Jump to content
Dogomania

faith35

Members
  • Posts

    4787
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by faith35

  1. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Rajan to około 5-letni pies w typie Border Collie. W schronisku przebywa stosunkowo krótko, jednak każdy dzień za kratkami dla niego to trauma. Piesek jest wycofany, boi się ludzkiej ręki. Potrzeba czasu, by mógł zaufać nowej osobie. Im więcej osób wokół niego, tym wydaje się bardziej spłoszony i zdezorientowany całą sytuacją. Rajan przebywa obecnie w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Zielonej Górze. W sprawie adopcji proszę kontaktować się z wolontariuszką: 669 42 42 01, e-mail: [email]paula31345@interia.plRaja[/email]n jest zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony. W pełni gotowy na to, by opuścić schronisko i zamieszkać u ludzi, którzy pokażą mu, że ludzka ręka wcale nie musi być taka straszna. [/FONT][/COLOR][IMG]https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/v/1520782_603067566430495_406621790_n.jpg?oh=7b15dfe5f40b87000b8777a649232d55&oe=52C645EB[/IMG] [IMG]https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/v/1521796_603067569763828_668858089_n.jpg?oh=f6dc85512330bfd18eee38d4935ce4f8&oe=52C62AFC[/IMG] [IMG]https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/v/1484332_603067573097161_1530056033_n.jpg?oh=c7cf98b779d3543ddc0e2962b20b6d3b&oe=52C64634[/IMG]
  2. Wykrywko, jak się miewa Borysek? Lepiej już? Strasznie mi go szkoda... :-( Ale po burzy zawsze wychodzi słońce, tak będzie i tym razem. Trzymajcie się ciepło :calus: No i oczywiście przekaż ode mnie dużo mizianek dla Boryska ;)
  3. [quote name='kora78']Bardzo ciesze się z Miśka :) [B]A czy Krajka, taka mala sunia, jest jeszcze w schronisku?[/B] Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i dla kazdego psiaka wspanialego domku, zycze :)[/QUOTE] Wg. strony schroniska jest jeszcze do adopcji.
  4. [quote name='tygrrrysek']Nie bierz Żożo na spacer, od dzisiaj jest dla starszych wolontariuszy. Fajny i przekochany psiak, ale strasznie nakręca sie wychodząc z klatki na inne psy i próbuje wtedy łapać zębami. Dzisiaj niestety próba się powiodła.[/QUOTE] Nie mam zamiaru go brać... Tylko zapytałam ;) Na spacer na pewno pójdę z Pello, widywałam go niemal codziennie, niestety przy budzie na sznurze... Przy okazji mam zamiar wziąć Arabię i Rajana no i Turok.. :loveu: Ten jego typowy, jamniczy charakterek :cool3: Zrobię mu ładne zdjęcia i podeślę do Isadory, Kwiatka zresztą też :)
  5. Kto brał Żożo na spacery? Bo chciałam go na zdjęcia wziąć któregoś razu, ale po dzisiejszej wiadomości od jednej z naszych wolontariuszek mam pełno wątpliwości i mętlik w głowie :roll:
  6. Jasne, że tak, u nas schroniskowych psiaków nie brakuje ... Niestety ... Miał być jutro u nas fotograf, ale niestety nie wyszło ... Będzie po świętach, trudno ... Ważne, że będzie :) A Baton dzisiaj pojechał do domu ... A byłam niemal pewna, że adoptowała go Pani z Krakowa :-o Pojechał za to do Poznania !!! :multi: Pewnie Rozeda napisze więcej ... :razz:
  7. [quote name='kol.mak']Milusio :evil_lol: nie ma to jak wsparcie pani :razz:[/QUOTE] Haha, o tym samym pomyślałam. Niedługo będzie się przed sąsiadami własnego psa wypierać :razz:
  8. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do tego, gdzie trafił Pagajek i czy to na pewno "to"... ;) [IMG]http://i41.tinypic.com/k0r62u.jpg[/IMG]
