No i po wizycie. Cóż napisać?... Tajgerek ma się świetnie, zadbany, radosny, wesoły, skory do zabawy i co najważniejsze, bardzo kochany w swoim domku. Chłopak zadomowiony już całkowicie, nie sprawia Państwu żadnych kłopotów. Lubi inne psiaki, grzecznie zostaje sam w domu, przyjazny do ludzi, natomiast bardzo nie lubi kotów. Wygłaskałam chłopaka, za uszkiem podrapałam, poczęstowałam śmierdziuszkami. Fotki nie było łatwo zrobić bo straszny wiercipięta, skakał, biegał, nosił swoje zabawki i ani w głowie mu było pozowanie. Kilka fotek poniżej: