-
Posts
13536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brzośka
-
[quote name='AnnWrc']Myślę że max do 12 powinniśmy być na miejscu,a że zakupy dla fundacji będziemy jeszcze robili to raczej około 10 rano będziemy jechać,a Ty o której będziesz? My niestety nie możemy całego dnia tam zostać ze względu na psinkę więc myślę że na jakieś chociaż 4-5h pojedziemy pomóc mam nadzieję że chociaż to coś da:)[/QUOTE] myślę, że gdzieś tak ok. 10-10.30 byśmy wyjechali z Oleśnicy pierwotnie mieliśmy zabrać Tolkę ze sobą, w klatce, ale teraz myślę że chyba też pojedziemy tylko na tyle godzin, żeby psiaki mogły zostać same w domu [quote name='Syriusz']Brzośka daj znać jak się mogę z wami zabrać,o której i skąd i czy mi się łopata zmieści do samochodu :) no i jeszcze 3 wiadra -wszystkie jedno w drugie wsadzone:)[/QUOTE] możesz się zabrać i łopata z wiadrami też się zmieści :) napiszę do Ciebie na FB Rozmawiałam przed chwilą z Bros i uzgodniłyśmy, że jeśli Tolka faktycznie z nami nie pojedzie, to weźmiemy po drodze tę budę (pod warunkiem oczywiście, że nam do "cytryny wlezie ;))
-
ciąg dalszy: [quote name='mila-ada'][B]z dzisiaj[/B] Spieszymy z aktualnymi informacjami! [B]A przede wszystkim - podziękowaniami. Bo Wasze zaangażowanie przechodzi w każdej mierze nasze oczekiwania. [/B] [B]W pierwsze dni po pożarze dostaliśmy od Was kurtki, wreszcie chłopcy maja się w co ubrać, i całej ekipie wreszcie jest ciepło. [/B][B]Dziękujemy Wam za kolejne karmy, materace, ocieplacze, rękawice, odzież codziennego użytku, a nawet bombonierki - z miłymi karteczkami, dla osłody! Nasze psiaki dostały zabawki, pluszaki, Cywil kości, Bobas ulubione piszczałki. Dostarczyliście nam zapas plastykowych naczyń, co przy fakcie, iż nie mamy wody, jest bezcenne. Dziękujemy Pani Zosi, która w polowych warunkach robi chłopakom codziennie kanapki, jajecznice i ciepłą kawę targając wodę w wiadrach. I nikomu nie pozwala sobie pomoc! Dziękujemy Psim Ratownikom, Ośrodkowi Szkolenia Champion, Fundacji Ostatnia Szansa, fundacji "SOS dla jamników", fundacji (MFOZ) w Ursusie, Kwiaciarni "Niezapominajka z Wieliczki", Centrum Weterynaryjnemu EKovet z Wrocławia, Ośrodkowi Pomocy Dla Zwierząt z Uciechowa, AFNowi, Brzeskiemu Towarzystwu Miłośników Zwierząt - Przytulisko Przytul Psisko, Fundacji "Lepszy Świat", wielu szkołom z całej polski oraz innym organizacjom i instytucjom, których listę postaramy się sukcesywnie uzupełniać. Dziękujemy dziesiątkom osób prywatnych, które wsparły nas tym co miały i co zebrały. [/B][B]Dziękujemy policji za przyspieszone działania - na początku był problem z przykryciem dachu, w celu zachowania do oględzin, kolejnych i kolejnych. [/B]Wreszcie wczoraj nastąpiły te ostatnie, po naszej gorącej prośbie podyktowanej tym, ze jeśli deszcz zaleje Pałac, a przyjdzie