Jump to content
Dogomania

mamajulki

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamajulki

  1. Smerfetka dziękuję bardzo za linka, jutro sobie tam zadzwonię.. Dzisiaj znowu byłam z Tiarą u weterynarza, bo teraz to ta biegunka już z krwią jest.. Dostała dwa zastrzyki, jakiś proszek do wody.. I zobaczymy co będzie. Wzięłam ją też do rodziców, oni mają sznaucera, pomyślałam że jak się porządnie z nim wygoni, wyszaleje, to troszkę odpuści... Ale nawet godzina biegania nie pomogła.. :)) Twardy orzech do zgryzienia z tym moim psiakiem... Aha, i dzwoniłam do schroniska, żeby dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat, i tyle tylko mi powiedzieli, że ona za pierwszym razem była przywieziona bo błąkała się po czyimś podwórku, potem była adoptowana ale po chyba 2 miesiącach oddali ją bo właśnie demolowała mieszkanie, nie można było zostawiać jej samej nawet na chwilkę.. Niczego więcej o niej nie wiedzą..
  2. No właśnie o to chodzi, że to dzwoniłam do Krakowa do pana który zajmuje sie takimi psiakami, i podliczył mi koszt szkolenia plus jego dojazdy, i wyszło około 1500 złotych.. Mnie na to najnormalniej nie stać.. Bo w grę wchodzi jedynie dojeżdżanie do nas.. Jak powiedział o to chodzi żeby pies był uczony u siebie w domu.. Kupiłam jej jak na razie tabletki uspokajające, i zobaczymy co będzie się działo.. Dzisiaj czeka mnie znowu wizyta u weterynarza bo ona ma znowu taką biegunkę że masakra.. Dwa razy w nocy z nią wychodziłam...
  3. Właśnie umieściłam wiadomość, że kupię klatkę dla niej.. Może akurat to zda egzamin.. :))
  4. Czyli wychodzi na to że teraz ja powinnam kupić klatkę.. Dzięki za pomoc, ja tak łatwo się nie poddaję, i mam nadzieję że mi siee uda.. :))
  5. Wiem że boi się powrotu do schronu, ale zobacz, koło się zamyka.. Weżmy taką sytuację.. Musze wyjść na zakupy, pies sam nie może zostać, bo jest totalna demolka, wycie, brudzenie.. Idę z psem, musze go przywiązać bo do sklepu z nim nie wejdę.. Jak wychodzę to pies ma normalnie narobione pod siebie, ze strachu... Co ja mam robić... W domu nie może zostać, ze mna tez iść nie powinna....
  6. Będę musiała poradzić sobie jakoś sama, bo na szkoleniowca mnie po prostu nie stać.. Krzyknął mi cenę 1500 złotych... Niestety to nie dla mnie...
  7. Pies ma swoje miejsce w domu, na łóżko nie wchodzi, jedzenie dostaje na końcu (poczytałam trochę) martwi mnie jedynie ta zadrość, i to demolowanie mieszkania.. Ja nie moge jej skarcić, nawet jak jest to konieczne bo ona wtedy tak zaczyna się bać, że od razu dostaje biegunki i trzeba biec na pole.. Weterynarz ją zbadał, czy nie ma pasozytów czy czegoś w tym stylu, ale wszystko jest ok. Więc jedyne wytłumaczenie że to tylko na tle nerwowym..
  8. Jestem z Chrzanowa, psa wzięłam z Krakowa i tam owszem babeczka powiedziała mi że pies wrócił do schroniska po pierwszej adopcji, ponieważ demolował mieszkanie.. Ale ona stwierdziła, że pewnie po prostu jej nie chcieli, i jak najbardziej polecała mi ją.. A co do szkoleniowca, to w grę wchodziła by tylko nauka u mnie czyli dojazdy.. A koszt takiej imprezy to ponad 1500 złotych.. Bo pies musi przejść całe szkolenie skot=ro ma takie problemy.. Dzwoniłam w tej sprawie do Krakowa właśnie..
  9. Nie chcę tu zostać zle zrozumiana, że nie chcę nić zrobić dla psa czy coś w tym stylu, ale ja musze jednak przede wszystkim myśleć o dziecku.. Ona ją ugryzła za to że się z nią bawiłam. A jak ją naprawdę ugryzie, nie tak lekko jak tym razem...???
  10. No właśnie klaps nie pomaga, bo pies zaczyna bardziej warczeć... Może to zabrzmi głupio, ale jak tak patrzy spode łba to ja się jej normalnie boję.. A mała nie jest.. A z tą klatką to nie wiem.. Bo jak ona już dwa razy była oddawana do schroniska to czy ona nie zgłupieje jak zobaczy klatkę...
  11. Doszedł mi kolejny poważniejszy dla mnie problem.. Zazdrość psa.. Mam 3 letnią córcię, dzisiaj jak do mnie na kolana przyszła psiak był delikatnie niepocieszony.. Nie mogę się z córką bawić, szaleć(jak to z dzieckiem) bo pies reaguje jak dla mnie dziwnie. Wchodzi na małą, drapie ją, no i dzisiaj ją ugryzł.. Wprawdzie nie do krwi, ale córa ma dwa fioletowe ślady na rączce. Przyznam że troszkę się boję, bo nawet jak córka przyjdzie się przytulić to pies zbyt mocno reaguje na to.....
  12. Suńka sięga mi tak do kolan, ma półtora roku..
  13. Witam, koleżanka podpowiedziała mi żebym tutaj napisała a na pewno ktoś mi pomoże.. Mam problem z psem, wzięłam ją ze schroniska dwa tygodnie temu, raz już była adoptowana ale ją oddano bo demolowała mieszkanie.. Co się okazało, pies nie może nawet na minute zostać sam w domu, co jest fizycznie niemożliwe do wykonania.. Jak na razie odwołałam wizytę u lekarza z dzieckiem i swojego dentystę.. Niby nic wielkiego ale kiedy na próbę zostawiłam ją w domu na 15 minut, to miałam zapaskudzoną kuchnię i duży pokój, zniszczone drzwi (zdrapane do żywego drewna) i córa miała zniszczone kilka zabawek.. Pies tak szczekał i skakał że cała kamienica słyszała.. Może ktoś mi podpowie jak sobie z tym radzić, bo niemożliwe jest chodzenie z nią wszędzie.. Bardzo potrzebuję porady co z tym robić. Pozdrawiam Magda
  14. Witam, koleżanka podpowiedziała mi żebym tutaj napisała a na pewno ktoś mi pomoże.. Mam problem z psem, wzięłam ją ze schroniska dwa tygodnie temu, raz już była adoptowana ale ją oddano bo demolowała mieszkanie.. Co się okazało, pies nie może nawet na minute zostać sam w domu, co jest fizycznie niemożliwe do wykonania.. Jak na razie odwołałam wizytę u lekarza z dzieckiem i swojego dentystę.. Niby nic wielkiego ale kiedy na próbę zostawiłam ją w domu na 15 minut, to miałam zapaskudzoną kuchnię i duży pokój, zniszczone drzwi (zdrapane do żywego drewna) i córa miała zniszczone kilka zabawek.. Pies tak szczekał i skakał że cała kamienica słyszała.. Może ktoś mi podpowie jak sobie z tym radzić, bo niemożliwe jest chodzenie z nią wszędzie.. Bardzo potrzebuję porady co z tym robić. Pozdrawiam Magda
×
×
  • Create New...