Jump to content
Dogomania

dagg

Members
  • Posts

    844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dagg

  1. Ooo, faktycznie nie działa, może zacznie, ja i tak muszę zrobić nowy ;)
  2. Mnie denerwuje na tym forum, że wiele osób uważa się za najmądrzejsze na świecie i koniecznie ostatnie słowo musi należeć do nich i nie spoczną, dopóki wszyscy nie przyznają im racji i potem ciągną się offtopiki na wiele stron... I skrajne podejście w wielu dziedzinach, nawet niekoniecznie związanych z psami. Ale jak się ma "naście" lat to wydaje się, że wszystko jest czarne albo białe ;)
  3. Hmm... chyba faktycznie za dużo wątków czytasz na dogo :) Ja przeglądam głównie fotoblogi, w które się wciągnęłam i to mi starcza :)
  4. Ja mam bloga nie psiego, ale ze dwa zdjęcia psa są :) Poza tym różne różności, ostatnio głównie krzaczory - z braku laku :) [url]http://daguerrotype.blogspot.com/[/url]
  5. Ooo, fajnie, tylko nie macie "normalnego" okienka do obserwowania (nie wiem, co to jest RSS). Ale i tak już Was dodałam do listy :) Napiszesz mi, jak dodać "Lubię to" do bloga? Też bym chciała mieć takie cuś u siebie ;) Edit: ok, już widzę, że to szablon dynamiczny po prostu :)
  6. I standardzik ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-eWoPxv_u4ls/T4XNPJWSKKI/AAAAAAAABt0/_ix1zTdl_Qc/s640/DSC_0513.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-vb3QpS8eH18/T4XNTWOQd7I/AAAAAAAABt8/PHXEFVZZVHo/s610/DSC_0514.JPG[/img] ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-WsrrZuRxIoo/T4XNdgTMBcI/AAAAAAAABuE/xFy6pMZOAX4/s640/DSC_0515.JPG[/img]
  7. Ooo, zniknął post ze zdjęciami i komentarz Deer. No to jeszcze raz :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-NIo16ko4wnM/T4XMrTeQi8I/AAAAAAAABtU/dAGsgDFtaJ4/s640/DSC_0488.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-AahGj7eMllo/T4XMwucN-kI/AAAAAAAABtc/BuyUXZUjD6s/s640/DSC_0492.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-JfFq7I7gHRg/T4XM1vypdlI/AAAAAAAABtk/myRvLxQD5ak/s512/DSC_0495.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-Z6v4-5oPsKk/T4XM7bQJqDI/AAAAAAAABts/GB0n3ysuFnw/s640/DSC_0507.JPG[/img]
  8. Ja większość zdjęć robię kitowym szkłem 18-135 mm (o ile dobrze pamiętam) Nikkora. Moje ulubione zdjęcie z ostatniego czasu (tryb zapewne auto albo sport) [img]http://2.bp.blogspot.com/-hJpn4lZ5Hzc/T2NOxmL25QI/AAAAAAAABkU/Z0QhFO1gJG4/s1600/DSC_0306%2Bkopia.jpg[/img]
  9. Może nie tyle choroba psychiczna co zboczenie :diabloti:
  10. Może to i małżeństwo z trójką dzieci :evil_lol: mogłyby u nas się zasiedlić, ciekawe, co zwierzaki, by na to powiedziały ;) Ja na kocura nie mam alergii, ale wymyśliłam, że to na kocią ślinę, bo kot nigdy nie ma mokrego nosa, a kociczka w chwilach eksytacji i łaszenia ma mokry nos i jak mnie dotknie do twarzy to robią mi się czerwone plamy, a nawet takie bąble jak po pokrzywie, które po jakimś czasie znikają. Póki ten stan się nie zaostrzy, to się nim za bardzo nie przejmuję, może się uodpornię :) (choć, gdy miałam 12 lat, wzięliśmy kotkę i ją z kolei trzeba było oddać, bo mój brat dostał silnej reakcji alergicznej, więc może to rodzinne..? a koteczka była u naszych sąsiadów i w październiku z powodu choroby została uśpiona, a więc przeżyła bez nas szczęśliwie 16 lat ;) )
