Jump to content
Dogomania

kropeek

Members
  • Posts

    309
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kropeek

  1. ciężko mi pisac. piesek jutro zostanie uśpiony
  2. stan się pogorszył. gorączka, nie je zaś, nie chce na dworek. organizm na antybiotyk nie reaguje. wszystko zmierza w zlą strone to może byc nosówka i nie mam sobie robic nadzieji. boje się myślec,że za kilka dni wyjde od weta sama. zostanie tylko tych kilka zdjec i nic więcej
  3. brzusio ma okropnie zfilcowany. kora78 dziękuję za zdjęcia
  4. myślałam go po swojemu wykąpac i zacząc walczyc ze szczotką, ale jak jest chory to dałam spokój-tylko się pozbyłam dredów. waga to 10,5kg. jutro poprosimy o nową buteleczke kropli bo zostało może na dwa kropienia
  5. rano piesek był bardziej żwawy niż wieczorem, dziś mniej jadł no i strasznie męczy go katar. jutro wet ma zdecydowac czy podawac dalej antybiotyk. na moje oko będzie dalej go brał bo nie widac znaczącej poprawy w oskrzelach i płucach:-( Nowy tymczas pilnie potrzebny bo tej pani piesek starszy wiekiem chyba zaczyna powoli odchodzic i nie będzie się zajmowała bobim(i tak mało się stara), ja jej nie powierzę psa po kastracji jak się pozbiera po tej chorobie
  6. [quote name='kora78']nie mozna. bo nie ma sensu. napiszesz w ogloszeniu,ze pies jest chory, ze 2 dni temu byl umierajacy? kto go wezmie? nikt. napiszesz,,ze zdrowy? znajda sie chetni i bedziesz sie tlumaczyc,ze 3 dni temu byl umierajacy? wysmieja cie i podziekuja. to tak na szybko i brutalnie. sorki. na dogomanii nie praktykuje sie oglaszania, poki taka niepewna sytuacja z zyciem i zdoriwme sa. 3 dni temu byl umierajacy. trzeba poczekac, az wyzdrowieje. tekst napisac. poznac chcarakter psa, do jakiego domu sie nadaje. pod te warunki pisac tekst do ogloszen. wszystko ma swoja kolejnosc, jak ma byc porzadnie i dobre rezultaty przyniesc. nie ma foty ani jednej, nie ma wieku psa.[/QUOTE] co do wieku to pisałam wyżej i nic więcej nie da się zrobic bo pies ma zniszczone zęby.Weci twierdzą,że karmili go samymi kościami lub żartobliwie- zjadł płot. fotki dzisiaj porobiłam, tylko nie umiem ich wkleic
  7. gorączka spada :lol:dzisiaj miał 38,5. kurczaki wcina, ale jego oskrzela i płuca nie mają się tak dobrze:shake: Odwiedziłam kilku wetów w ocenie oczek i wieku, jedni mówią, że na oczko widzi tak troche za mgłą a inny że oko jest stracone(nie wiem co to znaczy)z wiekiem to wielka niewiadoma, jedni 4-6 lat a inni 6-7. Wet który miał kiedyś podpisaną umowę ze schroniskiem mówił o wymuszaniu na lekarzach zaniżanie wieku i jak pisze o 6 latach to musi miec co najmniej 8 lat. Boję się, że nie znajdzie domu w tym wieku i z oczkami chorymi.Dziennie jesteśmy u weta i mam nadzieję, że się wyliże. Nie wiem kiedy będzie na siłach na kastrację i myślę, że znajoma nie jest dobrym domem dla psa zaraz po kastracji. Czy można poddac kastracji w domku stałym? No i co z ogłoszeniami?bo ja się wcale na tym nie znam:shake:
  8. pewnie tak. płakac mi się chciało jak go tam widziałam. Bardzo cierpiał[quote name='Casablanca']Jakby ndal siedział w tym schronie to już pewnie by było po psince.... Bobi nadal jest u tej pani, czy u ciebie kropeek?[/QUOTE]
  9. piesek jest u tej pani, a ja jej dupe truje i robie naloty. dobry tymczas by się przydał. kamień z serca mi spadł:p piesek je kurczaka( pilnuję palce żeby mi nie hapnął) merda ogonem, nie wymiotuje i chce na spacerki.
