A mnie się ciotki też marzy jak na emeryturę przejdę wynieść się na działkę i zwierzakami się obłożyć. Ale mój TZ mówi że emerytury braknie jak zaczną mi podrzucać przez płot wszystko co nie chciane. Paulina sąsiedzi Twoi nic na tą menażerię. U mnie to by nie przeszło, moja suńka na szczęście nie szczeka ani nie wyje (a mnie nie ma 12 godzin) ale pies sąsiadów wył jak ich nie było, to pozostali prawie ich wykończyli pisaniem do spółdzielni donosów. Oczywiście nie wszyscy tacy, ale dwóch wystarczy.