Dzwoniłam do domku Luckiego, wszystko jest ok :multi::multi:
Kochają i nikomu nie oddadzą.
Pani Ania mówiła że Lakuś już jest odważniejszy,
na spacerach nie wchodzi pod nogi tylko obwąchuje i zwiedza teren jak normalny pies:)
Sypia w łóżeczku, nie piszczy jak zostaje sam, nie podsikuje.
Pani Ania obiecała zdjęcia na maila jak dzieci wrócą z ferii:):)