  11. Koteczka wraca do siebie, szew goi się chyba dobrze (nie mam doświadczenia, ale wygląda w porządku), dziś dostała miłosnego szału i tak się miziała ze mną i wywracała i ocierała ryjkiem, że mało się nie rozpłynęłam :loveu: zazwyczaj takie zachowania prezentuje tylko o 4 nad ranem :diabloti: aż dostałam czerwonych plam na całej twarzy, bo mam na nią jakieś uczulenie :angryy: ale była taka słodziutka ;) A dziś drogę przebiegło mi stadko saren, stały przy drodze, więc zahamowałam, a one niespiesznie sobie przewędrowały, potem dopiero przyspieszyły, były naprawdę blisko, z tak bliska ich jeszcze nie widziałam :) A potem na łąkę na przeciwko domu desant wykonało 5 bocianów, chyba to jakieś z północy zrobiły sobie przerwę na obiad, bo u nas we wsi mieszka tylko jedna rodzinka, przynajmniej tak było do tej pory ;)
  12. Basta to moja ulubienica, ale po tych rewelacjach z kotem jestem na nią obrażona. Dobrze, że to się tylko raz zdarzyło. O skokach na świeczkę nie słyszałam, mój mąż widział natomiast u swojego kolegi kota, który z akcie desperacji (z głodu) wskoczył na gorącą patelnię i porwał z niej placka. Ale to zupełnie inna sytuacja :) Za to mój Bazyl (z avatarka) molestuje jednego kaktusa i nawet próbuje go gryźć, oczywiście powstrzymuję jego zapędy, bo wyobrażam sobie te kolce powbijane w podniebienie... :roll:
  13. Ale coś się udało pstryknąć. Na zdjęciach jest słodka, ale na filmiku widać, że ma charakterek ;)
  14. Ładnie macie koło domu :) U nas też tyle napadało. Dziś jechałam na rozmowę o pracę samochodem z letnimi oponami, patrzę a tu śnieg pada, zawieja taka, ale nie skończyłam w rowie ;) Jeszcze a propos chałupki, anegdotka. Koło nas był wymarły dom, spadkobiercy w końcu go sprzedali (za super zawyżoną cenę), Państwo którzy kupili chcieli mieć "Dom z duszą", ale się okazało, że to ruina i teraz na starych, słabych fundamentach postawili dom z pustaków i go obijają drewnem :) to dopiero dusza ;) Swoją drogą bardzo mi się podobają drewniane domy, wyglądają tak... domowo :)
  15. Ale na szczęście ciepło i wszystko się zaraz rozpuszcza :)
  16. Nie wiedziałam, że po urodzeniu maluchy mają takie szerokie pręgi! Słodkie kluseczki, mam nadzieję, że będziesz zamieszczać ich zdjęcia aż do czasu wyprowadzki do nowych domów :loveu:
  17. Ile ma moja mała dokładnie nie wiem, przyjmuję, że gdy ją brałam (grudzień) miała 4 miesiące, więc teraz miałaby ok. 8, ale to takie chucherko chudziutkie, aż mieliśmy trudności z uwierzeniem weterynarzowi, że waży (no, teraz już na pewno nie...) prawie 3 kg ;) Gratuluję szczeniąt, po Cynamonie na pewno są przecudne ;) :multi:
  18. Moja kocia została wysterylizowana i powolutku dochodzi do siebie. Ale macie cudne widoki. Byłam w październiku w Bieszczadach i nie mogłam się sobie nadziwić, że ostatni raz w górach byłam 10 lat wcześniej ... Sama pochodzę z Gdyni i od czasu przeprowadzki na lubelszczyznę brak mi plaż... ;)
