-
Posts
2983 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by blacky.
-
Wiem że któraś z Was złożyła pozew do biura podatkowego na mnie - nie bójcie się mam rachunki i w środę idę się rozliczyć jak Wam tak bardzo zależy. Mam rachunek Tuptusia jedynie z witaminek które kupiłam za pieniądze psów i również nie pokaże tutaj rachunku, jedynie rozliczę się w pierwszym poście. Nie będę pokazywać rachunków za tą jazde którą zrobiła mi któraś z Was, baba jest jakaś nienormalna i przesyła mi esy z groźbami - sądzę że sprawa skończy się w sądzie ale nie z tego że ja nie mam rachunków. Ma przyjść do mnie pismo z jakiejś fundacji, czekam na nie niezmiernie i dziękuję owej kobiecie która mnie pozwała (o nazwisko się dowiem). Byłam u Tuptusia w piątek jak przyszłam w niedziele nie miał już na sobie sweterka tylko jak się później dowiedziałam leżał w szafie. Leczeniem zajmuje się Gmina a nie ja także ja nie odpowiadałam za leczenie Tuptusia, to że pojechałam z nim na prześwietlenie można powiedzieć że to z dobrej woli. Proszę o nie zmienianie wątka na nikogo innego ponieważ dopóki jestem będę go prowadzić mimo tego co tutaj o sobie czytam i jakie telefony później odbieram. Zaraz zmienie tytuł i poproszę moda o zmienienie kategori na "Już w nowym domu".
-
[quote name='naireht']=a mam wrazenie, ze Blacky chyba zostawia sobie czesc pieniedzy ze zbiorek na psy...... [/QUOTE] W tej chwili zostało 20 złotych psiej kasy u mnie, i proszę nie oceniać mnie jeśli się nie zna. Rachunki mam u siebie do wglądu dla osób które przeznaczyly kase, wszystko się zgadza.
-
Jeszcze dzisiaj chodził tak jak na filmiku - czasami się zataczał, ale nic poza tym. Także w jakim stanie pies dotarł to chyba nie moja wina, i wiem że Fergilka się nim dobrze zajmowała w czasie jazdy !
-
Potwierdzam - wydałam Tuptusia ;) Mam nadzieję że wszystko przebiegnie dobrze :) I czekajmy na fotorelacje wieczorem :)
-
[quote name='naireht']Hm.. za zszycie kotu łapy 150 zł? to za przeproszeniem gdzie Ty k.... chodzisz? ja z moim drugim psem- labradorem w klinice za zszywanie potężnej rany na łapie pod narkozą zaplaciłam niecałe 50 zł.[/QUOTE] Jak ratował kota to chyba podawał mu leki na wzmocnienie i mase innych.
-
[quote name='fergilka']Jutro o 9:30 jestem po Tuptusia w kojcu gryfińskim, więc blacky przygotuj wszystko. Pożyczam od mamy brakujące 90 zł na transport, i jestem umówiona z LAZY, że wyśle mi pieniądze przelewem. Mam nadzieję, że inne osoby wspomogą potem LAZY wpłatą i częściowo oddadzą jej kase (nie wiem już kto i ile). Pani Paulino będę pisać na bieżąco, o której można się nas spodziewać. Biorę aparat, po powrocie będą fotki i relacja z podróży. Mam nadzieję, że to koniec sporów i durnych postów na tym wątku...[/QUOTE] Ok Fergilko to ja będę o 9.15 u Tuptusia. :)
-
[quote name='naireht']tylko dlaczego przez to ma cierpieć jakiś zwierzak!!!!! niech je wyprowadza- super. ma czas i chce sie im poswiecic- tacy ludzie sa potrzebni. ale niech nie zajmuje sie pieniedzmi i organizacjami czegokolwiek! lepiej, zeby ten przypadek ja tego nauczyl, bo ludzie na forum na pewno nie beda na nia patrzec przychylnie (plus do tego sprawa z Mietkiem..)[/QUOTE] A czy on cierpi ?! Nie wiesz nie widzisz go codziennie, nie poświęcasz mu czasu - widzisz to na zdjęciach ? Wychodze, ledwo mam czas i jak wyżej napisałam nie powinnam tego robić ze względu na stan mojego zdrowia. Ten przypadek nauczył mnie tylko tego że nazieja nigdy nie gaśnie, że pies chory, stary może znaleźć dom na ostatnie miesiące swojego życia. Sprawa z Mietkiem jest inna i proszę jej tutaj nie poruszać bo wątek będzie nie czytelny.
