Jump to content
Dogomania

mama blanki

Members
  • Posts

    977
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mama blanki

  1. [quote name='Enigma79'][INDENT][COLOR=red]Dziewczyny - czy któraś z Was mogłaby przeprowadzić wizytę przedadopcyjną na GUMIEŃCACH ???[/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=#ff0000]Dostałam PW od "józwa" :[/COLOR] hej bardzo potrzebuje kogos do wizyty przedadopcyjnej(najlepiej doswiadczonego) w szczecinie na ul.hrubieszowskiej dla mojego tymczasa [URL="http://www.dogomania.pl/threads/2097...-mile-widziana"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2097...-mile-widziana[/COLOR][/URL]... moze moglabys pomoc? a jesli nie to moze kogos zapytasz/polecisz? nie znam wielu osob na dogo a z okolic szczecina tym bardziej [/INDENT][/QUOTE] link się nie otwiera;( ja mieszkam na gumieńcach, w okolicach Hrubieszowskiej- jeśli ktoś się ze mną wybierze chętnie pomogę;)
  2. jaki On już duuuuży;)
  3. niestety- tymczasowy dom się wyłamał ze względu na chorobę opiekunki;( no i Majrek wylądował u mnie... Pierwsze godziny to istna masakra!!! Było zwarcie między samcami (Major uronił nawet ze 2 krople krwi), ale za to z suką chociaż było OK. O 21.00 byłam załamana, posłałam Majorowi w piwnicy, ale ten wariat tak zaczął wyć, że bałam się, że pobudzi całą dzielnicę. no i zaryzykowaliśmy jeszcze raz i... Chłopcy się dogadali, mam nadzieję... Wszyscy (cała trójka) spaliśmy w sypialni, samce oczywiście w kołnierzach bo jeden i drugi ma jeszcze szwy na swoich klejnotach;) Rano Majorek załatwił się w domu, choć taras był otwarty i mógł wyjść na ogród;( dziwne... z Martą myślałyśmy nad hotelem dla Majora (koszt- 210zł), ale ze względu na wieczny brak kasy-to już ostateczność- mamy nadzieję, że u mnie cała trojka przetrwa...
  4. [quote name='Rudamania']Frodziak jest już zaszczepiony. Z powodu "podeszlego" wieku miał szczepienie kompleksowe heheheh , za 3 tygodnie ma iść na szczepienie przeciw wściekliźnie i koniec szczepień dla Smrodziaka. Koszt szczepienie 55 zł. Zdrowy jak koń , zjadł Panu doktorowi ( w czasie badania) kawałek długopisu i imiennik z kieszeni hehehe. :evil_lol::evil_lol: Waży 9 kg Pan doktor powiedział,że bardzo dobra waga. Ma próg bólu po amstafie, bolesnego szczepienia nawet nie poczuł. Zaatakował jamnika w poczekalni ustawił go i z ogonkiem w górze spokojnie opuścił lecznicę buhahahaha..:loveu::loveu:[/QUOTE] podrap go za uszkiem od cioci Ani:p
  5. [quote name='toska_latte']Diewczyny, opiekunka Majora wyjezdza na szkolenie w okresie 19-27.08. i nie ma z kim zostawic naszego przystojniaka, musimy wiec znalezc mu jakies lokum na ten tydzien. Macie moze jakies pomysly? Trzeba cos wykombinowac, bo czasu jest bardzo malo. Chyba, ze zdarzy sie cud i Majorek znajdzie do tego czasu swoj staly dom. Z tego, co wiem, to Agata wykupila mu pakiet ogloszen, nie wiem tylkko czy te ogloszenia sa juz gotowe, Agata? :)[/QUOTE] Mamy dom tymczasowy dla Majora:p Baaaardzo dobry dom- dom z ogrodem, z opiekunami doświadczonymi w wychowaniu TTB, no i bliziutko mnie:loveu::loveu::loveu: Mam cichutką nadzieję, że będzie to Dom Stały, wprawdzie ludzie przez 12 lat mieli bullteriera, i marzą tylko o tej rasie, to myślę, że jak Majorek się postara, to zostanie z nimi:evil_lol: no i nie będzie problemu ze zdjęciem szwów , bo będzie w okolicach Weta w Mierzyne, więc 23 sierpnia będe mogła go zabrać i załatwić sprawę bez angażowania osób trzecich;)
  6. niech biegają szczęśliwie po łąkach za TM [*] [*] [*]
  7. zakończenie jak w bajce;) chyba zacznę wierzyć w cuda;) bo jak widać- czasami się zdarzają;-)
