Jump to content
Dogomania

faith35

Members
  • Posts

    4787
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by faith35

  1. Ale tu cisza... :shake: Przystojny Pagajek pozdrawia z nowego domku :loveu: [IMG]http://i62.tinypic.com/2zfn1jd.jpg[/IMG] A do domu poszli ... :cool3: Bianka :lol: W dodatku Bianka nadal będzie brać czynny udział w Rally-o, które jest organizowane przez schronisko, z tą różnicą, że już ze swoimi nowymi właścicielami ;) Pan Mietek powiedział, że będzie bacznie obserwował nową rodzinkę Bianki... :evil_lol: [IMG]http://i62.tinypic.com/2its8yb.jpg[/IMG] Gwara :lol: [IMG]http://i60.tinypic.com/fz42mr.jpg[/IMG] Talka :lol: [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/talka8.jpg[/IMG] No i chyba ta adopcja uradowała mnie najbardziej ... Tolka! :multi: Mimo, że Tolka dziabnęła Panią, to jednak ta się nie zniechęciła i adoptowała ją ;) Warto zaznaczyć, że nie była to adopcja "z marszu", ot tak, Pani od kilku tygodni przychodziła do Tolki, by lepiej się z nią zapoznać.. :lol: [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/tolka.jpg[/IMG] No i na końcu powiem, choć nie powinnam ... :oops: Trzymajcie kciuki za adopcję Giffa, szykuje się super domek!!! :kciuki::kciuki::kciuki:
  2. Chromo to zwariowany pies, wszędzie go pełno ;). Jednak zwraca uwagę na "tego" po drugim końcu smyczy - nie to, co niektóre futra :lol:. Pozytywnie nastawiony do ludzi i świata, niestety nie wiem jak reaguje na inne psy. Na mnie zrobił bardzo dobre wrażenie ;). Warto podkreślić, że jest bardzo delikatny w stosunku do małych dzieci :) [IMG]http://i62.tinypic.com/2cf6vkl.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/ilajwn.jpg[/IMG] Jakby sprawdzał, czy oby na pewno zostało zauważone to, że podał łapę :evil_lol:. [IMG]http://i58.tinypic.com/2lkthlt.jpg[/IMG] No i na koniec powiem, że znowu ruszył blog "Oczami Bezdomnego Psa" - ale stracił "to coś", tą kropkę nad "i", to już nie to samo :shake:... Tamte historie, opisane wydarzenia, porywały mnie, wciągały, chciało się więcej i więcej, a teraz... Szczerze to nawet nie przeczytałam do końca ostatniego wpisu... :roll:
  3. Dokis - krótko mówiąc: wiecznie uśmiechnięty pies :). Skacze, przymila się, rozdaje buziaki i wystawia brzuszek do miziania :loveu:. Jest bardzo ufny i całym sobą chce zwrócić na siebie uwagę ;). Do tego psiak o dużej cierpliwości - był jak posąg podczas czesania :evil_lol:. [IMG]http://i62.tinypic.com/nvcbgp.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2j2joyx.jpg[/IMG] Jak widać nie tylko ja idąc z Dokisem biorę szczotkę na spacer... :diabloti: [IMG]http://i57.tinypic.com/168j5hi.jpg[/IMG]
