-
Posts
537 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AjdaTola
-
Jaka już duża i ładna :-). A co ona ma takie wielkie "cycochy"?
-
Oki, to jutro postaram się podpytać o Arthroflex i dam znać co i jak :-). Ja swojej Toli, też ostatnio kupiłam flawitol. Jeszcze z domowych sposobów możesz jej podawać raz dziennie 1 łyżeczkę od herbaty oliwy z oliwek. Są w niej nienasycone kwasy tłuszczowe, które wpływają na kondycje skóry i sierść. (Afrze zresztą też nie zaszkodzi). Pomacaj jej tego guza czy nie jest ciepły i czy przy dotykaniu ją boli. Jeśli tak, to może zaczynać się stan zapalny. Albo po prostu bardziej się organizuje.
-
niskokaloryczne ale atrakcyjne smakołyki do szkolenia
AjdaTola replied to Anka i Trufi's topic in Przysmaki
Royal ostatnio wypuścił nowe ciasteczka, są dość miękkie, wiec można je dzielić. A samych kalorii maja bardzo mało :-). -
A czy byłaby taka możliwość , aby umieścić link do naszego pod forum na bazie BT? Myślę, że wtedy więcej osób by tutaj trafiało :-).
-
Czas szybko leci, za 5 dni nasze "maluchy" skończą swój pierwszy rok życia:-). A takie to było małe: [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5750316611b68e00.htmlArthroflex[/IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/501/5750316611b68e00med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/506/056f77f0b92957e7med.jpg[/IMG][/URL] Swoja drogą ciekawej jak teraz wyglądają pozostałe psy z miotu i co u nich słychać.
-
Ja swojej Toli dawałam Caniviton [url]http://allegro.pl/caniviton-forte-1000g-kurier-gratis-stawy-psa-i1381564328.html[/url] cena też nie niska, ale te duże opakowanie starczyło mi na rok :-). Co do witamin, to tak jak pisałam VMP [url]http://allegro.pl/pfizer-vmp-rewelacyjny-zestaw-witaminowy-i1392764040.html[/url], ewentualnie z tańszych VITA-PET [url]http://allegro.pl/caniviton-forte-1000g-kurier-gratis-stawy-psa-i1381564328.html[/url] Ale VMP na dłużej chyba starczy i jak dla niej był by lepszy. Trzeba by było przeliczyć dawkowanie. Jest jeszcze jedna opcja co do stawów - karma [url]http://allegro.pl/royal-canin-mobility-7-kg-warszawa-i1394180600.html[/url] Nie wiem jak tam masz w umowie, ale za "wycinkę" guza też bym obciążyła byłych właścicieli. Niech wiedzą ile kosztuje utrzymanie psa :-). Ps. Przypomniało mi się, że moja koleżanka powinna mieć Arthroflex (pies odszedł za TM a z opakowania nie dużo zdążyła zużyć). Na pewno wyszło by taniej. Jak byś chciała, to daj znać podpytam ją czym ma i ile by chciała :-).
-
No to ciekawe jak byli "Państwo" odniosą się do listu :-). Jak będziesz usuwać guza, to daj go w razie W dla własnej pewności na badanie histopatologiczne - będzie wiadomo co to za cholerstwo jest. Na wydziale weterynarii powinni to zrobić. Koszt badania około 50 zł, na sam wynik czeka się około 2 tygodni
-
Używam czegoś takiego [url]http://www.e-pazur.com/index.php?p844,dr-seidla-bitter-100ml[/url] głownie w tych miejscach do których się dobiera. Cholerstwo jest tak gorzkie, że nam jego posmak w ustach jak coś pryskam. Tylko mam wrażenie, że za słabo się rozpyla. W przyszłym tygodniu jedziemy na otwarcie centrum weterynaryjnego, to sobie zamówię spray który się używa u psów gryzących opatrunki lub wyskubujących sierść. Powinien być lepszy. Nerwy oczywiście człowieka biorą jak po powrocie do domu zastaje coś zbrojone. Ale bardziej boję się tego, żeby jej się drzazgi w przewód pokarmowy nie powbijały.
