Jump to content
Dogomania

Pocahontas

Members
  • Posts

    2752
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pocahontas

  1. Potrafię chodzić z psem na smyczy flexi.nawet na mojej 8 metrowej.nigdy nie miałam z tym problemu.teraz była inna sytuacja bo zostałam kompletnie zaskoczona a opanowanie mojego psa trwało 3 może 4 sekundy.Mieszkam w tygodniu w zabudowie jednorodzinnej i jestem jedyną osobą która wyprowadza psa na spacer i to kilka razy dziennie.Dla mnie i dla mojego psa taka smycz to najlepsze rozwiązanie na spacer.a jak jesteśmy np.nad morzem to zakładam mu linkę treningową 20 metrową i pies biega luzem.nie miałam problemu ze złapaniem i opanowaniem.Ja nie widzę problemu aby labki czy onki chodziły na takich smyczach.to nie jest rezerwacja dla yorków.owszem zwykłą smycz mam ale tylko na czas przejazdu metrem czy autobusem. Psa próbowałam przyzwyczaić do kagańca ze względu na przejazdy pociągiem podmiejskim czy metrem.Nadal na widok kagańca się boi i dlatego jeździmy bez.nigdy nie miałam problemu że go nie posiada wręcz przeciwnie zawsze jest zagłaskiwany przez kanara czy nawet straż miejską. Co do kultury-wypowiadam się tak jak przystało na człowieka w porąbanym lecz wolnym kraju.Jeśli nie przepadam za małymi psami to nie.Jeśli ktoś nie lubi husky-bardzo dobrze.będzie ich mniej w schroniskach a ja będę mieć mniej zmartwień gdzie im szukać domów.ale to że nie lubię małych psów nie oznacza że im nie pomogę.wina leży po stronie właścicieli takich psów a nie ich samych.Znam Westa który jest przemiłym,cichym i nie namolnym psem i go lubię.bo jest wychowany.i mój pies też go lubi.
  2. Afryka ja cały czas staram się mieć oczy wokół głowy.ale czasem nie da się.ja nie będę wychodzić na spacery w nocy bo wtedy nikogo nie ma(wiem bo po 2 zmianie wychodzę koło 24). a mój opór w stronę kagańca jest prosty-mój adoptowany pies był w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym.wyleczyłam go oraz tak jak mogłam najlepiej nauczyłam wszystkiego co jest mu potrzebne.na widok kagańca robi się wielkości myszki i panicznie boi.wiem że był bity bo na początku bał się głaskania.teraz odczepić się nie można od niego.mój kot panicznie boi się odkurzacza(też adoptowany)dlatego zawsze chowam go do łazienki na czas odkurzania. dlatego uważam że byłabym nienormalna skazując mojego psa na coś czego się boi.ja np.boję się wody i nie wejdę dalej jak do kolan.wszyscy o tym wiedzą i nikt mi nic nie karze robić. w związku z tym że jestem odpowiedzialna za mojego psa odpowiadam też za jego stan psychiczny i nie pozwolę aby powrócił do stanu tuż po adopcji bo nie jest to przyjemny widok gdy np.pies sika ze strachu po zamknięciu drzwi. podsumowując bo myślę że to już koniec(mam nadzieje) nie założę mojemu psu kagańca ponieważ to nie on atakuje.on się broni.
  3. [quote name='Afryka']Nie rozumiem skąd ten opór wobec kagańca. Jeśli pies ma skłonność do agresji, to dla wszystkich będzie lepiej, jeśli będzie chodził w kagańcu. Dla innych psów lepiej, bo nie zrobi im krzywdy i dla właścicieli, którzy w ten sposób oszczędzą sobie ciągania po sądach, jeśli ich pies ZNOWU poturbuje jakiegoś malucha.[/QUOTE] jeśli maluch nie podbiegnie i nie ugryzie,mojemu psu nie potrzebny kaganiec bo go nie zaatakuje. nie rozumiem czego jeszcze nie rozumiecie?mam to narysować?