  9. Aparat schroniskowy się zepsuł :( zrobiłam kilkanaście zdjęć, sporo zrobiła też Pani, która robi zdjęcia do MM Zielona Góra i ma dzisiaj wysłać paralela_konkwiskador je na maila, więc COŚ będzie :) Najnowsze wieści od Pani Pagajka :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2vbo7qo.jpg[/IMG] "wykąpany, wyczesany, śpi po dniu wrażeń, grzeczny, nie odstępuje mnie na krok :)"
  10. Spieszę donieść (zanim zrobi to paralela_konkwiskador :razz:), że Pagaj adoptowany!!! :multi: Co prawda nie przez Panią z Krakowa, ale przez naszą wolontariuszkę, która jest u nas od niedawna ;) Natomiast Pani z Krakowa zaproponowałam Niko, Batona i... Patyka (dla niewtajemniczonych wkleję poniżej jego zdjęcie): [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/20131122_162833_img_8583.jpg[/IMG] Może to źle, że mam swojego faworyta spośród tej trójki, bo każdy z tych psiaków jest kochany i wyjątkowy, ale w szczególności kibicuję Niko :cool3: Należy mu się, po tym, co przeszedł... Jest najdłużej u nas z całej trójki, a kolejna już zima w schronisku może mu naprawdę nie służyć :shake:
  11. Chciałam wziąć Magusa na jutrzejszą Akcję Mikołajkową i zrobić mu ładniejsze zdjęcia, ale w związku z tym, iż została już sporządzona lista psów i nie wiem, czy znajduje się na niej Magus, to zdecydowałam, że wkleję tu jego zdjęcia z naszego środowego spaceru... Niestety, zdjęcia nie powalają, raz, że były niesprzyjające warunki atmosferyczne, dwa, że aparat schroniskowy coś mnie tu oszukuje z tą jakością zdjęć, a trzy, że tych zdjęć najzwyczajniej w świecie nie umiem robić :diabloti: [IMG]http://i39.tinypic.com/2q02agj.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2u56wrr.jpg[/IMG] Niestety, tinypic odmawia posłuszeństwa ... :angryy: Więc resztę zdjęć wkleję jutro wraz z tymi z akcji ;) Pana Łukasza jutro nie ma, więc za głównego fotografa będę robić ja, ha! :evil_lol:
  12. Musi być lepiej i będzie lepiej :) A Boryskowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia, chodź droga przed nim jeszcze długa... Jestem dobrej myśli, przesyłam uściski, trzymaj się Wykrywko :) I wymiziaj Bpryska, koniecznie :) Dzielny chłopak z niego :)
  13. Takie zdjęcie widnieje na stronie schroniska... [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/img_3905.jpg[/IMG] A takie zrobiłam mu ja (i wiele innych też) :) Powiedziałybyście, że to ten sam pies? ;) [IMG]http://i44.tinypic.com/296cetv.jpg[/IMG] Robik - cóż tu dużo pisać, kanapowiec w czystej postaci. Nieduży, niekłopotliwy piesek. Uwielbia wskakiwać na kolana i domagiwać się pieszczot. Trzeba uważać, ponieważ na spacerach może chcieć się wyrwać z obroży. Boi się przechodzić między innymi boksami, dlatego najlepiej iść tyłem, czyli... przodem do niego, wtedy jest bardziej pewny siebie. Życie w rodzinie to z pewnością to, na co w pełni zasłużył. [IMG]http://i42.tinypic.com/2dhbbm1.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2z7pno0.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/opbe9z.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/qqrfk7.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/33y1j75.jpg[/IMG] Przepraszam na jakośc zdjęć, ale przerabiałam je w programie, gdyż schroniskowy aparat szwankuje (niedługo będzie oddany do naprawy)... Mam nadzieję, że w sobotę na akcji nie będę się z nim jakoś szczególnie użerać i wyjdą ładne zdjęcia...