-
Moja Tola to istny diabeł wcielony :diabloti:. Jeszcze jej w domu nie miałam a już po spojrzeniu na zdjęciach jakie dostawałam z hodowli było widać, że ,,coś w niej siedzi" i spokojna nie będzie :-). A tak na serio, to oprócz tego, że niszczy nie można się do niej doczepić. Wiadomo ADHD ma jak prawie każdy boston, ale za to jest pojętna, słuchać się słucha, odpukać nie choruje. No cóż łudzę się tym, że może jeszcze zmądrzeje :evil_lol:. Przyjdzie wiosna, to będzie więcej możliwości - dłuższe spacery, bieganie itp. Teraz są takie zaspy, że choć ona ma nieraz ochotę na szaleństwo, to nie ma gdzie.
-
Z butami nie próbowałam (wszystkie w razie W są pochowane). Dziwne w tym wszystkim jest to, że nie niszczy niczego prócz drewna. Żadne gąbko, szmaty czy dywany nie są ruszone, drzwi też całe - bez ani jednej rysy. Fotele tłumaczyłam sobie jeszcze tym, że często na nich siedzą koty - jak się nie chcą bawić z Tolą, to ona na złość podgryza oparcia, żeby je ściągnąć. Ale ostatnio oderwała listwę wykończeniową na korytarzu i posiepała jej róg, więc tego na obecność kotów zgonić nie mogę.
-
Ja pewnie też. Biorę wszystko co wpadnie mi w ręce z bostonem (o ile cena jest przyzwoita).
-
No i u nas problem niestety jak na razie nie znikł. Tola uwielbia podgryzać wszystko co drewniane podczas naszej nieobecności. Do tej pory mamy do wymiany komplet wypoczynkowy i niektóre listwy z boazerii na korytarzu. Coraz poważniej myślę o metalowej klatce, tylko jaki mniej więcej wymiar (znalazłam 62/76/54) ? Ile czasu zostawiacie wasze psy w niej zamknięte?
-
[B]Polcia[/B], Ty zawsze coś fajnego znajdziesz. Dzisiaj przechodziłam obok CROPPA, więc wstąpiłam po bluzkę :-).
-
Szkolenia,ćwiczenia-czyli jak wychować bostonka.
AjdaTola replied to ojsterek's topic in Boston terrier
Tola jak się skupi, to na dworze tez jej dobrze wyjdzie. Ostatnio nawet pokazywała co potrafi podczas wizyty w lecznicy - choć tutaj nie traktuje ich jako przymus czy karę, bardziej jako odwiedziny towarzyskie :-). Każdą nową komendę ćwiczymy najpierw w domu, choć u nas o tyle jest utrudnione, że w pobliżu zazwyczaj kręci się któryś z moich kotów. Więc działają trochę rozpraszająco. -
Jak na razie prezent uważam za udany, Toluska szczęśliwa. A jaką miała radochę jak prezent rozpakowywała. Chwyciła w pysk, zaniosła na swoje posłanie, wyciągnęła z torebki i rozrywała zębami folię jak małe dziecko :-). Za 9 dni pierwsze urodziny, więc chyba tez coś trzeba na ten dzień skombinować :-).
-
Jasne, że uogólniać nie można bo jak to mówią są ludzie i ludziska :-). A niektóre hodowle te postępujące zgodnie z regulaminem ZKwP również ,,lecą" tylko na zysk. Przekręty jak ktoś chce, to i będzie robić. Tylko najbardziej cierpią na tym bidne zwierzaki. A przyszłym właścicielom pseudo oszczędność na zakupie psa często odbija się po kieszeni (leczenie, niedobory witaminowe a jeszcze nie daj Bóg śmierć psa). Nasze społeczeństwo niestety nie ma jeszcze odpowiedniej wiedzy dlaczego powinno się kupować psa z pewnego źródła z papierami (w których nie chodzi tylko o możliwość wystawiania psa w przyszłości). Ps. [B]Wavix[/B] a Afrunie ciachaj, tylko jej na dobre wyjdzie, jeżeli nie masz co do niej planów hodowlanych.
-
[B]linek.ns[/B] znawcą nie jestem, ale z tego co się orientuję to sterylizowana sukę można wystawiać. Bardziej się psów czepiają, tu jest zastrzeżenie, że musi mieć 2 jądra. Z psem niewystawianym można chyba wejść tylko musisz mieć przy sobie aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie i książeczkę zdrowia. Tak mi się bynajmniej wydaje, ale niech się wypowiedzą bardziej doświadczone osoby :-). W ogóle nie pojmuje tych ludzi co rozmnażają psy z rodowodem a maluchom nie wyrabiają papierka. Nawet z czystych względów ekonomicznych byłoby to dla nich bardziej opłacalne. Szczeniak bez papierów kosztuje średnio 1000zł a z 2500zł. Krycie nawet co cieczkę nie daje równego rachunku. W taki sposób bynajmniej suka nie była by tak eksploatowana a same składki do ZKwP nie są przecież aż tak wysokie. Ja jak już nie raz pisałam jestem zwolenniczką sterylizacji i to jak najwcześniej :-). Nie wyobrażam sobie, żebym musiała patrzeć na źle traktowane maluch w nowych domach - bo po rozmowie z przyszłym właścicielem nie zawsze wszystko można przewidzieć.
