Jump to content
Dogomania

engelina_88

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by engelina_88

  1. Widziałam w Media Markt, ale też mi się biedny wydawał. Chciałabym coś bardziej wyczerpującego. Nawet jeżeli ma to być mniej ras a dokładniej opisane.
  2. [quote name='Reno2001']Fajna dyskusja. Zupełnie jak na temat, które święto jest ważniejsze-Boże Narodzenie, czy Wielkanoc? (...) Szczerze, dla mnie czcza dyskusja. [/QUOTE] Oj mylisz się :) Założyłam ten wątek i śledzę go od początku do końca. Nie mam możliwości oglądać programu Milana, dlatego cenna jest dla mnie każda opinia na temat jego książki. Z zakupu rezygnuję na razie, ale poprzez tą rozmowę dowiedziałam się sporo i jestem za to wdzięczna dyskutującym. Choć robiło się nieprzjemnie uważam, ze wymiana argumentów na poziomie zarówno ze strony zwolenników jak i przeciwników metod Cesara Milana. To, ze ktoś nie zabiera głosu w dyskusji nie znaczy, że w niej nie uczestniczy, a ponieważ dzięki temu temat się rozwinął, myślę, że jeszcze nie jedna osoba na nim skorzysta. Jeśli chodzi o tą całą medialną zadymkę- to jakkolwiek komercyjna by nie była- jest potrzebna! Zwłaszcza, w Polsce, gdzie świadomość posiadania psa jest na takim a nie innym poziomie. Być może w ten sposób wzrośnie popularność na świadome i odpowiedzialne posiadanie (wolę słowo opiekę) psa.
  3. Ale mitem jest to, że koty są samotnikami. To bardzo towarzyskie zwierzątka, dlatego jeśli mają zostawać same w domu, to lepiej, żeby były dwa. Nie każde zaprzyjażniają się ze sobą, ale łatwiej im znieść długie godziny samotności. U mnie w domu na początku był pies- wtedy byłam zwolenniczką psów. Potem (po prawie 20 latach, jak już psa nie było) pojawiły się koty- zmieniłam zdanie i stałam się zwolenniczką kotów. Teraz mam psa i 4 koty i gdyby miała z czegoś zrezygnować... najchętniej zrezygnowałabym z ludzi ;)
  4. Przyglądam się tej dyskusji od pewnego momentu i postanowiłam nie zabierać głosu... ale zabiorę :diabloti: Psiarzem jestem mało doświadczonym, chociaż uważam, że mój pies do "najprostszych" nie należy. Jednak, co mnie boli w tej dyskusji to za dużo uogólnień. Niby wiadomo, że do każdej sytuacji trzeba podejść indywidualnie, ale z łatwością przychodzi niektórym klasyfikowanie psów na agresywne i nieagresywne. [B]Corrida[/B] bardzo podoba mi się Twoje podejście: zapobieganie, aby uchronić własnego psa i jego potencjalną ofiarę. Ale nie wszystkim sytuacjom jesteśmy w stanie zapobiec. Każda jest inna, tak jak każdy pies jest inny, każdy opiekun psa jest inny, przeszłość obu z nich jest inna, inne doświadczenia, nawyki, okoliczności zdarzenia (tu by można wymienić jeszcze wiele wiele innych inności). Za dużo tego aby, jednoznacznie stwierdzić, że ten pies jest zły, a ten dobry: ten w kaganiec, ten na smycz a ten nie. I tego w tej dyskusji nie rozumiem...
  5. engelina_88

