Niestety-nie;(
Wiem, że od razu nasuwa się pytanie: "dlaczego"?
Ale odpowiedź jest prosta- brak tych cholernych pieniędzy, które ponoć szczęścia nie dają;-(((
W ciągu 2 dni musieliśmy uzbierać pierwsze 250zł, wcześniej konsultowałam ją u trzech Wetów, z których jeden wystawił mi rachunek za konsultację, dodatkowo wykupiłam antybiotyk, i dojeżdżam do niej w dwie strony 30km i drugie tyle odwożąc ją;( no a benzyna też kosztuje;-(
Tak sobie myślę, że nawet gdyby ten guz poszedł do badania histopatologicznego (nawet nie wiem ile to by kosztowało), i nie daj Boże okazałoby się, że potrzebna jest chemioterapia, to znowu pojawiłby się problem finansowy oraz to, że trzeba byłoby sunię wozić na chemię, a to jest też czas i ta cholerna kasa;(((
Ja mam to szczęście, że mam nienormowany czas pracy, dlatego mogę sobie pozwolić na opiekę nad Dorą do południa, jednak nie mogę też przeginać;(
Dora też nie jest młoda- wczoraj dowiedziałam się, że jest u właścicieli 8 lat, jednak wzięli ją dorosłą, więc ma minimum 9 lat- i obawiam się, że ta ewentualna chemia mogłaby ją dobić;(((