-
Posts
90 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mamajulki
-
Gdybym chciała ją oddać do schroniska już by tam była... Ale szukanie jej domu chyba o czymś innym świadczy.. O usunięcie tego wątku prosiłam już kilkukrotnie, ale niestety nikogo moja prośba nie zainteresowała...
-
Przez takich ludzi jak Wy odechciewa się szukania pomocy gdziekolwiek... Co do pewnych osób nie wypowiem się wcale.. Proponują swoją pomoc, dwa razy umawiasz się na spotkanie i dwa razy wystawiają Cię do wiatru... To się w głowie nie mieści... Szukanie dobrego domu dla psa to jest coś złego... Niesamowite.. a gdybym działała na zasadzie DT i właśnie nadszedł by czas na oddanie psa do innego domu, to co też była bym ta zła?? gdyby ktos z was był w takiej sytuacji jak ja, to co oddał by dziecko bo pies jest najważniejszy??? No zastanówcie się proszę... I teraz usunę ogłoszenie, więc zamisat znależc jej dobry dom będe ją musiała oddac tam skąd ją wzięłam...Bo ja chciałam poszukac jej domu, ale mąż ją odwiezie.. Taki jest efekt waszego prześladowania.. Gratuluję....
-
Wy się tak życiem każdego zajmujecie????? Czy tylko moim???? I faktycznie szkoda psa... Zaraz zmienię ogłoszenie... Oddam dziecko do adopcji z powodu silnej alergii na sierść i ślinę psa.. Zadowoleni wtedy będziecie???
-
dwa z nich widuję czasami na spacerze :))
-
Dzisiaj zostałam ochrzaniona, bo chciałam woreczek do kosza na śmieci wyrzucić.. (sądziłam naiwnie że do tego służą), pan mnie poinformował w mało kulturalny sposób, że w koszach na śmieci grzebią często ludzie, i nie chcieli by wpakować ręki w kupę mojego psa... Wiecie co, ja już nie wiem, mam spacerować przez całe miasto aż nie dojdę do domu... ???
-
A może macie jakieś rady jak ją oduczyć skakania!! Na mnie skacze więc ją odpycham i mówię że nie wolno.. Ale skacze na córę, od której jest wyższa jak stanie na dwóch łapach.. I drugie, gdy się siedzi, drapie po buzi.. tak z zaskoczenia, nie wiem skąd jej się to bierze!!
-
[COLOR=Purple]I mamy przełom!! Mój upór i ciężka praca nie poszły na marne.. Tiara została dzisiaj sama i nawet nie szczekała[/COLOR].. [COLOR=Purple]Co prawda, nie było mnie tylko godzinkę, ale jak na nią to wieeeelki sukces!! Jeszcze trzeba opanować skakanie i łapanie za ręce... Trzymajcie kciuki!!![/COLOR]
-
Brawo!! dołączę się do wątku.. Schroniska przepełnione, brakuje wszystkiego a ciągle psów przybywa od "odpowiedzialnych" właścicieli.. Powinny być takie kary że by się odechciało jednemu z drugim..
-
No Tiara miała straszną biegunkę do wczoraj (stres separacyjny robi swoje) dostaje leki i już jest lepiej, zmieniłam jej jedzenie.. Myślę że teraz torebki pójdą w ruch :)
-
Zakupiłam torebki w zoologicznym, ale do tej pory nie mogłam ich użyć, bo suka cierpi na biegunkę, nijak nie dało się tego zebrać, (mam pieska ze schroniska od 3 tygodni). Chodzi mi o wrogość z jaką wyskoczył do mnie ów pan... Chyba musiał się wyżyć z rana..