  4. Właśnie miałam pisać o Czarusiu ... :shake: Mały, nieporadny piesek, jak to mawiają "mały ciałem, wielki sercem" :-(. W schronisku mnie już nie było jakiś czas, ale tyle ile wiem, to napiszę :evil_lol:. Zdjęcia autorstwa Kasi W. i Jacka K. - dzięki, odwalacie kawał dobrej roboty! :loveu: Przedstawiam Wam Świdro :lol:. [IMG]http://i60.tinypic.com/mkdqvm.jpg[/IMG] Świdro to bardzo mądry i radosny pies. Jest towarzyski, kocha człowieka i jest mu bardzo oddany. W kontaktach z psimi towarzyszami też nie ma problemów - z moim Leonem się dogadał, to myślę, że dogada się z każdym ;). Ogólnie bardzo pocieszny pies, wiecznie musi mieć jakieś zajęcie - nie lubi nudy :razz:. Drap mnie, draaaaaap! :loveu: [IMG]http://i61.tinypic.com/adm8he.jpg[/IMG] Świdro w całej okazałości :cool3: [IMG]http://i59.tinypic.com/25it849.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/34qpoc4.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/15ek3h3.jpg[/IMG]
  5. Wieści od Dantego bardzo, bardzo cieszą :) Takich domków życzę każdemu naszemu podopiecznemu :)
  6. Wykrywko, też jestem pełna podziwu... Oby więcej takich ludzi :) Mam nadzieję, że będę miała okazję zobaczyć kiedyś Boryska na żywo - radosnego, takiego "swojego", jak kiedyś... Może na jakiejś schroniskowej akcji, kto wie... :)
  7. Uprzedzano mnie jedynie o tym, że potrafi kraść różne przedmioty, by zwrócić na siebie uwagę... Nie było mowy o bronieniu miski, zabawek, dominacji w stosunku do psów, a już na pewno nie było mowy o warczeniu, jak coś mu się nie podoba. Roki warczał, kiedy coś było nie po jego myśli, bywały też momenty, kiedy chciał chwycić za rękę... Do tego całkowicie zdominował mi Leona. Cieszę się, że poszedł gdzie indziej. Czasami trzeba wybrać to mniejsze zło. Tak było też i w tym przypadku. Najpierw mój pies, dopiero później cała reszta. Przyszła treserka, uświadomiła mi kilka ważnych rzeczy i decyzja w sumie nasunęła się sama - trzeba szukać Rokiemu innego dt. I tak też się stało. Z tego, co mi wiadomo, to tam też potrafi pokazać rogi, ale co innego u kogoś, kto w temacie agresji u psów jest zielony jak ja, a co innego jak jest u kogoś, kto pracuje z problematycznymi psami.
  8. Grozik już w nowym domu :) Wykrywko, coś wiesz w tym temacie? ;) Kto zna schroniskową Darkę? :lol: Wesoła, radosna, mądra psica - wczoraj poszła do nowego domu i to najlepszego z najlepszych :loveu:. Adoptowała ją moja koleżanka wraz ze swoim chłopakiem. Przyznam, radość mnie rozpierała, kiedy dowiedziałam się, że wybrali właśnie Darkę :razz:. Suczka siedziała u nas ładne kilka miesięcy, a jako jedna z nielicznych nie skakała na widok człowieka, nie narzucała się, tylko grzecznie czekała... I się doczekała :cool3:. Darka wabi się teraz Lajla, mieszka w domku jednorodzinnym z dużym ogrodem, "do zabawy" ma koty - na razie je przegania z podwórka, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Powiem z czystym sumieniem, że Darka/Lajla trafić lepiej nie mogła! A oto pierwsze zdjęcie z nowego domu, czyli Lajla w swoim żywiole :loveu: [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/p403x403/1503840_698114166894490_786502513_n.jpg[/IMG]
  9. Roki poszedł do innego domu tymczasowego, bardziej doświadczonego. Nie poradziłam sobie z takim wyzwaniem, przyznaję. Nie miałam nigdy do czynienia z tak problematycznym psem. Dobrze się stało. Tam przynajmniej będzie ktoś z nim pracował tak, jak należy i może uda się go "naprostować".
