martynka1978
Members-
Posts
197 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martynka1978
-
u mnie pani w aptece też się dziwiła że bierze furasemid na nerki ale nie mi się wykłucać jak ma brać niech bierze.Zapytam co z tym potasem, a o tym czytałam .
-
a tu lekarz wet jest za lekiem furosemid [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=2030[/URL] każdy mówi coś innego.
-
dla mnie wasze rady są cenne a co do operacji pewnie że masz racje nerki siadły dlatego żałuje tej operacji ale czasu nie cofne.a o te kroplówki zapytam.
-
chętnie napisze a jakiego masz emalia?czy ty twój pies ma teraz apetyt bo nasz je za pięciu.tych kroplówek nie stosowałam ostatnie miał w listopadzie i grudniu nasz pies jest młody bo ma 11 mies zachorował po operacji którą miał na łape.
-
witaj nasz pies miał kroplówki robione przez 2 tygodnie ale dorzylnie płaciłam za jedną 50 zł plus furasemid.Cezar wszystkie te leki bierze co piszesz co karmy ma ją łączoną z swoją karmą gdyż ma alergi nie każdą może.A te kroplówki co ty piszesz to nie są dozylne to jak wykłupują z z krwi mocznik?ja masz gg to napisz chętnie popisze o tej chorobie 1717135
-
dziwią mnie te kroplówki pod skórne bo mają wypłukiwać mocznik bo jak krew jest w moczu to jak chce go wypłukać przez skóre?Nasz cezar jest chow-chow teraz po tym wekendzie jade z nim na badanie dziwi mnie też fakt że mały nie miał moczu badanego teraz będzie miał.wyniki ma u weterynarza ale jak wezme je to zaraz napisze.
-
nasz mały jak miał wysoki mocznik to był nie do życia wymiotowal leżał sztywno.echo życia .zaoytam o ten lek weta.
-
dzieki a prosze mi powiedzieć co dają takie kroplówki podskórne ?skoro pies ma się dobrze?a czy dajesz psu furosemid ?a ten lek alusal to tak samo działa jak impatiwe?Nasz też dostaje karmę na nerki ale mieszam mu z karmą puriną bo nasz mały jeszcze powinien jeść karmę dla małych ,a dla nerki jest karma dla dorosłych psów.Na objad je kurczaka z ryżem ,no jedyne co to śmierdzi mu z ryjka choćpo tej karmie miej.
-
Muszę zapytać o te kroplówkia powiedz jak czuje się twój pies jak mój?Ile się płaci za tą kroplówkę i też jest welfron.Nie mogę w necie znaleść ten lek na A co używasz tylko znalałam dla ludzi to jest na żołądek masz jakiś link aby poczytała o tym leku.Napisz czy twój pies też tak się czuje bo nasz je duzo skacze zachowuje się jak zdrowy.
-
Problem z psem... / drapanie, lizanie sierści
martynka1978 replied to Magdalena's topic in Dermatologia
Nasz Cezar rasa chow-chow też miał allergie dostawał karmę purine proplan z łososiem ,potem miał mały łupież to go wykapałam problem zniknął.Psy są szczególnie uczolone na kurczaka chociaż nas ma 11 mies i je kurczaka ,nic mu nie jest wykąp psa w dobrym szamponie nie którzy stosują nasz szampon nizoral ale nie tego nie stosuje -
Za rady dziękuje nasz weter ma otwarte o 12 nowy weter też od 12 codzienie chodzimy do pracy chyba jak każdy.Cezar miał robione kroplówki chyba nie były to podskórne bo zlatywały 2 godziny do tego leki założony welfron były robione nawet w domu za jedną dużą płaciłam 50z łprzez dwa tygodnie tagże koszt chyba nie był MAŁEY?A co do kasy kredytu chyba tu nie dają?bo jeden muszę słacać przez taamte leczenie.Co do pobraniu krwi w domu super pomysł ale usg też można nie nalegacie Cezar ma się super porównaniu do tego co było jak leżał jak nie żywy.Znam swoją sytuacje finasową i z przykrością stwierdzam że Cezar musi poczekac.To że pies musi być na czczo wiem bo miał pobieraną krew już chyba z 6 razy wieszcie mi mój pies już duzo przezył a ja razem z nim a usypiała go już chyba z 7 razy bo nie widziałam żadnych zmian na lepsze,-chciała żeby się nie męczył.Teraz codziennie się modle i dziękuje że moze pomerdać mi ogonem rano a jak chodzi o moje doświadczenie no cóż widzieć żywego trupa to nie było........fajne.Ach pierwsze karmienie mamy o 7 rano przed moją pracą.