  4. przepraszam bardzo że mam psa z adopcji który nie do końca jest z socjalizowany.dla mnie nie ma znaczenia jaki pies-mój dostał już nie raz od innych bo chciał się bawić jak inne podlatywały.teraz się broni na każde ugryzienie nawet przez małe gówno. a skoro jesteś taka mądra spróbuj opanować w ciągu sekundy psa trzymanego na smyczy flexi!!!uda Ci się?brawo.cała akcja z tym małym trwała kilka sekund.a nie do cholery godzinę. chciałabym zobaczyć jak używasz gazu lub:lol::lol::lol: rzucasz kolczatką.buhahahah dobre. ja trenując z psem w zaprzęgu mam zawsze w kieszeniach kamienie na psy lubiące biegać za nami.w czasie szybkiej jazdy nie sposób trafić w nie ale dobry straszak.od dziś kupie kilka kolczatek.może policja mi kilka na zbyciu:cool3:
  5. Martens jeśli pies atakuje pierwszy to powinien nosić kaganiec-nawet labek czy spaniel,husky. Skoro obrona mojego psa na uszczypnięcie była nienormalna to jak się powinien zachować gdy zaatakuje go wielki np.rotek?pytam się co powinien zrobić?dać się pogryźć?owszem ja jestem w stanie odciągnąć mojego psa ale nawet mój TŻ może Ci powiedzieć jak kiedyś zaatakował nas dalmatyńczyk.nie daliśmy rady we dwoje(mój TŻ to kawał chłopa)temu psu.był tak zacietrzewiony aby dopaść naszego psa że właściciel nawet nie mógł go odciągnąć.dopiero duży drąg na jego łbie pomógł bo chwilowo go ogłuszył albo oszołomił.gdyby nie jego pan rzucił by się dalej na nas. Piszecie takie głupoty że mam wrażenie że Wasze psy to chodzące ciamajdy.zaatakuje Waszego psa inny i co?bierzecie je na ręce?czasami nie da się przewidzieć co się stanie.ja byłam kompletnie zaskoczona(zaraz napiszecie że powinnam mieć podgląd w dupie na to co się dzieje za mną)że mały zawrócił i do tego dziabnął mojego psa.miałam go pogłaskać za to?dać smaka? Daguerrotype ja się nie napinam na spacerze:lol::lol::lol: nie napinam się gdy przechodzę obok innych psów czy ludzi:laugh2_2: nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy.
  6. [quote name='daguerrotype']Mój [B]nie agresywny[/B] pies w tej sytuacji zapiszczałby i próbował uciekać. Twój pies jest agresywny i powinien chodzić w kagańcu. Następnym razem może podbiec do niego dziecko i może być naprawdę nieprzyjemnie.[/QUOTE] jak podbiega dziecko-a podbiegają cały czas bo chcą misia przytulić-mój pies się cieszy,liże je po rękach i nadstawia się do głaskania.raz podbiegł dzieciak i z zaskoczenia go złapał za okolice ogona u nasady to tylko schylił dupę ale nic nie zrobił.Husky są bardzo pozytywnie nastawione do ludzi.a kagańca mu nie założę bo to nie rasa agresywna.i nie wmówicie mi że po takim incydencie mam go zakładać.obrona.a Ciebie jakby ktoś zaatakował co byś zrobiła?ja bym się broniła.ucieczka podjudza agresję nie wiem czy wiesz.
  7. [SIZE=4]Aysel przeczytaj raz jeszcze moją wypowiedź a dopiero potem komentuj.[/SIZE] czy ja gdzieś napisałam że wpadał pod jeżdżące samochody?czy ja napisałam że mnie to śmieszyło?czy ja napisałam że nienawidzę wszystko co małe?czy ja napisałam że mój pies był luzem? mój pies nie będzie chodził w kagańcu bo nie jest agresywny.atakuje wtedy gdy inny pies go zaatakuje a to jest różnica.czyli się broni.a to że w taki sposób potraktował psa-no sorry ja go nie szkoliłam jak ma się bronić.[SIZE=4]był na smyczy[/SIZE] więc moje ruchy były ograniczone(ciężko złapać linkę Flexi nawet gdy była wysunięta tylko na metr). wiem już gdzie pies mieszka.więc nie jest wyrzucony na ulicę. czytanie ze zrozumieniem się kłania.