  10. Oj piękne... I każdy z tych psiaków szuka równie pięknego domku ;)
  11. Vicky62, jest u mnie na DT i ani myślę o DS :D jest nim ogromne zainteresowanie, ponieważ jest to pies rodowodowy, z hodowli "Galopująca Fufla" (FCI). Niestety, pies nie spełnia wymogów, by chodzić na wystawy, m.in dlatego, że Bassety powinny mieć króciutką sierść, a on ma długą... A zresztą, sporo tego. Powiedzmy, że jest niewymiarowy i tyle ;) Ale powiem Wam, że dzięki tylu telefonom udało mi się znaleźć dwa domki dla psów z naszego schroniska :) Ludzie dzwonią z zapytaniem o Rokiego, a niekiedy dzięki moim sugestiom przychodzą do naszego schroniska i adoptują stamtąd psiaka :)
  12. [IMG]http://i58.tinypic.com/2yuhx5i.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/qo8z1e.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/14cusn8.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/stg9.jpg[/IMG] Najlepsze zdjęcie zostawiłam na koniec :diabloti:. Ostatnio dostarczamy sąsiadom regularnej rozrywki... :evil_lol:. A to za sprawą kagańca :loveu:. Uparta bestia... [IMG]http://i57.tinypic.com/5k0opf.jpg[/IMG]
  13. Ale zaniedbałam galerię... Postaram się tu wpadać częściej :evil_lol:. Btw, gdybym wiedziała jakie problemy są z tym Bassetem to wątpię, bym poddała się takiemu wyzwaniu, ale powiedziało się A, to trzeba teraz powiedzieć B. [IMG]http://i61.tinypic.com/344fg3a.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2pt5jt4.jpg[/IMG] Pamiętajcie, pozory mylą... :razz:. W rzeczywistości jest z nim mnóstwo problemów, dlatego jesteśmy w stałym kontakcie ze szkoleniowcem. Powoli zmierzamy ku dobremu, ale przed nami jeszcze dłuuuuga droga... Właścicielka strasznie mu pobłażała i doszło do tego, że pies wchodzi na stół, szafki, warczy jak coś mu się nie podoba, ogólnie cyrk na kółkach :roll:. [IMG]http://i62.tinypic.com/6oimhh.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/vh5ogw.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/25kk9pf.jpg[/IMG]
  14. Piękny Egorek :) jak znajdę wolną chwilę to porobię psiakom więcej ogłoszeń, ale wiecie, przy dwóch psach w domu znalezienie trochę wolnego czasu graniczy niemalże z cudem... ;) bynajmniej u mnie :)
  15. Kojec z brzego zajmuje Żożo, który też ma agresję przenoszoną. Przy następnej wizycie jak będzie kierowniczka to porozmawiam na ten temat :)
  16. Sama sobie nie zazdroszczę, ale czego nie robi się dla ładnych zdjęć ;)
  17. Jasne Wykrywko, cały czas mam na uwadze Sabę :lol: Jak ciąg dalszy, to ciąg dalszy ... :grins: Tym razem zacznę od naprawdę wspaniałych wieści - otóż Tupet poszedł do domu! :multi: Bardzo mnie cieszy jego adopcja, ponieważ chłopak łatwo popadał u nas w depresję, poza tym siedział u nas ponad rok, a to taki piękny pies! (Tak, mam zgodę na publikację zdjęcia, zarówno na forum, jak i na fb ;)). [IMG]http://i60.tinypic.com/5poivq.jpg[/IMG] No to skoro wszyscy czytający początek tego posta są tacy szczęśliwi i uradowani z adopcji, to wróćmy do tych psów, które dalej u nas siedzą. Jedne dlatego, że są niezauważalne i giną w tłumie pozostałych 200 psów, inne, bo mają taki charakter i nie inny. Do tego drugiego przypadku zalicza się Topek. Zapisałam go na liście psów potrzebujących nowe zdjęcia, ponieważ na stronie były one bardzo nieciekawe, a pies na nich wyglądał na przerażonego. Czytając jego opis - na stronie schroniska oraz na karcie, która widniała na boksie stwierdziłam: "No cóż, średniej wielkości BEZPROBLEMOWY