Pewnie nie jest to odpowiedni wątek, ale będę ogłaszać wszędzie, gdzie się da
Wczoraj z nocnego spaceru wróciliśmy z kotem :roll:
Płakał tak strasznie, że nie mogliśmy go zostawić :shake: A w dodatku szedł za nami...
Nie boi się psów, załatwia się do prowizorycznej kuwety, spał na naszym łóżku...
Nie jest zapchlony, uszy ma raczej czyste
Jest najprawdopodobniej tegoroczny
Jest PRZERAŹLIWIE chudy i wygłodzony :( Można mu bez problemu policzyć wszystkie żebra i kręgi :(
To taki burasek, z białym pyszczkiem, wąsami i skarpetkami
U nas zostać nie może :shake:
Jeśli możecie pomóc znaleźć mu dom, to będę dozgonnie wdzięczna!