  19. [quote name='zmierzchnica']panbazyl - rozumiem co masz na myśli, bo Luka też tak ma - po prostu taki typ kośćca, że wygląda na szeroką. Plus jeszcze futra dużo i zawsze ludzie mi mówią, że ona taka pulchna jest... A włożysz jej w sierść palce to wszystkie kości czuć ;) bonsai - myślę, że Fro będzie mniej więcej wielkości Birmy, ale nawet go nie ważę, bo bym się załamała chyba ;) Po kastracji nie umiem zbić tych jego boczków, mimo że on jest nadaktywny, mnóstwo biega i naprawdę niewiele je. A specjalnej karmy dla kastratów nie kupię, bo bym z torbami poszła... Już Hera ma inną karmę (nie może z kurczakiem), Luka inną (bo[B] dużych kulek nie zje[/B], a zresztą prawie żadna księżniczce nie odpowiada) i zawsze z żarciem muszę kombinować. Na BARFa bym je przerzuciła najchętniej, ale z moją mamą to nie przejdzie ;) Birma szybko zgubi kilogramy, aktywny psiak jest to nie będzie problemu :)[/QUOTE] Skąd ja to znam, za to drobna, taka jak kocia jest super :) bo wtedy myśli, ze dostaje wreszcie to, co koty, bo wiadomo, że one mają lepsze ;)
  20. Kociczce kubraczek nie bardzo się podoba :roll: ale najważniejsze, że spełnia swoją funkcję i szew w spokoju się goi. Teraz jej zdjęłam, żeby podpatrzeć, jak się goi i jak jej chciałam założyć wyprany (mamy w sumie 3 z jednej koszulki), to aż na mnie zawarczała, teraz czekam aż się położy tak, żebym mogła jej ukradkiem założyć :diabloti: A pomysł z kubraczkiem poddał mi jeszcze w styczniu wet z Bychawy, mówiąc, że to bez sensu wydawać na "fachowy" i potem doczytałam na miau, jak to uszyć. Ten przynajmniej jest szyty na miarę ;)
  21. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-OeuVenM_qIA/T2uMCh3p_PI/AAAAAAAANwM/zzOjMUvV3YM/s640/IMG_3878.jpg[/url] wsadziła Sherry pysk do zadka :evil_lol:
  22. Przyjmuje już takie pozy jak zawsze do spania, ale dopiero dziś odzyskała apetyt. Dziś w nocy dopiero założyłam jej kubraczek, bo już była kontaktowa, a wcześniejszą noc niewiele spałam i bałam się, żeby się nie lizała, gdy ja będę w innym świecie :) Nastawiłam sobie kilka budzików (znaczy o różnych godzinach) budzik dzwonil, ja patrzyłam, czy grzecznie śpi i sama spałam dalej. Ale raz zadzwonił budzik, patrzę, a jej nie ma, więc lecę do korytarza, a ona akurat jeszcze sika w kuwecie, musiała chwilę wcześniej wstać. Kubrak trochę się obsikał, więc wymieniłyśmy na drugi i dalej spać. Więc póki co ok. Byłam też dziś na rozmowie w sprawie pracy (super potencjalny szef umówił się ze mną, nie pomyślawszy, że go nie będzie, bo jest wyjechany... pfff...) i koteczka została z teściami na jakieś 1,5 godziny i ładnie jej przypilnowali.
  23. Cudny kocio, ja też mam kocią rekonwalescencję teraz w domu, ale my siedzimy w kubraczku :)
  24. Pozdrowienia z sanatorium :) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-GMB5Bdn8RPY/T3V_PvKo7HI/AAAAAAAABsM/Q9Grk9hBUVA/s640/DSC_0434%20kopia.jpg[/img]
  25. dagg

    Piękne i Bestie.

    [url]https://lh3.googleusercontent.com/-hXo37VvkNgk/T3MZBkehJoI/AAAAAAAABvk/u4F38ssYF6o/s512/Image027.jpg[/url] przystojniak i dresiara w trepach (czy jak tam się na to mówiło);)
×
×
  • Create New...