-
[quote name='Wavix']Dziwi mnie, że taki skrzywdzony pies może być tak radosny. [/QUOTE] Psisko w lepszych warunkach a na dodatek kochane - ja jej się nie dziwie, też bym była radosna na jej miejscu :evil_lol:. [quote name='Wavix']A tak trochę w ramach off-topu, dziewczyny, smuci mnie właśnie fakt, że coraz częściej widzę ogłoszenia o bostonkach bez rodowodu czy o starszych bostonach sprzedawanych przez właścicieli. Mam nadzieję, że ten proces nie będzie tak szybko postępował jak choćby u psów w typie TTB i że nie będzie wysypu bezdomnych bostonów. [/QUOTE] Niestety puki ludzie będą kupować psy bez rodowodu, to interes będzie kwitł w najlepsze :-(. Gdyby wszyscy hodowcy dokładnie sprawdzali komu sprzedają psa, to może było by trudniej potencjalnym pseudo. Mi się podoba fajny kruczek w umowie jaki jest przy zakupie rodowodowego kota. A mianowicie kupujący określa się czy kupuje kota do kochania czy do hodowli. Podpisuje się pod tym i jeżeli kupi do kochania ma obowiązek do określonego czasu wysterylizować lub wykastrować zwierza a hodowcy przedstawić stosowny kwitek od lekarza wet. Jeśli się nie wywiąże z umowy zwierzak może być zabrana przez hodowce z powrotem + kara pieniężna. A jakąś fundacje myślę, że jeśli będzie trzeba, to się założy, ale oby nie było takiej potrzeby.
-
Mam nadzieje, że [B]Wavix[/B] się nie pogniewa. Zobacz [B]Morghause, [/B]to jest wątek suni której właściciele chcieli się pozbyć, bo nie miał z nią kto wychodzić [url]http://www.dogomania.pl/threads/198924-Sonata-Mikoton-rodowodowa-boston-terrierka-po-przej%C5%9Bciach-%28?p=16003404#post16003404[/url]
-
Szkolenia,ćwiczenia-czyli jak wychować bostonka.
AjdaTola replied to ojsterek's topic in Boston terrier
Już kiedyś ten temat był poruszany. A ja od jakiegoś już czasu zabierałam się za ćwiczenie z Tolą. Po tym jak nam uciekła w święta (a właściwie dziecko ją wypuściło. Brama nie była zamknięta a mała uciekła na wioskę. Na szczęście po wołaniu i bieganiu w śniegu po kolana w samych kapciach, pies przybiegł. Ale co się strachu najadłam....). Od czwartku ostro ćwiczymy. Przez dwa dni gwizd-smakołyk. Dzisiaj zaczęłam gwizdać z innych pomieszczeń w domu - Tola natychmiast przybiega. Nie zależnie od tego, czy gdzieś leży, czy akurat jest w trakcie zabawy z kotami. Wydaje się jakby załapała o co chodzi :-). I teraz pytanie do osób które są już po nauce- jak to u Was było?. Czy można skracać czas trwania sesji z 5 dni do 2 jeżeli pies szybko łapie? Czy lepiej się trzymać ścisłych reguł jak podają specjaliści? -
A może dawać jej teraz moczoną suchą z jakimś mięsem. Później stopniowo tak jak piszesz przechodzić na sucha - na razie chodzi o to żeby zaznajomić ją ze smakiem karmy :-). Teraz jak jest w takim stanie, to może podawać jej witaminy dodatkowo. Dla takich psów jak Rula - wycieńczonych i po przejściach fajne by były VMP firmy Pfizer. Jest to zbilansowany zestaw witamin, związków mineralmych i protein. Nie są tanie, ale za to działanie super szczególnie przy jakiś dużych niedoborach. Ps. A moja Toluśka chyba mi się czymś podtruła. Chodzi obolała i hafci. Na szęście miałam jakieś leki w domu więc obyło się bez wizyty wieczornej w lecznicy. Mam nadzieje, że do jutra jej przejdzie.