Jump to content
Dogomania

lucia

Members
  • Posts

    243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lucia

  1. Jednak wyjazd się odbył.Relacje i fotki zdam wieczorkiem bo teraz muszę sie trochę ,, ogarnąć''.
  2. Chyba dzisiaj nie pojadę poniewaz pada snieg i jest bardzo slisko.Poza tym nie znam drogi.Całego dnia nie jestem w stanie poswięcic kosztem domu.
  3. Wybiorę się jutro do miejscowości Płaczki .To będzie ok 100km w obie strony. Zobaczę co i jak.Wypadałoby dac tej Pani w końcu konkretna odpowiedz.Ja osobiscie nie miałabym nic przeciwko by Saba mieszkała w budzie ,ale kojca -klatki nie zaakceptuję.
  4. Pan nie dzwonił wiec juz chyba nie przyjedzie.....może wystraszył sie wizyty przed adopcyjnej?Cały czas jestem w kontakcie z Panią z Płaczek.Chciała juz dzisiaj przyjechac, ale wspomniałam o Panu,no i oczywiscie że bez wizyty sunia nie pojedzie.Pani czeka więc na wizytę przed adopcyjną.Pani podała juz na samym poczatku dokładny adres.Tylko no miestety pies bedzie mieszkał w kojcu z możliwoscia pobiegania i spacerów.Pani mówiła tez ,że Mąz poprawił ogrodzenie i zadaszenie kojca.No i co Wy Cioteczki na to?:roll:
  5. [quote name='magdyska25']a wizyta przedadopcyjna w tych przypadkach się nie odbędzie?[/QUOTEWizyta przed adopcyjna to sprawa priorytetowa.Moze brak mi doswiadczenia w tym wszystkim,ale lojalna ze mnie babka.:cool3:
  6. Czekamy na Pana z Gidel chociaz na razie jeszcze nie dzwonił by potwierdzic przyjazd.Dostałam sms od Pani Iwony Szmigiel z miejscowosci Płaczki,,gdyby ten Pan nie przyjechał albo gdyby przyjechał a nie wziął tej suni to my mozemy dzisiaj jechać i ją zobaczyć i ją wziąć''.
  7. U mnie tez jest kojec.Pieski wchodza do niego kiedy np.wyjezdzam autem z posesji(dla bezpieczeństwa) .Nauczyły sie ,ze gdy tylko wyprowadzam auto z garazu same do kojca biegna.
  8. Marysiu,dokładnego adresu nie posiadam.Pan chce najpierw zobaczyc Sabcię.Umówilismy się,ze przyjedzie w sobotę z córcią ,wczesniej zadzwoni.Nie smiałam wiec pytac od razu o dokładny adres.Wiem tylko tyle.że to miejscowosc Gidle 12 km od Radomska.Czekamy więc.Pozdrawiam.
  9. Bela nie martw się.Myslę ,że jakoś dam sobie radę.Na pomoc z Radomska nie ma na kogo liczyć i nawet na to nie liczyłam.Mam swoje zdanie na ten temat.Pozdrawiam i dzieki za troskę.
  10. Belu,tak Radomsko to najblizsze miasto ok.12 km od miejscowosci Gidle.Ode mnie ok.20 km.
  11. Kochani przed chwileczką dzwonił Pan z miejscowosci Gidle woj łódzkie jest zainteresowany Sabulą.Pan wyraził zgodę na wizytę i sterylizację.Pan posiada kojec,ale piesek mógłby wchodzic do domku. :multi: stepnie umówilismy się na sobotę.Pan przyjedzie obejrzec Sabulkę ze swoja jedenastoletnia córcią.Cioteczki to chyba jakis cud.Pan wspomniał ,że miał pieska ale odszedł bo chorował na raka kości.Czy mogłabym liczyć na na Cioteczkę, która moze mieszka blizej nas aby pomogła mi ogarnąc sprawy formalne poniewaz jak juz kiedyś pisałam mam zero doświadczenia.
  12. Magdyska25 masz rację.Tym bardziej,ze tesciowa wyjezdza często do sanatorium ,poza tym jesli ja podejmę pracę to co wtedy?Kochamy Sabcię i chcielibysmy żeby nie zaznała tego co juz za nią.Sytuacja na tej posesji gdzie przebywa Saba jest potwornie niekomfortowa również i dla nas.Moze więc warto było by sprawdzic ten domek w Częstochowie(mieszkanie w bloku).Uwazam jesli ludziom zalezało by na piesku to wyszliby z propozycją przyjazdu do nas.Tym bardziej,ze odległosć tych dwóch ostatnich domków o których pisałam to zaledwie ok 50 km.No ale moze nie wziełam pod uwagę ,ze autko mogło by się ubrudzić.(takie odczucie odniosłam po rozmowie z jedna z pań):angryy:
  13. [quote name='bela51']...oby diabły pokochały Sabunie :lol:[/QUOTE] Oj było bu super poniewaz przywoziłabym ja do nas .(ale diabły raczej nie reformowalne):diabloti:
  14. Cioteczki,ja to dopiero jestem z innej epoki ,za kazdym razem gdy dzwonią ludzie o Sabulę zapala mi się czerwona lampka.Przecież jak tak dalej będzie to Saba nigdy nie znajdzie domku.Dzisiaj z kolei dzwoniła Pani z Częstochowy.Mówiła ,że rodzice mieli owczarka,ale wyjechali za granicę i ona teraz też chce mieć psa.Ma jeszcze zadzwonic.Odnosnie domku w Płaczkach jak i Czestochowie w ostatecznosci mogłabym pojechac na rozpoznanie .Tesciowa zas cały czas namawia by Saba została na zawsze.(boi sie o nią).Wiem,ze nie napisałam nic rozsądnego ,ale mam od tego mętlik w głowie.Jak tylko pogoda się poprawi spróbuje zapoznac Sabcie z moimi diabłami i wtedy ......
  15. Kataryna18 jesli chodzi o czapkę to bardzo podoba sie też Sabci :cool3: wróciłam wczoraj bez jednego pąpona)Dzwoniła Pani z miejscowości Płaczki woj.śląskie.Chce Sabę adoptować.Zgodziła się na wizytę przed adopcyjną.Pani rozsadna w rozmowie,z tym że sunia mieszkała by w kojcu .Państwo posiadają dwoje dzieci w wieku 2 i 4 lat.I tu się najbardziej obawiam znajac temperament Saby.Zapytałam czy mogliby przyjechac po Sabę,Pani stwierdziła,, że wolałaby żeby ją przywież bo maja samochód ale wie pani''....... Sprawdziłam na mapie i jest to odległośc ok40km od mojej miejscowosci.Nie wiem juz sama co o tym sądzić ,mam zero doswiadczenia w tych sprawach.
  16. Ciociu Marysiu dbamy o Sabcię,pusty brzuszek jej nie grozi;).Mam wrazenie ,że z dnia na dzien jest piękniejsza.Pozdrawiamy nasze kochane cioteczki i dziekujemy że Jesteście z nami.Powtórzę się ,ale przywracacie nam wiarę w ludzi.(pojawiały się momenty zwątpienia)
  17. [CENTER][IMG]http://imageshack.us/a/img198/6466/dscf1645jh.jpg[/IMG] Teściowa przygotowała szamę dla Sabci :) [IMG]http://imageshack.us/a/img715/2417/dscf1644e.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img10/8315/dscf1643j.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img203/139/dscf1642.png[/IMG] [/CENTER]
  18. Szczerze powiedziawszy to żaden telefon o Sabę nie przekonał mnie.Moja nieufność i intuicja zazwyczaj nie szwankuje.Nie oddamy naszej bidy nieodpowiedzialnym ludziom.I tu pozwolę sobie zacytowac Cioteczkę Marycha35,,niech się bujają'':lol: .Katlis piękne dzięki za pomoc.
  19. [center][img]http://img688.imageshack.us/img688/3161/dscf1636q.jpg[/img] Sabcia jedząca ciepły rosołek, wieczorową porą.[/center]
  20. Bela 51 proszę szukaj wolontariusza.Niech przetrzepie domek srogo.;)
  21. No wiec tak:Sabcia biega do południa po podwórku jak przejezdzamy to ją widzimy jak obserwuje przez bramę cały świat.Po południu,lub póznym wieczorem zazwyczaj jedziemy do niej.Teraz podczas mrozów na noc daję jej ciepłe picie i oczywiscie miseczkę chrupek od Cioteczek.Teściowa wspomniała że Sabcia drapie to miejsce przy ogonku.Z racji,że było juz ciemno nic nie mogłam zobaczyć.Po za tym nie lubi gdy się ją tam dotyka.Ale udało mi się kilka razy przejechać dłonią to miejsce i nie wyczułam żadnych zgrubień czy strupków.Acha było parę telefonów w sprawie Sabuli i jedno zapytanie na priv.Czas pokaze co z tego wyniknie.Poprosiłam Cioteczkę Bela 51 o pomoc bo ja z tych nie ufnych własnie.Miłego wieczorku życzę.
  22. Piękna malutka sunia.Prawie jak moja Zuzia.Boze,jak ona sobie radzi w te mrozy?
  23. Cioteczki nasze kochane macie rację z tą sterylką.Zeby było ciepło to juz bym dzialała w tym temacie.Na dzień dzisiejszy nie mam gdzie suni podziać po zabiegu.W poblizu nie ma sensownego hoteliku przy klinice.Przeciez w nie ogrzewanym hoteliku temperatura spada ponizej zera.
  24. Cieszę się ,że Państwu, ze Szczecina spodobała sie Saba.Ale uwazam,ze to zbyt długa odległosc od nas dokładnie 600km, do tego dwójka małych dzieci, kot i mieszkanie w bloku.......Pozwoliłam sobie wczoraj zajrzec na stronę schroniska w Szczecinie i jest tam wiele suń jak Sabcia do adopcji ........Nie zrozumcie mnie zle,ale boje się o Sabę, zwłaszcza ,że tyle teraz sie widzi ,słyszy i czyta co ludzie potrafią zgotować zwierzętom.No i zastanawiam sie dlaczego uspili dwuletnia sunię.Nie smię zapytac bo i czy ma to sens.Pozdrawiam.
  25. Kataryna18 zarażam sie od Ciebie optymizmem.Dzięki za ciepłe słowa.A ten ,,cudo samochodzik '':evil_lol: nie jest nasz tylko brata TZ .Pozdrawiam serdecznie.A my teraz wybieramy sie na poobiedni spacerek -oczywiście z Sabulą.
×
×
  • Create New...