-
Posts
4149 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paulaa.
-
[quote name='Aleksandra95']to trzeba mieć opiekuna ? myślałam że tylko zgoda rodzica. :p[/QUOTE] poniżej 16 lat, tak ;)
-
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=3Ca_1rLJpVE&list=HL1339533772&feature=mh_lolz[/URL] Miała być nauka voulta, narazie zrobiła się z tego nauka wskakiwania na ręce. Filmik sprzed paru dni, teraz wskakuje już z dużo mniejszym zgięciem nogi. Tylko właśnie, co dalej z tym zrobić, żeby pies odbijał się też tylnymi w voulcie ? a nie tylko przednimi jak dotychczas....
-
współczuje, też to ostatnio ćwiczymy i mam mnóstwo siniaków na udach, te moje 13kg robi swoje, więc wyobrażam sobie co masz z etną :D
-
boli mnie od samego patrzenia :D
-
Zależy, jak jest pogoda to i 2 godziny nas potrafią męczyć. :smile: Ale tak na ogół 1,5h więc pewnie skończymy koło 14;30, 15 byłabym dopiero na PM, może troche wcześniej ;)
-
My pewnie wpadniemy, ale dopiero po treningu niestety. ;) A wiadomo o której mniej więcej ?
-
A jak zamówić ciacha ? W komentarzu ? bo się pogubiłam. :D
-
piękne fotki :smile: Illusion jesteś mistrzem definitywnie! :D
-
A my swoją prawdopodobnie niedługo zakupimy, znalazłam w jednej hurtowni w wawie za 35zł, więc cena chyba też w miare :smile: Ciekawa jestem czy pies się tym zainteresuje wgl..
-
[quote name='monika15']Nie ma juz niestety miejsc na IV turnusie, a ja wolałabym żeby na obozie były osoby choć trochę mi znajome (no np. z Dogo) ;) Zresztą muszę jeszcze popracowac z psem nad skupieniem i jego zachowaniem przy innych psach, bo niestety często powracaja zle nawyki. :([/QUOTE] Zawsze możesz jechać na V my będziemy. :smile: Na VI chyba też sporo osób z dogo jedzie z tego co się orientuje. ;) U nas też ze skupieniem extra nie jest, ale po obozie w zeszłym roku, tylko innym, było dużo lepiej, dlatego w tym roku też jedziemy ;)
-
co to za border ? :cool3:
-
specjalistyczny sklep sportowy-czy potrzebny?
paulaa. replied to motyleqq's topic in Sprzęt i akcesoria
A kiedy będziesz zamawiać ażurowe piłki ? Jest jakiś cień nadziei, że uda się je dostać przed obozem (Graf) ? :smile: -
Też myślałam o tych rehabilitacyjnych, ale chyba jeszcze pokombinuje.
-
[URL]https://lh4.googleusercontent.com/-YS2EuVEpUuY/T9Ju1bmEh-I/AAAAAAAAAXk/wfHHw9-_CbQ/s512/P1140764.JPG[/URL] ale słodko mu w kucyku. :loveu: a Dora nakręcona wreszcie, aż miło poptarzeć. :smile:
-
Ja też, ale chyba niestety nie do dostania w PL. :-(
-
Fotki z zoo naprawde rewelacyjne, widać, że coraz lepiej ci idzie praca z nowym sprzętem. :smile:
-
Dobra, zakończmy dyskusje oddawania piłek, bo takie forumowe porady, nie mają zbytnio sensu. Szczególnie w galerii Już ostatni komentarz w tej sprawie. xd Tu nie ma nic do rzeczy czy ja się z nim bawie czy nie, próbowałam mu drugi raz rzucać nie raz i chwalić gdy przynosił to akurat nie nowość, ale znowu uciekał i nie wracał więc to traciło sens U niego najgorszym problemem są zapachy, on leci z piłką w pysku i węszy, tu nawet nie chodzi o to że się nią bawi, wie, że zostanie upięty i chce się jak najwięcej nawęszyć i podsikać , przynajmniej tak to wygląda. Ja nawet nie musze go gonić, ide za nim i czekam aż w końcu sam wypuści piłkę podczas podsikiwania setnego krzaka W każdym razie, za wszystkie rady dziękuje