  14. Odprowadzając Dolkę zaczepiła mnie jedna z pracownic i poprosiła, bym wyprowadziła Śliniaka, bo rozniesie szpitalik :D [IMG]http://i39.tinypic.com/8z0gzp.jpg[/IMG] A takie Śliniak na plecy.. [IMG]http://i40.tinypic.com/jfd8gm.jpg[/IMG]
  15. Dzwoniła dzisiaj Pani Agnieszka :) Schronisko będzie załatwiać wizytę przedadopcyjną dla Pagaja :) Tymczasem przedstawię kilka psiaków :razz: [FONT=tahoma]Dolka to młoda, energiczna, bez schroniskowych nawyków suczka, bo przebywa tu stosunkowo krótko. W przeszłości mogła mieć dom, co widać choćby po tym jak chodzi na smyczy. Doskonale wie co to spacer i jak wkupić się w łaski człowieka. Jest delikatną suczką. Uwielbia być głaskana, przytulana i widać, że sprawia jej to mnóstwo przyjemności, jednak nie jest nachalna. [/FONT][FONT=lucida grande][FONT=tahoma]Dla Dolki liczy się tylko tu i teraz, nie ma w sobie żadnych negatywnych emocji. [/FONT][/FONT][COLOR=#333333][FONT=lucida grande][FONT=tahoma] (Dla wtajemniczonych): Spokojnie, opis zgodny z prawdą [/FONT][/FONT][/COLOR]:cool3: Na spacerze Dolka nie przeciągnie Was na smyczy i nie zagryzie dzieci :evil_lol: (dot. audycji :diabloti:)[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][FONT=tahoma] [/FONT] [/FONT][/COLOR][IMG]http://i42.tinypic.com/wsskn9.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2v1pxr8.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/jfk903.jpg[/IMG]
  16. Niedługo minie 2 miesiące, odkąd ten piękny, mądry i pełen energii psiak siedzi u nas w schronisku... Mam na myśli Bezika. Zdjęcia kiepskiej jakości (robione telefonem), ale za to w pełni oddające jego ciekawską naturę i stosunek do człowieka :lol: Tak jest przy kratach... :-( Rozczulający widok :-( [IMG]http://i42.tinypic.com/11qimhv.jpg[/IMG] A tak na spacerze ;) [IMG]http://i39.tinypic.com/3499js5.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/fjj9mb.jpg[/IMG] A ja Wam powiem, że... Cuda się jednak zdarzają :loveu: I chociaż historia Pagaja jest bardzo zagmatwana, to jednak najważniejsze, że zakończy się (już NA PEWNO :razz:) Happy End'em!!! :) Dostałam dzisiaj długą wiadomość... :) "Pani Paulinko, sytuacja się jeszcze zmieniła :) Otóż koleżanka z którą pracuję jest w ciąży i niebawem odchodzi z pracy :) W tej sytuacji będę mogła pracować na pół dnia, czyli 5h dziennie, a nie 10 jak do tej pory :) A co za tym będę mogła przygarnąć Pagajka i poświęcić mu czas :) Jutro skontaktuję się ze schroniskiem :) Już go pokochałam, mam nadzieję, że pokocha też i mnie :)" :multi:
  17. I jak? Mam wielką nadzieję, że operacja nie będzie konieczna... :shake:
  18. Ja mam tylko nadzieję, że Borysek cały czas będzie taki cierpliwy w stosunku do Maksia... :razz: Ale fajnie, że chłopaki jakoś się dogadują, oby tak dalej :) Szczerze to jestem w szoku, że jeszcze nie doszło do żadnej krwawej bójki (tfu, tfu) :evil_lol:
  19. To Borys i Maks są razem w jednym domu? :shock: I nie ma żadnych spięć między nimi? Marsz Mikołajkowy przeniesiony na 14 grudnia ;)