-
A teraz postawcie się na moim miejscu ! Każdy mówi coś innego - weci, Wy i co innego uzgadniam z kierowniczką. I kogo mam sluchać ? Licz na siebie ! Tylko to przychodzi mi na myśl. Sory, ale jestem taka "Zosia samosia" i rzadko kogo słucham. Dlatego że jedni mówią to, inni tamto to stwierdziłam że lepiej będzie jak kupie mu takie a nie inne witaminy. Jak kupiłam witaminy to teraz co trzecia osoba podeśle link z dopiskiem "trzeba było kupić te" już po sprawie ! U nas wet nie ma wszystkich leków dał mi takie jakie miał i obniżył cene tyle ile mógł, była przede mną babka z kotem prosiła weta o pomoc ale miała tylko 150 złotych, wet zrobił kotu zabieg (rozszarpana łapa przez psa), zaszył podał narkoze a w środku zabiegu jeszcze kot przestał oddychać. Później powiedział mi że powinnien skasować ją więcej, ale jest mu szkoda takich ludzi... Sądzicie że jeżeli zapłaciła bym mu 70 zlotych zamiast 88 to długo mu się taki gabinet będzie kręcić ? Także tyle mam do powiedzenia. Jak już wcześniej napisałam żerujecie na tym że wiecie ile mam lat, tutaj opierdziel, tam opierdziel - "a masz bo jesteś dzieckiem i jesteś niedoświadczona". A guzik wiecie ! Po pierwsze wypraszam sobie tekst [B]dziecko[/B] bo dziecko nie ruszyło by dupy żeby chodzić codziennie do psów wychodzić z nimi na spacery, a już nie mówiąc o walce o ich życie. Także tyle wiedzcie. Amensalizm a może i mnie życie nauczy ! Życie już mnie dużo nauczyło i nie obraże się jeśli jeszcze dowali mi jakąś sytuacją... Sądzę że osoba która przeżyła tyle co ja (w tak krótkim czasie) nie zdecydowałaby się na taką pomoc. Jestem chora nie powinnam się przemęczać, dużo chodzić, biegać i powinnam ogólnie na siebie uważać - psy nie powinny na mnie skakać, popychać mnie na kraty, czego w Przytulisku nie da się uniknąć. Jak Was coś do tego interesuje to sobie podpasujcie jaka choroba uniemożliwia robienie tych rzeczy. To że jestem chora jeszcze bardziej motywuje mnie do pomagania innym, i wybrałam akurat psy bo inni twierdzą że są to śmierdzące, zapchlone i bezdomne psy, a kogo one obchodzą ? Tyle osób pomaga dzieciom... ja chciałam być inna. I widzę że to że chce dobrze wszystkim wadzi. Głupio się czuje... Nie powinnam robić tego co robie, a za to co robie jeszcze mnie opiepszają, krytykują etc. Zastanówcie się czasem co piszecie. Z większości tekstów jest mi strasznie przykro. Przez wiele tekstów odechciewa mi się w ogóle coś robić... Nie wiecie jak to jest i nie życze Wam abyście w ogóle w życiu jakąś chorobe przechodziły. Także może zamiast mnie krytykować i opiepszać zastanowicie się i np. nic nie napiszecie bo to nie wnosi do tematu szukania Tuptusiowi domu ? To na tyle ode mnie...
-
[quote name='amensalizm']Moglismy kupić ludzkie z polowe tego. Mój ON ma za 20 zł na 3 miesiace...[/QUOTE] A jest na początku leczenia czy trochę już dostaje te leki bo to różnica ?
-
[quote name='LAZY']naprawdę nie wiadomo czy to stawy mu dolegają. Niestety Paja krwi mu nie zrobili...[/QUOTE] LAZY byłaś z nami u weta w Zdrojach powiedział żeby kupić mu coś na odbudowę tej chrząstki. A jak wcześniej pisałam że kupie mu witaminy za 70 złotych to nikt nie miał nic przeciwko, jak kupiłam za 10 złotych droższe to afera.
