Jump to content
Dogomania

conceited

Members
  • Posts

    3397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by conceited

  1. [B][U]Wszystko sie posypalo...[/U][/B] [B]Dzwonila do mnie Jackie, ze Fuks zaczal warczec na jej mlodsza siostre i ze ta jej mlodsza siostra probowala go zrzucic z kanapy i ja ugryzl i ze juz nie moga go trzymac bo siostra nie czuje sie komfortowo i bezpiecznie.[/B] [B]Zaraz dostane zawalu !!![/B] [B]Pies ma termin operacji na srode, nie ma DT, nie ma pieniedzy, Pan Tomek ma caly dzien wylaczony telefon, a ja za cholere nie wiem co mam z psem zrobic ! zwrocic do schronu? odwolac operacje? no kurw... mac ![/B]
  2. Halo, halo, slyszy mnie ktos. Ja bardzo chetnie porobie ogloszenia[B] spanielce, ktora Wam przywiozlam z Dopiewa[/B], kupie jej allegro, tylko potrzebuje zdjec i informacji - czy ktos mi moze pomoc? Czy sie zmienila w stosunku do ludzi? czy jest juz milsza? czy warczy? i kilka zdjec bym prosila, ja nie moglam przyjechac w ostatnim czasie bo albo bylam chora albo pracowalam (pracuje 6 - 7 dni w tygodniu). Prosze Was dziewczyny, obiecalam Pani Wandzie, ze jej nie zostawie z tym psem, ze bede ja oglaszac, ze poszukam jej domu, ale nie mam o niej informacji ani zdjec. Pomozcie.
  3. Zadzwonilam dzis do schronu by zapytac czy zaszly jakies zmiany i ponoc jakis pies poszedl do adopcji oraz sa nowe:shake: to sie nigdy nie konczy. Niestety nie udalo mi sie uzyskac odpowiedzi co do tego jakie to psy, ani ktory zostal zaadoptowany wiec pojade tam jutro (dzis juz nie zdarze). Kurde no.
  4. Dyzio odnotowal na swoim koncie wplate za kolejny miesiac od Magenki - DZIEKUJEMY za pamiec o Dyziolku :) Prosze Was cioteczki pamietajcie o podawaniu nicka w tytule przelewu :)
  5. ale faktycznie tez bym sie wystraszyla na pierwszy rzut oka:eviltong: troche jak Szaman mojego Taty.
  6. na pewno jest mozliwosc. mysle, ze z odbiorem nie bedzie problemu, gorzej z transportem na zabieg. siostra jest mlodsza, nie zawiezie psa do weta, moze tylko byc w domu, zeby ktos go odebral. jesli nikt sie nie znajdzie - zwolnie sie z pracy.
  7. OK, juz wiem, ze siostra Jackie bedzie w domu w srode do 11:00 ! [B]Czyli ktos musialby go odebrac o 10:45 i zaprowadzic na operacje na 12:00. [/B] Pozniej ktos inny (lub ten sam) musialby [B]odebrac psa od weta o okolo 14:00 lub 15:00 i zajac sie psem do 17:00[/B] bo o 17:00 Jackie bedzie w domu. HELP !!!
  8. Jest ok :) on potrzebuje duzo ruchu, lubi biegac, lazic. Pieniedzy na koncie jeszcze nie odnotowalam, wiec bede jutro sprawdzac, moze bank jutro zaksieguje. Zadzwonie tez do Pana Tomka pogadac bo nadal wiem, ze nic nie wiem. Caly czas mysle, co zrobic ze srodowym wetem. Operacja bedzie od 12:00 do okolo 14:00. Ja jestem w pracy, Jackie na uczelni od 08:00 do 16:00. Ktos by musial psa wziac przed osma... chyba, ze jej siostra bedzie mogla przyjsc i wydac psa w ciagu dnia, przed dwunasta... jestesmy na etapie ustalania tego z jej siostra. tylko kto go tam wezmie? Najwyzej sie zwolnie z pracy, co jednak nie jest mi na reke :/ Mysle, ze az mi glowa paruje :) ustalania
  9. O matenko, co to za foksterierek? cos przegapillam ...
  10. Wyglada na chudzinke. Tez mam szczera nadzieje, ze jak juz uzupelni niedobory to wyuzuje przy jedzeniu :)