    Sól zimą

    U nas na szczęście podobnie jak u Ewy&Duffela są do dyspozycji pola, zaśnieżony na maksa plac, nawet drogi dojazdowej u nas się nie odśnieża, ale przynajmniej soli nie ma. Jeśli jednak mieszkałabym bliżej cywilizacji i zasolonych chdników pewnie zainwestowałabym w buciki. To chyba nie duży wydatek? Swoja drogą mój urodzony zeszłej zimy pies dostaje szału na widok śniegu! Z radości oczywiście. Lata jak opętana, tarza się w zaspach, węszy pod śniegiem... Spacer to sama przyjemność :D
  6. Tylko po co kupować poradnik, jeśli samemu nie można wcielić w życie porad w nim zawartych? Mimo to strasznie jestem ciekawa co ten facet pokazuje w programie. Nie widziałam ani jednego odcinka :/ Nie można gdzieś obejrzeć onlajn?
  7. [quote name='nija']nie chce za bardzo na posłanku :P (...)w i coś czuję,że będzie ze mną spała. [/QUOTE] To akurat było do przewidzenia ;) Strasznie się cieszę, że wszystko się udało i zazdroszczę, że masz przy sobie tylu dogomaniaków chętnych na wspólne spacerki :lol: Czekam na zdjęcia.
  8. Dokładnie. U mnie w całym mieście nie ma ani jednego pojemnika na psie kupy, są całe trzy wiecznie puste takie puszki na woreczki, i poza centrum czasem nawet nie ma zwykłego kosza na śmieci w promieniu kilku kilometrów :/ Mam to szczęście i na tyle nauczonego psa, że załatwia się zaraz po wyjściu z domu, praktycznie w polu, gdzie nie chodzi absolutnie nikt, więc potem spokojnie możemy iść na miasto, bez obaw. Mimo to zawsze mam przy sobie woreczki.
  9. Popieram przeniesienie dyskusji :)
  10. Nie wiem o jakich "odpadach niebezpiecznych" piszesz, pomijając te, które ja miałam na myśli, ale mniejsza z tym. Nawet jeśli powinno być tak jak piszesz, to tak nie jest. A dopóki tak nie jest, to w rękach właścicieli psów jest to, aby pozostawić po swoim psie porządek w miarę swoich możliwości. A to ciekawe rozumowanie. Idąc tym tropem: lepiej zostawiać po sobie gnój, aby czasem nikt sobie nie pomyślał, że jest czysto? U mnie w mieście do niedawno nawet chodzenie po trawnikach w parku było zabronione i karane mandatem. Teraz gdy zakaz zdjęto, wszyscy chętnie korzystają z możliowści zabawy czy odpoczynku na trawie. Kup nie ma, ale raczej każdy zdaje sobie sprawę, że kiedyś mogła tam być. Myślę, że ludzie nie są tak głupi za jakich ich, mam wrażenie, uważasz i zdają sobie sprawę, że nie żyją w sterylnych warunkach. Nie każdy dzieciak od razu będzie wylizywał sobie palce w piaskownicy, a nawet jeśli to, w całej swojej obrzydliwości, to nie zabija. Idąc dalej tym tokiem myślenia: a co jeżeli na placu zabaw nasra np wiewórka? Przecież taka wiewiórka może mieć w sobie o wiele więcej różnych problemowych spraw niż zadbany, szczepiony, kontrolowany przez weterynarza pies, nieprawdaż? Mało tego: po niej nikt nie posprząta. Czy wtedy ludzie powinni pozamykać się w klatkach, aby uniknąć wszelkiego kontaktu z bakteriami? Fakt, że ludzie będą unikać obsranych miejsc. Tylko czy nie będzie za dużo takich miejsc, gdy wszyscy pójdą twoim sladem i pozostawią kupy swoich psów tam gdzie powstały... tak ku przestrodze. Tylko, że nie zawsze jest taki wybór. Ja mieszkam praktycznie w szczerym polu, ale jeszcze niedawno mieszkałam w środku miasta, gdzie blok przy bloku, a więc i okno przy oknie. Ciesz się, ale jednocześnie zastanów, czy chciałbyś być na miejscu evl i nie posprzątać, albo na miejscu tych, którzy wyglądając przez okno widzą wielkie G.
  11. Odpady szpitalne to zwykle toksyny, które bezpośrednio zagrażają środowisku. Trochę co innego. Z dwojga złego: lepsza psia kupa w zwykłym śmietniku niż na chodniku lub na trawniku. Nawet nie czuję, że rymuję.