  10. piesek ma troszeczke podwyższone wyniki wątrobowe, gorsze wyniki z trzustki-ale nie tragiczne.wyziębiony, powiększone węzły chłonne, zapalenie oskrzeli(zapalenie górnych dróg oddechowych) oczka już są lepsze ale lewe jest częściowo martwe
  11. Jestem! całe popołudnie biegałam po wetach.pies już dostał kolacje-udko kurczaka. Wczoraj byłam jak co dzień u weta ale była inna bo są tam dwie. pobrała krew i na podstawie wyników (bardzo złej trzustki) walneła mu kroplówke. wieczorem jak byłam kropic oczy to byłnie do życia myślałam, że wystraszony po wizycie długiej i bolesnej u weta. Pies cały czas leżał, parskAŁ, kichał, a w brzuchu aż mu coś pulsowało. dzisiaj widziałam go koło południa -tylko leżał nie pił,a jeśc wetka zabroniła. znajoma zrobiła sobie jajko na śniadanie i chciała sprawdzic czy by choc powąchał ale nic.położyłam mu ręke pod brode to się na nią położył i to wszystko(poryczałam się) byłam u wetki żeby na kartce wypisała dokładnie przebieg choroby, diagnoze i podane leki bo chcę zmienic dom dla niego i lekarza(o kroplówce nie napisała). Z tym opisem jechałam do innych wetów. dostał inny antybiotyk bo ten jest dobry ale nie zadziałał tak jak mniał. kroplówki mu nie dali( na szczęscie) pies jak szedł do weta to już był w lepszym stanie. wieczorem dałam ugotowane udko-zjadł aż się uszy trzęsły,napił się wody, biegał po pokojach, merdał ogonem:lol: poszłam na dworek, zakropiłam oczka,a on na odchodne mnie polizał. Myślę,że zaszkodziła mu ta kroplówka.przepraszam za alarm i dziękuje za tak szybki odzew. miałam w planie jutro z rana jechac do katowic i tam go zostawic. teraz mam nadzieję, że zacznie powoli się zbierac. mam nadzieję,że już nie będzie wymiotów. Po wizycie u weta zwymiotował białą jakby pianą- myślę,że to lepiej niż wymioty brązowe ze skrzepliną krwi
  12. maławaszka nie ma miejsca żeby go wcisnąc. o kase to się naj mniej martwie bo moge się zapożyczyc- tu trza ratowac mu życie bo z niego uchodzi. podobno w Świętochłowicach jest dobra wetka dr Swadzby(może ktoś tam ma miejsce dla niego)
  13. prosze o pomoc! jeśli ktoś zna tymczas z wolnym miejscem dla kochanego rudaska w pobliżu kliniki weterynaryjnej. Wiem ,że jest dobra klinika w Katowicach na ulicy Brynowskiej. Pies ma złe wyniki z trzustki i wątroby, jest głodzony bo tak kazał wet, ale jego stan się pogarsza, widziałam go przed chwilą sapie i jest bez życia. błagam o pomac
  14. temperatura leciutko tylko drgnęła! 39,2 to nadal wysoka!!! Wieczorem wymioty miał w kolorze czekolady dlatego jutro ide na pobranie krwi. Jeśli idzie o starszą panią to mam coraz więcej wątpliwości..... ręce opadają, by się przydał młotek a nie nakierowanie. Wabi się Bobi i zaczyna reagowac na to imie
  15. oczywiście że będzie kastrowany! jak się pozbiera zdrowotnie,a ja finansowo
  16. u weta jest co dzień! dziennie jest kuty po kilka razy, a moja kasa leci. mało je, dalej żyga( bo pizda dała mu kostki!) oczów jej się nie chce kropic bo nie będzie go męczyc. powiedziałam co myśle i poszłam.:angryy: za dwie godziny pójdę zaś to przemyje i zakropie oczy. Na moje oko jakby ciut mniej kaszlał ale ma obolały brzuch jakby kłopoty z trzustką. Jak nie ustąpią wymioty to zafunduje mu badanie krwi. Piesek jest potwornie grzeczny-kanapowiec. Zostawiła psy same w domu na 3 godziny i zero wycia, bijatyk czy bałaganu. Na smyczy chodzi lepiej niż mój(smyczka trzymana jednym paluszkiem) wszystkie psy go interesują-obwącha, popatrzy, pomerda ogonem, podskoczy sobie. Ptaki-zero reakcji, dla niego nie istnieją!. Lubi się przytulic do człowieka, u weta-anioł nie pies, za bolesne zastrzyki polizał wetke w ręke.Do pyska i do uszu da patrzec, przy oczach nie mam żadnego problemu.Do zabawy jakoś nie bardzo-ale ja się nie dziwie przy gorączce i obolałym brzuszku.:-(Jestem załamana. To naprawdę wyjątkowy pies!!! Na szczęście temperatura troszeczke spadła.
