Nes2009
Members-
Posts
964 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nes2009
-
No ja wcześniej widać tarfiłam na takiego " nieadopcyjnego" Była wizyta, wszystko ok. Mieliśmy jechać po sunie a tu telefon ze ja za daleko mieszkam... Może dobrze się stało bo od 3 tygodni mam śliczną Goye:) Zapomniałam dodać. Słyszałam ciągle w słuchawce dlaczego Ona a nie inny psiak. No i weź wytłumacz, że się zakochałas... Gdyby tak DT były tańsze... ale ja rozumiem, czas, wkład sercowy...
-
Goya zadomowiła się. Szczeka na obcych. Podbiega do bramki warczy. Teraz to nawet mysz się nie prześlizgnie. Dała popalić Filipowi. Teraz Ona tu rządzi. Nauczyła się bawić. Podskakuje gania ale nadal jest potulna jak trzeba. Z Natkiem żyje w zgodzie. W szklarni chodzi po ścieżkach. Sunia na medal. Taką to ze świecą szukać. Przestała się bać czegokolwiek i kogokolwiek. A i obcych nie toleruje. Muszę ją pilnować i upominać bo gotowa ugryźć. Jej przysmakiem jest sałata i rzodkiewka. Trawą też nie gardzi. Natomiast na suche nie spojrzy. Woli jak jej ugotuje. To się nazywa domownik!
-
Trafiłam tu całkiem przypadkiem. Ryczałam i cieszyłam sie na zmianę. Nie mogę wspomóc Cudowniaka żadną wpłatą ale sercem i myślą jestem przy nim. To jest nieprawdopodobne ile On przeszedł.:( Wierzę, że jest mu pisane jeszcze długie życie. Trzymaj się bąbelku.
-
Piekny, 5 letni dwa razy uniknal morbitalu, do trzech razy sztuak??:(
Nes2009 replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Jaka piękność!!!. Dalej do góry Rex niech Cie wszyscy widzą !!!!!!! -
Dzisiejsza wizyta. [IMG]http://rufi111.fm.interii.pl/LPIC2691.JPG[/IMG] Natanielek w wózku a Daisy chce zobaczyc jak to jest w reklamówce. Widać nawet ogon Gacka. Za wózkiem stoi Filip. [IMG]http://rufi111.fm.interii.pl/LPIC2696.JPG[/IMG] Od lewej Goya, Agnieszka, Filip, Daisy i Gacek. [IMG]http://rufi111.fm.interii.pl/LPIC2697.JPG[/IMG] Agnieszka z maleńką Daisy. Zauważcie, że wszystkie czworonogi są czarne. Gacek to nawet ciut cimniejszy niż smoła.
-
Mysle ze trzeba by to zalatwic po dlugim weekendzie. Ja teraz walcze z zapaleniem pluc. Lezymy obie w lozku. Goya swietnie grzeje. Zapomnialam dopisac wczesniej. Nauczyla sie bawic z Filipkiem. Ganiaja sie po ogrodzie. Narazie nie zauwazyłam by chciała zwiać. A fotki sliczne. Tylko taka strasznie smutna na nich jest.
-
Randa, jak juz bede wiedziala na czym stoje to bedzie i 4 pieski. A teraz to ech... Skupiam sie zeby wyprostowac Goye. Zaczyna sie przekonywac do mnie. Przestala tak uciekac i rano odstawia taniec. Kreci sie w kolko z radosci ze juz pobudka. Zachowuje sie jak szczeniak. Agus ja jestem za DT. Zawsze moge pomoc nie ma problemu. Te 3 domy miedzy nami to nie zadna odleglosc hahaha.
-
Znalazlam sposob na karmienie Goi. Chowam jedzenie na podworku a ona szuka i zjada. Calego kurczaka zjadla. Oczywiscie bez kosci. Natomiast wielka radosc ma az podskakuje jak sie jej uda wyskoczyc z balkonu. Najchetniej wrocilaby odrazu do mieszkania i znowu skoczyla. Wczoraj zostala na pol godziny sama w domu i bylo ok ale byla obrazona, nawet nie chciala przyjsc sie przywitac. Humorzasta panienka, nie ma co...
-
Bylismy dzis na wycieczce. Goya zerwala sie z szelek i uciekla...Gonilam ja przez cala Rzezawe. Przed kosciolem skapitulowala i na srodku ulicy polozyla sie na grzbiecie. Nie reagowala na wolanie. Ona chyba byla nawet zadowolona ze ucieka. Teraz wiem jak wygladalo jej zycie. Teraz zasnela w objeciach Pawla. Musze jej zamienic szelki na obrozke. Przynajmniej do momentu az stwierdz ze sie to nie oplaca. A co nerwow sie najadlam to moje. Pol wsi sie glupkowato usmiechalo jak ja juz nioslam do auta... Ale nikt nie pomogl lapac...
-
Jak bede przy Lady to nie bedzie sie bala. Wlasnie zjadla swoj pierwszy posilek. Miesko z lopatki i szynke. i kawalek schabu. Uradowana gania po mieszkaniu. Uwielbia lezec z lapami w gorze. Szukam krzeselka do karmienia dla Natka. Moze ktoras z was ma zbedne??? Bosz, Goya beknela jak stary... [IMG]http://rufi111.fm.interii.pl/LPIC2641.JPG[/IMG]Pawel z Goya. [IMG]http://rufi111.fm.interii.pl/LPIC2643.JPG[/IMG] Czyzby usmiech????
-
27 kwietnia bedzie sterylizacja. Ja mysle ze przed byloby lepiej. Zapraszam. Teraz spi. Wie gdzie ma swoje lozeczko. Nie boi sie w nim spac. Przestala juz za mna chodzic. Wychodze z nia bez smyczy. Ale musze ja obserwowac bo nie za kazdym razem tak sie udaje. Na to potrzeba czasu. Lopatka lezy nie ruszona, ale mleka nie ma. Filip juz nie skacze na nia. Boi sie bo warknela!! Ustawila sobie kolege do poziomu. Jutro prawdopodobnie zadzwonie do psiego fryzjera i pojedziemy przy okazji pomasowac sie. Goya jest naprawde rewelacyjna!!!!
-
Goya uciekla z balkonu na pierwszym pietrze. Wskoczyla na auto zaparkowane pod nim i potem droga prosta )))) Wylecialam jak oparzona. A Goya wyskoczyla sobie do Filipka... Oby do sterylizacji, oby do sterylizacji... Wypila 1,5 litra mleka, ale jesc nie chce. Przejdzie jej. Pol nocy spala na moim lozku a pol nocy u siebie w lozku.