Jump to content
Dogomania

Kava

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kava

  1. Aniu, uwazaj na siebie....bo poskarze sie mezowi...
  2. hopaj Kalvinku i zgub sie w tej gestej mgle...brrr
  3. [quote name='malagos']Wygłaskana, wedle rozkazu! Weszłam do kuchni, leży sobie na posłanku, oczy we mnie wlepione, i ognek jak sznureczek, majt-majt :) siusiu na podłodze, ale wymiotowała już na kocyk........Na razie wytarłam ręcznikami papierowymi, jutro zmienię koc. Czasem właśnie po narkozie się rzyga, sama tak miałam.......[/QUOTE] bedzie dobrze.... jest dobrze... spijcie spokojnie
  4. [quote name='rita60']Też jestem z samego rana u ciebie nasz przystojniaczku....Justyna napisała,że Misio to superinteligentny psiak,szybko się uczy.[/QUOTE] nie dziwie sie przy jej zdolnosciach... a jak uczen pojetny to idzie raz dwa....
  5. super, geba sie smieje i wogole....
  6. [quote name='zioberek87']ha ha ha padłam:) a co do mojego snu to był mega zryty:) już nie pamiętam dokładnie a też delikatnie byłam pod wpływem jak to zawsze na słuzbowych wyjazdach:) z tego co pamiętam to było to, że ktoś do Ciebie przyjechał po Kalvisia niby sprawdzony itd a jak pojechałysmy razem na wizyte po adopcyjną to byłyśmy świadkiem jak jego nowy opiekun przywiązał go do drzewa i zrobił sobie z niego żywą tarczę.... takie bzdety ale jak sie obudziłam około 3 to cała spocona i chyba z 20 minut do siebie dochodziłam... nie wiem co mi się stało że taki horror mi się przyśnił... Dzięki Bogu to tylko sen:) ucałuj ogoniastych:)[/QUOTE] wypluj te sny.... idz do ogordu i zakop pod drzewem....
  7. zegnaj psinko kochana... niestety nie udalo sie przezwyciezyc chorobska.... tak mi przykro,
  8. nie do wiary... przeciez musi byc jakies wyjscie...
  9. [quote name='malagos']Obiecałam, ze wezmę sunię z tego schroniska pod Warszawą. A Kropka na tych zdjęciach......no, skradła mi serce i od wczorajszego wieczora jest u mnie. Tak o niej pisała Tripti: [B] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] [/B] [INDENT] [B]Kropka[/B] - maleńka, drobniutka, SZCZENNA, wygląda na 4-5 latek, waży może z 6 kg, boi się troszkę, ale do szybkiego przełamania: [IMG]http://images37.fotosik.pl/1132/37142ecb24baaa1fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1160/bcfeee8ad7b397a3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1160/23233b5bfdc0addbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1137/166c2d745440d8bdmed.jpg[/IMG] [/INDENT] Na razie nie zrobiłam zdjęć u nas, a jutro o 16.30 prosimy o kciuki, sterylizacja w Ostrołęce. Mam pozwolenie od sterylkowej skarpety Soemy (dzięki!). Czyli jak zawsze w takich sytuacjach, może nas ktoś wesprze grosikiem na paliwo do lecznicy(70 km) albo karmą? .... Nie mam z czego dokładać, cholerny kryzys........:shake: Mała jest łagodna, cichutka, skromna. Na razie mieszka w budce i kojcu, jutro przenosiny do domu.[/QUOTE] a co z tym malutkim Ryzykiem? wyglada jakby nalezeli razem....
  10. zeby tylko wszystko dobrze i po mysli poszlo.... mizianki dla bohatera...
  11. [quote name='kaja69']Na czwartek ,Krzysiek z Koła próbuje zebrac spora ekipę na złapanie tego psiaka,co to został w Lubońku...oby tylko wszystko sie udało . Na piatek z kolei planujemy odpchlanie i odrobaczanie całego stada,dobrze by było gdyby ten z Lubonka tez juz się na te zabiegi załapał...[/QUOTE] a gdzie chcecie tego dzikusa zamknac? chyba nie w domku ogrodnika?