-
Dokładnie jak w temacie.. !! Dzisiaj rano na spacerze tak zostałam zjechana przez miłego pana za to że piesek załatwił się na trawie!! Zakończył swoją budującą wypowiedz tym, że gdyby istniała Straż Miejska u nas to by nas wszystkich posiadaczy czworonogów załatwił..!!! jakie jest Wasze zdanie na ten temat..;)
-
Pilnie potrzebny dom!!! NIEAKTUALNE!!!!!!!!!
mamajulki replied to mamajulki's topic in Już w nowym domu
Noo zostaje ;)) -
[quote name='Pies Pustyni']Wybacz mamajulki,rzeczywiscie sie troche "rozjechalo"... Caly czas opisujesz jak zachowuje sie suka,ale ani razu nie napisalas co Ty robisz w tych sytuacjach(chyba,ze cos przeoczylem).Byc moze nieswiadomie wzmacniasz jej reakcje.Wystarczy,ze za kazdym razem,kiedy tylko suka okaze lek,Ty natychmiast ja od zrodla tego leku izolujesz.Tak niepewnemu psu przyniesie to natychmiastowa ulge,a to spowoduje,ze bedzie takie zachowanie powtarzal. Ja bym proponowal wiecej ignorowania tych panicznych zachowan,czy wrecz konfrontowania suki z ich zrodlem w miare mozliwosci.A najlepiej zeby robil to ktos,kto zna psy.Ty nie masz doswiadczenia i jestes z nia zwiazana emocjonalnie,co prawdopodobnie powoduje,ze wspolczujesz jej za przeszlosc.Do tego napisalas na poczatku,ze jak "patrzyla spode lba" to sie jej obawialas.A takie podejscie tu nie pomoze. Tydzien temu pisalas,ze masz juz kogos,kto bedzie z nia pracowal.I nic? Pozdrawiam[/QUOTE] Dostałam konkretne wskazówki co robić i jak, ćwiczymy zostawanie w jakimś miejscu i odchodzenie od niej i wracanie i tak do znudzenia, w domu wychodzimy z córą na jakiś czas na klatkę schodową i dzisiaj był już postęp, nie szczekała ani nie drapała. Zazdrości o dziecko skutecznie ją oduczam, i nawet skutkuje. Jestem w stałym kontakcie z weterynarzem, który zajmuje się tego typu przypadkami u psów. Ponadto wczoraj odpowiedziała na moją prośbę o pomoc dziewczyna z Dogo, Ulaa , ona też jest z Chrzanowa, i razem będziemy próbowały coś zdziałać. :)) O klatce nie ma mowy, jakoś mnie to nie przekonuje... Zle mi się kojarzy i tyle..
-
Pilnie potrzebny dom!!! NIEAKTUALNE!!!!!!!!!
mamajulki replied to mamajulki's topic in Już w nowym domu
Jeżeli tylko znajdzie się sposób żeby ją nauczyć zostawania w domu to nie ma mowy o szukaniu jej innego domu.. !!! Dzięki propozycji pomocy ze strony Ulaa szukanie domu dla Tiary jest już nieaktualne :)) Huraa -
Tak się zastanawiam, czy to jeszcze mój wątek czy już nie.. Po ostatnich wpisach sadzę że chyba już nie :))
-
Pilnie potrzebny dom!!! NIEAKTUALNE!!!!!!!!!
mamajulki replied to mamajulki's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że nie chce jej oddawać do schroniska. Jeżeli nie znajdzie się dobry dom, zostanie u nas.. Jeszcze nie wiem jak to zrobię, ale tak będzie.. -
Z ostatniej chwili :)) Tiara miała zrobione badania w związku z tą nieustępującą biegunką. Wszystkie wyszły dobrze, nawet poziom glukozy jej zbadaliśmy żeby wszystko wykluczyć, ponieważ ona bardzo dużo pije, około 2 litrów dziennie. czasem nawet więcej. Glukoza także wyszła w porządku. Wszyscy łącznie z weterynarzem mówią że ta powracająca biegunka, to wynika tylko i wyłącznie stresu, ona ciągle się boi że ją zostawię.. Nawet jak się gdzieś idzie na spacer, w miejsce w którym jeszcze nie była, też zaczyna się bać. W domu nadal sama nie zostaje, wydaje mi się że jest nawet gorzej niż było na początku... Tyle na dzisiaj
-
Witam, jestem z Chrzanowa, potrzebuję pomocy w znalezieniu domu dla psiaka!! Prosze o jakiekolwiek rady i pomoc :)) Pilnie szukam domu dla półtora letniej suczki wziętej ze schroniska w Krakowie. Suczka jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona. Jest bardzo przyjazna, lubi dzieci, nauczona jest czystości, zna podstawowe komendy.Mam z nią wielki problem, nie umie zostawać sama w domu.. Nie mogę sobie z tym problemem poradzić, od marca wracam do pracy, i mam związane ręce. Nie wiem jak tą sprawę rozwiązać. Poszukuję dla niej domu z ogródkiem, bo kiedy zostawała w ogrodzie u mojej mamy to zachowywała się super, więc może to było by jakieś rozwiązanie.. Nie chcę żeby trafiła znowu do schroniska!!! Więcej informacji gg 12533607
-
Pilnie potrzebny dom!!! NIEAKTUALNE!!!!!!!!!