-
[quote name='wikikoniki']a ja ostatnio usłyszałam o świetnym sposobie na aport :p siadasz w cieniu j=kiedy jest mega słońca, rzucasz tam psu a on świetnie przynosi, żeby się schronić :loveu: :lol:[/QUOTE] Hahaha, może i dobry pomysł, tylko czekać na upał. :D [quote name='westie_justa']Wiesz co generalnie, wiem co czujesz :lol: chociaz wydawało mi się że on nie jest takim indywidualistą, bo moja sucz zdecydowanie jest, ale tez lubi przebywać z człowiekiem. Ale także jest psem mysliwskim i wiele razy odchodziłam od zmysłów, jak na spacerze była totalna olewka, taka że siadałam sobie gdzies pod drzewem i normalnie już nie wyrabiałam. Osobiście też już nie wezmę prawdopodobnie teriera, ale z drugiej strony on mnie wiele nauczył, i wiele rzeczy nie jest takich jak bym chciała. No ale da się przywyczaic;) Ale sądzę że Scoob jest bardzo fajnym psem, jest aktywny, i praca może być z nim super, jak ogarniecie posłuszeństwo.[/QUOTE] Oj, jest niestety bardzo niezależny. Może i sporo się przy nim nauczyłam i jeszcze naucze, ale następny pies będzie pewnie jak najmniej samodzielny, chyba tak dla wyrównania. :D Co nie oznacza, że nie jest fajnym psem, ale do niego trzeba naprawde dużo cierpliwości i pracy przewodnika, bo nie jest to łatwy pies... czego niektórzy nie rozumieją. Wiem, bo przed nim miałam wspaniałego szczeniaka mix, który był rewelacyjny od małego i chyba nigdy się nie pogodze z tym, że odszedł... żaden mu nie dorówna , a Scooby już napewno, jak z tamtym nie było problemów nigdy to ze Scoobym od pierwszego dnia.. [quote name='madziulik_13']Nie,nie. U nas to było tak, że jak nie chciała przynieść to ja po prostu nic nie robiłam więc nie działo się nic fajnego wtedy zaczęła puszczać piłkę koło mnie i wtedy następował rzut tą samą piłką, bez wymiany bez szarpania ;)[/QUOTE] Aa rozumiem. On ją zazwyczaj puszcza, ale niestety nie przy mnie... Tylko przy zawąchiwaniu się z nudy, albo przy psie. Ale jutro na treningu porobie eksperymenty chyba [quote name='motyleqq']ale pies Pauli tak nie robi, więc skądś ten problem wynika... to tak naprawdę trudno zrozumieć? ja się wcale nie dziwię, że on nie oddaje piłek. po co ma to robić? świetnie bawi się sam, zabawki należą do niego i tyle[/QUOTE] I tu nie do końca masz racje, bo często Scooby gdy go już totalnie zignoruje przez pare minut, puszcza piłkę i leci wąchać lub do innego psa, wtedy najczęściej właśnie mam szansę mu ją odebrać. Ale nie jest tak że sam bawi się piłką, przynajmniej żadko i wtedy zaczyna ją najczęsciej zakopywać, co też uwielbia robić. Zresztą jeśli chodzi o te zabawki w domu, ja myślałam zawsze, że jak będzie je miał na codzień to mniej będzie na nie nakręcony i będzie je oddawał. Bo jak czasem specjalnie przed ważniejszym treningiem schowam jego ulubioną piłkę na pare dni, to fajnie, jest mega nakręcony, ale o oddawaniu piłki to już wgl nie ma mowy