-
[quote name='fergilka'][B]Ja też nie mogę założyć za wszystkich[/B], a za 100 zł nie dojadę do Wrocka przykro mi, Ty nie dołożyłaś mi złotówki do transportu Mietka i do kosztów jego DT, mimo że najpierw narobiłaś rabanu, że dasz mu DT, i w następny dzień usłyszałam od Twojej mamy, że: "Monika chciała, spróbowała dać DT, jednak nie wyszło..." jakby ku@#$%^ nic się nie stało...i zostałam o 20-tej wieczorem ze ślepym psem, dzień wcześniej odebranym ze schronu...i musiałam się spinać, pożyczać kase, jeździć w te i wewte, dzięki wsparciu Enigmy miałam na opłacenie mu tymczasu...wizytę u weta dla mojej suni robiłam na zeszyt, potem zakupy ku@#$#% spożywcze z karty ku@#$ kredytowej!!!! Tak więc teraz Ty się zepnij i zorganizuj pieniądze na transport, a dziewczyny Ci oddadzą przecież przelewem!! Zaraz mnie krew zaleje, [B]mam dosyć tego wątku!![/B][/QUOTE] Ciekawe jak mam załatwić kase jak nie mam skąd ! LAZY miała założyć z tego co czytałam [quote name='amensalizm']A jaki jest skład? Pies jest dupnie zdiagnozowany, po co wydawać kasę na taką diagnozę? Glukozamina i inne by wystarczyły. Moze z kolagenem.[/QUOTE] [URL]http://www.krakvet.pl/biowet-caniviton-forte-plus-90tabl-p-10790.html[/URL] "[B]Składniki:[/B] Glukozamina, siarczan chondroityny, Harpagophytum procumbens" to jest to: [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b370/Agarad/Allegro/canivitonforte90tabl-avatar.jpg[/IMG]
-
[quote name='Paja']Ja równiez uwazam,ze nie potrzebował poniewaz lekarz go nie zdiagnozował co tak naprawde mu dolega...a bez pozadnej diagnozy ani rusz... Blacky- nie zapomnij oprócz ksiazeczki i umowy dac wszystkich badan co masz do tej pory i tego rtg co mowiłas ,ze robiłas...[/QUOTE] Mam tylko RTG nie ma żadnych wyników badań. Oczywiście dołożę. Wet powiedział żeby zakupić mu witaminy na odbudowę chrząstki bo na zdjęciach RTG widać że jest ona (nie wiem czy użyję odpowiedniego słowa) zużyta.
-
[quote name='amensalizm']czy on na prawde potrzebował witamin za 80 zł...[/QUOTE] Jesli na końcu zamiast trzy kropka miał być znak zapytania to odpowiadam że tak. Te witaminy wspomogą odbudowę chrząstki i może jego łapki będą bardziej sprawne i chodzenie nie będzie dla niego bolem.
-
Właśnie wróciłam od weta - kupiłam Tuptusiowi witaminy (koszt 88 zł, ale wet zniżył mi 8 złotych = 80 złotych za witaminy). Wyprawka: witaminy ktore kupiłam, obroża i postaram się załatwić karme ;) No i oczywiście książeczka umowa do podpisania.[B] Nie mogę założyć za wszystkich bo mam tylko te 100 złotych na transport ![/B] Pisałam to wcześniej...
-
LAZY nie mam całej kwoty, dzisiaj skiknę po witamy dla Tuptusia i mam 100 na transport.
-
To co rozliczamy się i zamykamy wątek ?
