Ona obserwuje jak nikt nie patrzy... Wtedy nawet idzie sobie do drugiego pokoju, ale jak tylko zobaczy kogos to ucieka zeby sie schowac... Musi minac troche czasu, aby ona zaufala czlowiekowi... Nie oczekuje od niej, ze ma sie zmienic po 2 dniach... czy nawet po 2 tygodniach... Podejrzewam, ze to co przezyla w Doborocinie na dlugo zostanie jej w pamieci i bedzie otwierala sie bardzo powolutku...