Jump to content
Dogomania

Havany

Members
  • Posts

    476
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Havany

  1. [IMG]http://i51.tinypic.com/zl5cnb.jpg[/IMG] [URL]http://i51.tinypic.com/zl5cnb.jpg[/URL] A to jest Angelina Jolie z Fabryki Psów FCI - prześliczna suczka, która mieszka u przesympatycznej p. Kasi i jej Rodziny. Angela, z powodu problemów z ząbkami, trafiła do nich jako pet. Ale nie zmienia to faktu, że jast naprawdę bardzo fajną dziewczynką. Jej właścicielka to również świetna dziewczyna. Jak już wcześniej pisałam, jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni, że większość z naszych maluchów trafiła do super domów.
  2. Dziewczyny, ja chyba nie będę mogła jechać. Jeszcze zobaczę ale chyba nic z tego.
  3. U nas z pierwszego miotu został Astorek - jakoś nie miałam serca sprzedać go. Jak pojawili się poważni nabywcy to miał cztery miesiące a ja tak się do niego przywiązałam, że nie wyobrażałam sobie, że mogłabym go sprzedać. Mieliśmy sporo szczęscia, nasze szczenięta są w dobrych domach, u kochających właścicieli. A bywa róznie. Dwa dni temu zadzwoniła do mnie hodowczyni, u której kupowaliśmy naszą petitkę. Okazało się, że skontaktowało się z nią schronisko w Szczecinie, że jest u nich jej pies ! Babsko, które go kupiło, po prostu oddało po pół roku psa ! Nie informując nawet hodowcy. Dobrze, że już następnego dnia znalazł się dla niego nowy dom.
  4. Mam nadzieję, że i nam uda się pojechać. Byłoby naprawdę fajnie, gdyby była inwazja hawańczyków z Polski. My, Wiesia, Ania i Monia. W końcu by się przekonali, że i u nas są piękne psy.
  5. Havany

    LUNA i PRADA

    O, ja tego nie doczytałam. Trzy wystawy za jednym wyjazdem to super. Może i my się zdecydujemy. Będziemy w kontakcie telefonicznym w tej sprawie. Na miejscu dasz radę. Podejrzewam, że będzie masa innych wystawców z Polski i z kimś się załapiesz. Dam Ci znać jak my jedziemy.
  6. Czarek, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ??? To cud, że skleroza jeszcze Cię nie wzięła. Ale tak serio, to masz rację. Jak sprzedajesz szczeniaczka, którego wychowywałeś od urodzenia, widziałeś każdy etap jego rozwoju, jak zaczyna chodzić na chwiejnych łapkach, jak zaczyna szczekać, jeść z miseczki itd, itd to po prostu rozstanie jest koszmarem. Pamiętam jak odjeżdżał nasz pierwszy hawańczyk - Anakin. To było dla nas naprawdę olbrzymie przeżycie, chociaż jego nowi właściciele to wspaniali ludzie. Ale muszę tu dodać, że większość z naszych maluchów trafiła do cudownych domów i że z większością nowych właścicieli do dziś jesteśmy nadal w kontakcie.
  7. Havany

