-
Posts
3397 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by conceited
-
Aza- juz 2 lata w schronie - znalazla domek !
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Aza ma juz swoj banerek :) Jutro pojade w odwiedziny do pannicy i przywioze nowa porcje wiadomosci. Choc u niej niewiele sie dzieje...od 2 lat nie opuscila boksu :( -
Udalo sie ! Dzieki DW :) Jutro o 11:00 jade z wizyta do Niuni i innych psiakow. Sprobuje porobic jej zdjecia bez krat i bedziemy Niunke bardziej oglaszac. Dziekuje Wam za pamiec o niej, bo ta mala kruszynka kocha ludzi cala soba !!! Szkoda tylko, ze jej nikt nie kocha :(
-
[quote name='waldi481']..Pies jest jak dziecko-do końca ponosimy odpowiedzialność za niego......Dobranoc-Braciszku.......... E/W[/QUOTE] Ostatni na forum mojej gminy porownalam koty do dzieci i omalo mnie z forum nie zbanowano. Przeczytalam, ze "ktos tu sie zagalopowal" i ze "uprasza sie o interwencje moderatora", ze "dzieci sa nasza przyszloscia, a koty nie ". To tak dla zobrazowania, ze wiele ludzi (i to wyksztalconych, mlodych rodzicow - nie rdzennych mieszkancow wsi) mysli zgola inaczej.
-
Aza- juz 2 lata w schronie - znalazla domek !
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Niech bedzie Aza :) -
Ja bym wkleila jakbym wiedziala jak :oops::oops::oops:
-
[quote name='marra']Słuchajcie a mnie najbardziej wkurza fakt że właściciele Bruna udawali że nic się nie dzieje:shake:no przecież jak tak można:crazyeye:rozumie że pies chorował ale jego stan się pogarszał z dnia na dzień:angryy:nie widzieli ? nie można nie widzieć...a tłumaczenie że choruje i dlatego jest coraz chudszy jest poprostu kretyństwem:mad: Bruno :placz: Absolutnie sie zgadzam. Nikt z nas by nie mogl patrzec jak jego zwierzak niknie w oczach. Niestety Ci Panstwo uwazali raka za wyrok smierci. Z ust weta uslyszeli, ze to rak, a na raka nie ma lekow wiec ... skonczylo sie tragicznie. Mysle jednak, ze tu jest glebszy problem. To sa ludzie, u ktorych na prozno szukac zlych intencji, ale rowniez jakiejkowiek glebszej refleksji nad czymkolwiek. Akceptuja rzeczywistosc taka jaka jest, bez dyskusji. Ja (zarowno jak i Ci Panstwo) mieszkam na wsi. Ze wsi Bruna przywiozlam do Poznania. U nas takich ludzi na peczki !!! Praktycznie w co drugim gospodarstwie zakazalabym nie tylko posiadania zwierzat, ale i dzieci, patrzac na to, jak sie je wychowuje. No ale to juz jest problem biedy, braku wyksztalcenia, braku swiadomosci, wiejskiej tradycji, braku pomyslu rzadu na pomoc takim ludziom, braku uswiadamiania. Nikt u nas na wsi zwierzat nie sterylizuje, codziennie koty wpadaja pod kola aut, bo rozmnazaja sie w tempie ekspresowym. Polska wieś jest na ten moment nie do opanowania pod katem "zwierzecym" i mysle, ze karanie tu nic nie da. Wiecej dobrego zrobiloby uswiadamianie. Pragne zauwazyc, ze Panstwo Ci jezdzili do Poznania, do weterynarza z Brunem na szczepienia co roku, na odrobaczanie rowniez. Gdy zaczal chorowac tez pojechali. Wielu moich "wiejskich" sasiadow by nawet tego nie zrobilo.
-
Aza- juz 2 lata w schronie - znalazla domek !
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
[quote name='zeberka4']podaj dane kontaktowe! potrzebne do ogłoszeń![/QUOTE] Faktycznie, przepraszam. Niestety w ogloszeniu nie wolno mi podawac, ze pies jest z Przytuliska w Dopiewie, wiec prosilabym tylko o wzmianke, ze przebywa na terenie przytuliska w Wielkopolsce i numer do mnie: 889 787 929. Dziekujemy :) Faktycznie Aza slicznie ! -
Aza- juz 2 lata w schronie - znalazla domek !
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
hop...moze ktos nam zrobi NK? ja szykuje allegro :) -
SUPER !!! ja nie mam konta na NK. Moj numer : 889 787 929
-
Ja caly dzien jakby niedowierzam. Dzis przyjechala do Polski moja mama, ktorej nie widzialam rowny rok, ale wiadomosc o Brunie zdominowala moje samopoczucie :( Mam takie wrazenie, ze sie zaraz obudze i okaze sie, ze Bruno dalej ladnie je i walczy. Moze nawet, ze je koty :) Jak Gonia ochlonie, to sugeruje, zebysmy policzyli finanse wydane i naplywowe, policzymy ile jeszcze brakuje i uzbieramy. Na pewno uzbieramy ! Nie zostawie Goni z tym dlugiem, bo bez chwili zastanowienia, jako jedyna zainteresowala sie watkiem i powiedziala "Aga, trzeba dzialac". Dzieki Gonia.
-
Niunia przebywa w przytulisku w Dopiewie, pod Poznaniem.
-
[quote name='wujek & ciocia']podnosimy z rana :)[/QUOTE] dziekujemy za pamiec. mala Niunia nadal czeka.
-
Brygida - rozmawialam z Pania, wytlumaczylam, ze to najprawdopodobniej nie byl rak, ze lekarz to patalach itd. Tylko, ze to juz za pozno, ona juz temu psu nie pomoze. Niestety nie sa oni w stanie zapewnic psu (finansowo) wyjscia z choroby wiec sie woleli zrzec praw do zwierzaka. Pozegnali sie z nim, dzieciaki go ucalowaly i go oddali wierzac, ze my wiemy lepiej. Ja tez na poaczatku (z reszta moj pierwszy post o tym swietnie swiadczy) bylam negatywnie do nich nastawiona, ale teraz po czesci rozumiem. No nie wazne, wazne jest zdrowie malucha, ktory mimo przeciwnosciom losu walczy o zycie :) Oby tyko nie bylo dla niego za pozno... A co do wetow - wczoraj Bruno byl u dwoch wetow, jeden orzekl szczekoscisk, drugi zaprzeczyl. I badz tu madry.