-
Posts
9086 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by yolanovi
-
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
yolanovi replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Na koncie Marsika deklaracja od cioci Basiek8 - pięknie dziękujemy :) -
Elenka już w DS :) Powodzenia sunieczko kochana :* :)
yolanovi replied to Martika&Aischa's topic in Już w nowym domu
Zaciskam kciuki. Domku ujawnij się!!!!!!! -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
yolanovi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Stokrotka logowała się ostatnio na dogo 16 kwietnia 2015, wiec nie jest tak całkiem nieobecna -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
yolanovi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
na siłę nikomu się do domu nie wpakuję, no i niestety nie ma aktualnego adresu. powinna się z panem skontaktować osoba, która podpisała z nim umowę, chyba stokrotka -
Elenka już w DS :) Powodzenia sunieczko kochana :* :)
yolanovi replied to Martika&Aischa's topic in Już w nowym domu
I już nie taka smutna i poważna na tym filmiku. Pycholek jakby nieco uśmiechnęty :) -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
yolanovi replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Przyleciała deklaracja od cioci agusiazet- pięknie dziękujemy -
Piękny jest. Dlaczego nikt go nie dostrzega?
-
Elenka już w DS :) Powodzenia sunieczko kochana :* :)
yolanovi replied to Martika&Aischa's topic in Już w nowym domu
Ale super. Jaka zrelaksowana i zadowolona psina :) Fajnie, że przynajmniej na filmiku ją taką możemy zobaczyć :) -
On może się zatruł czymś, włócząc się po ulicach, zanim trafił do schroniska.... Na pewno trafił tu chory, wymagający zdiagnozowania i pomocy. Nie dostał nic i odchodził, cierpiąc po cichu. To strasznie boli, z tym nie potrafię się pogodzić. :( :( :(
-
Sytuacja jest bardzo niejasna. Nie wiemy czy pieniądze zostały wydane na jakieś dodatkowe badania suni poza schronem, których wymagał jej stan, nie wiemy czy kupowana była za zebrane środki jakaś specjalna karma weterynaryjna. Nie ma żadnych rachunków, żadnego rozliczenia. Jeżeli suni wystarczało to, co zapewniało schronisko, to na co była zbiórka? Teraz jakieś niejasne, lakoniczne wpisy o potencjalnym domu z "piękną posesją", sprawdzonym przez Panią Prezes - co to za pani Prezes, Prezes czego? Ja już bardzo sparzyłam się na domu z "piękną posesją" (tu sobie można poczytać http://www.dogomania.com/forum/topic/131618-gryś-zaginął-uratowany-ze-szczytów-marlon-ma-dom-dziękujemy-wszystkim-za-pomoc/). Myślę, że założycielka wątku powinna wyjaśnić wszystkie niewiadome, udokumentować wydatki, i obecną sytuacje Tiffani. Tu mamy kolejny, podobny wątek bazarkowy king_kindga7 http://www.dogomania.com/forum/topic/146564-cegie%C5%82ka-na-leczenie-sary-do-29042015r-do-god%C5%BA-2000/#entry16176176, gdzie rozpoczęła się sprzedaż cegiełek na sunię bez wątku i jakiekolwiek informacji o miejscu pobytu i potrzebach psiny. To chyba nie jest ok?
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
yolanovi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Nie chcę bo Pan jest arogancki, chamowaty i nie życzy sobie wizyty. -
Najważniejsze, że sunia jest bezpieczna. Ufffff, Bardzo się cieszę
-
Elenka już w DS :) Powodzenia sunieczko kochana :* :)
yolanovi replied to Martika&Aischa's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia robiła Emilka "swój człowiek", więc Elenka nie miała powodu do strachu. Ja nie miałam najmniejszych szans zrobienia jej sensownej foty bo dziewczyna prawie mdlała ze strachu. Na dworze uciekała po kątach, a w domu odwracała główkę i udawała, że jej nie ma, trzęsąc się przy tym okrutnie. -
Elenka już w DS :) Powodzenia sunieczko kochana :* :)
yolanovi replied to Martika&Aischa's topic in Już w nowym domu
Przerażona jest bardzo, ale tylko kiedy pojawią się nowi ludzie w pobliżu. Na otwartej przestrzeni biega daleko, jak najszerszym łukiem omija obcych, chowa się za krzakami, gdziekolwiek, nie da do siebie podejść. W zamkniętym pomieszczeniu, kiedy nie może uciec, drży jak osika, odwraca główkę, boi się ogromnie, ale nie reaguje w ogóle agresją. Taka cichutka trzymająca się z daleka, niepewna siebie, bardzo nieufna i delikatna sunieczka. Ciekawe co ją w życiu spotkało, że tak reaguje na obcych ludzi. Do innych psów jest spoko :) -
RAFT I CZARET- NIESZCZĘŚCIE I ROZPACZ W SCHRONISKU...PILNE!!!
yolanovi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Rafcik bardzo lubi pieszczochy i mizianki i zaraz się kładzie do tego :) -
Nie tracimy i kciuki trzymamy za Wasze działania, oby się skończyły pełnym sukcesem
-
RAFT I CZARET- NIESZCZĘŚCIE I ROZPACZ W SCHRONISKU...PILNE!!!
yolanovi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
-
RAFT I CZARET- NIESZCZĘŚCIE I ROZPACZ W SCHRONISKU...PILNE!!!
yolanovi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
i Raft rozrabiaka -
RAFT I CZARET- NIESZCZĘŚCIE I ROZPACZ W SCHRONISKU...PILNE!!!
yolanovi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
-
RAFT I CZARET- NIESZCZĘŚCIE I ROZPACZ W SCHRONISKU...PILNE!!!
yolanovi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
No to teraz troche fotek. Pierwszy Czarecik w domowej scenerii -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
yolanovi replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Masz coś pysznego? Daj... -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
yolanovi replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Tak sobie dreptam ;) -
RAFT I CZARET- NIESZCZĘŚCIE I ROZPACZ W SCHRONISKU...PILNE!!!
yolanovi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy z ciotką Martiką w niedziele u chłopaków. Fotki jakieś są, wrzucę na dniach. Raft zadymiarz do innych psów, słodziak i przytulak do ludzi. Pobiegał sobie po wybiegu, zdegustował chętnie smaczki i bardzo był zadowolony z głasków i zaintersowania. Raft fajnie już sobie wygląda, jest w realu mniejszy niż mi się po fotach wydawało. Lubi pieszczotki, zaraz się przy ludziu kładzie. Czaret malutki, spokojniutki, nieśmiały mieszka sobie teraz w domu z gromadka innych psiaków, niekonfliktowy, ze wszystkimi się dogaduje. To bardzo miły piesek, sympatyczny i nieśmiały. Lubi być głaskany, apart fotograficzny go deprymuje. Mam kilka jego zdjątek, nieszczególnie udanych ale wrzucę też. Co tu pisać - dobrze się chłopaki mają u Emilki. Strach pomyśleć co by było gdyby zostali w schronie... Domki by się przydały