Jump to content
Dogomania

Wia

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wia

  1. może kiedyś jak się dorobię własnego mieszkania i będę mieć tyle kasy by starczyło na wszystko to najważniejsze to dt może będzie wchodził w grę, ale nie teraz, już nie... :/
  2. malagos w takim razie bardzo współczuję i rozumiem... i podziwiam za cierpliwość! dziś właśnie Kiara zeżarła kaganiec moje chorej suni, która musi łazic w kagańcu bo wszystko ce zeżre może jej zaszkodzić :/ musiałam iść kupić nowy -33 zł. :/ jestem tak wściekła, że oddałabym ją koreańczykom na cielęcinę!!! wariatka wredna wszystkie swoje kagańce potrafi ściągnąć! nawet raz ją zostawiłam przywiązaną do klamki od łazienki na takiej bardzo długiej smyczy chyba z trzy metrowej, tak żeby nie dosięgała do kanapy ani drzwi (bo już całe podrapane bo skacze jak szalona). Wróciłam do domu i smycz w strzępkach! oszaleje! malagos jesteś chyba aniołem... miałam już wile psów na tymczasie i żaden nie sprawiał problemów, tzn. tylko jeden - okropnie ujadał, ale na szczęście znalazł bardzo nie spodziewanie dom i to z ogrodem. więc był happy and.
  3. Kiara to typowy pies do agility i innych sportów, daję ogłoszenie na takich forach. Jak ma za mało ruchu to zaczyna niszczyć w domu. Ona potrzebuje bardzo dużo ruchu. Powinna iść raczej do aktywnej osoby, która by chciała z nią trenować (jest mega skoczna), albo która biega czy lubi jeździć rowerem. To nie jest psiak na krótkie wolne spacery.
  4. błagam Was wszystkich tylko o jedno, pomóżcie ją gdziekolwiek umieścić
  5. ta skarbonka to już wiem o co chodzi, ale to jest tak, że ja płacę i wysyłam im fakturę i potem dostaję zwrot kasy, też nie wiem czy całej. na sterylke potrzebuję 350 zł. nie jestem w stanie założyć tych pieniędzy bo ich nie mam... jak pisałam jestem już zadłużona na moją sunię, która jest dla mnie najważniejsza. z tą kwarantanną to chodzi mi o to, że to ostateczność. jeśli nic się dla niej teraz nie znajdzie inie daj boże dostanie tej cholernej cieczki to najbezpieczniejsza byłaby w naszym schronie warszawskim w kwarantannie, a potem jakby się znalazł jakiś tymczas to by się ją wyciągnęło. czaro to wszystko widzę. teraz żałuję tego że w ogóle podjęłam się wziąć Kiarę do siebie. nie miałam pojęcia że tak mi się wszystko skomplikuje. miałam już nawet myśl żeby uśpić moją sunię tą chora. bo jeśli leczenie jeszcze będzie miało trwać nie wiadomo ile, to nie wiem skąd brać pieniądze, jak już mam dług, a rachunki w domu same się nie zapłacą. jestem przerażona tym wszystkim, brak mi wiary i sił i jeszcze Kiara w tym wszystkim na głowie, ona jest bardzo fajna, ale nie jest aniołem. wiem, ze to jest ostatni piesek, którego mam na tymczasie. nie mam warunków, nie mam pieniędzy, ani czasu by czegokolwiek uczyć psiaka. chciałam dobrze, wyszło źle...
  6. dziękuję, tak wiem, ze tak co pół roku, ale po szczeniakach to podobno jakoś inaczej, ale nie znam się bo moja sunia i wszystkie podopieczne są "wychlastane" więc w tej kwestii jestem kompletnie zielona, ale te moje samce w sensie mój i podopieczny dziwnie bardzo się zachowują od paru dni :/ na sterylkę nie stać mnie teraz i nawet nie mam z czego założyć :/ masakra jakaś :( :( :(
  7. a telefony ucichły... czy ktoś wie po jakim czasie po szczeniakach sunia może dostać cieczkę?
