-
Posts
2752 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pocahontas
-
Ile warte jest życie jednego anonimowego psa?..... 20 zł?.... 2 godziny poświęconego czasu?....kilka minut uwagi?....czasami to zbyt wiele [IMG]http://forum.stake-out.org/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] ..... Dwa tygodnie temu pojechałyśmy do tego schroniska. Zobaczyłyśmy sporo haszczaków. Pośród nich był taki to pies: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_VPcREC_fgM0/TJOraxbr9cI/AAAAAAAAAu0/fe3BQ9XgUQo/s576/IMG_2631.JPG[/IMG] Piękny, silny, postawny, o pewnym siebie charakterze haszczak. Na tym zdjęciu prezentuje go wysoka, długonoga dziewczyna, więc widać że pies nie jest mały, ani chudy, ani wątły. Do tego schroniska mam 85 km w jedną stronę, i 1,5 godz jazdy, bo przecież drogi teraz robią....więc za często nie mam możliwości tam bywać....pojechałam tam po dwóch tygodniach.... Skopiuję swój opis dla dziewczyn z HA: [U]Nie wiem co się podziało, ale to co dziś z Utan widziałyśmy to makabra. Szogun jest w boksie z trzema dużymi psami, i służy jako chłopak do bicia. Jest co chwila przez nie atakowany - widziałam jak trzy jednocześnie go zaatakowały. A on tylko się bronił, nie podejmował walki, skulony, z ogonem pod sobą, łbem spuszczony, pokazywał tylko kły, a tamte go kąsały. Jeden pies wręcz dla zabawy co chwilka podlatuje i ugryzie go a to w kark, a to w tyłek....a Szogun tylko się kuli, pozwala się gryść, nie podejmuje walki.....Wygląda jak siedem nieszczęść, to nie ten pies którego niedawno widziałam,powyszarpywana sierść, i chudy jak szkielet - prawdopodobnie te psy mu nie dają dostępu do jedzenie i pica. On cały czas stoi w kącie boksu, bojąc się ruszyć...[/U] Nie było na co czekać. Przy pomocy dobrych dusz, co to rzuciły w kąt swoje obowiązki i pospieszyły ratować psiaka, zaraz na drugi dzień udało się zorganizować transport i bezpieczne miejsce dla psa. Utan77, która go odbierała tak o nim powiedziała: [U]"to co zobaczyłam mnie przeraziło. To tylko skóra i kość. Otworzyłam drzwi auta, powiedziałam "hop" pies skoczył bez oporów. Usiadł na tylnej kanapie i ani drgnął. Przez cała drogę siedział przyciśnięty do okna, i ani nie pisnął, ani się nie ruszył. Udawał że go tam nie ma [IMG]http://forum.stake-out.org/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] . Jakby się bał, że sobie o nim przypomnę i zabiorę z powrotem tam, skąd wyszedł"[/U] Jak ocenił wet, pies jest w stanie prawie krytycznym. Potężnie odwodniony. Długotrwały głód spowodował zatrzymanie funkcji układu pokarmowego. W tej chwili organizm psa nie przyjmuje pokarmu. Zresztą pies nie chce jeść, a jak już, to każdy kęs powoduje długotrwałe biegunki. .Dostaje wlewy dożylne i podskórne.Antybiotyk i środki na biegunkę. Został pobrany kał i krew do badania. Obecnie pies waży 16 kg [IMG]http://forum.stake-out.org/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Tak pies wygląda obecnie: [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/181/szogun7.jpg[/IMG] Leczenie psa nie będzie tanie....pochłonie sporo funduszy..... funduszy których nie mamy.... Tak, to ta materialna sfera wartości życia... [B]W IMIENIU SZOGUNA BARDZO PROSIMY O POMOC!!!!!!!! ON NIE CHCE UMIERAĆ!!!!! JESZCZE NIE!!!!![/B] Pies jest pod opieką serwisu Huskyadopcje. [B]W tej chwili każda podarowana złotówka, to mała cegiełka, za którą możemy kupić Szogunowi życie !!!!!!!![/B] Wspaniałe dziewczyny z adopcji malamutów udostępniły nam konto: FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU numer konta 20 1500 1054 1210 5008 3156 0000 Kredyt Bank SA I Oddział KB SA w Poznaniu W przelewie proszę podawać swój nick i [B]koniecznie z dopiskiem "dla Szoguna" [/B] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/7990/szogun1.jpg[/IMG] pies miał bardzo silną anemię,została przeprowadzona TRANSFUZJA KRWI!!! tak wygląda teraz.jest cały czas na lekach oraz antybiotykach.wet mówi że silny z niego pies.chęć życia jest w nim niesamowita [IMG]http://forum.stake-out.org/files/thumbs/t_sz2_570.jpg[/IMG] PROSIMY O POMOC. ZAPRASZAM TAKŻE NA BAZAREK GDZIE SĄ ZBIERANE PIENIĄŻKI NA DALSZE LECZENIA I UTRZYMANIE PSA. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194723-Filmy-balsamy-inne-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-trzy-biedne-Husky-do-31.10.2010-do-24-00.pom%C3%B3%C5%BC-im[/URL]!!!!!
