Ru-Bru
New members-
Posts
0 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ru-Bru
-
Fajnie, że podczas tych ziemnych prac pogoda Wam sprzyja. Alicję dzielną i WIELKĄ całujemy, jej mamę i babcię takoż Brunet z rudą
-
Kwiaty tak piękne, jakby jesień nie stała za rogiem. Mam nadzieję, że wytrzymają do następnej soboty - doczekać się nie mogę.
-
melduję, że CZUWAM, a tu nic nowego - ale odpoczywaj, należy Ci się. Całuski.
-
Tęsknię, aż skwierczy . A co to znaczy NASZ bocian? Czyżby miał u Was gniazdo? Na topoli czy dachu?
-
Jesteś W I E L K A ! Dzięki za TUPTUSIA. Może też Wam sprowadzi rodzinkę.? Różne łaciate świniaki widziałam, ale ta jest w K R O P K I ! Anajbardziej podoba mi się MURZYNEK. czy ma jakieś łatki? Zdrówka czeredzie życzę. Dziś ma u Was grzmieć i padać, będzie lżej. U nas, w Warszawie, na Woli - bez zmian. całujemy Ru, Bru i ja
-
A gdzie fotka J E Ż A ? Bardzo prosze i jeża, jesli go widziałaś, a on nie uciekał, to jak Cię znam, fotka jest. Wrzuć ją koniecznie. Tuptusie w obejściu, to sama radość. Niestety zapowiadane "ochłodzenie", to z 33 stopni do 25, czyli schronienie w pokrzywach nadal potrzebne. A może Irek zbuduje pergolę? Ludziki pozdrawiamy, świńskie ryjki całujemy R.B. i M.
-
Znowu jakiś czarny, uroczy futrzak na poduszce czy kocu - taki niemowlak jak Alicja. A gdzie FORDZIK? Piszesz o upałach - w Warszawie ciepło, ale o upałach trudno mówić, dopiero zapowiadają, za to sucho upiornie, choć wokół czarne chmury. Magduś, nie przeforsuj się Całujemy całą gromadkę dwu i czteronożną - Ru-Bru i M
-
Nikuś wzoruje się na Irku - dziadek może wnusię niańczyć, to i Nikuś kotkę w niańczeniu maluchów chce zastąpić. Ze szczurem uważajcie. Taki wielki musi być wiekowy, a one są bardzo MĄDRE. jeśli dał się kotu złapać, musiał być C H O R Y. żeby Wam czegoś zwierzynie Waszej nie przywlókł.
-
Świnki i duże świnie sa niesłychanie mądre i BARDZO CZYSTE, jesli im człowiek stworzy odpowiednie warunki. Oczywiście uwielbiają błotne kąpiele, , ale to NIE JEST BRUD. Np. załatwiają się zawsze w tym samym miejscu. Wiem, bo kiedyś miałam taką, która przychodziła na wołanie po imieniu i najwyraźniej potrafiła się CIESZYĆ. BOMBA! Wytresujesz i bedziesz zabierać na spacery, ale cyrk ! Całuski. SEN - MARA ! Coś przybyło, ale nie to, na co czekamy. Zdrówka życzę całej sforze.
-
To zdaje się tak niedawno, gdy pierwszy raz namawiałaś Nikusia, by siedział na starej wierzbie, a teraz widzę, że czuje się tam naturalni, jakby kotopsem był. jeszcze jego poewność siebie rzutuje na spokój pozostałycj -0 Bom ba i całuski wszystkim czterołapom
-
Nikuś ziewa tak sugestywnie, że sama ziewnęłam sobie, choć to nie pora. Bratki są cudowne, co za rozmaitość. Przybysz to ON, czy ONA ? coś wiadomo? Pewnie przyszedł do tatusia, instynkt go przygonił - ogłosiłas już konkurd na imię? Pozdrawiamy Ruda i Brunet
-
Mam pytanko, czy Nikuś zdał egzamin na prawko?
-
Cosik widzę, że szykuje Ci się ZWIĄZEK PARTNERSKI - Piekne przytulanki. Bratki cudne i wielkie, a z wiosną i koty doniczkowe się mnożą. A co z miejscem na bocianie gniazdo? Przeszło Wam? Ruda pozdrawia Forda - po bratersku.
-
Dona, jesteś WIELKA, a szczególnie Cię wielbię za to, że dopieszczasz / za mnie / Forda. tak trzymac
-
A czy będzie sweterek i dla kogo? Wełenka przednia i niemało !