  17. mało je, troszkę haftuje. prawie cały czas leży na swoim posłanku, a jak zacznie chodzic to leje gdzie się da. Dalej utrzymuje się bardzo wysoka gorączka i kaszle.
  18. tylko od sierpnia(dla mnie to aż pół roku, ja bym nie chciała tam spędzic ani jednego dnia).Trzech piesków nie znałam bo odeszły już dawno. czwarty odszedł jesienią tamtego roku no i został piąty. Te dwa ostatnie pieski latami się nie trawiły! sikały, osobno musiały byc prowadzane na spacery itd... Na spacerach Bobi sika i robi kupke, ale zostawia ciut aby było na oblanie domku. Rudas nazywa się Bobi tak jak czwarty piesek tej pani. No i czym tu się chwalic?! nie jestem chwalipięta! no i wolę nie zapeszac i tak jestem pechowiec. Zresztą do końca nic nie było pewne
  19. ładnie chodzi na smyczy i powoli podchodzi do psów żeby sie przywitac(zero agresji) wczoraj zabrałam kostke z pyska bez szarpania i warczenia :). dzisiaj ominął nawet kota:-o baaaardzo spokojne psisko. acha zapomniałam:shake: piesek został w sierpniu podżucony pod schronisko:angryy: no i nie kastrowany
  20. ta pani ma swojego piątego psa i je bardzo kocha, psy jej obsikały meble i musiała wszystkie zmienic na nowe. cały czas lata ze ścierką bo sika po meblach i modle się żeby przestał. jak nie będzie sikał to może zostac dłużej i jest to bezpłatnie, ja go karmie i płaciłam dziś za weta. zdjęc nie mam nowych jak przetrwamy ciężką noc to jutro porobię.Bobi ma bardzo dobrą opieke! żeby tylko wykaraskał się z chorób.
  21. pies jest u znajomej. Zaczyna jesc i dużo pije(z powodu gorączki także) jest bardzo grzecznym pieskiem i mam nadzieję,że przestanie obsikiwac meble! Imie ma BOBI po piesku od tej pani. Waga10i pół kilo, ma zawalone oskrzela i mocno kaszle, gorączka prawie 40stopni. Oczka to albo bardzo silny stan zapalny albo zesp. suchego oka(dostał krople).z wiekiem jest wielki problem bo ząbki są czyste ale zdarte chyba od kości-fakt je bardzo lubi!!! wygląda na 4 letniego psa ale ze zdartymi ząbkami
  22. to piesek, straszny kołtun, oczka wyjątkowo fajne. Strasznie przytulaśny i pokojowo nastawiony do ludzi. problem jest bo nasikał dwa razy koło fotela i jak nie przestanie to będe musiała go zabrac i jego wiek(6lat). straszny niejadek i niepijek z niego. jutro wizyta u weta
  23. jutro jade po kudłaczka:) trzymajcie mocno kciuki bo się bardzo boję!
  24. bardzo mi przykro, wstyd mi za nich
×
×
  • Create New...