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
blacky. replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cudak']Skąd kierowniczka ma informację, że znalazł nowy, [U]dobry[/U] dom? [SIZE=2][COLOR=Black]http://www.gryfino.info/viewtopic.php?t=5008&postdays=0&postorder=asc&start=350[/COLOR][/SIZE] 02. marca br blacky napisała: [SIZE=2][COLOR=Black][COLOR=Black]"No ale kończy się pobyt Bruna u nas w kojcu. Ale nie ma co się martwić ! Jeszcze nie wiem jak z transportem, ale Bruno jeszcze w tym miesiącu pojedzie do niemieckiej fundacji, gdzie będzie mieszkał u wolontariuszki, a ta znajdzie mu nowy dom i nie trafi trafi do żadnego schroniska ![/COLOR] [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red] [SIZE=1][COLOR=Black][SIZE=2] Dziękuję za pomoc w zorganizowaniu tego wyjazdu wolontariuszce Monice z TOZ w Szczecinie ! To ona załatwiła Brunowi wyjazd [IMG]http://www.gryfino.info/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]"[/SIZE] [SIZE=2]28. marca br:[/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/COLOR]"Nie będę się rozpisywać bo mam serce złamane, rycze cały dzień, po prostu kilka słów... [COLOR=red] [SIZE=2][COLOR=Black][B]BRUNO ZOSTAŁ WYWIEZIONY DO SCHRONISKA W SZCZECINIE[/B][/COLOR] [IMG]http://www.gryfino.info/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [/SIZE][/COLOR]" [COLOR=red] [/COLOR]Szybko znalazł dom... :roll:[/QUOTE] Wiem że ma dobry dom, bo został zabrany przez syna brata mojej kierowniczki... -
[quote name='Paja']Blacky ty sie nie wykrecaj teraz miałas zorganizowac transport. To ,ze zapytałam swiadczy tylko o tym,ze zwatpiłam,ze ktos go w koncu przywiezie. U mnie jest postawione wiecej jak pół rodziny na nogi i szukaja mu transportu.Jesli cos sie znajdzie nie omieszkam Cie powiadomic ale puki co nic nie ma !![/QUOTE] Jeśli do jutra Fergilka będzie mieć kase na swoim koncie to go zawiezie, tylko o to chodzi
-
[quote name='fergilka']O co tu ku#$%^& chodzi? 1. Możesz jutro odebrać go z tego pseudo przytuliska??? [/QUOTE] Tak mogę go z tamtąd zabrać, ale pytanie co dalej będzie ? [quote name='fergilka'] 2. Bedziesz mieć normalną/porządną umowę?[/QUOTE] Niestety nie mogę zmienić umowy adopcyjnej, bo to sprawa Gminy a nie moja. [quote name='fergilka'] 3. Możesz jechać sama bez siostry czy pojadę ja, mój TZ i Tuptuś?[/QUOTE] Nie mogę jechać bez siostry bo mnie mama nie puści (chyba zrozumiałe), mąż mojej siostry jest w szpitalu także chyba wyjdzie na to że ja wszystko załatwie a Ty, T. i Tuptuś pojedziecie sami. [quote name='fergilka'] 4. Czy zorganizujesz kase żeby dać mi do ręki ?(możesz podjechać ze mna na CPN żeby zobaczyć, że zalewam auto i że nie wydam na waciki)[/QUOTE] Ktoś powiedział żeby przelać Ci na konto, Pani Paulina powiedziała że da nam jak przyjedziemy (bez sensu...) ja mogę Ci nawet a minute przelać na konto, tylko podaj mi numer i dane do przelewu. Co do rachunku to ja go tylko muszę mieć aby darczyńczy wiedzieli na co poszła kasa, bo ta kasa jest jeszcze z mojego Bruna. [quote name='fergilka'] PROSTE KU#$%*& PYTANIA! [U][B] JAK TO DO JUTRA OGARNIESZ TO JA MOGĘ JECHAĆ[/B][/U][/QUOTE] Tak, zobaczymy bo ja cholera to już nic nie wiem ! Jedni proszą o numer konta, inni mówią że dadzą kase do ręki po zawiezieniu go - zwariować można !
-
A ku%*#$ po cholere ten znak zapytania, domyśliłaś się ?! Chciałabym jeszcze aby wypowiedziała się Pani Paulina bo nie wiem o co chodziło z tym transportem.