  8. [quote name='Justyna Lipicka']Nie rozumiem po co tacy ludzie robią nadzieje...ech...postaram się jeszcze dziś dorobić Kiarze ogłoszeń[/QUOTE] Waśnie jestem bardzo wkurzona, znowu to samo, dzwonią, robią nadzieję, a potem lipa... jakby w czasie rozmowy telefonicznej powiedziała, że decyzja należy do rodziców i nie wiem czy będzie mogła to bym się tak nie nastawiała...
  9. No Kiara ma góra dwa tygodnie, potem nie wiem co z nią będzie. Zwłaszcza, że jakoś psy zaczynają ją wąchać. Jeśli dostanie cieczkę to chyba tylko kwarantanna w schronie zostanie jedynym wyjściem. Coś moje psy zaczęły ją wąchać (a są wykastrowane) szczególnie po spacerach czego nie robili. W takiej sytuacji nie mogę jej nawet zamknąć w łazience bo straszne skacze na drzwi i drapie i rysuje, a jak mówiłam to nie moje mieszkanie... Chociaż wydaje mi się, że na cieczkę trochę za wcześnie, ale kurcze już sama nie wiem, nie jestem vetem. Tak czy tak Kiara PILNIE musi coś znaleźć!! Jeśli macie jakieś pytania co do jej reakcji na coś, czy zachowania jakieś konkrety to pytajcie. Ja staram się tu pisać wszystko co nowego u niej zauważam. Tak jak trzeba z nią uważać na biegaczy po podgryza w łydki, a jest taka cwaniara, ze potrafi ściągnąć nawet mega zaciśnięty kaganiec. Trzeba przyznać, że na swój sposób jest bardzo inteligentną sunią.
  10. no niestety rodzice tej dziewczyny nie zgodzili si na drugiego psa...
  11. [quote name='Justyna Lipicka']biedactwo:( trzymam za nia kciuki!! Czy Kiara miała ogłoszenia robione??[/QUOTE] No zwłaszcza, ze ma dopiero 5 latek :( Jeśli chodzi o ogłoszenia to looknij na poprzednie strony, parę osóbek robiło (miało zrobić) ogłoszenia. Ja porozwieszałam i ciągle rozwieszam kolejne w klinikach vet. sklepach i na drzewach w parkach.
  12. Ludziki! Dzwoniła przed chwilą kolejna zainteresowana Kiarą!!!! Jesteśmy umówione na jutro na 9:30 na wspólny spacer, ta dziewczyna ma sunię husky więc super by się dziewczyny dogadały bo Kiara jest jak na bateriach duracell, uwielbia biegać. Jak zwykle... trzymajcie kciuki!!! :)
  13. i cisza... bardzo niedobrze... szukajmy dla malej choćby innego DT proszę!!!! co do mojej suni, leki niestety nie pomogły, jestem załamana... dziś wieczorem znowu vet, nie wiem jak to będzie dalej, wiem natomiast, że Kiara musi zmienić lokum. ja już do niczego nie mam głowy... teraz najważniejszy jest mój pies... to wszystko mnie przerosło ;(
  14. Napisałam właśnie do tej kobitki czy jest nadal zainteresowana, a jeśli tak to kiedy możemy się spotkać, żeby poznała Kiarę. A jutro wracają ci znajomi co pan miał się zastanowić.
  15. jak się nie modlę tak teraz zacznę (może podziała) ;) przed chwila dzwoniłam jakaś pani w sprawie małej, ma pieska cziłałe 8 letniego, z tym, że on strasznie agresywnie reaguje nainne zwierzęta w swoim domu. to jest problem tylko behawiorystyczny więc możemy popracować :) tylko tez dopiero po Świętach, bose tak bardzo marzę o stałym domku dla Kiary... porozwieszałam ogłoszenia przy sklepach zoologicznych i u vetów. No i drugi telefon miałam w ciągu 4 dni.
  16. Pani jest w niej zakochana, natomiast jej mąż nadal nie jest przekonany by znów mieć psiaka. Z kotami ok, na dzień dobry Kiara dostała od jednego wpierdziel po tyłku ;) potem chodziła już dosyć ostrożnie bucząc jakieś bzdury sobie pod nosem więc może iść do domu z kotkami. Jutro oni wyjeżdżają do rodziny na Święta i będę opiekować się kotkami więc będę tam Kiare zabierać. Niech się trochę z nimi oswoi. A co będzie dalej - zobaczymy. Wracają w następna środę i dadzą znać. Oczywiście jeśli wcześniej ktoś się chętny na nią znajdzie to bez gadania tam pójdzie.