  8. sytuacja z dzisiaj. wracamy ze spaceru.przed nami wyrasta coś ratlerkowate na patykowatych nóżkach-maleńka sarenka bym powiedziała.Pies mój przy nodze bo czuje że się napina,my krawędzią chodnika,sarenka przy parkanie. oki super ale nagle sarenka zawraca i dziab mojego psa gdzieś w zad :crazyeye:-pewnie nie poczuł bo haszczak ma już prawie zimową sierść ale skoczył i złapał małego tuż za tylnymi nogami i zaczął nim rzucać i tarmosić-istny szał.gdy udało mi się złapać mojego za obrożę puścił tamtego.mały z takim skowytem zaczął spieprzać że obijał się o drzewa,samochody i parkany.nie było mi do śmiechu bo widziałam że mój musiał coś mu zrobić-tylne nogi szerzej miał rozstawione-połamane żebra?nie wiem.pies był bez obroży i bez właściciela.co gorsza te małe gówno zraniło mi psa-nie ma kawałka nosa na czubku:placz: krew mu się tak lała że wpadłam w padaczkę prawie.mąż mnie uspokajał że to tylko zdarta skóra.i w domu po oględzinach rzeczywiście widać ubytek nosa na około pół centymetra. i teraz pytanie-gdyby ktoś to widział kto ponosi odpowiedzialność?ja bo mój pies zrobił tamtemu jakąś krzywdę pomimo że był na smyczy.czy tamten bo był bez niczego i zaatakował? znając nasz kraj i posrane prawo ja bym dostała mandat.echh...i gdzie właściciel?ja chyba wiem skąd ten pies i chyba się tam przejdę czy wszystko z nim ok-tak ukradkiem zerknę :oops:
  9. a mnie bardzo denerwuje paniusie z yorkami,mopsami,shih tzu i tak dalej bo te kudłate pseudo psy biegają bez smyczy no bo taki piesek nic nie zrobi.ale nie pomyśli głąb że jak podbiegnie do mojego haszczaka który nie lubi szczekających szczurów i dziabnie myśląc że pozbył się zarazy a potem będzie problem bo mój pies agresor,że nie przytrzymałam itd. już miałam jedną akcję z taką paniusią jak mój pies złapał wpół takiego psa bo podbiegł od tyłu i złapał za ogon.mój haszczak rzucił nim o ziemię jak szmatą a paniusia z wrzaskiem że na policję dzwoni a to dzwoń sobie myślę.podszedł Pan(he he do dziś mi się kłania i chwilkę sobie gadamy)i mówi że on był świadkiem jak jej pies w parku bez smyczy biegał i że zaatakował mojego.szybciutko brała kudłatego szczura na ręce i spitalała:p
  10. jakby było mało stron i mało opisowo to by ludzie narzekali że drogo i mało rzeczowo.myślę że książka jest ok.
  11. jak widzę kilka domów dalej hasiora leżącego na podwórku a kępami wychodzi mu sierść i widać że nie czesany od razu wiem czy się nim ktoś zajmuje czy nie.szkoda że nie widzę jego misek ale może są za domem lub w kojcu...i szkoda że tak wyje nocami...
  12. mnie jak nie ma w domu a jestem w pracy mój pies siedzi sobie na balkonie ale jak chce wchodzi do domu.na balkonie śpi albo patrzy na świat.równie dobrze może wejśc do domu i położyć się na swoim fotelu.ale balkon mam duży(około 16m2) więc mój haszczak ma gdzie polatać :-)
  13. dziś otrzymałam potwierdzenie że mój list zaginął i dostałam takie odszkodowanie jakie chciałam oraz list z przeprosinami. i co z tego jak osoba kupująca tak bardzo chciała rzeczy które były w liście...
  14. ale na jego stronie nie ma maila tylko formularz. polecam zdjęcia łańcuchów,do wyboru i koloru :p [URL="http://www.google.pl/images?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&hl=pl&source=imghp&biw=1280&bih=814&q=%C5%82a%C5%84cuch&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=2&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai="] klik[/URL]
  15. nie wiedziałam że Olejniczak startuje na prezydenta Warszawy (nie zła warszawianka ze mnie:eviltong: ) ale nie zmienia to faktu że nie ma szans z panią Waltz. a to że chce się pokazać to nie znaczy że robi to z przymusu.każda gwiazda która tam przyszła chciała się pokazać i każdemu dobrze to wyszło.byli na pierwszych stronach gazet i portali internetowych a w świecie szołbiznesu nie ważne co piszą ważne że piszą:roll:
  16. umowa podpisana.co do sterylki będę na działce to pojadę do tych ludzi porozmawiać.