mamajulki replied to mamajulki's topic in Już w nowym domu
Juz napisałam do fundacji :)) Mam nadzieje że pomogą. :)) -
Pilnie potrzebny dom!!! NIEAKTUALNE!!!!!!!!!
mamajulki replied to mamajulki's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=Purple]Bardzo proszę osoby, które się na tym znają o pomoc w robieniu ogłoszeń... Nie wiem jak działa Dogomania, jakie są tutaj zasady, raz już się zraziłam, a naprawdę potrzebuję pomocy, chodzi mi tylko i wyłącznie o [COLOR=Red]DOBRO PSA!!!!!![/COLOR][/COLOR][/B] -
Dzięki pomocy jednej z dziewczyn myśle że uda się w pełni zapanować nad pieskiem!! Dlatego nie będę już szukała dla niego domu. Co dwie głowy to nie jedna...Dziękuję bardzo Ulaa :loveu:
-
[quote name='Greven']Rok jeszcze młody, ale post miesiąca to to na pewno jest :evil_lol:[/QUOTE] Możecie mnie oświecić!! :roll:
-
Każdy dzień wygląda inaczej, jedno jest stałe, zaczyna sie od mniej więcej 20 minutowego spaceru. W domu różnie, Tiara albo się bawi, albo śpi.. Zależy czy mam czas z nią poszaleć czy nie.. Ma swoją ulubioną wielką kość, uwielbia bawić się sznurkami :) Nastepny spacer jest tym długim, mniej więcej godzina lub półtorej.. W tym czasie są szaleństwa i trening.. Aktualnie trenujemy zostawianie jej przywiązanej, oddalanie sie i wracanie, i tak dalej.. Komendy typu siad, daj łapę ma opanowane. Z córka w domu bawi się , ale raczej jej na to nie pozwalam bo na nią skacze, a na dwóch łapach jest od niej wyższa.. Nie ma też kontroli jak jej zabiera zabawkę, córka nie zdąży jej rzucić bo ona ją jej wyrywa.. Mam troche ograniczone możliwości trenowania z nią, bo taka pogodę nie mogę być za długo z dzieckiem na polu.. Od marca córa wraca do przedszkola wtedy zobaczymy...
-
Już mam tresera który bedzie mi pomagał przy Tiarze.. mam nadzieję , że się uda :)) dzięki wszystkim za porady, i za dobre słowa. Trzymajcie za nas kciuki.. vega17 wielki buziak ;)
-
Do tej lecznicy chodzimy już od 24 lat... Odkąd tylko mieliśmy psy.. Najpierw z Miśką ze schroniska która była z nami 8 lat, potem z Korkiem, żył lat 13.. I teraz chodzą tam moi rodzice ze swoim sznaucerem Maxem.. Razem 24 lata.. W życiu nie zmieniła bym lecznicy.. I to nie jest tak, że pies ma biegunkę non stop od 2 tygodni.. jak już pisałam wcześniej, ona dostaje biegunki na tle nerwowym.. Czyli jak ja chcę czegokolwiek od niej, to ona sie tak stresuje że reaguje biegunką... Dlatego pisałam, że mam trochę związane ręce na razie, bo czegokolwiek bym nie chciała zrobić to jest zle.. Suka miała zrobione badania, pobraną miała krew, wszystko jest w porządku, nie jest apatyczna, ma apetyt jak za 3 psy!! Więc nie ma mowy o chorobie...