Jak dobrze ,że nasza Figunia nie boi się wystrzałów, spała już jak się na dobre zaczęło .Zbudziła się i zaczęła przynosić misie ,żeby sięz nią bawić, potem poszła zjeść i znowu spać.
No tak psiej kupy nie brałem pod uwagę.
Chociaż jak schylam się po snikersika mojej Figuni,żeby posprzątać to nieraz tak zajeżdza kiszonką ,że szok:megagrin:
[quote name='wegielkowa']Nutusia, wczoraj prałam trzeci raz, bo za każdym razem śmierdział. Obwącham jeszcze raz i zadecyduję, czy uprać 4 raz.[/QUOTE]
Wegielkowa to już trzy razy obwąchiwałaś?:megagrin: