Jump to content
Dogomania

Pocahontas

Members
  • Posts

    2752
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pocahontas

  1. [quote name='Malwi']mam pytanie - jak zamieścić ogłoszenie o husky do adopcji na stronie adopcyjnej ? da się samemu ? jeśli nie - do kogo mam się zwrócić ?[/QUOTE] wysyłasz do kogoś maila-są podane do osób na stronie-albo dzwonisz.opisujesz problem,zamieszczasz zdjęcia a oni potem dalej wiedzą co robić.a co się stało?
  2. nic mi o tym narazie nie wiadomo.
  3. Zdjecia "naszych" psiakow: [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/6065/mama2.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/6/mama3j.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/1568/tata3x.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/619/0f0d9eac00251d69.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9631/osesek3.jpg[/IMG]
  4. Niespełna tydzień dwa temu Fundacja Adopcje Malamutów pokazała nam dwa zakatowane i zadeptane niemalże na śmierć szczeniaki w typie malamuta. One dzięki pomocy wielu ludzi wygrały swoja szanse. Jednak w czasie kiedy one - bezpieczne już dochodziły do siebie w klinice [B]kilkadziesiąt[/B] innych psów rożnych ras żyło w męczarniach masowej pseudo hodowli pod Toruniem. Prawdopodobnie wiele tych psiaków miało kiedyś kochające domy, być może zostały ukradzione, być może uciekły czy zostały porzucone. Jednak wszystkie zamiast godziwych warunków życia zostały wrzucone w maszynę, gdzie liczy się tylko pieniądz. Okazuje się, ze do prowadzenia (pseudo)hodowli wystarczy mieć budę z łańcuchem, obskurny chlew i piwnice. Ze, aby zarabiać szybciej można chemicznie przyspieszać sukom porody... Dawać im jeść odpady... nie leczyć bo to, co nie może już rodzic czy chodzić można po prostu "zlikwidować". W kwitnącym biznesie można znaleźć wszystko. Onki, rottweilery, spaniele, malamuty czy hasiory. Wszystko co sprzedaje się dobrze i byle szybko. Bo pieniądz musi być łatwy. Psy mogą być brudne, zapchlone, zarobaczone, chore. Mogą przymarzać na łańcuchu. Ważne by rodziły - choćby na śniegu. Nie muszą być szanowane, zadbane nawet w minimalnym stopniu... Liczy się pieniądz... Szybki zbyt. [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3523/p1080098.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/6483/p1080074t.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/5933/p1080069.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/614/ea6d040121b85d0fmed.jpg[/IMG] Czy te dwa szczeniaki spotkał okrutny los bo "krycie" wyszło za mało rasowe i ciężko je było sprzedać? Jak wiele wpadek z tego chlewu nie uratował nikt? [B]I jaki los spotka psy, które niemalże cudem po wielu komplikacjach udało się odebrać? Czy zaznają życia, które należy się żywym, czującym istotom? Jakości życia, która jest oczywista dla każdego, kto psy nie traktuje jak nędznej szczekającej maszynki do robienia kasy. To już zależy od nas - ludzi.[/B] Serwis Husky Adopcje wziął pod swoja opiekę 8 psów zabranych stamtąd. Wszystkie trafiły na hotel u Grety pod Białystok. Niestety jednego z nich nie byliśmy już w stanie zabrać... ale jest bezpieczny.U zaufanych ludzi. A o to psiaki Suczka: [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/6876/mamak.jpg[/IMG] razem z szczeniakami znalezionymi w ostatniej chwili w piwnicy: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/117/osesek7.jpg[/IMG] Poza pchłami i robalami wygląda dobrze. Szczeniaki niestety maja zaropiałą skore, czekamy na wyniki badan, ale na pewno będą wymagały leczenia. Pies z czipem: [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6992/tataoj.jpg[/IMG] Chyba świeży nabytek biznesowy bo najbardziej zadbany i w najlepszym stanie. Oraz suka, której zdjęć jeszcze nie mamy. Była razem ze szczeniakiem, który znalazł już dom stały. Suka strasznie zapchlona, zarobaczona z odmrożonymi łapami. Z tatuażem. [COLOR=darkred]Teraz niestety ta kłopotliwa trochę cześć. Utrzymanie i leczenie tych wszystkich psiaków będzie nas kosztować nie mało. Sam koszt hotelowania jednego dorosłego psa to 300zl/msc. Dlatego po raz kolejny prosimy o pomoc wszystkie osoby, którym los skrzywdzonych zwierząt nie jest obojętny. Wpłaty na cel tych psów można dokonywać na konto: [/COLOR] [B]Fundacja pomocy zwierzętom CHOW-CHOW[/B] ul.Parkowa 29 21-100 Lubartów konto: [B]21 8707 0006 0004 8738 2000 0001[/B] [COLOR=red][B]Koniecznie z dopiskiem: Husky Adopcje[/B][/COLOR] bank : Powiatowy Bank Spółdzielczy ul.Lubelska 30A 21-100 Lubartów dla przelewów zza granicy : iban: PL 21 8707 0006 0004 8738 2000 0001 swift: POLU PL PR [B]Psy będą przeznaczone do adopcji.[/B] Niestety ze względu na nie zakończoną sprawę prawna z "człowiekiem", który je trzymał zostaną wydane na umowach o domach tymczasowych wraz z umowa adopcyjna HA, która wejdzie w życie w chwili zapadnięcia wyroku. Niestety gdyby bezduszność urzędników okazała się wyższa niż dowody o znęcaniu się nad tymi zwierzętami - psy będą musiały wrócić... do bandyty. Na to na szczęście są bardzo małe szanse. Wiele psów musiało być doprowadzonych do tragicznego stanu, aby stosowne organy zezwoliły na ich zabranie. A sprawę prowadza doświadczone w takich tematach osoby i organizacje. Wszystkie nas zaskoczyły cudownymi i przyjaznymi charakterami i podejściem do ludzi. [B]W tym miejscu składam w imieniu serwisu OGROMNE podziękowania dla osób, które pomogły zabezpieczyć te psy w szczególności:[/B] Grecie, która przyjęła je choć nie miała miejsca... Jarkowi, który okazał wielkie serce wioząc te psiaki kawal drogi. Sponsorce jednego z psów (nie wiem czy mogę?). Wszystkim osobom, które od 2tyg wisiały na telefonach, aby skoordynować i ogarnąć akcje (szczególnie Dorocie, Radovan i K.). Fundacji Chow-Chow za możliwość zbiorki na ten cel. Watek calej akcji: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/201148-Pseudo-pod-Toruniem"]http://www.dogomania.pl/t...do-pod-Toruniem[/URL]!!-Potrzebne-Domy-Tymczasowe! Dodam jeszcze, ze niestety nie wszystkie psy udało się przechwycić. Zanim zapadła decyzja prawna o zabraniu psów ich "właściciel" część stada wywiózł w nieznane narazie miejsce. Nie jest to pierwsza sprawa toczona przeciw niemu, poprzednim razem psy również się rozpłynęły po czym szczęśliwie wróciły by zarabiać dalej na swojego kochanego pana.
  5. Madi mam rozumieć że ze względu że to pan policjant nic mu nie zostanie zarzucone?
  6. Jasper psy od Jamora mają szczęście...mam nadzieje że Ty także je będziesz miał.
  7. szczepienie na wściekliznę raczej nie ma wpływu na stan zdrowia psa.szczepionka jest zabezpieczeniem przed tą chorobą w razie jakiegoś kontaktu z innym zarażonym zwierzakiem.moim zdaniem nie ma wpływu na obniżenie odporności i chorobę uszu :-)
  8. [SIZE=7][COLOR=red]yeeeeeeeeee!!!! [SIZE=2] [COLOR=black]w weekend piję zdrówko Lando:cool3: piesku najlepszego!!!:drinking: [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
  9. od kilku lat jeżdżę do Łeby i nigdy nie miałam problemów z wejściem na plażę główną.pies idzie przy nodze,na smyczy i jest cicho.aby poszaleć odchodzimy w stronę Stilo kilka kilometrów plażą i tam pies lata luzem. co znaczy tanio?ile kosztuje u Ciebie pokój 2 osobowy np.w lipcu?ja płaciłam 60zł za dwie osoby z psem w pokoju z łazienką.uważam że to BARDZO tanio.
  10. niewidomy psiak podobno w domu już dupke grzeje.właściciele się zgłosili bo ktoś znalazł ogłoszenie o zaginięciu psa i zadzwonił do nich że taki jest w schronie...
  11. [quote name='ciemnaczekolada']Ja byłam w tamtym roku w Łebie, ale bez psa. Miałam super dom, tanio jak barszcz, ciekawe czy by psa wzięli :) Zależy mi aby miejsce było blisko plaży, to ważne. [B]Pocahontas[/B], możesz napisać coś więcej o wakacjach z psem w Łebie ? Czy wszędzie można ją zabrać, czy ludzie nie krzyczą :) ?[/QUOTE] ja łaziłam z psem wszędzie.na strzeżoną plażę wchodziłam i nie było problemu-pies oczywiście na smyczy i ładnie przy nodze szedł.na wydmach także byliśmy :-) na obiady z psem chodziliśmy bo wszystkie bary i restauracje mają ogródki więc nie było problemu.czasem miskę z wodą dostawał gratis.w pensjonacie do którego jeździmy nie ma problemu z psem-zresztą mój grzeczny i nie szczeka.mnie się podoba Łeba ze względu na to że jest gdzie pochodzić-las,jeziora,plaża i morze. tequilla mnie nie potrzebne są pałace do wypoczynku.ten dom stoi na cichej ulicy,blisko wszystko,ładne i komfortowe pokoje i do tego tanio.
  12. czy już wiadomo kiedy będzie przeprowadzona akcja odbioru psów?
  13. [quote name='Paulina87']Wygląda jak łajka[/QUOTE] czy ja wiem?...chyba nie.
  14. tak wiem nie wolno ale coś tam można skrobnąć...miejscowość,imię...:mad:
  15. przecież można wszędzie podać jego adres aby u niego nie kupować i zastraszyć go że jak nie odda psów to będzie miał przerąbane.
  16. sądząc po rozstawie uszu byłabym za malamutem ale pychol bardziej haszczaka przypomina...raczej haszczak
  17. ja może zrobię reklamkę pensjonatu gdzie jeżdżę oto link: [url]http://www.piotrek.xk.pl/[/url] same centrum Łeby,do plaży w lini prostej 300 metrów.pieski mile widziane i nawet gratis ich pobyt. aczkolwiek tequilla także ma pensjonat w dogodnym miejscu bo blisko do kościółka i do wspaniałego i cudownego parku jurajskiego
  18. hmmm...podaj namiary na siebie bo jestem ciekawa w jakim miejscu masz kwaterę.ja jeżdżę na Sosnową albo Turystyczną.
  19. ja psa zostawiam tuż przy drzwiach.i nikt nigdy mi nie robił problemu że wlazłam z psem.siedzi grzecznie i czeka aż ja zrobię zakupy.gdyby tak wszystkie psy robiły to jestem za psami w sklepie.ale tego trzeba nauczyć a ludziom już się nie chce.
  20. nasza historia wydarzyła się w zeszłym roku na działce. Mój Ziomek leżał sobie spokojnie obok mnie a ja pilnowałam grilla.Była piękna,słoneczna pogoda i cieplutko. Nagle wstał i szybko zbiegł po schodkach na trawnik.Myślałam że coś wyczuł albo coś zobaczył.Zatrzymał się przy moim samochodzie i stał.Po chwili zaczął się cofać tak jakby ktoś szedł na niego.Zjeżył się i (co dziwne u mojego haszczaka) zaczął wydawać z siebie krótkie szczeki.Potem warczał i cofał się aż do schodów. w miedzy czasie zbiegła się cała rodzina więc miałam świadków na całe to dziwne wydarzenie. Kiedy przyszedł do mnie wzięłam go za obrożę i poszłam z nim w to miejsce ale tak jak wtedy stanął przy aucie i nie chciał dalej iść.Obeszłam auto,poskakałam aby mu pokazać że jest ok.I dopiero piłka zachęciła go do podejścia. Moja mama stwierdziła że babcia Marysia [*] przyszła nas odwiedzić.
  21. Marlenka odpowiedziałam na Twoją wiadomość.trzeba zobaczyć gdzie sunia trafi i trzymać rękę na pulsie.
  22. [quote name='Reetje'] Pocahontas - Pedro się nie szwendał po Milanówku, tylko mieszkał w boksie w schronisku [/QUOTE] no ale przecież nie był tam od urodzenia.o to mi chodziło.kojarzę większość psów w Milanówku bo z moim haszczakiem bardzo dużo jeździmy i chodzimy dlatego napisałam że nie kojarzę psa z Milanówka.
  23. Arwilla i jak zwykle swoje.Nie bijesz dziecka?ok.spoko.a skąd wiesz jakie będzie w przyszłości.Często zdarza się tak że te dobre są złymi.A w patologi dzieci zdarzają się jak anioły.Nie ma reguły.Zauważcie że dużo takich spraw wychodzi na jaw na wsiach.Tam zacofanie jest ciut większe niż w innych miejscach. stłukłam tego dzieciaka w lesie i zrobiłabym to raz jeszcze a nawet bardziej.skoro rodzice nie wychowali ktoś inny musi to zrobić.Kota bolało to i jego zabolało.Myślę że się nauczył i więcej tego nie zrobi.
  24. [quote name='Cyraneczka']J Temat miesiąca o LUDZIACH Z PASJĄ MASZERSKĄ, oczywiście moje klimaty :-)[/QUOTE] lece do kiosku:p
  25. Pozwoliłam sobie zajrzeć na wątek i poczytać. Pomimo mojego dużego szwendania się po Milanówku nie kojarzę psa.Ale cieszę się że pies ma domek.Miziania dla Pedro.
×
×
  • Create New...