-
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
a ja wrzucę najnowsze foty naszego biedaka: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMXgjeVCREI/AAAAAAAABt4/Jy161q-w3ho/wiking.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMXgj63xp0I/AAAAAAAABt8/d045H66PK-U/wiking2.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_OIhF7x8VnqQ/TMXgkItzMoI/AAAAAAAABuA/6Q6KdkLF9oA/s640/wiking22.jpg[/IMG] -
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
świetne wieści.miziania dla psiaka. -
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
do góry biedaku. i zapraszam na bazarek!!! -
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
tak udało mi się z pomocą siostry.w życiu bym chyba nie doszła jak to zrobić:oops: pamiętajcie o bazarku,pomóżmy chłopakowi. -
zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/194723-Filmy-balsamy-inne-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-trzy-biedne-Husky-do-31.10.2010-do-24-00.pom%C3%B3%C5%BC-im!!!!!?p=15561629#post15561629[/url]
-
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
POTEM SPRÓBUJĘ. zapraszam na bazarek dla psa.licytujcie!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/194723-Filmy-balsamy-inne-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-trzy-biedne-Husky-do-31.10.2010-do-24-00.pom%C3%B3%C5%BC-im!!!!!?p=15561629#post15561629[/url] -
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
ja chyba nie umiem tego wstawić.nic nie widać tylko te cyferki i literki:angryy: -
[quote name='zaba14']pofałdowany pies bez sierści? nie ma chyba takiej rasy.. a jak nie ma wlosa i smierdzi to moze zwyczajnie jest chory ...[/QUOTE] rozmawiałam z właścicielką.jest zdrowy jak rydz.psa przywiozła z zagranicy.jak tylko ją znów spotkam to pogadam.
-
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Pocahontas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
Sayrel dzięki za założenie wątku.:loveu::loveu: napisz mi jeszcze na pw jak mam pobrać ten banerek do siebie abym miała go w podpisie. -
szukam ale nie mogę znaleźć.bo nie znam nazwy rasy.
-
[URL=http://img826.imageshack.us/i/dsc07498d.jpg/][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/9593/dsc07498d.jpg[/IMG][/URL] to jest suka,spotkaliśmy ją nad morzem.jak dla mnie mało pofałdowana.suka miała 2 lata i rodowód. pies o którym pisałam jest tak pofałdowany że nie widać mu oczu,fałdy opadają na łapach,wszędzie,nie ma sierści.
-
to nie shar pei.on ma całe ciało pofałdowane.wiem jak wygląda Shar pei.
-
mam pytanie:czy wiecie jaki jest temat wątku?no to wróćmy do niego bo jak narazie od kilkunastu stron jest lanie wody. nie przepadam za rasą-nie wiem jak się nazywa-taki pomarszczony pies,z fałdami skóry.kobitka z bloku ma takiego i rozmawiałam z nią na jego temat.pies śmierdzi strasznie bo co się okazuje-trzeba codziennie odkrywać te fałdy i przemywać je szmatką zwilżonym specjalnym płynem.podziwiam ją bo pies nie ma urody i jak dla mnie się męczy.szkoda że czasem ludzie nie pomyślą nad jakąś rasą że może mieć problemy w przyszłości. ktoś zna nazwę tej rasy psa?bardzo pofałdowana skóra.
-
i wszystko na ten temat.
-
Martens chyba nie znasz różnicy pomiędzy biegami chartów a psami zaprzęgowymi.bieg charta to tak zwany freeruning.zero obciążenia,pies biegnie ile sił w łapach. psy zaprzęgowe jak sama nazwa wskazuje biegają w zaprzęgu czyli coś ciągną!!są przypięte do specjalnych lin i pogryzienie na trasie zdarza się BARDZO rzadko.dlatego nie potrzebują kagańców.zawodnicy startują co 2 minuty a nie jak u chartów wszystkie razem.dlatego tam są potrzebne kagańce aby jak któremuś coś odwali nie zagryzł drugiego.