-
"moje" sikorki, rodzajów różnych tudzież wróble i mazurki pożarły już tej zimy CZTERNAŚCIE kilogramów słonecznika łuskanego. Ze względów organizacyjnych żarełko jest monotematyczne, , ale mam taki karmnik niemieckiego wzoru, który mogę jednorazowo zapełnić, bo z głównego pojemnika w miarę ubywania ziaren na podstawce, one same się tam dosypują. No i oczywiście BEZ PRZERW. Sypało wczoraj, nocą i całe przedpołudnie - Śnieg, nie słonecznik
-
Jest, jak jest - Świąt całej SFORZE - futrzakom i ich właścicielkom /większość! / życzę w dobrym nastroju, z nadzieją na L A T O przepiękne, a i smakołyków na stołach ilości niezmierzonej. Oby do wiosny HEJ !
-
Na moim wolskim balkonie było o siódmej rano minus szesnaście, dlatego wolę spoglądać na futrzaki przy kominku /rozpalonym/ niż na biedne kurczatka na zmarzniętej ziemi. Dzielne maluchy. teraz pełne słońce i moje dwa kocury leżą lubieżnie na plecach w plamach słońca - dobrze im tak. Czy ktoś w tym roku robił "świąteczne porządki"?
-
No to albo jajeczka /od samiczki/ albo trele-morele od samczyka, bo ponoć panienki nie śpiewają. Nie jest ten nowy lokator zestresowany nieco rozmaitością i ilością fauny? Oby Wam zaśpiewał, a potem dostarcz mu panienki.
-
Jestem wstrząsnięta - Borys, który spogląda w obiektyw, NIEBYWAŁE. A czy nikuś w takim fajnym - trzynastym - roku nie zamierza okresowo przeobrazić się w Rysia, Żbika, albo cosik pokrewnego. Wprawy w łażeniu po drzewach nabiera szybko. Fordzikowi przeslę fotkę przystojnej narzeczonej - jest urodziwa , choć trzynożna, ale pieszczocha i usłużna. Wsiego naj na nadchodzący rok,niech będzie słoneczny, a Wy bawcie się dziś wspaniale !
-
Kochani, wszystkim przemiłym PSIARZOM nieprzejedzonych, ale przemiłych SWIĄT życzą KOTYDWA wraz z właścicielką - wierną uczestniczką galerii magdzinej
-
Wczoraj, gdy u nas było minus 10, bardzo chciałam mieć taką "futrzaną" czapę jak ta kurka. Dziś zero i raczej łyżwy by się przydały. A Fordzik urósł ogromnie i przypomina mi RUDĄ.
-
Rany Julek, jak u Ciebie wiosennie i jesiennie zarazem. W Warszawie spadł obfity śnieg. Gdy rano zmiotłam POLOWĘ z dachu mojego toczydła, mogłam zmierzyć wysokość tej drugiej połowy - to było DZIEWIĘĆ cm, Już topnieje. Sikorki mnie obćwierkały, bo na taką nagłą śnieżyce nie byłam przygotowana i nie powiesiłam karmika, bo nie miałam słonecznika. Poturlałam się po ten produkt niezwłocznie do Reala, bo nie lubię, gdy mnie drobnica obsobacza.
-
A ja myślałam, że żurawie już odleciały. Rudzielec jest przeuroczy, a w duecie z mamą super. Krajobrazy - jak zwykle u Was - niepowtarzalnie piękne. W Warszawie na Woli jak zawsze "MAPADAĆ" - czarno wokół, a susza taka, że chrzęści i trzeba ratować krzewy przy klatce i wokół bloku. Moje siedem futrzakowych łapek pozdrawia wszystkie trikolorki.
-
Fajnie, że pogoda sprzyja takim wyprawom "pod psem" i na rowerze. Wokól czarne chmury, a nad moją warszawską WOLĄ sucho niemiłosiernie i tylko z konewkami ganiam. Co prognozują u Was ptaki? kto się szykuje do podróży i co to znaczy? Moi znajomi twierdzą, że zima będzie wczesna, ale jakoś tego nie widać. Liście zapewne szybko opadną z powodu suszy, ale ciepło jest nadal i tak trzymać. I Ruda i Brunet pozdrawiają ZIOMALA, ja - gospodynię - HEJ!