  12. [quote name='kaja69']Na czwartek ,Krzysiek z Koła próbuje zebrac spora ekipę na złapanie tego psiaka,co to został w Lubońku...oby tylko wszystko sie udało . Na piatek z kolei planujemy odpchlanie i odrobaczanie całego stada,dobrze by było gdyby ten z Lubonka tez juz się na te zabiegi załapał...[/QUOTE] czesc kojcowych byla w ostatnia niedziele odrobaczana... Krzysiek wie ktore
  13. kiedy weszlam do Gitty obotoczylo mnie jak zwykle kilka -nascie spragnionych pieszczot psiakow.... inne staly bardziej na uboczu i z wielkim oczekiwaniem w oczach czekalo na swoja kolejke.... Castor zachowywal sie inaczej niz pozostale... on zatorowal mi swoim wielkim pieknym cialem droge tak, ze nie moglam zrobic kroku i ze inne nie mialy szans sie do mnie dopchac....wpychal mi ten wielki pychol w rece i na kolana... jakby chcial powiedziec : mnie. mnie glaskaj i tul...inni maja jeszcze wiele czasu.... Ostatni raz widzialam go w poniedzialek.... sytuacja sie powtorzyla .... nie mial dosyc glaskow i mizianek... wtulal sie i przymilal.....takiego nie przezylam go jeszcze nigdy.... nic sobie przy tym nie myslalam, az do momentu kiedy dowiedzialam sie o jego naglej smierci.... serce mi zastyglo, ryczalam jak male dziecko.... do dzis robie sobie wyrzuty, ze nie zrozumialam tego , ze on sie ze mna zegnal... moze przypomnial sobie jak go w zimne letnie poranki w Krzykosach okrywalam kocykami , moze sobie przypomnial jak prosilam kogo popadlo o cieple schronienie i ludzka reke dla niego....moze .... moze ...moze.... przelotne i rzadkie byly nasze kontakty jak wiele innych przypadkowe ...jedno wiem napewno... to bylo szczegolne spotkanie i pozostanie na zawsze w mojej pamieci
  14. [quote name='Ryniu123']pracowita niedziela, podziwiam. A może ja bym zadzwonił do tego Kryśka, może on się boi odbierać telefonów które zna :):) albo po prostu telefon zmienił?[/QUOTE] Ryniu nie wiem, czy mowimy o tym samy Krzysku.... Ty chyba masz na mysli, tego ktory tam pomagal Zbyszkowi,,,, ja mowie o tym drugim...
  15. wrocilam z wojazy i wpadam sie zorientowac co i jak.... Tika-Figa ma fantastyczny charakter i dzieki niemu bedzie pociecha dla nowego domku.... tylko jeszcze dwa, trzy dni.... niech odetchnie...
  16. witajcie, wrocilam z wojazy i zagladam co sie dzieje.... Timo i Teresa nadal walcza z ogonem?
  17. wrocilam z wojazy i zagladam co sie dzieje.... co mowia panstwo, byly jakies nowe informacje?
  18. [quote name='kaja69']Tak posłanka super ,ale cena odstrasza...narazie muszą wystarczyc mi kołderki i podkłady apteczne :) Wczoraj późnym wieczorem Krecik znowu sie "zapchał" dałam mu dodatkowa No-spę i się odetkało na szczęście...dzisiaj jest juz dobrze...[/QUOTE] Kurna trzeba zrobic wszystko, zeby chlopak sie nie zapychal.... co mowia weci ? a moze specjalna dieta pomoglaby?
  19. wrocilam z wojazy i widze, ze tutaj takze wszystko w najlepszym porzadeczku.... witajcie , przesylam wam troszeczke sloneczka....
