Jump to content
Dogomania

AniaDre

Members
  • Posts

    29
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AniaDre

  1. [quote name='Iss']Owszem lekarz lekarzowi nierówny, ale wydaje mi się że kochający i dbający o swoją pociechę właściciel zawsze idzie do tego który robi to co kocha i z pasją leczy zwierzęta, a nie "za karę"[/QUOTE] Właśnie chodzi o to, że to jest jedyny lekarz u nas w mieście, który zna się na zwierzętach. Gdybym miała wybór, poszłabym do innego. Ale to nie jest Warszawa, że mogę wybierać...niestety
  2. [quote name='Greven']Ręce opadają... W temacie szczeniaków nie będę się lepiej wypowiadać. Natomiast jeśli chodzi o sukę, to Ty ją karmisz, czy ona sama dozuje sobie jedzenie? Bo jeśli to pierwsze, to jest gruba z Twojej winy, a jeśli to drugie, to przejmij kontrolę nad jej żywieniem, ogranicz ilość kalorycznych pokarmów i zwiększ dawkę ruchu. Potem wysterylizuj, bo jak raz nie upilnowałaś, to może Ci się to zdażyć drugi i piąty raz, a po sterylizacji nadal dbaj o dietę oraz aktywność suki. Czasem ludzie na forum mają większą wiedzę i doświadczenie, niż jakiś "lokalny" weterynarz od siedmiu boleści.[/QUOTE] Z tym ostatnim się zgodzę, dlatego zapytałam tutaj bo nie jestem pewna co do wiedzy naszego weta. A co do tego pierwszego, próbuję z tym walczyć, ale gdybyś miała nad głową nadopiekuńczą babcię której groźby i prośby nie są straszne, to byś zrozumiała o co mi chodzi. Takiemu człowiekowi nie da się wytłumaczyć no bo przecież "Kamcia jest głodna" Ale proszę was doradźcie mi w sprawie szczeniaków, a nie karajcie za to, że w ogóle one się pojawiły
  3. [quote name='karjo2']Miec na tyle odwagi i uspic szczeniory, a matke wysterylizowac... Tak by wypadalo, niestety.[/QUOTE] Nie chcę ich usypiać, chcę je odratować tylko muszę wiedzieć co to... Suki nie sterylizowałam, bo bałam się że jeszcze bardziej przytyje, a już ma nadwagę. Dostawała zastrzyki, ale akurat teraz jakoś nie było pieniędzy a potem wypadło z głowy
  4. Wczoraj urodziły się nam 2 szczeniaki. Proszę nie linczujcie mnie, ale nie udało nam się dopilnować suczki. Ale nie czas na takie rzeczy Szczeniaki nie chcą jeść, biednieją w oczach, wczoraj trochę dossały się do cyca ale tylko na moment, potem już nie widziałam żeby jadły, chociaż siedzę z nimi non stop. Suka zajmuje się nimi, leży koło nich, liże je, problem w tym że one nie chcą jeść. Dzisiaj rano stweirdziłam, że spróbuję jednego nakarmić mlekiem ze strzykawki (pół na pół z wodą), po jakiś 5 min szczeniak podniósł głowę, zaczął przeraźliwie piszczeć i cały zesztywniał!!! Byłam w szoku, myślałam że nie żyje! Zaczęłam go masować i po jakiś 30sek 'zwiotczał' ale potem był bardzo osłabiony. To samo dzieje się z drugim szczeniakiem, od rana zdarzyło się już parę razy, nie tylko po jedzeniu :( :( W internecie znalazłam podobny temat ale nikt nie udzielił odpowiedzi ;( "Witam nie dawno oszczeniła mi się suczka urodziła 9 szczeniaków, otóż mam problem ponieważ suczka nie jest w stanie wszystkich wykarmić i postanowiłem karmić sztucznie zakraplaczem używam mleko "Bebiko od urodzenia".Po karmieniu zakraplaczem szczeniak podnosi głowe do góry tak jakbym miał jakiś skurcz i robi się sztywny wygląda to przerażająco musze wtedy położyc go na bok i masować klatkę piersiową i dopiero przychodzi do siebie. " Byłam u weta, stwierdził że to od wychłodzenia, bo podczas porodu i przez 1szą noc były w budzie, teraz są w domu. Dał nam glukozę do wstrzykiwania podskórnie i podawania doustnie. Kupiłam też mleko NAN ale wcale nie chcą jeść! :( Boję się że nie przeżyją nocy. A przecież jeśli złapie je ten dziwny skurcz a ja będę spać to nie będę w stanie nic zrobić!!:( Jestem zrozpaczona, ratujcie!!!!
×
×
  • Create New...