  12. Przeczytałam komentarze. Jak dla mnie, żadna niechęć, żadna psia kupa na chodniku nie usprawiedliwia takiej nienawiści w stosunku do psów. A już na pewno nie morderstwa. Ciekawi mnie skąd biorą się tacy ludzie i nawet zaskoczona jestem, że jest ich taka ilość :/ Szczerze mówiąc, to ja nie znam nikogo, kto byłby w stanie skrzywdzić zwierzę (choć znam parę osób, które deklarują niechęć do psów). Jeżeli ktoś potrafi zabić zwierzę, to niedługo równie łatwo może mu pójść zaqbicie człowieka. To jest brak szacunku do życia, czyli zwykła patologia. Nie jestem z Lublina, ale temat śledzę.
  13. Nic nic na szczęscie- może zle to ujęłam: na moich oczach niemal potrącił go samochód (ale zdążył uciec). Dowiedziałam się od dwóch dziewczyn (obie psiary, w tym jedna również ze spanielkiem) gdzie ten jegomość mieszka i odprowadziłam pod drzwi. Całą noc o nim myślałam i jak go jeszcze raz tam zobaczę... to nie wiem co!
  14. EH... szkoda gadać. Przy okazji zapraszam na wątek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196147-Przystojniaki-z-Kalisza-pilnie-szukamy-DS!"]kaliskich kocurków[/URL] A żeby tak gwałtownego offtopu nie robić, to opowiem, ze wczoraj pewien błąkający się cocker spaniel pomógł mi podjąć decyzję. No cudowny był, tylko szkoda, ze bez pancia :( Niemal na moich oczach samochód go potrącił. Już go prawie do swojego auta pakowałam, ale sumienie mnie ruszyło i do domu zaprowadziłam.
  15. Niekoniecznie ktoś musiał go wyrzucić. Może kicia piwniczo-klatkowa, niczyja, znalazła sobie "ciepły kąt", gdzie ktoś pogłaszcze i nakarmi. W każdym razie malutka nie może tam zostać na zimę. Kurcze szukam i szukam i nic :(
  16. Postaram się coś do jutra nagrać. U mnie co prawda komplet, ale już kombinuję wśród znajomych. Jeśli dałoby się małą (małego?) przywieźć do Kalisza, to może uda mi się zorganizować sterylkę. Tylko co potem...
  17. Mój boże wygląda identycznie jak moja Lena :( Po śnupce widać, ze kocica ;) Niestety właśnie dziś przyjechał do mnie inny tymczas. Czy ewentualny dowóz do Kalisza wchodzi w grę?
  18. [quote name='Balbina12']yyyy...york?[/QUOTE] Czekałam na to :) Do opisu pasuje elegancko. Ale chyba jednak pomyślę o czymś większym. Sprawa wygląda tak, ze dawno dawno temu wymarzył mi się nowofunland. To jest mój ideał psa, jednak rozsądek nie pozwala mi na zakup takiego olbrzyma niestety :( Szukam więc czegoś podobnego, nieco mniejszego. Maluszki rozważałam, bo uważam, że są naprawdę urocze, jednak po przemyśleniu stwierdzam, ze nie są dla mnie. Ale dzięki za odpowiedź, bo nie ukrywam, że za tydzień może mi się odmienić ;)
  19. Bonsai, cieszę się, że pojawiła się jakaś krytyczna opinia ;) Victorię oczywiście znam, książkę przeczytałam, program oglądam. Jednak po każdym kolejnym odcinku czuję co raz większy niedosyt. Dlatego chciałabym znaleźć coś do porównania.
  20. 10 znaków w zdublowanym poście
  21. Ok dzięki :) Niestety mam tylko Nat Geo Wild, a tam nie ma programu o psach :/ Książkę pewnie zakupię :) O gościu dużo słyszałam, a nigdy nie miałam okazji dowiedzieć się co tak naprawdę ma do powiedzenia. Zobaczmy zatem :)
  22. Ma ktoś? Może ktoś coś napisać? Ja tam gościa nie znam niestety, dlatego nie wiem czy warto kupić, czy nie.
  23. [B]Ines[/B] dzięki :) Miałam już jamnika, co prawda krótkowłosego i z pseudo niestety, ale charakterek miał :) Cudne psiaki.
  24. Właśnie zobaczyłam zdjęcia z zoo w innym temacie ;) Faktycznie mój chłop stwierdził, że Lila to duża Bajka a Ganja (to york, prawda?) to mała Bajka ;) Śliczne śnupy.
  25. Moje gratulacje ;D Jak dobrze, że wszystko się ułożyło! Czekam na foteczki :) Pozdrowienia dla was!
×
×
  • Create New...