  8. [quote name='Agata Dymer']koszty dzierżawy na pewno są niższe jak zaufany to ok trzeba by było zrobić zbiórkę na nią na dogo... bazarek cegiełkowy? fantowy? co Wy na to?[/QUOTE] w przyszłym tygodniu porozmawiam z Panią Sławą, poproszę, aby zapytała tej swojej znajomej, czy sunia po sterylizacji te kilka dni będzie mogla być u niej a nie w tej swojej beczce;(
  9. [quote name='Agata Dymer']tylko (z całym szacunkiem dla wioskowych wetów), ale spotkałam się z spapranymi sterylkami... koszty leczenia są o wiele droższe... można by było wypytać co to za wet - ten najbliższy też mam taniej na wiosce koleżanka poszła i najpierw wydała kupę kasy na leki a na końcu skończyło się na operacji za ok 400 zł bo pies nie trzymał moczu, drugiej pies prawie się wykrwawił na stole... może przesadzam z tą paniką, ale mam złe doświadczenia[/QUOTE] ja też jestem nieufna, ale ten jest ponoć dobry- znajoma Pani Sławy od wielu lat leczy u niego wszystkie zwierzęta (ma 11 lub 12 psów) i nie ma do niego zastrzeżeń. Nie wiem, ale może po prostu na wioskach są inne stawki za leczenie, bo np. Wet nie musi płacić dzierżawy za lokal itp?
  10. Od Pani Sławy dowiedziałam się, że Frodo pochodzi z miejscowości Giżyn, jego mama ma na imię Luli a tatuś Coldi. Niestety- martwię się o sunię- z tego co wiem, nadal jest u tej Babci, no i nie jest wysterylizowana, a kolejna cieczka tuż, tuż;-( Ustaliłam, że na tej wiosce Weterynarz za sterylkę suki bierze tylko 150zł ("tylko" w porównaniu z naszymi szczecińskimi Wetami). Może warto pomyśleć i o Mamusi naszego smrodka?
  11. [quote name='Rudamania']To są zdjęcia robione w dzień więc dlatego na wyrku śpi hehehe, w nocy śpi w posłaniu mojej Kabanostry przy łóżku.. Poza tym starszaki w nocy by go nie wpuściły :evil_lol: Mój młody ja w nocy piszczał wsadził go sobie do wyrka skończyło się to ranami cieto-szarpanymi ucha hehehe.. Mnie znowu w karczycho uwalił.. Posciel jak widać na zdjęciu jest Tulisława ( bo On lubi kolor pomarańczowy buhahahaha) Dobra koniec żartów, mały w nocy nie ma szans spania w łóżku , bo zdajemy sobie sprawę ,że jego przyszli wlaściciele mogą nie byc aż tak walnięci jak My... PS. Dzięki ciociu Aniu za poinformowanie Nas ,że lubimy żrec papierek.. Jesteś mi winna wiaderko meliski lub dobra flachę na moje skołatane nerwy..:angryy:[/QUOTE] Oj tak!!! opić to będzie trzeba jego nowy Domek, oj trzeba!!:evil_lol:
  12. Marciocha- a czy Ty czasem nie demoralizujesz Szczylka tym spaniem w wyrku? Tak sobie myślę, że może jego nowy właściciel nie będzie chciał z nim sypiać (będzie pewnie wolał żonę), no a Szczylek może nie przeżyć rozwodu z łóżkiem;-) Mało skromnie przyznam, że te 3 noce które Frodo był u mnie przespał owszem na poduszcze- ale POD łóżkiem w sypialni;-) Moje psy[U][B] NA[/B][/U] łóżku, a on [U][B]POD[/B][/U]. I przeżył!!! ;-) No i przepraszam, że zapomniałam Ci powiedzieć, że atakuje ręczniki papierowe (głównie podczas sprzątania jego sików) ;-)
  13. Marta mówiła, że Frodo musi być przez 2 tygodnie obserwowany 24h na dobę. Wiem też, że Marta jest osoba pracującą i nie jest w stanie cały czas go obserwować, na urlop też nie ma szans, bo dopiero rozpoczęła pracę;( U mnie jest podobnie- w mojej branży (piwo) nie ma szans na urlop, bo lato jest czasem "zarabiania" kasy (oczywiście dla mojego Prezesa a nie dla mnie;)) Może jest ktoś, kto mógłby sie zająć naszym Szatankiem chociaż przez te 2 tygodnie, aby stale mieć go na oku? jak nie wy, to może ktoś z Waszych znajomych zlituje się nad tym biedakiem no i Martą;)??