-
[quote name='fergilka'][B]Też bym chciała wiedzieć czy jedziemy czy nie?[/B] Kwestie organizacyjne widzę tak: Jako, że blacky jest w tej chwili opiekunką Tuptusia i organizatorką wszelkich spraw wokół niego niech zorganizuje pieniądze na jutro na benzynę (nie wiem pożyczy od kogoś/mamy/gminy/itp) ponieważ nie mamy w tej chwili czasu na przelewy, a ja nie mam, aby założyć i zalać. Panie oferujące pieniądze na transport oddadzą jej zadeklarowane przez siebie kwoty przelewem na konto mamy/gminy/itp.... Niech blacky skoryguje do jutra umowę (o podane wyżej punkty, które umowa zawierać powinna) i czy w ogóle będzie ją miała na jutro (niedziela) skoro gmina pewnie zamknięta? I czy można jutro psa odebrać z tego PUK-u/SRUK-u i załatwić formalności skoro jest niedziela? W związku z tym, że do Wrocławia jest kawał drogi wolałabym jechać z drugim kierowcą, mój TZ pojechałby ze mną, tylko wtedy nie zabiorę już: blacky, siostry blacky i Tuptusia (bo fizycznie się nie zmieścimy w 4 i pies). Czy blacky możesz jechać sama, mama Cię puści bez siostry? jeżeli nie to mogę jechać tylko ja, mój TZ i Tuptuś? (w tej napiętej i nerwowej atmosferze byłoby to najlepsze/najbezpieczniejsze wyjście) Czekam na odpowiedź, tak jak pisałam, mogę jutro rana podjechać do Gryfina zabrać psa, kase na benzynę, umowę do podpisania i jechac do Wrocławia/Gajkowa tylko musze wiedzieć wcześniej czy na podróż się szykować czy na pierdzenie pachą.... Więc niech ktoś wreszcie sfinalizuje sprawy wokół Tuptusia.[/QUOTE] Fergilko pieniądze to ja już nie wiem teraz padło pytanie czy można odebrać go osobiście. Jako że pytanie jest jednoznaczne chyba odwołujemy transport (?)
-
[quote name='Paja'][quote name='blacky764'] Ja juz nic nie rozumiem wczoraj pisałas post 318 str 32 ,ze brakuje wam 70zł .Wiec amensalizm powiedziała,ze da 40zł, a Ave Moi 30 zł i jest razem 70zł a teraz piszesz ,ze dalej nie ma na transport? Czy jest mozliwosc odebrania psa osobiscie?[/QUOTE] Aha jeśli tak to wszystko jest ok, bo się trochę pomieszało. Oczywiście można odebrać go osobiście.
-
[quote name='Avec Moi'] Pytam więc ponownie, w odniesieniu do postu Pauliny: Dlaczego Tuptuś nie był diagnozowany/leczony w Gryfinie, choć gmina zapewniła, że nie opłaca wizyt tylko w lecznicy wymienionej przez Monikę? Tak mi się coś widzi, że to Ty, Monika, działasz na jego szkodę... Skoro powinien mieć konkretną pomoc weta, postawioną diagnozę oraz leki, i jest taka możliwość w każdej lecznicy w Gryfinie na koszt gminy, to czemu tego nie załatwiłaś?? A wiec co Tuptuś dostaje w tych kojcach, prócz wody, karmy i spaceru kilka razy w tyg?[/QUOTE] Tuptuś był zdiagnozowany w lecznicy u naszego weta (z którym gmina ma podpisaną umowę) bo on był najbliżej, najszybciej i przyjechał o 6 rano (bo pies trafił do nas jakoś o 22 wieczorem), transport znowu to gmina samochodu nie da. Dlaczego napisałam że tylko w tamtej klinice ? Bo już wtedy z samą kliniką były problemy, wtedy dostałam opierdziel od gminy, bo muszą teraz załatwić księgowość itp, itd. Ja działam na jego szkodę ? Kobieto, weź się obudz ! Gdyby nie ja to on już by był za TM. To że gmina funduje psom pobyt u nas to to co oni opłacają to są - szczepienia, karma i diagnoza, o lekach trzeba z nimi osobno rozmawiać, jak jedna sunia miała gronkowca to trzeba było z nimi załatwiać czy można jej kupić leki za 60-70 złotych, to jestem ciekawa czy zgodzą się na taki Traumel czy Discus Compositum za ponad 100 złotych. Tak jak już pisałam Tuptuś oprócz wymienionych przez Ciebie rzeczy dostaje leki przeciwbólowe i witaminy. [quote name='Paja']Czy on wogóle w tym przytulisku cos dostaje oprucz wody,karmy i spaceru?[/QUOTE] Odpowiedz wyżej /\ | | [quote name='Avec Moi']kombinuje, jakby tu Tuptusia nie dać... [/QUOTE] Taki tekst to już mnie obraża. Słuchaj, gdyby nie ten wątek to Tuptusia nie było by już z nami, nie musiałam go zakładać i walczyć o jego życie i mówić żeby go nie usypiali bo ja znajde dla niego dom, to że tak schorowany pies znalazł dom graniczy z cudem ! Myślisz że chce to zaprzepaścić ?! [quote name='Paja']Brakowało 70zł pisała Monika wiec Ty dajesz 40 Avec Moi daje 30zł - Ja chwilowo zakładam za Yy i Avec Moi razem 110zl czyli 110zł dostaniecie odemnie jak przywieziecie Tuptusia[/QUOTE] Fergilka woli mieć pieniądze wcześniej na koncie, żeby nie musiała zakładać z góry na jazdę samochodem. No to i tak z tą kasą ktoś pomieszał.... Pani Iwona 80, Avec Moi 70, LAZY 50, ja 100 = 300. Ale wtedy wpłaty ktore ureguluje Pani Paulina mi się chyba nie zgadza, czy Avec Moi wpłaci 40 zł. i reszte dołoży Pani Paulina czy 30 ?
