Serce się raduje,że Puśka ma wspaniałe warunki,szkoda tylko , że jej synek którym ,,zaopiekowała się '' pewna pani o takich może tylko pomarzyć.Otóż pies mieszka w bloku gdzie przywiązany jest w kuchni do grzejnika ponadto dostęp do wody ma ograniczony, a po 22 nie dostaje pić wcale.Próbowałam z nią rozmawiać,ale niestety bez efektu.Stwierdziła,że pies roznosi sierść i trzeba póżniej sprzątać.Rozmawiałam z panią z toz i mamy dylemat . Proszę podpowiedzcie jak można było by ulżyć tej psinie. A tak na marginesie to właśnie dzięki mnie i pani z toz z Radomska Puśce odmieniło się życie.