-
[quote name='MagdaH']Ja śpię z psami, mąż jest uczony niewchodzenia na kanapę czy łóżko. Skoro woli zasypiać z ukochanym papierosem - musi spać sam. Psy przynajmniej nie wypalają dziur w pościeli,nie sypią popiołem gdzie popadnie i nie wpychają niedopałków pod łóżko.[/QUOTE] o matko to bardzo niebezpieczne.a jak spali kiedyś dom gdy uśnie z petem?znam taki przypadek.uważajcie.
-
[quote name='HelloKally'] A może kaganiec powinna założyć też psu na starcie, aby podczas wyprzedzania nie złapał jakieś Burka w tyłek? Niech ciągnie 50kg w kagańcu! Przecież tak ma być bo Afryka tak sobie zażyczyła. Pocahontas: Z ciekawości sobie zaglądałam na te fbl, gdzie były uchwycone husky w sporcie i tak jakoś wyszło ^^ Fado "znam" z nieistniejącego już bloga na onecie ;p[/QUOTE] a właśnie,podczas wyprzedzania na trasie zawodów jednej z uczestniczek,jej pies rzucił się na mojego.na szczęście gdy mój biegnie w zaprzęgu nie reaguje na takie rzeczy i po prostu przyspieszył.Bozia pokarała tamtych i niestety się przewrócili bo pies pociągnął nie w tą stronę co potrzeba.nic im się nie stało. HelloKally-rzeczywiście to był pierwszy taki wyskok Fado.zresztą później stał się bardzo niespokojny.chyba przerosła go ilość psów. ale problem był z nim taki że nie był wykastrowany.mój pies i pies kolegi tak się zakumplowali że nie mogli chodzić osobno.zastanawialiśmy się czy nie zaprzęgnąć ich razem bo papużki nie rozłączki :-) po prostu u Fado zadziałały hormony i chciał pokazać kto tu rządzi.z tego co wiem ma być wykastrowany.
-
brzmi optymistycznie...
-
[quote name='HelloKally'] Pocahontas: czyżby chodziło o Fado? gratuluję zajęcia 2 miejsca ^^[/QUOTE] skąd wiesz że to Fado?byłaś na zawodach czy może jesteś gdzieś jeszcze zalogowana? Pies pustyni-złapał go od razu za szczękę.nie mam pojęcia w jaki sposób ale złapał dlatego mój nie miał żadnych szans.do tego stopnia że bałam się że mu wyrwie nos!!!
-
ależ ślicznie wygląda Lando.piękny pies.
-
wczoraj na zawodach psich zaprzęgów mój pies został zaatakowany przez innego haszczaka.zaatakował bez ostrzeżenia.wgryzł mu się w jego już nieszczęsny nos.ma dwie duże dziury na nosie,jedną z boku oraz naderwaną"chrapkę".oba były na smyczach.normalnych smyczach.mój nie miał szans się obronić gdyż jego górna szczęka była w zębach tamtego psa.razem z weterynarzami ledwo zatamowaliśmy krew.na szczęście został dopuszczony do zawodów i zajęliśmy 2 miejsce :-) ma bardzo spuchnięty nos,jest cały obolały i leży na fotelu.pies nie dał żadnego sygnału.stał i nagle się rzucił-właścicielka nie miała szans na reakcję.ja też.
-
patrzysz na mnie?wow jak Ty to robisz? czy ja gdzieś wymieniłam imię Twojego psa?więc go nie obrażam. a mieszaj sobie mnie z błotem.maseczki błotne są podobno świetne.
-
[quote name='MakeBelieve']Ja wtrące tylko swoje 3 grosze. Nie bede rozwijac dalszej rozmowy, bo nie po to tu przyszłam. Powiem Ci Pocachontas jedno- jeśli Ty nazywasz małe psy (w tym obrażając mnie, bo sama mam 2kg psa) gównem, to ja bede Ciebie nazywac gównem i bede mieszac z blotem, bo dla mnie ty jestes wyszczekanym gownem jak to swietnie okreslasz ;) wiec sie nie zdziw jesli czlowiek nie ma do cb szacunku bo ty nie masz do calego swiata ;) amen, zegnam[/QUOTE] nie wiem czy zauważyłaś ale opisuję psy nie ludzi a to różnica.więc wypraszam sobie takie słowa w moją stronę.a to że jestem wyszczekana to inna sprawa.z tym że wyszczekana szczerością aż do bólu. a teraz idę z moim bardzo agresywnym psem na spacer na smyczy Flexi.paaaa