  17. [quote name='malagos']Jak ja opisujesz, Wia, to jest bliźniaczka Tiki - szczekanko, nerwowość, żywiołowość... Z tym, ze u mnie to może sobie szczekać, dom stoi w ogrodzie i nikomu to nie przeszkadza, ale raczej jest cicho jak zostaje. Z domu stałego między innymi przez to wyleciała.........[/QUOTE] No właśnie, w domku to psiak może sobie pokrzyczeć, gorzej jest w bloku z "bananowcami", którym przeszkadza nawet płacz dziecka w nocy (!!!) Z tym, że tamtym ludziom nic nie zrobią zwłaszcza kiedy są we własnym mieszkaniu, a ujadając psy może zabrać patrol (był już taki przypadek na tym osiedlu i ludzie musieli oddać beagla bo notorycznie wył) i zgłosić do właścicieli mieszkania, że mają uciążliwych najemców :/ Ci moi znajomi mieszkają w domku więc cudownie by było :)
  18. [B]Słuchajcie ludki kochane! [/B] Dzisiaj wieczorem idziemy do moich znajomych, których znam od kilkunastu lat. Są mocno zainteresowani adopcją Kiruni, musi spałniać tylko jeden jedyny warunek... nie może zjeść ich trzech kotów. Idziemy dzisiaj wieczorem na zapoznanie. [B] Błagam, trzymajcie mega mocno kciuki![/B] To są cudowni ludzie. Miałaby tam raj!
  19. Jak najszybciej trzeba Kiare gdzieś ulokować. Tak w ciągu tych dwóch GÓRA trzech tygodni. Pisali dziś do mnie pewni ludzie zainteresowani. Co prawda nie sa jeszcze do końca zdecydowani na psiaka, ale chcemy się umówić żeby ją poznali osobiście. Ale pewnie dopiero po świętach.
  20. [quote name='Akrum']hm.. ja pomóc nie mogę, bo od wczoraj mam 5-6 miesięczną sunie na DT z nużycą... + moje 3 sunie i 2 koty. ale leży mi na sercu ta mała jak nie wiem co... A tak jeszcze spytam - Wia, gdybyś dostała pieniążki na karmę dla Kiary, to mogłaby zostać? bo rozumiem, że wszystko rozchodzi się o to, że nie możesz jej tymczasować z racji finansowych, tak?[/QUOTE] Akrum, tu chodzi o wszystko.. zostaję bez pracy będę musiała kombinować, ona często ujada w domu, sąsiedzi się skarżą, teraz może mnie nie być w domu jeszcze dłużej. Moje psy wytrzymają nie wiem jak ona. Kupiłam feromony, ale i tak zdarza się jej szczekać, a jak ona zaczyna to wszystkie już zaczynają się wydzierać. Co normalnie moje psy nigdy w domu nie szczekały. Mam z nią problem. Miałam ją wysterylkować, ale też nie mam nawet jak założyć kasę. Jestem już zadłużona u veta. Pracę dopiero będę miała (jak dobrze pójdzie) od lutego, nie mam pojęcia jak się utrzymam przez ten czas, w dodatku moja suczyna chora. Mam już umówionych parę dorywczych prac, ale może minie nie być po 12 godzin w domu. A psy zamknięte zostawiam w 6 metrowym pokoju żeby mieszkania nie zeżarły. Mam po prostu mega kryzys i trzeba pilnie dla Kiaruni coś znaleźć. Ja sama ze wszystkim ogólnie już sobie nie radzę. Oczywiście, ze chodzi o kasę, ale nawet jakbym dostawała na utrzymanie Kiary to nie może tyle psów siedzieć tyle godzin zamkniętych i ujadać, zwłaszcza, że nie mieszkam u siebie..to wszystko mnie przerosło :(
  21. ale mieszkamy prawie cały czas u znajomych z ich dwoma labkami więc jest psiarnia
×
×
  • Create New...