Jump to content
Dogomania

Evelynkaa

Members
  • Posts

    2769
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelynkaa

  1. Ewelina jestem :D muszę przyznać że Alexikowi się nawet spodobało...ale musimy poćwiczyć nad koncentracją i nad moją kondycją :evil_lol: Pierwszy raz w życiu widziałam tak dużego psa który by tak skakał :loveu: Lunka jest boska.
  2. No przecież nic nie mówie :D Dawaj nowe foteczki :D
  3. [quote name='Grey']Evelynkaa , kuzyn wybrał specjalnie chyba takiego psa (większy , silny , obrończy ), sami mieszkają , co dla psa jest idealnie .Nie wiedział kuzyn, że pies nie będzie tolerował innych osób i tu powstaje duży problem .Np. mój przygarnięty 5 l. sznaucer tolerował tylko 5 osób ,chodził na spacerach w kagańcu , bo rzucał się , dla mnie był wspaniały. Tak samo może być w przypadku boxera .[/QUOTE] I tu się z Tobą zgadzam...wybrał sobie go i go uwielbia, jak i pies jego. Mnie też nic nie robił, aczkolwiek był na moim terytorium...tzn u mnie w mieszkaniu. Ale od razu pokazałam mu kto tu rządzi jak chciał wejść na łóżko. Problem pojawia się gdy jest ktoś słabszy...co sobie nie radzi z psem...aczkolwiek też nie wiem jak się zachowa gdy ja będę u niego w domu...tego nie mogę być pewna.
  4. No pewnie dziewczyny ze schroniska miały na myśli to że zostanie uśpiony...agresywnych psów się nie trzyma w schronie tylko się je usypia...niestety. Pies nie jest spuszczany ze smyczy, bo by dostał surowy mandat....to są niemcy tam są inne zasady. Pies jest na smyczy i w kagańcu a sytuacja wyglądała podobno tak że ktoś niby chciał podejść a on na niego skoczył, oczywiście michał od razu go chwycił...ale atak to był. I jeszcze w wąskim holu w bloku podobno tak się też stało. Ale pies zawsze jest na smyczy i w kagańcu...czasem ma założony kantar to wtedy też nie ma możliwości skoczyć na kogoś. Michał mówił że żeby dojść na trawnik z bloku musi przejść przez gąszcz ludzi, jakąś bardzo ruchliwy chodnik. Ale najgorzej jest w domu kiedy to pies jest panem swego podwórka.
  5. Oj biedne Bazylątko, niedobra Pańcia :mad: zostawia maleństwo same w domu :-o
  6. [quote name='rafantynka'] Brat powinien oduczyć go wylegiwania na kanapie i innych ludzkich siedziskach.[/QUOTE] to nie brat tylko kuzyn :) [quote name='Cockermaniaczka']Generalnie to nowy dom-nowe zasady... Nie dobrze ze pies poznal sile swoich zebow,moze sprobowac ustawic dziewczyne ponownie;/[/QUOTE] no tego właśnie się boję [quote name='Martens'] Co do samej sytuacji boxera - jesli mamy psa po przejściach, który wykazuje w takich sytuajcach agresje, to owszem, lepiej na razie zakazać wstępu na łóżko, ale równocześniez tym uczyć psa polecenia "na miejsce", wychodzenia/schodzenia skądśą na komendę nagradzaną smakołykiem - a potem ćwiczyć to razem z osobą, której autorytetu pies nie uznaje. Do tego pakiet standardowy - ruch i nauka posłuszeństwa, jak każdego innego psa - ale jeśli pies już w tym momencie gryzie i to dotkliwie, to wszystko należy robić pod okiem specjalisty. No i niestety, wobec psa ze schroniska od początku trzeba być konsekwentnym - to tylko zwierzę i nie ma oporów przed wykorzystaniem przyznawanych mu nadmiernych przywilejów w najlepszy jego zdaniem sposób.[/QUOTE] No i z tym się zgadzam tylko nadal czekam na odpowiednią osobę jaką mi polecicie z Zielonej Góry lub okolic. [quote name='filodendron']Mam nadzieję, że jakoś to się ułoży, choć będzie wymagało pracy i kontroli nad psem już zawsze. (No i mam nadzieję, że kuzyn nie straci dziewczyny z tego powodu.) Osobiście poważnie podchodzę do pogryzień i moim zdaniem tu jest bardzo duży problem - trzeci atak na człowieka, w dodatku zakończony szyciem. I to są te, o których wiadomo, a pies swoje już przeszedł, więc to nie musi być komplet jego wyczynów. Kuzyn musi sobie z tego zdawać sprawę, mieć dużo dobrej woli do pracy i oczy dookoła głowy. Napiszę coś, co może na tym forum nie jest politycznie poprawne, ale - moim zdaniem - gdyby jednak zadanie przerosło kuzyna, to lepiej mieć odwagę cywilną i psa uśpić, niż ponownie go oddawać do kolejnej rundy adopcyjnej. Mam jednak nadzieję, że tak nie będzie i że uda im się dogadać, ale zimny prysznic nie zaszkodzi - dziesięć szwów na twarzy to nie jest szczypnięcie. Nie zapominajcie o kagańcu w miejscach publicznych - skoro pies zaatakował innego psa na obcym dla siebie terenie, to i na spacerze może się do zdarzyć.[/QUOTE] Dziewczyny ze schroniska są powiadomione przeze mnie na forum że pies ugryzł i mówiły że raczej już, jeśli wróci to do adopcji nie zostanie przekazany. Na spacerach zawsze wychodzi w kagańcu ewentualnie w kantarze dla posłuszeństwa bo bardzo ciągnie na smyczy. Zdarza mu się czasem skoczyć na kogoś na spacerze... Kuzyn mówi że nie chce go uśpić bo nie byłby lepszy od właściciela który go oddał...ale też boję się czy sobie poradzi...a ja sama wyleczyłam się w weekend z dużych psów i sama mam respekt.