  17. [quote name='Journey']Świetne wieści !!! :multi:[/QUOTE] oj tak,mówię Ci Justynko że serce strasznie się raduje jak bida znajduje lepszy domek.Tobie także dziękuję za powieszenie ogłoszenia.
  18. [SIZE=6][COLOR=Red]BELLA MA DOMEK!!!!!!!![COLOR=Black][SIZE=2] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Sunia znalazła dziś domek.zgłosił się po nią znajomy sąsiada u którego była na tymczasie.Ma dom z ogródkiem.Będziemy ją mieć cały czas na oku bo jadąc do sklepu mijamy ich posesję:p już jutro sąsiad jedzie zobaczyć jak się czuje w nowym domu. Jestem mega szczęśliwa.Mam tylko nadzieje że już nam nikt nie podrzuci psa bo limit wyczerpany. Dziękuję wszystkim za rozgłaszanie suni. [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE]
  19. Pies Pustyni nie wiem czy zrozumiałeś moją wypowiedź ale chyba nie z tego co widzę.:shake: Wiem do czego jest stworzony pies husky-dlatego ja robię to do czego jest stworzony-treningi,bieganie,teraz przygotowujemy się do zawodów.a tamten pies jest na łańcuchu,co mu z jednego spaceru dziennie.co z tego że ma jedzenie i picie ale nie robi to co kocha. pomyśl i przeczytaj dokładnie zanim coś skomentujesz bez sensu. a skoro nie widzisz różnicy między łańcuchem a kojcem to przepraszam Cię bardzo ale już się nie wypowiadaj.
  20. ja byłam pod wrażeniem posła Olejniczaka.siedział przy budzie bite dwie godziny z łańcuchem na szyi.rozmawiał z ludźmi,pozował do zdjęć,głaskał psy(w tym mojego).wypowiedź pana Kłopotka sugeruje że wieśniaków nie brakuje w polityce.jak można nazwać trzymanie psa na łańcuchu tradycją?a co to kur.. za tradycja.ja o takiej nie słyszałam. ale powiem Wam że widziałam w mieście w którym akurat przebywam(Milanówek koło Warszawy-mieszka tu pani Stalińska,Janda,mieszkała Górniak) psa rasy husky na łańcuchu przywiązanego przy garażu.fakt wychodzą z nim na spacer bo go widziałam kilka razy ale nie rozumiem czemu nie ma kojca skoro piękny i duży ogród za domem,dwa samochody i paniusia ubrana jak na wybiegu.to po co pies?nie rozumiem ludzi.po prostu tępota osiąga szczyty swoich możliwości.nie wyobrażam sobie mojego husky w takiej sytuacji-ja mu na fotelu posłanie robie żeby miał wygodnie a tamten cały dzień na łańcuchu...straszne po prostu straszne
  21. Byliśmy w Warszawie na akcji.było wspaniale.zainteresowanie było i dużo ludzi się przyczepiało.oby coś dotarło do mózgów tych ciemniaków którzy tak robią. zapraszam na fotorelację : [url]http://www.facebook.com/album.php?aid=42911&id=100000139790165&l=7bcd13f378[/url]
  22. postaram się stworzyć jakieś ogłoszenie i wydrukuję.w razie co dam Ci na pikniku.pozdrawiam
  23. Justynko Bella jest koło Wyszkowa a ja nie mam możliwości jej przywieźć:placz: wielka szkoda bo to świetny pomysł. ale na pikniku będę ze swoim Ziomkiem więc się zobaczymy.pozdrawiam i do niedzieli.
  24. Bella do góry,może Cię ktoś zobaczy i pokocha.
  25. :grin::grin::grin::evilbat: pozycja boksera bezcenna.
×
×
  • Create New...