  11. Ojej, piekny. Ja tez wierze, ze sie zgubil, tak jak Fuks wczoraj. Oby moje szczescie przeszlo na Was - zadzwonili do mnie ze schronu po 30 minutach, ze ktos dzwonil, ze znalazl czarnego sznaucera. Z Wami bedzie tak samo na pewno !!!
  12. Hmmm...czyli jednak w pewien dziwny sposob temu czlowiekowi zalezy, skoro go szukal w schronisku. okropna sprawa, tez nie wiem jak pomoc.
  13. Chyba tak. Nie mam powodow, zeby jackie nie wierzyc. Byla bardzo zdenerwowana. Pan Tomek mowi, ze przeskakiwal plot 1,5metrowy i otwiera drzwi. Nikt nie pomyslal, ze drzwi balkonowe tez otworzy. Jezu, jak ja sie dzis nadenerwowalam...
  14. Hej, Wlasnie wrocilam z pracy. Dzis nam Fuks dal niezle do wiwatu!!!:mad: Bylam w pracy rano i nie odbieralam jak dzwonila Jackie (DT), w koncu oddzwonilam w przerwie miedzy zajeciami, a Jackie mowi, ze Fuks uciekl !!!:crazyeye: Wyszla rano do Piotra i Pawla, wrocila, patrzy, a drzwi od balkonu otwarte, psa nie ma ! Jackie mieszka na parterze. Mowila, ze szukaja go po okolicy od 2 godzin, a on przepadl. Dodam, ze Jackie mieszka przy ruchliwej ulicy, dwupasmowce, obok jezdza tramwaje, autobusy, jest rodno. Zadzwonilam do schronu i zostawilam namiary na siebie w razie gdyby przywieziono Fuksa i pojechalam go szukac. pol godziny pozniej - telefon: dzien dobry, tu schronisko poznanskie, wlasnie dzwonil Pan, ze znalazl Pani psa !!! Pojechalysmy z Jackie odebrac psa na ulice ... Brzask! Kto jest z Poznania ten wie jaka jest odleglosc z Grunwaldziej 38 (na wysokosci Areny) do ulicy Brzask. To, ze psa nie trzasnal tramwaj, autobus czy inne cos, to jakis cud. Musial przejsc przez ruchliwa ulice, zeby dotrzec tak daleko. Pan zapial psa na smycz swojego psa i czekal, za co mu bardzo dziekuje. Nie mam slow na tego psa, dlaczego on tak spieprza z kazdego domu?!?!?! Jak mu znalezc dom, skoro on sam otwiera drzwi balkonowe i gna przed siebie. Dzieki bogu, ze pies sie znalazl bo te uszy, ta operacja... ledwo zyje dzis z nerwow :) Dzieki GoniP za chec pomocy. Co do rozsylania watku - wstrzymuje sie bo chce pogadac z pierwszym domem Fuksa, Panem Tomkiem, i zobaczyc na czym stoimy.
  15. Czesc Kikou, czesc Borusku. Faktycznie Smarti sie wycofuje. Trudno. Jak Borysek? jakies zmiany? jak lapka? jak samopoczucie? Jak moge pomoc? ogloszenia? zbiorka? karma? pozdrawiam
  16. bleblehul - zmien prosze tytul watku tak, aby byly w nim wspomniane Szamotuly. moze dziewczyny z okolic zagladna.
  17. sliczny pychol !
  18. i jak sesja zdjeciowa? wyszla? okropna pogoda byla, a dzis jak na zlosc- slonce !
  19. Bardzo smutne :( Cholera wie ile czasu pies zyje na balkonie. Czekam na relacje z interwencji.
  20. podniose... jak nikt nie pomoze bede musiala przelozyc operacje :(
  21. o jezu jak sie ciesze, jak widze biedulke przytulona do czlowieka !:multi: dziekuje Wam za opieke nad Inka:loveu: nie wiem czy juz ja oglaszac, czy po operacji?
  22. Skad wiesz? Tak Ci powiedzieli ? dodzwonilas sie w koncu? cholera... smutne to wszystko, ale tak niestety codziennosc wyglada. u nas tez w schronie jest taki pies, ale poniewaz u nas sa wolne miejsca to sobie tam zyje niewychodzac nigdy z budy.
  23. w koncu trafil do czarodziejek ;)
  24. Hihihi, na filmiku w watku Filutka, Dyzio mnie nieslychanie rozsmieszyl swoim chodem i krzywymi girkami :)
×
×
  • Create New...