  7. [quote name='rafantynka'] Brat powinien oduczyć go wylegiwania na kanapie i innych ludzkich siedziskach.[/QUOTE] to nie brat tylko kuzyn :) [quote name='Cockermaniaczka']Generalnie to nowy dom-nowe zasady... Nie dobrze ze pies poznal sile swoich zebow,moze sprobowac ustawic dziewczyne ponownie;/[/QUOTE] no tego właśnie się boję [quote name='Martens'] Co do samej sytuacji boxera - jesli mamy psa po przejściach, który wykazuje w takich sytuajcach agresje, to owszem, lepiej na razie zakazać wstępu na łóżko, ale równocześniez tym uczyć psa polecenia "na miejsce", wychodzenia/schodzenia skądśą na komendę nagradzaną smakołykiem - a potem ćwiczyć to razem z osobą, której autorytetu pies nie uznaje. Do tego pakiet standardowy - ruch i nauka posłuszeństwa, jak każdego innego psa - ale jeśli pies już w tym momencie gryzie i to dotkliwie, to wszystko należy robić pod okiem specjalisty. No i niestety, wobec psa ze schroniska od początku trzeba być konsekwentnym - to tylko zwierzę i nie ma oporów przed wykorzystaniem przyznawanych mu nadmiernych przywilejów w najlepszy jego zdaniem sposób.[/QUOTE] No i z tym się zgadzam tylko nadal czekam na odpowiednią osobę jaką mi polecicie z Zielonej Góry lub okolic. [quote name='filodendron']Mam nadzieję, że jakoś to się ułoży, choć będzie wymagało pracy i kontroli nad psem już zawsze. (No i mam nadzieję, że kuzyn nie straci dziewczyny z tego powodu.) Osobiście poważnie podchodzę do pogryzień i moim zdaniem tu jest bardzo duży problem - trzeci atak na człowieka, w dodatku zakończony szyciem. I to są te, o których wiadomo, a pies swoje już przeszedł, więc to nie musi być komplet jego wyczynów. Kuzyn musi sobie z tego zdawać sprawę, mieć dużo dobrej woli do pracy i oczy dookoła głowy. Napiszę coś, co może na tym forum nie jest politycznie poprawne, ale - moim zdaniem - gdyby jednak zadanie przerosło kuzyna, to lepiej mieć odwagę cywilną i psa uśpić, niż ponownie go oddawać do kolejnej rundy adopcyjnej. Mam jednak nadzieję, że tak nie będzie i że uda im się dogadać, ale zimny prysznic nie zaszkodzi - dziesięć szwów na twarzy to nie jest szczypnięcie. Nie zapominajcie o kagańcu w miejscach publicznych - skoro pies zaatakował innego psa na obcym dla siebie terenie, to i na spacerze może się do zdarzyć.[/QUOTE] Dziewczyny ze schroniska są powiadomione przeze mnie na forum że pies ugryzł i mówiły że raczej już, jeśli wróci to do adopcji nie zostanie przekazany. Na spacerach zawsze wychodzi w kagańcu ewentualnie w kantarze dla posłuszeństwa bo bardzo ciągnie na smyczy. Zdarza mu się czasem skoczyć na kogoś na spacerze... Kuzyn mówi że nie chce go uśpić bo nie byłby lepszy od właściciela który go oddał...ale też boję się czy sobie poradzi...a ja sama wyleczyłam się w weekend z dużych psów i sama mam respekt.