piesek, to dam sobie sama radę". Otóż nic bardziej mylnego. Topek ma tzw. "agresję przenoszoną" - pewnie wielu z Was zna historię, jak to Żożo ugryzł jedną z naszych wolontariuszek w nogę, bo nie miał możliwości chwycić zębiskami jakiekolwiek psa z kojców obok. Tak samo jest z Topkiem - nie może zębami chwycić psa, więc swoją agresję przenosi na człowieka. Problem jest w tym, że nałożenie mu kagańca w kojcu jest niemalże niemożliwe, ponieważ jest tak nakręcony, że nie daje sobie go nałożyć, a jak już staje się "poirytowany", bo przecież człowiek wszedł do kojca, siedzi w nim już trochę, spaceru nie ma, a dwunożny próbuje mu nałożyć "coś dziwnego na pysk" to potrafi pokazać swoje piękne, białe ząbki. Nie wiedząc o problemach, jakie ma Topek, bo przecież na boksie nie było żadnej informacji o jego agresji w stosunku do innych psów, a już tym bardziej tej agresji przenoszonej, wyszłam z nim jak gdyby nigdy nic z kojca. No i zaczęło się... Kłapanie zębiskami na prawo i lewo, chwytanie mnie za ręce, kiedy chciałam go trzymać krócej i tak do momentu przekroczenia schroniskowej bramy. Po drodze spotkaliśmy Graffita, który szedł z naszym pracownikiem. To dopiero była jazda. Ja nie wiedziałam, co mam robić. Czy trzymać go krótko, czy na dłuższej smyczy, bałam się, że wypnie mi się z obroży i pogna do Graffita. A pewnie wiecie, że Graffit nie darzy sympatią innych psów (delikatnie mówiąc), więc chyba każdy wie, jakby to spotkanie "w cztery oczy" mogło się skończyć. Kierując się przysłowiem "nadzieja matką głupich, ale każda matka kocha swoje dzieci", mimo tego "incydentu" nadal myślałam pozytywnie. Sądziłam, że na spacerze się wyciszy. I owszem, było tak, do czasu, kiedy na horyzoncie nie pojawiał się inny pies. I tak cały spacer. Przywiązałam go do drzewa i zrobiłam zdjęcia, bo przecież głównie po to wyciągnęłam go z tej klatki. Ręce to mi już wchodziły wiecie gdzie, zmęczona, zziajana wróciłam z nim po 30 minutach do kojca. Ponieważ jestem typem człowieka, który tak łatwo się nie poddaje, to poprosiłam o pomoc Pana Mietka. Zademonstrował mi, jak trzymać psa tak, by nie miał możliwości ugryzienia człowieka. Dzisiaj postanowiłam próbować po raz kolejny. Wzięłam kaganiec w rękę, z zamiarem założenia go, jak się trochę wyciszy. Starałam się zastosować metody Pana Mietka, ale wiecie jak to jest... No i dzisiaj Topek chwycił mnie za nogę, pomiędzy kojcem Maksia, a Tysona. Nie mam śladów na nodze, bo chwycił mnie i momentalnie puścił. Dopiero koło domku wolontariuszy udało mi się założyć mu kaganiec. Widząc inne psy, wił się na wszystkie strony, próbując zdjąć z siebie kaganiec, przy tym warcząc, ale (na szczęście) bezskutecznie. Nie zdjął kagańca. Coś czuję, że w któryś dzień spotkam się z jakimś szkoleniowcem, który mi podpowie co trzeba robić, by Topka trochę wyciszyć. Z tych nieco lepszych wieści jest to, że bardzo ładnie reaguje na komendy "siad" i "daj łapę". Jedno jest pewnie: nie poddam się. Lubię wyzwania. Kiedy ciężka praca przynosi korzyści, to jest to niesamowita satysfakcja z osiągniętego celu. Cieszy każdy sukces. Ten duży i ten mały. Będziemy pracować. Wierzę, że z czasem będzie lepiej. W miarę możliwości będę przyjeżdżać też w tygodniu po szkole, tylko po to, by wziąć go na spacer. Ale wcześniej skontaktuję się z kimś, kto będzie znał się na rzeczy. "Co nagle, to po diable". Wszystko trzeba robić powoli, małymi kroczkami. Trzymajcie kciuki! [IMG]http://i60.tinypic.com/wk207d.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/ht8v2w.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/ogxag8.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2efpy6w.jpg[/IMG]
