szpitalnym, a nie w sali geriatrii, gdzie byli ludzie, były spacery, była możliwość wyjścia na wybieg. I to wasza zasługa Panie NIEUSTAJĄCO POUCZAJĄCE WSZYSTKICH.
  3. wpis dziuniek Na stronę Palucha wstawiły Panie Ewa i Ania 4 września mój opis Śmieszka, który poszedł również na fb. Ten opis został zmieniony w listopadzie przez ciebie, nie wiem, jakim prawem te panie to zrobiły, skoro zapewniały mnie o tym, że tego nie wolno robić! Cytuj Chyba upadłaś na głowę, o czym ty mówisz, o jakim opisie, gdzie on jest zmieniony, na stronie Palucha??? Proszę bardzo, opis, niezmieniony od 2011roku: http://www.testowa.p...opcji/011101595 Cytuj Donosy to ja dopiero zacznę pisać, ale myślę, że wystarczy rozmowa z dyrektorką. Jeżeli nie usuniesz swojego opisu Śmieszka i idiotycznego opisu Malca ze strony Palucha, zacznę działać. Cytuj Otóż wpisy lekarskie są wewnętrzną dokumentacją szpitala na Paluchu i nie są do wglądu dla wszystkich. Chcesz, rozmawiaj z lekarzami, proś o wpisy, wypisy, co chcesz. Ja napisałam to, co powiedział mi lekarz i co było napisane na kartach szpitalnych. Niewygodne to może być dla wszystkich, oprócz mnie. Nie działa mi opcja cytowania więc wklejam fragmenty postów Beat2010 ''co to znaczy dodatkowy rtg? to na " nie dodatkowym " nie było tego widać? byl w szpitalu od 23 czy 24 grudnia. Jakie miał zrobione badania ? kiedy były te badania zrobione? jaka była diagnoza i jakie podjęte leczenie?od kiedy było wdrożone leczenie?'' Czyżbyś szykowała dla Ząbka jakiś domek? dlaczego dopiero po jego śmierci jesteś taka zainteresowana? Co do mojego opisu Milka, który przekleiłaś z wydarzenia na fb: rozumiem, że jeśli pies ma wolontariusza, który ogłaszanie psa ogranicza do wizytówki na stronie schroniska to ma po prostu pecha? Tak jak piszesz dalej: ''Wyniki badan Ząbka i każdego psa są nasza własnościa czyli spoleczeństwa, bo z naszych podatków jest opłacane schronisko. Tu nie nic do ukrywania. Bardzo proszę o wstawienie wyników badań i przebiegu leczenia Ząbka na dogomanię. Chyba, że chcesz coś ukryć dziuniek, coś niewygodnego dla Ciebie.'' Z moich podatków jest opłacane schronisko więc mam prawo szukać psom domów na własną rękę, podając numer wolontariusza. Którego to już moja decyzja, i moje podatki. ''Bardzo prosić'' możesz sobie w schronisku, w gabinecie weterynarza, Wanda nic nie musi. wpis pj Miałam się rozpisać ale odpowiedź powinna być krótka i oklepana: ''kończ waść, wstydu oszczędź'' ''nie chcemy takich wolontariuszy na Paluchu'' w czyim imieniu piszesz? nie wchodzilam tu jakiś czas a tu takie fajne wpisy!!!!!! gratulacje!!!!! jestem pod wrażeniem waszych przemyśleń i wpisów
  4. Byłam u staruszków, Anielka zyje swoim życiem, drepcze w kółeczko w ogrodzie. Widze, że to ona zdobyła serce Stefy :). Cały czas na rękach, wycałowana, wygłaskana, Królewna :) Zdjęcia są u Maksia i don Diego.
  5. Chyba dzisiaj Czaruś miał dostać zastrzyk , bo u niego gorzej z chodzeniem :( .- tak wynikało z rozmowy z hotelikiem. Najpierw dopytałam si o Diesla a potem o pozostałe psiaki. Iwna jak będziesz coś wiedziała co tam u chłopaków to może napisz pare słów
  6. Jeżeli ktoś przesłał pieniadze dla chłopakow bardzo proszę o info, będę potwierdzać u Agi czy już są i wpisywać do rozliczeń.
  7. Ralf i Maksio Ralf Wędrownik dawniej Don Diego niechodzący
  8. obiecane zdjęcia sprzed tygodnia Nuka czyli Aniela ze swoją Panią i bez Pani, ona tak kreci się w kółeczko. Wklejam ją tu bo tworzy całośc z chłopakami :) Maks Patrzcie jak on pięknie stoi !!!! to było moje zaskoczenie, wystarczy popatrzeć na zdjęcia sprzed 2 lat ( te z zimy-siedział mu tył) lubi być głaskany ( Kasiu, to dla Ciebie specjalnie :) ) ..... tu tyłeczek w dól, ale chyba usiłował naprawdę usiąść
  9. zdjęc nie mam, ale wiadomości, w boksie z psami i sukami bez problemów, jest nieco lękliwy w pierwszym kontakcie z nowymi ludzmi. Potem sie rozkręca. Lękliwy ale nic z agresji, tylko jest na dystans.