  8. A tu taka galeryjka powstała a ja o niczym nie wiem :mad: [url]http://i46.tinypic.com/2l9gk28.jpg[/url] sunia ma nawet podstawkę nie wierze :eviltong:
  9. Oj biedne zwierzyńce :P Powiem Ci że Alex też był panikarzem ale mu chyba przeszło... A Ty Magdo czas masz a do nas już nie zajrzysz :(
  10. [quote name='filodendron']Co słychać? Udało Wam się nawiązać kontakt z jakimś sensownym szkoleniowcem?[/QUOTE] A więc był kuzyn u jakiejś młodej babeczki niemki, tam na miejscu. Stwierdziła że była to zazdrość, pies teraz gdy przychodzą goście musi siedzieć na swoim legowisku i jeszcze coś tam niby...ale już nie pamiętam. [quote name='Grey']Pies Pustyni ma rację . Ile osób zamieszkuje z psem ? Wiele psów przygarniętych podobnie postępuje .Trzeba obserwować zachowanie psa . Trochę dziwne ,taki młody i ostry , ale po przejściach , uznał tylko kuzyna i jest może zazdrosny o inne osoby i nie jest pewny swojej sytuacji . Kastracja może nie rozwiązać problemu .[/QUOTE] Kuzyn mieszka sam z psem. Wczoraj został wykastrowany...zobaczymy czy się trochę uspokoi. [quote name='dzanetta-m']Budrysa należałoby obserwować i delikatnie aczkolwiek konsekwentnie uczyć :p,ale kuzynowi też trzeba parę wskazówek, bo jeżeli przy nim dziewczyna musiała ustępować psu ...to duuuży błąd:mad:.[/QUOTE] Oj Kuzynek już usłyszał ode mnie i od koleżanki forumowej już sporo. Był z nami na wspólnym spacerze i widział jak koleżanka postępuje z hasiorem... Mówiłam mu że jest za dobry dla psiaka...bo twierdził że on taki biedny tyle przeżył...zero konsekwencji...ale już podobno zmienił już stosunek ale obawiam się że trochę za późno bo pies już wie co mu wolno...:(
  11. Jeśli chodzi o Fante to mój Alexik też jest waciakiem ale w odróznieniu od Twojej dziewczynki ma bardzo gęsty włos. Ja zostanę przy moim twierdzeniu że obojętnie jaki włos to i tak Westik lepiej wygląda trymowany niż golony, a takie trochę przejechanie trymerem jest zupełnie bezcelowe, skoro poprawia się maszynką. Jeśli chodzi o brud, liście, mrówki :D przenoszone na gapę do domu to nic strasznego, wystarczy przeczesać pod warunkiem że psiak jest nauczony czesania. Uwierz mi mimo że zapuszczam Alexowi sukienkę do ziemi też nie jest kanapowym psem a dowód na to jest tu: [url]http://img810.imageshack.us/img810/5061/dsc2670.jpg[/url] Wystarczy tylko po kąpieli użyć odżywki na łapy i sukienkę i wszystko się da rozczesać potem. Masuimi33 nie obraź się ale my nie piszemy tego złośliwie, my po prostu mamy bzika na punkcie naszych białasków i odpowiedniej pielęgnacji. Może po prostu nie trafiłaś do dobrego fryzjera który Ci nie wytłumaczył wszystko tak jak należy....niestety coraz więcej takich na rynku :( dyplomowanych partaczy.West jak zauważyłaś nie leni się jak standardowy psiak, ale też w jakiś sposób musi wymieniać szatę i trzeba mu właśnie w tym pomóc, a potem są przypadki zmian skórnych, zapaleń...właśnie wywołanymi przez zalegający martwy włos.. Jeszcze raz sory jeśli Cię w jakiś sposób uraziłam. A co do Koczki to musicie uważać żeby sama nie wskakiwała na łóżko i nie schodziła sama...wtedy jest strasznie obciążony kręgosłup, tak samo ze schodami...wydaje mi się, biedulka nasza kochana :( A na trymowanie ma czas....chwilowo za wcześnie na szarpanko. Wiadomo przecież że trymowanie nie jest najprzyjemniejsza ale jak to powiedziała nasza fryzjerka że cza się było urodzić jamnikiem i to krótkowłosym a nie Westikiem :D
  12. Tak Beatko skubię co miesiąc ale warstwami...alex ma na grzbiecie po ostatnim trymowaniu warstwę 1,2 i 3 cm na, szyjce 1,2,3,4,5 cm a trymowałam parę dni temu dosłownie. Tyle że pozwoliłam sobie zrobić go trochę krócej w sensie więcej wyciągnąć tego włosa żeby skóra oddychała w te upały. za miesiąc analogicznie będzie na grzbiecie 2,3 i 4 cm, na szyjce 2,3,4,5,6 cm. Te warstwy 1,2,3 cm to wynik trzymiesięcznego trymowania, średnio rośnie włos 1 cm na miesiąc (aczkolwiek mnie się wydaje że alexowi jakoś to tak szybciej rośnie :P). Czyli za jednym razem nie wyciągasz wszystkiego bo to właśnie jest na łyso... :D a wiesz że westikom się tak nie robi. Zapomniałam jak się taki tryming warstwami nazywa. Najlepiej wziąć szczotkę i zaczesać włos do góry (w zasadzie taki włos który pozostanie na górze już jest martwy i nadaje się do wyrwania) wtedy widzisz te warstwy i chwytasz te najdłuższe włosy i wyrywasz. I robisz tak: podczesujesz i ciach wyrywasz, podczesujesz i ciach.....i tak na całym grzbiecie równiutko, możesz ręką te włosy podnosić przynajmniej u Alexa jak ma dość długie to tak się da ręką...i pamiętaj nie pracuje nadgarstek tylko całe przedramię ciągniesz do siebie. Nie wiem kiedy i w którym momencie się u sznupków wyciąga podszerstek bo westikom się go nie wyciąga tyle tylko co się wyczesze szczotką. Więc to już pytaj Doginki co ile się go wyciąga. Bo to wtedy możesz normalnie trymerem jeździć jak grzebieniem i tak podszerstek wychodzi, tak mi się przynajmniej wydaje z moich obserwacji.