-
[quote name='madziulik_13']No popatrz mój bordziak ma 1,5 roku i też śmiga za piłką aż miło, mimo że też ma zabawki tak o luzem ;) Paula a próbowałaś kiedyś rzucić mu piłkę i po prostu czekać, nic nie robić? Może u niego by pomogło rzut za rzut a nie przeciąganie ? ( my jak miałyśmy kryzys z piłką to tak właśnie sobie naprawiłyśmy )[/QUOTE] Zależy jaka to piłka. Próbowałam różnych wymian. Jeśli taka sama, to podbiegnie ale i tak tej którą miał w pysku nie wypuści, tylko powącha tamtą i zwieje, albo nawet do niej nie podleci. Jeśli miałby ta gorszą piłkę, a rzuciłabym na wymiane tą lepszą, to owszem tamtą wypuści, ale znowu ucieknie z tą lepszą. O to chodziło, tak ? :smile: Wiecie co, na następnym treningu, pewnie D-force, bo tam mam aparat obiecuje filmik z oddawania piłki Scoobiego, może wtedy będzie łatwiej dostrzec ten problem.. I wtedy zobaczycie jak on się zachowuje gdy go nie gonie. ;)
-
[quote name='westie_justa']Hmmm.. dziwne, on tak jakby starał się Ciebie unikać?[/QUOTE] Nie wiem, on ogólnie do przylep raczej nie należy, jest raczej typem indywidualisty. Niestety. A jak dochodzi do tego jego silny instynkt tropowca, to mamy mieszanke wybuchową na spacerach.. Dlatego obiecałam sobie, że już nigdy więcej psów myśliwskich, to nie na moje nerwy, szczególnie, że ja nie mam zamiaru wykorzystywać jego doskonałego węchu, na odwrót najchętniej bym ten instynkt w nim zabiła, ale to chyba niemożliwe a jak narazie zbieram kase na kastracje, ale to chyba w temacie piłek nam niestety i tak nie pomoże. :D
-
[quote name='Marta_Ares']mój kiedyś łapal tylko za sznurek, ale polecili mi zmienić piłkę na mniejsza i jest lepiej, zdarza się, że złapie za sznurek, ale staram sie sama go poprawiać, zeby za piłkę łapał... Ale jak mówisz ze macie różne piłki to raczej nie w tym tkwi problem[/QUOTE] Też myślałam, że problem tkwi w wielkości piłki i mamy jedną mniejszą którą dorwałam w zoologu, dosyć miękka, ale gdy ja go właśnie poprawiałam, to tracił zainteresowanie zupełnie.. Za to lubi sznurki, na nie nawet troche się przeciąga, ale chyba sznurkiem za daleko nie rzuce :D [quote name='westie_justa']Na pewno niema tak że go się nie da nauczyć oddawania piłek, na wymiane nie działa, ale np na żarcie? i to np surowe mięso, co wątpie by olał, i na spacerze na długiej smyczy/lince rzucic mu pilke na małą odległość i próbować, az przyjdzie i na wyiamne zarcie;) a i jeszcze co do tego odpoczywania od siebie, wiem coś o tym, bo mając takiego a nie innego psa, czyli teriera westa, z którym niedawno doszłam do nawet fajnej wspólpracy, wiem że dobrze robi chociaz 5 dniowa przerwa, bez spacerow, zabawy itd, pozniej biore ją na spacer i jest nakręcona jak nie wiem;)[/QUOTE] Hmm, więc z tym surowym mięsem to było dosyć dziwnie. Bo gdy Ola mu je dawała na treningu to oddawał jej piłki, a gdy ja to miał mnie w nosie, więc nie wiem już co o tym myśleć...