mróz, budynek się po prostu zawali. Takie było ostrzeżenie straży pożarnej. Możemy wiec zacząć sprzątania tego, co w górnych partiach strawił ogień, potrzeba będzie cegieł, i drewna.. każdą ilość drewna. Bardzo potrzebne są plandeki - do przykrycia dziury po dachu. Bardzo potrzebny owies! Słoma.. Siano.. Nie jesteśmy chwilowo w stanie pozyskiwać funduszy, w folwarku jesteśmy odcięci od internetu, straciliśmy wszystkie sprzęty do pracy, brakuje rąk do pracy, więc wszyscy koncentrujemy się na pracy fizycznej na folwarku i na oporządzaniu koni. Mamy tu na miejscu prawie 200 koni oraz parędziesiąt innych zwierząt. Samo wykarmienie tego stada to koszt około 2 tys zł dziennie - z lekami ta kwota się podwaja. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie na utrzymanie zwierząt, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy. Nie mogliście u nas nigdy znaleźć zbiorek n siano, słomę czy owies. Stawialiśmy sobie, przez 7 lat, za punkt honoru, pozyskanie funduszy na żywienie naszych zwierząt poprzez liczne projekty, prowadzoną działalność gospodarczą (sklep animarket.pl) i pukanie od firmy do firmy. Ale tym razem chylimy czoła, wybaczcie. I prosimy o pomoc. Nie chcemy, aby nasze konie choć przez chwilę odczuły tragedię, jaka się wydarzyła, nie możemy pozwolić sobie na paraliż w zakresie organizacji stajni, co bez wody i prądu i tak jest nagminne. Prosimy o wsparcie w finansowaniu opieki weterynaryjnej. Lek wet Krzysztof Kmiecik wizytuje nasze konie czasem kilka razy w tygodniu, bo chore konie właśnie tego wymagają. Można pomoc również kupując leki bezpośrednio u niego, płacąc u niego i biorąc fakturę na siebie jako firma. Można z nim się skontaktować mailowo: [EMAIL="kmiecikwet@gmail.com"]kmiecikwet@gmail.com[/EMAIL], a zainteresowanym podamy numer telefonu. Można zakupić pasze dla koni u okolicznych rolników, taka pomoc jest dla nas bezcenna! Potrzebne są tez kasty, wiadra. Nadal bardzo potrzebna jest nagrzewnica. I leki dla koni, które straciliśmy. Były to leki niezbędne aby nasze konie mogły funkcjonować. Potrzebny jest Ventipulmin, Super Fen, Buteless, rivanol, woda utleniona, a także maści i glinki, środki opatrunkowe (bandaże, gazy, wata, bandaże samoprzylepne). [CENTER][B]Z całego serca Wam dziękujemy ![/B] [/CENTER] [/QUOTE]
-
przeklejam z wątku wrocławskiego: [quote name='ulvhedinn']Kopiuję, co napisał Cichociemny z forum Psich Ratowników: Zawieźliśmy tam dzisiaj trochę rzeczy. Zmieściły się do dużej dwuosiowej przyczepy. Były to między innymi: buty w tym tak bardzo potrzebne gumowce, spora ilość odzieży w tym kurtki, bluzy polarowe itp., 11 materacy wojskowych, 12 materacy gimnastycznych, śpiwory, kołdry z poszwami, sporą ilość kocy, dywany i dywaniki, 25 butelek 5 litrowych z wodą, 2 kanistry 20 litrowe na wodę, wiadra, płaszcze