  10. zaglądam dobrze, że jakoś przetrwał Nowy Rok :(
  11. bo im się wszystko wybacza :) za urodę
  12. zajrzałam w Nowy Roku :) pozdrawiam wszystkie koty, nawet te spod łóżka
  13. Wysłalam wątek do jeszcze jednej wolontariuszki chłopaków ( przed Agnieszką :) ), Kasiu, mogę napisać, że popłakałaś się ze szczęscia? napisałam :) Od Kasi chłopaki maja 30zł miesiecznie, jak bezie dobry miesiąc to 40zl, zapisuję 30zł , wielkie dzięki. Kolejne odwiedziny będą wspolne. Każda z nas teskni zaswoimi podopiecznymi.
  14. Dieselek na niezłym plusie, i dobrze :) jeszcze nie kupiłam puszek na grudzień :( i styczeń, wisze w hoteliku, a nadwyżkę finansową skrzętnie zbieramy-bo na wiosnę kastracja :(
  15. Teraz pora na domek dla niego-zdiagnozowany, podleczony, nich idzie do ludzi :) Nowe wplaty-zwrot od Przytul Psa za karmę, wielkie dzięki, stałe od Lara i Halina , bardzo dziękujemy
  16. dziękuję bardzo. Teraz nie bywam w okolicach hoteliku, więc osobiście mi nie przekażę buziaka :(. Kurcze, tęsknię za nim.
  17. Bardzo dziękujemy. Obu bardzo żal,ze tyle czasu nie mieli domu , ale chyba bardziej Maxa, taki fajny pies i tak zmarnowane życie. I wcale ni potrzebował dużo czasu na odblokowanie i zmianę zachowania.
  18. a , tak, to Supełek. Jest teraz w nowym rejonie, w pawilonach, pewnie, żeby nie zmarzł w budzie. Porozmawiał o nim z wolontariuszkami z tego rejonu. Ale dopiero w sb..
  19. malawaszka, widziałam w schronie w nd coś a la mniejszy terier rosyjski, cudo, Nr 515/14 -chyba. Chyba nie da się podciągnąc piod sznupki. znalazłam, tylko przed strzyżeniem http://www.psyzpalucha.pl/images/stories/kw_2014.03.24.pdf
  20. to nie ja, tylko Agnieszka ma podjąc decyzję, uzależnia to od stanu fizycznego Maxa. Jest coraz lepiej, wiec mam nadzieję, że operacja będzie. Szkoda byłby , gdyby operacja była możliwa, nie zrobić wszystkiego , tak na maxa :) To był ich drugi spacer, nawet trzeci, bo jeszcze były wypuszczone do ogródka. To był spacer dodatkowy, bo goście przyjechali :)
  21. w nd dostał ode mnie przysmaki, spacerki , jak zawsze, ze swoją wolontariuszką i jej pomocnikami.
  22. o matko, Dorcia, nawet nie wiem czy takie zaginięcia się gdzieśzgłasza, pewnie nigdzie. dziękuję za stałą :) jesteś niezawodna. BYŁAM wczoraj u nich!!!!!!!!!!!! I wzięłam aparat, żeby porobić zdjęcia, ale.....zamarzł. To mam takie z komórki, wrzucę jak je w wolnej chwili. Psiaki w formie rewelacyjnej, jak na ich wiek i choroby wyniesione ze schronu. Chorób jakby mniej :jumpie: . Była piękna pogoda to i spacer był dłuuuugi, ponad godzinny. Psiaki pięknie szły, bez siadania na tyłeczkach, bez przystanków. A pamiętacie, zabrane jako już niechodzące, szczególnie Ralf. Ralf nawet szedł więcej niż Max, bo wchodził w inne ścieżki na łące i musiał do nas dołączać. Nie chce chodzić na smyczy, więc chodzi luzem. Nawet wystraszył spacerowiczów swoim wyglądem, ale powiedziałam, że to łagodny staruszek, więc jakoś go ominęli. Psiaki, nie dośc, że dobrze chodzą ( nie dostają żadnych lekarstw, wystarczyło , że w domu jest ciepło i sucho, odpoczęły psychicznie, do tego mają przedawkowaną witaminę M jak miłość :loveu: ), to jeszcze przytyły, to juź nie są szkielety ze schronu, mają błyszczącą sierść. Na dowód tego, że Max nie gryzie przy byle dotknięciu ,są zdjęcia z głaskania i przytulania. Reszta wiadomości w kolejnych odcinkach. aaaaa, Aniela, mała staruszka, w ogrodzie kręci się w kóleczko, jak to mają staruszki, ale w domu świetnie orientuje się, które łózeczko najlepsze i ciągle próbuje czy to innego psa nie będzie jeszcze lepsze. A najlepszy kontakt ma z jedzeniem :). Całowana, noszona na rękach- Aniela ma w końcu swój raj.
  23. kolejne wpłaty i wypłat :) przyszty stale od ariete, Magdy S, Hani Szx2, Małgosi M, Małgosi M, Ali K-bardzo Wam dziekuję zaplacilam za hotelik zastyczeń
×
×
  • Create New...