    LUNA i PRADA

    Wiesiu, przypomnij mi jak to jest z młodzieżowym Championatem Litwy ? Ile trzeba mieć wniosków ? Monia, jak będziesz miała problem z dojazdem z Ełku to daj znać. Najwyżej przyjedziesz do nas i pojedziemy razem. I pamiętajcie o różnicy czasu - ja, gdyby nie Wiesia, byłabym godzinę za późno.
  8. Nie wiem jak to wygląda w świecie cotoniarzy ale hawańczyki nie są aż tak drogie. Mówisz, że 3.000 EUR to jest normalna cena - być może w przypadku cotonów. Poza tym bardzo wielu najlepszych hodowców hawańczyków stawia dodatkowe warunki. Najlepszą hodowlą hawańczyków w Europie jest Pillowtalk's. W Polsce chyba nikt nie ma od nich psa i to nie za sprawą ceny. Generalnie do Polski, którą uważają za kraj Trzeciego Świata i sądzą, że stworzymy psu warunki jak ze średniowiecza - nie sprzedają. Innym hodowcom - również nie. Po dobrych kilku miesiącach wzajemnego korespondowania, które przypominało małe przesłuchanie, właścicielka, Monika w końcu zdecydowała, że mogę nabyć u nich sukę. Ale pod warunkiem, że nie można później sprzedać szczeniąt innym hodowcom, że nie możesz sobie zostawić szczeniąt itp. Ostatecznie nie zdecydowałam się na zakup bo obawiałam się trochę właśnie takiej sytuacji. A nie chciałam być wobec niej nie w porządku, skoro okazała mi na tyle zaufanie, że mimo, że jestem hodowcą zdecydowała się na sprzedaż. Także, zakup dobrego hawańczyka to nie jest prosta sprawa. I moim zdaniem 3.000 EUR to kwota dość wysoka w porównaniu do innych, naprawdę bardzo dobrych hodowli. A że szukam hawanki od dłuższego czasu po świetnych hodowlach na całym świecie, to wiem co mówię.
  9. Jestem pewna, że jeszcze się spotkamy i to nie raz. Nie wiem czy nam się uda bo to okres bilansowy a ja pracuję w finansach. Ale mam nadzieję, że może jednak.
  10. My za badanie na pasożyty i enzymy płacimy 25 zł. Nie wiem czy trzeba zgłaszać, że to od psa bo my mamy takie zwierzęce laboratorium. Najlepiej zapytaj swego weterynarza gdzie się z tym udać. Co do prześwietlenia - na SGGW podawali naszym psom tego jaśka ale jakos tak super. Psy szybko odpłynęły ale nie były zupełnie nieprzytomne i bardzo szybko zostały też wybudzone. Byliśmy zachwyceni bo przy dużych psach takich jak np. nasz mastino z usypianiem jest ogromny problem. Ostatnio podawaliśmy mu znieczulenie dla zwierzęcia o wadze 8 kg a i tak był problem z wybudzeniem - waży on 75 kg. I jest słodkim misiaczkiem, który uwielbia bawić się z naszymi maluszkami.
  11. Myślę, że większość osób, kupując swego pierwszego psa danej rasy nie bardzo wie na co zwracać uwagę. Dopiero kiedy przejdziesz chrzest bojowy na kilku wystawach, u kilku różnych sędziów, porozmawiasz z innymi właścicielami, wiesz czego tak naprawdę masz szukać. Nauczona doświadczeniem wolę teraz poczekać u najlepszych hodowców niż pospieszyć się z zakupem. Choć chciałabym tu zauważyć, że dość często zdarza się, że jest problem z zakupem psa do Polski. Czasem nie mówią tego wprost ale podają ceny tak zaporowe, że wiadome jest, że się nie zdecydujesz. Bardzo podobala mi się suczka w hodowli Barribals ale cena ... 3.000 EUR. Nie do przyjęcia.
  12. Ja zrobiłam wszystkie badania podczas jednej wizyty - w SGGW umówiłam się na prześwietlenie na wszystko i na echo serca, a jednocześnie z dr Garncarzem na ten sam dzień na oczy. SGGW i gabinet jest dość blisko siebie. Kał oddaję do laboratorium i po południu mam wyniki. Oprócz enzymów badam oczywiście też na pasożyty bo nigdy nie podaję preparatów na odrobaczenie swoim psom, jeżeli nie ma takiej potrzeby. Oczywiście nie dotyczy to szczeniaczków, które muszą zostać odrobaczone. Zawsze warto zrobić takie badanie na pasożyty, kiedy do naszego domu, w którym jest już inny pies, przyjeżdża nowy.
  13. Havany

    Książka

    1 All System. Dotychczas korzystaliśmy głównie z Bea i teraz chcę zobaczyć jak będzie z innymi.
  14. Ja też bym bardzo chciała. Jeżeli tylko mi się uda to będziemy.
  15. Havany