przeciw deszczowe, łopaty, środki czystości i trochę chemii, pianki takie do np. spania, kilkaset naczyń jednorazowych, sporo kubków, talerzy i sztućców itp. Pilnie potrzebują wszelkich środków czystości i chemii w tym mopy, ścierki, wiadra. Prosili o artykułu biurowe (może drukarka, komputer, papier, długopisy itp). Bardzo jest potrzebny duży najlepiej taki wojskowy agregat prądotwórczy oraz pompa wodna. Albo żeby ktoś mógł to im chociaż na jakiś czas pożyczyć. Z odzieży to tylko bluzy, kurtki, spodnie i odzież robocza, rękawice do pracy, buty i gumowce. Są tam na miejscu sami faceci. Mebli nie ma poco wieźć ponieważ nie ma gdzie ich trzymać. Dla psów też za bardzo nie ma co zbierać ponieważ jest tam około 6-ciu piesków z czego trzy mieszkają w pałacu a trzy te sześciomiesięczne mieszkają w kojcu i nic w nim nie mają mimo że im sporo rzeczy dla psów zawieźliśmy i jeszcze wczoraj tam był Przemek z Moniką też z rzeczami dla piesków. Nie wiem z jakich przyczyn one mieszkają poza pałacem tym bardziej że są to młode i bardzo przestraszone pieski [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Tym pieską musimy pilnie znaleźć nowe domki. Oni nie mają teraz do tego głowy. Prawda jest taka, że tak najbardziej to teraz najlepiej nieść im pomoc finansową. Ta pierwsza potrzeba moim zdaniem została załatwiona. Trochę akcji już takich robiłem i wiem co mówię. Pytałem się czy potrzebują lodówki to mi odpowiedziano, że już maja sześć. Spora część pałacu nadaje się do użytku. Ta część zalana jest już suszona dużymi dmuchawami. Przydała by się jeszcze taka normalna pokojowa dmuchawa. Jak nie damy rady tych piesków zabrać to zróbmy lub kupmy im chociaż jedną budą. W tej jednej części pałacu normalnie toczy się życie. I są im potrzebne potężne ilości kabli elektrycznych. [IMG]http://www.psiratownicy.pl/forum/download/file.php?id=3387&t=1&sid=94d47b1fd86f0087b622b904b45d2aa6[/IMG] A to te trzy potrzebujące psiaki.[/QUOTE]
-
[quote name='Kyu']Dlatego się poprwiłam, ale dalej nie dostalam odpowiedzi, zastanawiam się czy dałabym radę zajść ze stacji do schroniska z manelami dla koniórów, podróż ciapongiem taniej mnie wyniesie, a rzeczy nie są ciężkie, bardziej nieporęczne. Dlatego prosiłabym o odpowiedź kogoś kto wie :)[/QUOTE] nie wiem, czy znajdziesz tu kogoś, kto to wie a skąd jesteś? może mogłabyś się z kimś zabrać samochodem? ew. możesz przekazać komuś swoje dary, żeby je zawiózł; zbiórki są w różnych częściach Polski organizowane
-
zostałaś zauważona, tylko myslałyśmy, że chodzi Ci o odległość we Wrocku do [B]siedziby fundacji [/B](bo tu się znajduje) [quote name='Nikaragua']Dość daleko, ok 25 minut (gdy nie ma korków) autobusem 145 lub 146[/QUOTE]
-
pisali na FB, że nie chcą łóżek, bo nie mają gdzie ich wstawić :shake: AnnWrc, o której jedziecie w sobotę?
