od czegoś trzeba zacząć. najwazniejsza współpraca z TOZem. i weterynarzem. Pomogą skompletować dokumenty do sądu.Trzeba dokarmiać psy , dopóki się sprawa nie zakończy, a szansa jest duża , by odebrać temu chłopu psy. I zakaz posiadania zwierząt na zawsze. Trzeba działać , choćby to miało trwać trochę, na szczęście już zawitała woisna, jest cieplej, więc najlepiej je podkarmiać i zaglądać do nich skoro wziąć je nie ma gdzie. Sprawy nie ma co zostawiać, będzie tylko gorzej, a samo się nie rozwiąze. Chłop musi czuć, że nie jest ponad prawem. Dziwię się, że po wcześniejszych interwencjach nie dokończono sprawy do końca. I chłop myśli, - nic się nie stało, żadnej kary, czyli jestem bezkarny i śmieje się w nos. Tak nie może być!