-
[quote name='Soko']Co nie zmienia faktu że Paula poświęca MNÓSTWO czasu Scoobiemu :) może pora po prostu sprawić, by za tym zatęsknił ;) na resztę odpowiadać nie będę :P[/QUOTE] Nie powiedziałabym, że poświęcam dużo czasu psu, bo teraz gdy jestem w LO, w dzień jest ponad 9 godzin sam, a raczej z dziadkami, potem mam mnóstwo lekcji, i dlatego ma tylko 5 min spacery, a w domu nie ćwiczmy nic. Zostają nam tak naprawde tylko treningi agility. Więc nie powiedziałabym, że to za dużo czasu, wręcz odwrotnie dużo za mało, ostatnio nawet nie mam jak ćwiczyć z nim przywoływanie, bo spacery sa praktycznie tylko na koopke i siusiu, na prawdziwym już dawno nie był. :roll: Ale chce to nadrobić w wakacje, może wtedy gdy chociaż troche czasu mu poświęce, to i nasz kontakt się polepszy, narazie zszedł na drugi plan niestety, ale szkoła jest w tej chwili ważniejsza i widze tego efekty. [quote name='Marta_Ares']u nas na treningach radzą żeby psa zostawiać przypiętego samego, albo w klatce, żeby pózniej lepiej chciał pracować, a nie chodzić z nim cały czas. Paula czy próbowałaś z miękkimi piłkami na sznurku? bo te dostępne w zoologach są przeważnie strasznie twarde (moj nawet nie spojrzy na nie) Jakie piłki lubi Scooby?? nie da rady przyczepić do nich jakoś sznurka żeby na koniec przebiegu dawać mu na sznurku i pilnować zeby nie uciekł z nią[/QUOTE] Ja nie chodze z nim. Ma przebieg, i zostawiam go przypiętego, oczywiście gdy już uda mi się go złapać... Mamy chyba z 5 różnych piłek na sznurku, jedne mega twarde, inne fajne, miękkie, ale dla niego zabawą jest jedynie memłanie tych sznurków, on się po prostu nie lubi przeciągać, a taki jest chyba cel piłek na sznurku ? Gdy nimi macham patrzy na mnie jak na wariatke, albo złapie za sznurek i zaraz puszcza, ale jak już zainteresowany jest tylko sznurkiem chyba tylko tenisowych na sznurku nie mamy, nie widziałam sensu, bo tej na szarpaku nawet nie zauważał
-
[quote name='motyleqq']ale ja widzę, bo mam porównanie z klubem, w którym nikt nie pomagałby Ci psuć psa. ale to Twoja decyzja. skoro do Ciebie nie podchodzi, to coś jest nie tak. dobry klub pomógłby Ci to zmienić, bo agility jest sportem polegającym na dobrej relacji z właścicielem[/QUOTE] no okej, to jest twoje zdanie. zresztą pierwszego meila pisałam właśnie do freexy gdy chciałam zmienić klub, bo najbliżej, odpisali mi, że nie ma miejsc. to już chyba nie moja wina, a 2 raz klubu już raczej nie chce zmieniać
-
[quote name='motyleqq']ale uważam, że ten klub tylko Wam szkodzi, a to znacznie gorzej niż klub który Wam nie pomoże. w tym momencie po prostu akceptujesz to, że Scooby ma problemy, a nawet je pogłębiasz, np pozwalając mu nie oddawać piłki. trudno mi powiedzieć, dlaczego Wasza relacja tak wygląda... nie umiem tego ocenić, nie znam się na tym wystarczająco. nawet mnie to dziwi, że tak jest, bo ja też spędzam z Etną dużo czasu, szkolę ją i dość często krzyczę ;) a mimo to nie mam nic do zarzucenia naszej relacji...[/QUOTE] Ja nie widze, żeby nam szkodził, przynajmniej w żadnym innym klubie nie widziałam innego podejścia do naszego problemu, więc nie sądze, żeby coś zmieniła następna zmiana, których zresztą już mamy dość. W D-force próbowałam go nie gonić, bo tam jesteśmy sami w grupie i tak nie zależy na czasie, ale chyba nawet Ola może potwierdzić, że on sam do mnie nie podejdzie... moge czekać tam cały dzień.. już nawet do niej wolał podejść, czy do prawie obcej weroniki a do mnie nie... :D
-
klub, raczej nie pomoże mi na behawioralne problemy mojego psa. bo tu nie chodzi w sumie tylko o piłki, tu chodzi o jego ogólnie posłuszeństwo mam wrażenie, ostatnio znowu mamy problemy na samo przychodzenie na zawołanie.. trzeba powrócić do smaków na spacerach. ja się bałam że to mnie wyrzucą za te wieczne problemy z moim psem... jak mam to zmienić ? mam mu pozwalać na wszystko ? spędzam z nim najwięcej czasu, karmie, bawie się, trenuje.... nie wiem co jeszcze moge zrobić, żeby nie być na ostatnim miejscu. wgl mam wrażenie że on woli mężczyzn. chociaż fakt, jak ściągnie po raz setny kotlet ze stołu to właśnie ja na niego krzycze, ale nie umiem inaczej..