    Książka

    Ja też nie używam waty. Przy polewaniu główki przyciskam uszki rękami, tak, żeby małzowiny były zakryte. Nigdy nie miałam problemów. Tak na marginesie - każdy z nas ma już spore doświadczenia w hodowli hawańczyków. Pewnie, gdybyśmy się zebrali na trzy dni, sami byśmy napisali super książkę o hawańczykach ! Jutro będę testowałą nowe kosmetyki, zobaczymy jaki będzie efekt.
  16. Tak, warto. Ale ja mam tak jak Ania - jak podejmę decyzję to chciałabym zaraz pojechać i mieć ją w domu. A czekamy już dość długo, kilka miesięcy - najpierw nie było suni, jaką byśmy chcieli. Później, jak już wybraliśmy to okazało się, że jest ta sprawa z zębami. I znowu trzeba czekać. A ja nie jestem zbyt cierpliwa...
  17. Jeśli chodzi o badanie serca to zdecydowanie polecam panią doktor Garncarz - zna się na psach jak mało kto w Polsce. Ja raz na rok robię echo serca. Myślę, że jeżeli coś przy takim badaniu okazuje się nie w porządku to pani doktor sama Ci powie, co jeszcze powinnaś zbadać. Przyjmuje na SGGW w Warszawie. Ja swoim psom zbadałam: serce (właśnie u dr Garncarz), stawy biodrowe, łokciowe oraz rzepki. I oczywiście co roku oczki u dr Garncarza + przynajmniej raz na rok pełna morfologia + kał na enzymy. Cały komplet badań może wydawać się drogi ale tak naprawdę to co roku robisz oczy i jeżeli jest coś niepokojącego, to również serce. Tak na marginesie - w większości innych krajów badania hawańczyków są obowiązkowe. Jeżeli nie dostarczysz do ZK wyników na PRA to nie możesz takich psów używać do dalszego rozrodu. Uważam, że w Polsce powinno być obowiązkowe badanie PRA i serca. Takie małe pieski często mają skłonność do tych chorób. Choć osobiście sądzę, że hawańczyki to wyjątkowo zdrowe psy ! Tfu, tfu - na psa urok, żeby nie zapeszyć.
  18. Muszę powiedzieć, że nie wiedziałam, że malutkie cotonki są takie fajne. Jak kupiliśmy Candy miała już pół roku i była już w sumie dośc dużym pieskiem, Piper ma 10 tygodni i jest przesłodka. Nie mogę się doczekać własnego miotu cotonków.
  19. Po pierwsze - Monia, Arabella ma naprawdę super włos. Musisz się uzbroić w cierpliwość i poczekać aż trochę podrośnie a zobaczysz, że nie masz się czego wstydzić na zagranicznych wystawach. Jak byliśmy na wystawie w Warszawie, Karolina, która stale wystawia swoje psy w wielu krajach, mówiła, że Astor ma niezły włos a przecież Bella ma jeszcze lepszy. Po drugie - taki piesek jak ten na zdjęciu, ma olbrzymią szansę na adopcję, jest śliczny. Ja nadal apeluję do wszystkich tych, których nie stać na zakup pieska z rodowodem - nie dawajcie zarabiać pseudohodowlom. Weźcie psa ze schroniska a będziecie mieli przyjaciela jakiego nigdy nie mieliście. I wiem co piszę, sama mam takie. Nie ma wierniejszego psa od takiego, któremu uratowaliście życie.
  20. Będziemy czekać nadal w Massivus Angels, mają naprawdę fajne psy a wkrótce planują krycie pięknym, niemieckim pieskiem. Bardzo długo czekaliśmy na suczkę od nich i teraz jesteśmy strasznie rozczarowani. Ale takie jest życie. Nic nie możemy na to poradzić.
  21. No właśnie o to chodzi, że nie będzie miała z kim się bawić. Hawaneczka niestety nie dojedzie z powodu problemów z ząbkami. Na dole wyszły tylko cztery, czekamy na kolejny miot.
  22. No, fajna jest. Ale straszny z niej łobuz. Maltretuje wszystkie moje psiaki.
  23. Aga, ja miałam kupować z tego samego miotu. Zuzana przysłała mi zdjęcia trzech dziewczynek ale nie zdecydowałam się na żadną bo najbardziej lubię jednokolorowe a takiej nie było. Niestety, moja hawaneczka z Massivus Angels nie dojedzie do nas bo ma problem z uzębieniem i znowu jestem na etapie poszukiwań, niestety.
  24. Złocisto-czerwona. Ale jak już pisałam - u hawańczyków z kolorami bywa różnie. Donna, jak ją kupowałam, była bardzo złota. Teraz jest raczej kremowa. Arabella była czarna podpalana - teraz jest raczej tricolorem. W przypadku hawańczyków kolor do rodowodu powinno się wpisywać jak będą miały rok a nawet trochę więcej, tak bardzo mogą się zmienić.
×
×
  • Create New...