Jump to content
Dogomania

yolanovi

Members
  • Posts

    9086
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by yolanovi

  1. Zaglądam do piesia - jak sie miewa Peruś?
  2. Ogłoszenia jeszcze się robią, a w miedzyczasie pokazałam Messiego tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247154-Pies-średniej-wielkości-okolice-Katowic[/URL]. Może się akurat spodoba
  3. Wczoraj minął rok od kiedy Gajunia odeszła - pamiętam i zawsze będę Gajuniu:candle:
  4. Na razie zapiszę wątek - tyle ślicznych psiaków i nie mają domu :(
  5. Ja liczę na to, że skoro Lupusek tak sie fantastycznie Państwu zaprezentował w czasie wizyty, zrobił takie pozytywne wrażenie, a i ta niewielka odległość też jest atutem, to Państwo jednak o nim nie zapomną i wrócą po niego najszybciej jak tylko to będzie możliwe. Za to kciuki mocno, bardzo mocno trzymam
  6. zaglądam na zaproszenie ewy. finansowo w tym miesiącu już nie dam rady. na razie zapiszę wątek
  7. Till, na jakie województwo ogłaszamy Messiego?
  8. I ja kciukam bezustannie za domek Lupusa, choc trochę niepokoi mnie ten czas oczekiwania....
  9. [quote name='Till']prześlij mi na pw adres mailowy to wyślę co trzeba[/QUOTE] adres wysłałam. jak tylko dostane dane wrzuce na bazarek :)
  10. [quote name='Till']prześlij mi adres mailowy to wyślę Ci wszystko o Messim. Czy na Twoim zdjęciu obok nicka są gończe? :)[/QUOTE] wysłałam PW z moim e-mailem do ogłoszeń dla Maji. Na ten sam podeślij mi dane dla Messiego. Psiaki na miom zdjęciu to sunia bardziej w typie dobermana, a pies... może i ma coś z gończego, może rottka -taki mix, mocny, bardzo masywny pies, ok 40 kg wagi. oba przygarnięte przy udziale Nadziei Dobermana ;)
  11. Dla Maji też zamówiłam duży pakiet [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247104-VI-OGŁOSZENIOWY-BAZAREK-Tanio-od-3-zł-do-20-09-13-22-00?p=21311918#post21311918[/URL] i też bardzo proszę o przesłane fotek i danych do ogłoszeń :)
  12. Malwa, zamówiłam duży pakiet ogłoszeń tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247104-VI-OGŁOSZENIOWY-BAZAREK-Tanio-od-3-zł-do-20-09-13-22-00?p=21311918#post21311918[/URL] - dla Messiego. Prosze podrzuć dane i fotki.
  13. Śliczna kluseczka :) i jaka szczęśliwa w ramionach tymaczsowej opiekunki. sama słodycz:loveu:
  14. [quote name='Mysza2']Jestem na zaproszenie Joli:(:([/QUOTE] Dzięki Elu
  15. Dzieki dziewczyny za przybycie. Mysle, ze FB mogło by pomóc
  16. Cudna fotka, ile szczęścia na pysiu Snoopika :) Kochani zajrzyjcie do tego biedaka, naprawdę pomoc bardzopotrzeban [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247118-Zjadany-%C5%BCywcem-przez-larwy-much-zag%C5%82odzony-i-porzucony-piesek-Peru"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247118-Zjadany-%C5%BCywcem-przez-larwy-much-zag%C5%82odzony-i-porzucony-piesek-Peru[/URL] :(:(:(
  17. Kochani zajrzyjcie do tego biedaka, proszę [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247118-Zjadany-%C5%BCywcem-przez-larwy-much-zag%C5%82odzony-i-porzucony-piesek-Peru"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247118-Zjadany-%C5%BCywcem-przez-larwy-much-zag%C5%82odzony-i-porzucony-piesek-Peru[/URL]
  18. Ja bardzo kibicuję Sarince i też wierzę, że się pozbiera. Zajrzyjcie proszę do tej bidy [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247118-Zjadany-%C5%BCywcem-przez-larwy-much-zag%C5%82odzony-i-porzucony-piesek-Peru"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247118-Zjadany-%C5%BCywcem-przez-larwy-much-zag%C5%82odzony-i-porzucony-piesek-Peru[/URL]
  19. [quote name='shiina']Prosze, podaj mi link na jeego wydarzenie na fb. To tragedia :8 trzeba mu znalezc domek[/QUOTE] [URL]https://www.facebook.com/events/386625754798501/[/URL]
  20. Dla wszystkich trzymających kciuki i kibicujących Lupuskowi kopiuję wieści po wizycie Państwa w przytulisku : "J[COLOR=#000000]esteśmy już po wizycie u Lupusa[/COLOR]:smile: [COLOR=#000000]psisko jest genialne - mega miziaste do ludzi, zero agresji do suczki znajomej[/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] poprostu pies pacyfista.[/COLOR] [COLOR=#000000]Póki co ma mnóstwo nierozładowanej energii, więc na smyczy ciągnął jak parowóz, ale po ok. 20 minutach spacerowania (jeśli tak to można nazwać [/COLOR]:eviltong:[COLOR=#000000]) wróciliśmy na teren przytuliska i spuściliśmy go - zachowywał się naprawdę super. Węszył sobie, ale po zawołaniu przybiegał na głaskanie. Żebyście widziały to szczęście na jego mordzie.[/COLOR] [COLOR=#000000]Jestem nim zauroczona, zresztą znajoma również. Umówiłyśmy się z Wojtkiem na następne odwiedziny, bo chciałybyśmy go jeszcze przetestować w stosunku do koni, a w tym celu musimy spakować go do auta i podjechać parę km do stadniny.