  14. [quote name='Amit']Czy ktoś ten tatuaż u Cucusia widział i potrafi określić w którym miejscu? Czy to może tylko pogłoska podawana na zasadzie jedna pani drugiej pani? Krysia sprawdziła i żadnego tatuażu nie znalazła. [IMG]http://imperium.media.pl/galeria/szafir/szafir-09.jpg[/IMG][/QUOTE] ja tą informację o tatuażu otrzymałam od osoby, która go odwiązała z gęstwiny krzewów;( osobiście to nie widziałam, no i podczas robienia fotek w schronie też nie zauwazyłam;( ale jakby nie było- jest cuuuudowny, tylko nie wiem czemu w schronie miał przypiętą karteczkę, że jest "agresywny"- ja tego osobiście nie zauważyłam- dla mnie to mega przylepa;))) bardzo się cieszę, że nie ma go już w schronie, wyglądał tam strasznie- na kwarantannie patrzył tymi swoimi smutnymi oczkami i pytał "dlaczego"? Tak bardzo było mi go szkoda;(
  15. Weterynarz podczas oględzin i odrobaczania naszego Frodo stwierdził, że to niezwykła mieszanka wybuchowa;) Jak Frodo dorośnie może być niezłym łobuziakiem;-)))
  16. Gdyby wokół Lukra nie była takiego zamieszania to pewnie też przepadłby jak kamień w wodę;( Tak się tylko zastanawiam, co się dziele z tymi psami...
  17. z tym hyclem to była przecież zadyma (to w tej sprawie molestowałam Martę telefonicznie w czwartek;))- ponoć wywiózł go do Sierakowa, co usilnie mi potwierdzał telefonicznie- jednak w Sierakowie go nie bylo. W międzyczasie przedstawił wersję o adopcji przez Niemców, jednak po moich pytaniach o kwarantannę, znowu zmienił zdanie i twierdził, że jednak nadal jest w Sierakowie. Po wielu telefonach moich oraz ludzi z Moczył (tych którzy Boksiem się zaopiekowali) umówił się ze mną na poniedziałek w Sierakowie celem wydania mi psa (bez odczekiwania 14 dniowej kwarantanny). Niestety- do poniedziałku nie doczekałam, bo nagle pies znalazł się w szczecińskim schronie. Zamieszanie z poplątaniem, ale z tym hyclem jest coś nie tak;(
  18. Właśnie się dowiedziałam- Nasz Lukier ma tatuaż- w uchu;) Aha, i jak jeszcze mam coś sprostować, to nie przywiązali go pod Gryfinem, tylko Między Kamieńcem a Moczyłami (okolice Kołbaskowa)
  19. O rany, to jestem Grzegorzowi winna dobrą kolację. Prawie sie pokłóciliśmy, bo on usilnie twierdził,że Bubka na minimum 5 lat, a ja uparcie twierdziłam, że 2-3, a wgląda poważniej, bo jest po przejściach;(
  20. Rozmawiałam z P. Danusią- nasz Buba dostala ten sam boks co poprzednio. Przywitała radośnie opiekuna, zjadła i poszła spać;-) Tak sobie myślę, że Buba czuje, że wróciła do domu- bo przecież tam spędziła większą częśc swojego życia. Jestem pewna, że czuje się doskonale- w przeciągu ostatniego tygodnia była u Ady i Marcina, 3 dni na ulicy, chwilę w schronie, potem znowu u Ady, później u mnie i teraz w Szczecinku- urozmaicony miała ten tydzień jak cholera. Teraz pewnie Sunia czuje, że wróciła w końcy do swojego domu.