-
[quote name='fergilka']Po pierwsze, czy ktoś z dogomaniaków sprawdzał DS? Była jakaś wizyta przed-adopcyjna? Jaką mamy pewność, że to odpowiedni dom dla Tuptusia? Pani, która ma wziąć psa pisała, że w przyszły weekend wyjeżdża na trzy dni, co będzie gdyby pies musiał dostawać codziennie zastrzyki, tabletki, wymagał codziennej opieki?(ja np. z moja suńką, która ma obecnie podobne objawy co Tuptuś jeździłam przez pierwszy tydzień codziennie do weta na naświetlanie kręgosłupa-trwało to za każdym razem ok. 20 minut). Czy Pani tato będzie to robił? Czy pies odkąd przebywa w Kojcu Gryfińskim jest jakoś leczony? (żeby np. nie okazało się, że po 400 km dowieziemy psa w fatalnym stanie - czego nie przewiduje umowa i Pani np. psa nie weźmie) Czemu umowa nie zawiera zapisów na temat zapewnienia opieki nad psem, nie przekazywania psa osobom trzecim oraz o nie dopuszczaniu do rozrodu? (moja umowa adopcyjna, gdy nabywałam psa zawiera jakieś trzy strony tego typu zapisów) Dobra na razie tyle przychodzi mi do głowy...staram się zachować cierpliwość, ale jak zrobię łącznie 800 km bez sensu to się krótko mówiąc wk#$%^^&&*[/QUOTE] Fergilko mamy tylko jutrzejszy dzień na to wychodzi kto przeprowadzi wizytę przedaopcyjną w tak którtkim czasie ? W sensie szanse na znalezienie takiej osoby są nikłe... Z tą umową to chyba "stworzłyła" ją Gimna i ja się do tego nie mogę wtrącić, wiem jaka jest i mi też się to nie podoba. U nas dostaje tylko leki przeciwbólowe i witaminy na wzmocnienie.
-
[quote name='Greven']A numer mikroczipa? I co w sumie ma na celu taka umowa?[/QUOTE] To jest chyba tyko taki papierek na odwal do gminy, żeby tylko było wiadomo gdzie pies idzie. [quote name='Greven'] Moniko, a co Ty masz do wątku Mietka i jego zamykania?[/QUOTE] Dziwnie to wyszło z zamykaniem wątku Mietka po prostu wbiło się w kontekst. ;) [quote name='Greven'] Ty i Twoja mama zdecydowałyście się dać psu tymczas, a dobę później pies był zabierany od Was w trybie natychmiastowym, jako szczekający i zupełnie nieprzystosowany do mieszkania w domu... co nie potwierdziło się u kolejnej osoby, u której nocował i zachowywał się normalnie i spokojnie. Także proszę ogranicz się do wątku Tuptusia... Greven napisałam to co zaobserwowałam, po jednej nocy też dużo nie mogę powiedzieć. [/QUOTE] [quote name='Greven'] P.S. Kto z dogo był na wizycie przedadopcyjnej w domu, do którego ma trafić Tuptuś? Wybaczcie pytanie, ale po prostu nie mam czasu czytać całego tematu, przejrzałam tylko kilka ostatnich stron.[/QUOTE] Nikt, przeprowadzimy ową jak pojedziemy na miejsce.