  20. Dzisiaj przyszła Pani Pagaja ma zadzwonić do schroniska i uzgodnić szczegóły adopcji :razz: Ja nadal trzymam kciuki, by wszystko było jak należy :thumbs: Pani ma ogromne serce, przebyłam z tą Panią kilka rozmów i jestem pewna, że to właśnie TEN CZŁOWIEK i TEN DOM :loveu: Jak wszystko dobrze pójdzie, to mam ogromną nadzieję, że tegoroczne święta Pagajek spędzi z nową rodzinką :lol: No niestety... Pani zdecydowała, że nie adoptuje Pagajka, bo dziennie musiałby zostawać 8-10 godzin sam w domu... Z jednej strony cieszę się, że Pani przemyślała kilka razy sprawę adopcji i nie podjęła decyzji ot tak, ale z drugiej strony... :( Czuję ogromny żal i smutek, że się nie udało :(
  21. Dobrze, że zajrzeli do schroniska :multi: Pagajku, jeszcze chwilka, jeszcze troszkę i... :razz: To już niemal pewne.. :cool3: Widok Czarusia śpiącego w kubraczku tak bardzo mnie rozczulił :loveu: Nie chciałam tego pisać, ale patrząc na Czarusia czuję, że już porozumiewa się z naszymi zwierzakami za Tęczowym Mostem... Kiedyś w biurze wszędzie było go pełno, a teraz tylko śpi :-( Mam jednak nadzieję, że doczeka się swojego domku... Po historii z Violą widać, że cuda się zdarzają ;) [IMG]http://i42.tinypic.com/21lkgat.jpg[/IMG]
  22. Widziałam na fb i własnym oczom nie wierzyłam :-o Viola była w schronisku już wtedy, kiedy pojawiłam się na wolontariacie w czerwcu 2011r, czyli 2,5 roku temu. Od kiedy tam jest? Nie mam pojęcia. Dla mnie tego typu historie jak Violi, Gandalfa/Rokiego czy Daszy (która w schronisku przesiedziała 2,5 miesiąca) przywracają wiarę w to, że nasze ukochane zwierzaki mają szansę znaleźć dom czy też... swoich starych właścicieli :lol:
  23. Nie, bo jeszcze nie jestem w 100% pewna... :D
  24. Wiecie może, czy Pani na zdjęciu jest u nas wolontariuszką czy po prostu wielką FANKĄ Pagaja? :) A może to ktoś od nas z forum i nie kojarzę tej osoby? :oops: [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1451603_734309746597324_2084002727_n.jpg[/IMG] Widziałam, że w ogłoszeniach podawała swój nr. tel i e-mail, więc pytam :) Widziałam, że Pani bardzo zdeterminowana, wysłała jego zdjęcia i opis na fanpage na facebooku "psygarnij.pl - nie kupuj, przygarnij" i Pagaj ma łącznie ponad 800 udostępnień, więc bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki, by ktoś w końcu zakochał się w Pagajku!!! :) Miałam nie mówić, żeby nie zapeszać, ale... Ah, jednak się jeszcze wstrzymam :D
  25. Tęczowy Most, jak wszyscy wiemy, to niezwykłe miejsce... To właśnie tam, za mostem spotykają się nasi schroniskowi (i nie tylko) podopieczni, gdy nadchodzi ich czas... Choć w akurat tym przypadku, to nie był TEN czas, to było za wcześnie, dużo za wcześnie. Tam zanikają wszelkie różnice w przynależności rasowej, wieku, wyglądzie... Za Tęczowym Mostem zatrzymuje się czas, a nasze zwierząta wolne są od bólu i bezdomności - czekają tam na nas... Trafiają tam zwierzęta, które miały szczęście, bo zdążyły si,ę nacieszyć bezpieczeństwem, własnym domem, ludzkim uczuciem. Trafiają tam też i takie, którym tego szczęścia zabrakło. Sonia II odeszła w schroniskowej klatce, przestraszona i bezradna w tamtym właśnie momencie. W momencie, kiedy dostała skrętu żołądka. Rano było za późno na pomoc. Gdyby miała własny dom, troskliwych właścicieli, którzy zareagowaliby natychmiast - miałaby wielkie szanse na przeżycie! Niestety, po 6 godzinach od wystąpienia objawów szanse na uratowanie psa są niemal zerowe... Nie zdążyliśmy wydać jej do kochającego domu, nie zdążyliśmy uratować jej życia... :-( [IMG]http://i40.tinypic.com/r79opt.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...