Mam jakies dziwne odczucie, ze powinnas teraz poszukac Czice domu. Pomysl tez o niej, co ona poczuje ja odizolujesz? Odnosze wrazenie, ze palisz jakiegos glupa. Na prawde zmien szkoleniowcee, bo Galuszka wiedze ma. Ale uwazam, ze do takich rzeczy sie nie nadaje. Powinnas szkoleniowce zaprosic do siebie. I pracowac z Czika CALY CZAS nad jej problemem. Ja na prawde bym sie zastanowila nad poszukaniem jej jakiegos swietnego domu. Bo po co sie obie meczyc? Milosc na bok, dobro psa do przodu. Tym bardziej, ze kolejny papik ma sie pojawic ;)
Jak tam samopoczucie papika?