[/COLOR] [COLOR=#000000]Generalnie jestem w wielkim pozytywnym szoku - Lupus chwyta za serce swoją otwartością, przyjacielskim usposobieniem, zadowoleniem z życia - 2-letni pobyt w przytulisku nie pozostawia żadnej skazy na jego wspaniałym, stabilnym charakterze.[/COLOR] [COLOR=#000000]Podsumowując: nieoficjalnie mogę ogłosić, że Lupus nie musi już szukać domu[/COLOR]:smile:[COLOR=#000000], a oficjalnie będę mogła to zrobić za ok. 1,5 miesiąca, bo wtedy znajomi wprowadzają się do domu na wsi[/COLOR]:smile:[COLOR=#000000]. Ja kciuków jeszcze nie puszczam ale po cichu się cieszę, tak jeszcze nieoficjalnie ;)[/COLOR]
  21. i ja:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: :kciuki:
  22. [quote name='Sherlock']No w sumie to było do przewidzenia... Nawet pamiętam jak Jola była u nas na wizycie PA i mój Tomek powiedział Joli, że pewnie i tak pies u nas zostanie znając mnie... A chciałam być twarda i spędzić z Sherlockiem tylko tydzień potem miał jechać do hoteliku... mam nauczkę. Wiem, że dt być nie mogę. I żałuję bardzo, bo oglądając te wszystkie nieszczęścia wzięłabym je chociaż na chwilę. Ale tak właśnie ta chwila by się kończyła za każdym razem. Jak z Sherlockiem. Ale nie żałuję swojej decyzji :) Cieszę się, że Sherlock jest z nami. I że w końcu przytył :) już nie ma takich wystających żeber brrrr.... A przerażenie z biegiem czasu minie. Wierzę w Niego :)[/QUOTE] Aniu, i ja wierzę. Inaczej być nie może, tylko musi sie upewnić, że to co ma teraz to juz na stałe, na zawsze, że nikt go już w żaden sposób nie skrzywdzi. Poczekaj, jak zacznie jeszcze dokazywać i rozrabiać:). Pozdrawiam cieplutko
  23. [quote name='Zofija'][COLOR=black][FONT=Times New Roman][B]11.09.Wieczór.[/B] Nie jest dobrze, Sarina po kilku dniach lepszych od wczoraj ma stanowczo gorsze. Ma stany lękowe, powodowane przypuszczalnie bólem. Ból kojarzy jej się ze strachem, strach z bólem. Gdy się ściemniło schowała się do budy stojącej w ogródku, za nic w świecie nie chciała wyjść. Mimo, że od kilku dni machała już do mnie ogonem, teraz wyglądała, jakby paraliżował ją strach. Pół godziny potrwało, zanim dała się wyciągnąć z budy. Udało się jej zapiąć smycz, i wówczas poddała się i wyszła. Zapięta smycz jakby ją uspokoiła. Kilka razy w budzie kłapnęła zębami, ale ona nie chce ugryźć, broni się, ale tak, żeby nawet nie dotknąć człowieka zębami. Wygląda na to, że ból połączony z ciemnością wywołały w niej taką panikę. Teraz leży już w „swoim” pokoju, dostała zastrzyk przeciwbólowy, antybiotyk i kroplówkę. Trochę się uspokoiła i śpi. Dzisiaj jeszcze jedna kroplówka ją czeka. [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Sarinko co my tu czytamy? Dziewczynko nie poddawaj się, nie teraz. Teraz masz być już tylko szczęśliwa i radosna, walcz psinko. Kciukam z całych sił za dobre wiadomości od weta, za powrót do zdrowia sunieczki
  24. [quote name='Sherlock']Zapomniałam Wam napisać... ostatnio jak wracaliśmy ze spaceru do sąsiadów podjechał samochód i wysiadło z niego dziecko takie ok. 5 lat. Sherlock zaczął się cieszyć i jakby chciał podbiec. Musiałam Go mocniej przytrzymać. Potem już tylko stał i patrzył. Zastanowiło mnie to dość mocno... Poza tym wieczorami jak kładzie się spać popiskuje tak, jakby tęsknił... Ehhh czasem serce boli okrutnie... Marzy mi się już żeby odzyskał wiarę ale wiem, że na to potrzeba czasu... I chodzą mi po głowie te trzy dni beze mnie... wiem, że chłopcy Go nie skrzywdzą ale nagle mnie nie będzie. Wybaczcie, chciałam się tym z Wami podzielić. Czekam na takie sygnały od Sherlocka, że usiądzie i będzie czekał aż dam to, co Mu się należy. Mam nadzieję, że to już niedługo :) I tak z domu tymczasowego staliśmy się domem stałym... bo kto by Go teraz oddał??? Pies, który początkowo wcale nie podbił mojego serca teraz zamieszkał w nim na dobre...[/QUOTE] Po cichutku, w głębi serca czekałam na taką informację Aniu:loveu: GRATULUJĘ decyzji i życzę Wam szczęśliwych, wspólnych chwil. On na pewno sie otworzy, wiem to i już. Jeden potrzebuje mniej, drugi więcej czasu. Nie wiemy o nim nic, może mieszkał z dzieciakami i dobrze mu sie kojarzą, więc jak zobaczył to zatęsknił, coś sobie przypomniał.... Będzie miał swoją małą dziewczynkę do kochania, już niedługo. Będzie jeszcze ufnym, radosnym psiakiem. Aniu bardzo Wam dziękuję za domek dla Sherlocka, taki fantastyczny, kochający, wyrozumiały:iloveyou::Rose: Lecę zmienić tytuł, hurrrrraaaaa!!!!!!:multi::multi::multi::jumpie:
×
×
  • Create New...