  18. Czas nadrobić zaległości :cool3:. Na początek ... Maxuel. Piękny doberman, z "charakterkiem", chłopak nie da sobie w kaszę dmuchać. Raczej typ psa niezależnego, nie wszystko mu się podoba i potrafi to pokazać. Była nim mocno zainteresowana fundacja "Nadzieja Dobermana", ale odpuścili, kiedy usłyszeli jakie to nasze schronisko jest fajne i jak często Maxuel wychodzi na spacery ;). Postanowiłam więc nie tracić czasu i zacząć go ogłaszać. Ponieważ nie jest to pies łatwy do ułożenia, to trzeba będzie mu szukać doświadczonego domu, który odpowiednio nim "pokieruje". No i fotki pięknisia :lol: : [IMG]http://i60.tinypic.com/eio188.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2z7qxrs.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/5d9ik7.jpg[/IMG] Obelix, niesamowity bernardyn. Taki "misiowaty" :loveu:. Śliną zarzuca na kilometr - gia44 coś o tym wie :evil_lol:. Bezproblemowy, na spacery wychodzi kilka razy dziennie z racji tego, że nie załatwia się w kojcu, więc można się domyślać, że jest to pies domowy. Ogłosiłam go na tablicy dwa dni temu i miałam w jego sprawie już kilka telefonów, z czego jeden sensowny :lol:. Pan z okolic Poznania, miał dwa bernardyny (jeden po drugim), ale z racji tego, że ten ostatni w grudniu odszedł za TM to szukają kolejnego. Więcej szczegółów opowiem, jak już będę pewna, że po niego przyjadą ... :razz:. Prawdopodobnie Pan będzie u nas w niedzielę :multi:. [IMG]http://i60.tinypic.com/jqj4n4.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/21oars4.jpg[/IMG] No i moim zdaniem najlepsze zdjęcie - "face to face" :diabloti:. [IMG]http://i57.tinypic.com/fb5o0.jpg[/IMG] Ciąg dalszy nastąpi :p.
  19. Cudowny jest! :)
  20. Bardzo, bardzo mnie cieszą wieści od Madoxa, super!!! :)
  21. Hej wszystkim! :lol: Jesteśmy, żyjemy - jesteśmy jeszcze nie w komplecie... :cool3: Na dniach dołączy do nas tymczas i to nie byle jaki :razz: Na razie nie ma "wyścigu z czasem", więc od jakiegoś czasu chłopaki się poznają - o dziwo to Leon potrafi burknąć jak Rock np. liże go po pysku :evil_lol: Ale co mu się dziwić, jak taki wieeelki ośliniony łeb chce się całować :diabloti: Poznajcie Rocka, największe cudo i największego cielaka i ciamajdę wśród bassetów na świecie :loveu: [IMG]http://i62.tinypic.com/1o58op.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/20qns3k.jpg[/IMG] Wybaczcie jakość zdjęć - robione telefone, w dodatku więczorem, więc foty wyszły jakie wyszły :oops: I jak wrażenia? :eviltong:
  22. Jutro dodam obszerną fotorelację, połowa pracowitego weekendu za mną, druga połowa przede mną :) Dziś do zdjęć poszło 9 psów, mam nadziej, że jutro pójdzie kolejne tyle :razz: Takie dni właśnie lubię najbardziej - schronisko, aparat w ręku i robienie psom zdjęć, dużo zdjęć :evil_lol: No i co tu dużo mówić... Widzimy się jutro na zebraniu ;) Bardzo dobrze trafiła Aza (siedziała z Maszkiem w kojcu) :) Widziałam zdjęcia z nowego domu, myślę, że na dniach pojawią się też na stronie w naszej ulubionej zakładce :)
  23. Jutro zapowiada się długi i ciekawy dzień, mam nadzieję, że będzie udany, od początku do końca ;) Kto wie, może przedstawię jakąś malutką fotorelację :D
  24. Bardzo, bardzo cieszą postępy Boryska, oby tak dalej!!! :) :)
×
×
  • Create New...