  13. Oj świetenie woda to coś co białaski lubią najbardziej, a już najbardziej uwielbia się potem wytarzać, przynajmniej mój nie wiem jak tam z dziewuszkami :D
  14. Ja już na tyłku siedzieć nie umiem :D
  15. To ja będę pierwsza :multi: :multi: :multi: :multi: Witaj Koczko nasza kochana.
  16. [quote name='Pieseczkowo']To już pewnie genetyka :)[/QUOTE] No a więc okazało się że nie genetyka tyko tak jak mówiła Dominisia nasza kochana, są to martwe włosy do wyrwania.....dziś już nie ma śladu po kolorze ecru...jest bielusieńki :D Trymowany był ale jeszcze idzie jutro do poprawki...
  17. Mam taki szampon ale on nic nie daje na ten odcień, poza tym niszczy włosy. Generalnie mnie to nie przeszkadza :)
  18. A będziesz szła dziennie czy zaocznie?
  19. [quote name='Daga & Maks'][url]http://img694.imageshack.us/img694/130/dsc0033qi.jpg[/url] jaka trawa zielona :D u nas to tylko taka wysuszona przez słońce[/QUOTE] Wiesz to są tereny pozalewowe, więc tam jeszcze długo nic nie wyschnie.... [quote name='niunka04'][url]http://img713.imageshack.us/img713/8693/dsc0041b.jpg[/url] jakiś marchewkowy tu wyszedł;) Alexik jak zwykle piękny!!!:) [url]http://img21.imageshack.us/img21/668/dsc0064vn.jpg[/url] mój ulubieniec kochany!!!:)[/QUOTE] Niunka bo Alexik jest taki ecru na grzbiecie....a pomiędzy łopatkami i na karku ma bardziej brązowe bo pipetki na kleszcze go barwią. [quote name='Pieseczkowo']Jest jaki jest.Fakt czasem nawala ,ale niech będzie. Wolę taki net niż żaden.Mieliśmy zmienic na taki bezprzewodowy,ale jakoś tak temat umilkł,choc pewnie jak skończy się umowa to poszukamy czegoś innego:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:[/QUOTE] Bezprzewodowy jeszcze gorszy jest net, także zostań przy tym, cobyś na stałe nie zniknęła :eviltong:
  20. Skibi dobra uwaga też to miałam pisać, kurczakom mówimy nie :) indyczek, jagnięcina, baranina (choć ja też mam problem z dostaniem tych dwóch ostatnich dlatego też u nas jest indyk) albo najlepiej rybka :D A poza tym to bardzo się cieszę że sunia u Ciebie i że ma przyjaciółkę z którą się bawi. Liczymy w najbliższym czasie na jakieś foteczki :cool3:
  21. Dominiczko koniecznie zmień dostawcę internetu :D
  22. A to przegapiłaś chyba jeszcze 77 stronę, tam też parę fotek. Mówiłam że jak mój pies chce ładnie stanąć to nawet garba nie ma...nikt mi wierzyć nie chciał :eviltong:
  23. Założyliśmy temat w dziale wychowania poddział agresja...poczytaj, nie chce mi się tu powtarzać...ale tak naprawdę to bez powodu. Za pierwszym razem skończyło się śliwką pod okiem....Możesz też poczytać na wątku schroniska Zielonogórskiego tam też napisałam. Bo dziewczyny dobrze wiedzą że on wrócił z adopcji bo ugryzł dziecko.
  24. [quote name='Mada:)']Ahaaa;d Budrys, świetny psiak!! :)[/QUOTE] No tylko szkoda że ugryzł dziewczyne kuzyna, ma 10 szwów na policzku. :shake:
×
×
  • Create New...