  21. Oj skradła! Jak się z Nią żegnałam, to spłakałam się jak małe dziecko;( Boże- gdybym nie miała swoich staruszków to z cała pewnością Buba by została u nas. Tak bardzo bym chciała, aby w końcu trafiła na rodzinę na dobre i na złe...
  22. Buba spała dziś na plecach, więc czuła się bezpiecznie;)))) W piątek leżała na boczku reagując na każdy ruch w sypialni. A w szczególności na szalejące w klatce fretki. Szkoda, że nie widziałyście jej zdziwienia jak zobaczyła fretki;))))) No a teraz powoli zaczynam sie rozklejać;( Za godzinkę odwożę Bubę do Ani, a Ona do Szczecinka. Kurcze- już mam łzy w oczach;( Pani Danusia będzie miała duuużo pracy w nadrobieniu straconych kilogramow przez naszą Dziewczynkę. Jak oglądam fotki Bubinki to ewidentnie straciła minimum 5kg jak nie więcej. Zrobiła się bardzo drobniutka, troszkę odznacza jej się kręgosłup. Niestety- nadal bardzo pilnuje jedzenia!!! Na spacerach początkowo stara sie przegryzać smycz;( Uwielbia kurczaki z makaronem i warzywami, psie krokieciki, ale nie pogardzo też zwykłym suchm Royalem dla suk dorosłych sterylizowanych ;) Pięknie zaczyna bronić posesji- wczoraj od ogrodu po ścieżce chodził mój sąsiad, moe psy go znają, więc go olały, a Buba- prawie go zżarła przez ogrodzenie;))) Niestety- nadal kuleje, choć trzeci dzień podaję jej Rimadyl (podaję go rano, bo kulawizna jest widoczna po nocce, później Buba rozchodzi się, to jest lepiec, ale ewidentnie trzeba ją skonsultować z wetem). Poniżej wklejam link do filmiku z jej szaleństwami;) [URL]http://www.youtube.com/user/czarnamafka#p/a/u/0/VXZlYmUnAMU[/URL] Będę się modlić o prawdziwy, ostatni już w Jej życiu domek;)
  23. Przed chwilką wróciłam od Suni;) Jest ona jeszcze "naćpana" po narkozie, grzecznie poszła do klatki. Właściciele zagwarantowali, że zrobią wszystko aby sytuacja nie powtórzyła się. W czwartek kolejna- kontrolna wizyta u Weta. Mam nadzieję, że będzie wszystko OK.
  24. [B]Dorcia niestety we wtorek rano będzie po raz kolejny szyta;-(( [/B] [B]Skóra z jednej strony pięknie się zrasta, nawet kwalifikuje się do zdjęcia szwa. Niestety- kiedy Dorce ta rana się goiła, to swędziało ją- nie mogła się polizać (ze względu na kołnierz) dlatego wpadła na "genialny" pomysł i ocierała dupskiem o klatkę aby sie w ten sposób "podrapać". No i rana się rozeszła. Dziś po raz kolejny dostała zastrzyki i mamy nadzieję że do wtorku obrzęk zejdzie aby rana nadawała się do ponownego szycia. [/B] [B]Mam nadzieję, że dotrwa do wtorku w takim stanie.[/B]
  25. Noooo, niestety. To czarne na fotce to jest krew, kóra wyciekła, dodatkowo polana Riwanolem. Sama rana idzie poziomo (między tymi "koralikami"), a rozlazła się w okolicy ogona (widać taką dziurkę). Mam nadzieję, że jutro Wet coś wymyśli...
×
×
  • Create New...