Nes2009
Members-
Posts
964 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nes2009
-
Agnieszka lat dużo Trufel partner jeszcze więcej. Mam adoptowaną miesiąc temu Goye, ma 2 latka i jest uroczą nie bokserka a raczej terierem. Zakochałam się w bokserach. Mieszkam na wsi. Mam słodkiego rocznego synka który się ciągle uśmiecha. Staram się wyprowadzić na prostą sunie. To tyle: Pozdrawiam i całuję w łapki wszystkie bokserki
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
Nes2009 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
No to przeczytałam od dski do deski. Z tym transportem to nie musi być tragicznie. Jest możliwy ale u nas dołek kasowy wieć zafundować pięknisiowi nie możemy ale po kosztach paliwa. Dokładnie przelliczcie ile km Niegoszowice- miejsce Tofika Warszawa i powrót. Może na Truflu wymogę jakąś ulge :roll:. Czekam na odpowiedz. Obojętnie jaki dzień. Może być nawet noc. Służymy pomocą. Buźka dla Tofika w łapki -
Kapselku masz załadowaną skrzynke :-(
-
[quote name='lika1771']Niebieska ma racje to jest trzeci watek zakładany przez ta Pania.Przykre nie mogłas poprostu powiedziec ze nie chcesz psa taka sliczna sunia ach .....................[/QUOTE] Jesteś chyba bardzo młoda, nie masz zielonego pojęcia co to alergia i co to astma! Nie wypowiadaj się więc w wątku jeśli nikt Cię o to nie prosił. Jest problem i trzeba to rozwiązać. Mój mały jest alergikiem ale działa na niego tylko kot. Z psem nie ma problemu. Ale skąd ja mogę wiedzieć co będzie za 20 lat? Nie oceniajcie nikogo jeśli sami nie chcecie być w ten sposób oceniani. Lika a skoro taka piękna sunia to ją weź do siebie i nie zamęczaj swoją osobą wszystkich. Proste jak budowa cepa.
-
[quote name='vega17']zastanawialam sie kiedys nad nia ale ona ma chyba dt już zajete:( ale napisałam jej na gg[/QUOTE] Ja mam od niej Goye. Teraz nastepny piesek idzie do Ds od niej, wiec warto spróbować.
-
Mamajulki zastukaj do kkanarekk. Moze Ci pomoze. Musisz sprobowac. Oby Ci sie udało.
-
Przeczytałam wczoraj wątek od początku. Ciary po plecach przeszły. Ja w życiu swoim nie widziałam psiego szkieletu. Widok był makabryczny. Ja już to gdzieś pisałam. Dla takich wyniszczonych organizmów bardzo dobre są probiotyki. Z tych co zdążyłam się zapoznać najlepsze są DICOFLOR 30. Może warto byłoby mu podać. Odbudowuje florę bakteryjną. On przy tych antybiotykach może jeszcze osłabnąć. Ech, czemu Wy jesteście tak daleko... Brak mi słów, naprawdę brak...
-
Jak można kupić/adoptować psine. Żyć, pieścić, kochać a jak się zestarzał wyrzucić jak stare kalosze. Jak można popatrzeć na swoje odbicie w lustrze! Odnośnie tego pseudo właściciela. Kiedyś w pewnym mieście gdzie działał związek Kynologiczny odbywało się tak. Hodowca sprzedawał psy po czym zgłaszał związkowi gdzie pieski zostały wyadoptowane. Może w tym przypadku też tak jest? Może warto byłoby sprawdzić. Bo nie wydaje mi się by to było takie widzimisię jednego oddziału. A swoją drogą staruszek jest piękny. Ale chyba stracił nadzieje na lepsze. Czasem ma jakieś przebłyski. Całuję w łapki
-
Alduś świat jest piękny, wiesz? Jeszcze się o tym przekonasz:) Buziolki w łapki
-
Witam. No ja się nie znam ale glukoze podaje sie czy to człowiekowi czy to zwierzęciu jak nie może jeść i żeby regenerował siły przy leczeniu. Podaje się ją również aby poprawić smak potrawy. Dusia ma ochotę jeść więc ta glukoza może tylko osłabić apetyt. Tak to tłumaczą lekarze od dzieci:) Zagłodzone dzieci karmi się często w bardzo małych ilościach aby organizm przyzwyczaił się do jedzenia. Czasem jak jest to skrajny przypadek wspomagająco stosuje się kroplówki. Myślę więc że to tyczy się również zwierzęcia. Wierzę że maleńka wyjdzie z tego a nowy opiekun nie zepsuje tego nad czym tak ciężko pracujecie. Dusiu mam Cię już na NK. Może ktoś odpowiedzialny będzie Ciebie wart. Całuję w łapki
-
Watek tej psiny [url]http://www.dogomania.pl/threads/179103-MAJA-ONkowata-sunia-wymagaj%C4%85ce-leczenia-zbiera-na-DT[/url]!! Sorki nie rozmiem o jakie klucze chodzi. Czy chodzi o te zgubione?? Paweł siedzi mi za glową i podpowiada ze z Krakowa zawiezie wszedzie psine a jak trzeba to i okoliczne miasta wchodz w gre. Tak sobie myślę a mam dużo czsu teraz bo mam problemy z wejściem na dogo, że opieka nad takimi psinami to dla niektórych super zarobek. Ja wszystko rozumiem, leczenie, jedzenie, nierzadko specjalne. Ale brać kasę za to, że się postawiło kojec przy domu... Brak naprawdę słów. Przecież ta kasa mogłaby spokojnie zaspokoić potrzeby pieska. I nie byłoby kłopotów z uciekającą kasą. Jesteście kochane za to, że nie bierzecie kasy. A za dojazdy do lekarza wet. też pobieracie opłaty? :] Bo może ja powinnam na Goye coś brać, bo wiecie, chce zwiewać ciągle a moje nogi też nie są wieczne... Więc czemu by nie:)
-
Czemu taki drogi transport z Sosnowca? Może my jakoś byśmy mogli pomóc. Nas droga np z Krakowa do Katowic potem do Bielska i spowrotem kosztuje 60 zł. To nie tak dużo. Jak bede miała swoj osobisty dom do bede miala i tymczas. Goya do mnie trafiła po 2 dniach w DT. Ona miała szczęście i ja też. Już nie wyobrażam sobie spania bez niej w łóżku. A moja niedoszła domowniczka nadal w DT szuka swojego Pana. Wszyscy rezygnują z niej bo bardzo droga w utrzymaniu. A DT kosztuje miesiecznie chyba 300 zł...