  20. wrocilam z wojazy i widze, ze wszystko w porzadeczku.... uklony z tej strony
  21. [quote name='kaja69']Zapomniałam dzisiaj zajrzeć do naszych krzykosiaków:roll: nie wiem jak to sie stało??? więc nadrabiam... Justyna ,nie zdarzyła przed awaria kompa napisać,ze budy są ponaprawiane,Zbyszek zdobył ogromne bale słomy i siana,więc psiaki wyściółke maja zmienianą,budy stoja juz na paletach,co by wentylacja była...aaa i sunie z domku sa przeniesione do boksu a do domku natychmiast wprowadziły sie szczury :) zima idzie gryzonie tez musza gdzieś doopki grzać...[/QUOTE] dopisze do tego, ze w niedziele pracowalismy jak katorznicy aby te budy postawic na paletach....gdyby nie pomoc Krzyska, to bysmy sie zameczyly na amen... nie liczylam ich ale bylo tego sporo.... poza tym wyczyscilysmy gory brudu wygrzebane spod bud psich i wywiozlysmy , a dodatkowo zostaly boxy wylozone paletami i innymi dodatkami tak aby psy mialy zawsze sucho pod nogami i czyszczenie kojcow bylo latwiejsze... wyszorowalysmy miski i wiaderka na wode , slowem przygotowalysmy je na niepogody i zime.... sunie z domku to temat, ktory mnie bardzo poruszyl.... te sunieczki sa zupelnie zdziczale i tak panicznie boja sie czlowieka, ze to az boli....ciagle o nich mysle... dostaly box z dwiema budami i dwie z nich nie wystawiaja nosa z nich... smakosy, kielbasy czy inne dobrodziejstwa nie ruszaja ich wogole... tylko jedna z nich nazwana przezemnie Srodkowa, biega po kojcu i ujada.... one maja taki zal do czlowieka i nie rozumieja, ze to co sie im stalo, stalo sie dla ich "dobra" czas spedzony w Krzykosach jeszcze raz uzmyslowil mi powage problemu jaki tam istnieje...
  22. [quote name='rita60']Czekamy na relacje z odwiedzin Micholka.....[/QUOTE] [quote name='rita60']Cioteczko Kava napisz pare słow z przebiegu wizyty u Micholka,chyba,że cie już zjadł;)[/QUOTE] [quote name='kaja69']Kava ,pewnie jeszce nie dotarła do domku a Justyna ma niesprawny całkowicie komputer...póki co pozostaje cierpliwie czekac na świeże wieści o Miśku...[/QUOTE] [quote name='Marycha35']Ciekawe jak było:) I co nasz Przyjaciel odstawił;)[/QUOTE] witajcie cioteczki spragnione wiesci.... wczoraj poznym wieczorem dotarlam wreszcie do mojego stadka.... radosci nie da sie opisac...skakanie, piszczenie, pchanie sie jeden przez drugiego....TZ nie mial zadnej szansy aby mnie objac.... pobyt w Krzykosach i Rokitnie to nie temat na ten watek.... wy czekacie relacji z spotkania z Miskiem, do ktorego niestety nie doszlo... bylysmy z Justyna umowione na niedziele wieczor, ale zatrzymaly nas pewne sprawy w Poznaniu ( bardzo wazne i istotne) , takze po powrocie do Rokitna nie mialysmy juz sily na nic innego... nastepnego dnia rano musialabym pojechac do Miska sama, bo Justyna K. nie mogla mi towarzyszyc. Zajrzalam jeszcze przed dalsza podroza do Gitty i jej stadka.... potem zrobilo sie pozno i mgliscie .... no i tak nic z tego nie wyszlo.... obiecuje poprawe na przyszly raz.... i bardzo mi przykro, ze nie zobaczylam Miska mimo ze bylam tak blisko, oraz ze zawiodlam was... sorry... prosze zajrzyjcie na watek Krzykosow...opisze tam moje wrazenia i refleksje.... ( jak sie pozbieram)
  23. masz racje,,,, TZ tez tak kazal.... ale mam jeszcze tyle spraw do zalatwienia
×
×
  • Create New...