-
Z FB -[B] POTRZEBUJĄ: [/B] [COLOR=#333333]1. wiadra 2. opatrunki gazowe, rivanol, jodyna, woda utleniona, bandaże elastyczne, preparaty z glukozaminą, preparaty dla psów i koni z chorymi stawami 3. karma dla psów i kotów, młodych i starych 4. mopy, miotły, łopaty do usuwania gruzów 5. plandeki duże, deski (trzeba jakoś wzmocnić na już naruszone stropy, za chwilę deszcz jeszcze bardziej wszystko uszkodzi... ) 6. agregat/y pradotwórcze (udało się wejść do kuchni i przylegającego pokoju, ale nie ma prądu i wody) 7. Może jakieś papierowe talerzyki (bez wody ciężko umyć np naczynia) 8. ciuchy dla chłopaków - Lki, Mki, Xlki - dla 5-8 osób, buty/ gumiaki - 40, 42, 43, 44 9. kurtki przeciwdeszczowe 10. derki dla koni przeciwdeszczowe - wszystko co było zniszczone, zalane... nie do użytku 11. deski (były zbierane materiały na budy/ boksy dla psiaków, były składowane w pałacu... :( [/COLOR] [B]MAJĄ JUŻ I NIE POTRZEBUJĄ: [/B]1. garnki i sztućce - zalane, ale użytkowe ;) 2. kołdry i koce, materace (łóżek nie chcą, bo nie ma gdzie wstawić)
-
o, nie widziedziałam że jest wątek na dogo zapisuję, później poczytam
-
[quote name='Nikaragua']Syriusz ma tapczan czy wersalke do oddania, podac Ci jej tel na PW?[/QUOTE] ok, podaj a to dziewczyna z dogo? może niech do mnie napisze? ;) [quote name='bros']dziewczyny dajcie znać jak bedziecie jechać (moze mogłabym się zabrać) - zacznę rozpytywać wśród znajomych kto co ma[/QUOTE] jeśli pojedziemy busem, to 1 miejsce wolne, jeśli naszą "cytryną" to 3 :) [quote name='AnnWrc']Tak i nadal jestem chętna:)Będę jechała z TZ więc kolejna para rąk.[B]Mamy tylko mały problem co z psem zrobić, bo na cały dzień nie zostawimy jej w domu a póki co innej opcji nie mamy:/Może do weekendu coś nam się uda wykombinować[/B];)[/QUOTE] my też mamy ten problem... Merlin pójdzie do rodziców, ale suczydło jest jeszcze "niepewne", więc nie bardzo chcę ją z rodzicami zostawiać :shake: najwyżej klatka i pojedzie z nami :D
-
Kocurku, to jaki to koniec świata??? toż to dopiero początek wszystkiego!!! :D
-
dzięki za wieści :) AnnWrc też widziałam, że była chętna do pomocy my też możemy kogoś zabrać (3 os), a jak coś dużego do przewiezienia się znajdzie, to mamy możliwość wypożyczenia busa
-
[quote name='mila-ada']My z mężem jutro jedziemy. Wyjeżdżamy ok. 12:00-13:00. jak ktoś chce cos dodac to jestem autem do 11.30 na Grunwaldzkim a potem na Lotniczej. Podaję telefon: 792 31 01 59[/QUOTE] ja już dziś zawiozłam co mogłam (także od Mariusza pp), ale tylko do Wrocka, za parę dni mają jechać dalej jeśli będziecie tam osobiście, to proszę, zorientuj się czego im szczególnie potrzeba - boję się, że zasypiemy ich np. pościelą i ręcznikami, a im bardziej potrzebne będą środki czystości, albo jedzenie... i spytaj, czy potrzebna im pomoc fizyczna, w sobotę moglibyśmy pojechać coś pomóc
-
[quote name='ulvhedinn']Kochani- Fundacja Centaurus w wielkiej potrzebie!!!! Pożar zniszczył ich siedzibę i wiekszość dobytku. Zginęly trzy psiaki :( -ale reszta żyje - i potrzebuje pomocy.... Koce, ubrania, leki..... W najblizszym tygodniu jadę w okolice Legnicy, gdyby się zebrało coś, mogę zawieźć...... [URL]http://www.centaurus.org.pl/pozar/[/URL][/QUOTE] dziewczyna z Kuźnik zbiera dary, będzie je wiozła w piątek my dziś jej zawozimy to, co mamy... [URL]https://www.facebook.com/groups/399834733432922/[/URL] [URL]http://www.facebook.com/events/488521317853234/488597177845648/?notif_t=event_mall_reply[/URL]
-
[quote name='phase']Niestety za TM [*][/QUOTE] :( ..........
-
na FB Ania pisała, że niestety nie wyjeżdża :shake:
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
brzośka replied to Merys's topic in Już w nowym domu
cudna suczka :loveu: faktycznie, pychol ma trochę siwy i ząbki niezbyt ładne, ale i tak jest super! -
oj, faktycznie siwiutki ;) ale zadowolony, a to najważniejsze :)