-
Nasz mały ma na imię Cezar,a co tapicerki to jest ok nie zdążyłam posprzątać po ostatniej wizycie przez warunki pogodowe.Co do kredytu nici z tego jade do nowej kliniki specjalnie aby skonsultować wyniki itp tam Cezara będą widzieć piewszy raz.Jak byłam pare dni temu po leki dla niego u mojego weter, nic nie nalegał bym przyjechała na krew.Co jest smutniejsze to fakt że nawet jak się okaże że mały ma pogorszone wyniki to niestety nie dam go na kroplówki bo już nie mam kasy,wybaczcie ale fundusze się skończyły.Cezar musi poczekać ja nie tylko ma na wychowaniu psa.
-
Hej hej muszę powiedzieć że hills małemu smakuje je.DZIĘKI BOGU.Wyniki dopiero w lutym po wypłacie pojadę bo troche to kosztuje takie szczegółowe,tylko ma problem bo mój mąż nie chce nas zawieś boji się że Cezar znowu się wystraszy i będzie wymiotował a wyniki miał wtedy nawet dobre chyba się zestresował.Namówie go bo zalezy mi na całkowitym badaniu jestem ciekawa a ,mąż na to czuje się dobrze biega skacze je za dwóch to lepiej nie robić za tą kase kupić mu jedzenie na nerki niż go narażac na stres i na pobyt u weterynarza i dogadaj się.Tagże namawiam go i napewno sie odezwie ale dopiero gdzieś po 14 lutym bo najlepiej w sobote bo pies nie może jeść cały dzień.A w sobote 14 nas nie więc po 14 lutym .Cezar czuje się dobrze oprócz tego zapachu z ryjka choć po karmie miej śmierdzi.Miał kiedyś karmę trovet chyba nie ruszył wydałam fundacji a tą je ona jest na kurczaku .Pozdrawiamy
-
moja reakcja była szybka to się stało po operacji sama jestem ciekawa jak jego moczniki i wyniki ale czekam do lutego po wypłacie.Co jedyne to śmierdzi mu z pyszola a apetyt ma wielki co mnie bardzo bardzo cieszy czekam za specjaną karmą na nerki ale czy zacznie ją jeść nie wiem z hillsa ach mówie trzy światy z tym mojim małym
-
zrozumiałe
-
jak lek szkodzi nerką to dlaczego on tak dobrze się czuje?na co działa ten lek?
-
ja jestem z poznania lecze się u juszczaka na bugarskiej a ty gdzie mieszkasz to mój gg daj cynka 1717135
-
nasz był na kociej karmie tylko dlatego bo nie jadł nic.jak ruszył z jedzeniem to zaczał jeśc normalne rzeczy to co zwykle.Ten proszek ipaktine obniża białko dlatego dostaje do jedzenia.JA swojemu psu nawet bym gło...w papierku dał aby ruszył z jedzeniem i ruszył na kocim żarćiu teraz czekam do lutego by iść na krew i usg brak kasy.Na kroplówkach był dwa tygodnie tylko dlatego że nie jadł taki miał mocznik ,wet powiedział wyrażnie jak zacznie jeść to leki a zrezygnujemy z kroplówek i to kocie żarcie mu życie uratowało.A co znaczy że lepiej jak była ostra nie wydolność?że niby lepiej?
-
a nasz młody i co ma farta że trafił do nas bo krucho było. I dalej jak na wybuchu
-
oj przepraszam tyle razy mi się wysyłało
-
Już pisze nasz to chow-chow rudy z pseudohodowli no nie wiedziałam że tak bęDzie jest to kocham.Zaczał kuleć wię zrobiłam mu w wrocławiu badanie rtg okazło się że dyzplazja łap przednich.POnieważ nasz wet zpoznania powiedział że cena taka sama za operacje operowałam w Poznaniu skąd pochodze,Operacje miał 25lis2009roku wszystko było ok ale po niej zaczął wymiotować i nie miał apetytu.Zrobiłam babdania okazało się że ma chore nerki i się zaczeło.Najprawdopodniej od narkozy i od głupiego jasia którego dostał w wrocławiu.Najpierw były kroplówki przez dwa tyg 3 razy pobierana krew Cezar nie chciał jeśc tej karmy specjanej tylko miał apetyt na inne rżeczy ,np na jedzenie dla kota saszetki,wet mówił oby tylko jadł i do tego te lekarstwa on był po operacji musiał mieć siłę ?No to przez tydzień nasz mały jadł saszetki kocie musiałam uważać bo rasa ta ma alergie ale nie miał.W wigilie był na ostatnim badaniu krwi były dobre wyniki,jak wróciłąm do domu zaczął wymiotować zepsuł wigilę ale co on może.Na drugi dzień był normalny to chyba ze stresu.Ostatnio wymiotował 3 tyg temu ale na drugi dzień był ok.CO je teraz normalnie kurczaka got indyka got wołwoinę ,karmę swoją z łososiem. Z jego łapą no jakoś się kula ale czasem kuleje.Apetyt ma wielki ciszę się każdy dzień to wielka radość na krew jadę z nim w lutym,ale zycie z taką chorobą to jest jak na bąmbie.NO A MA ON 10 MIES A PRZEŻYŁ JUŻ DUŻO.a PIJE DUZO I SIKA TEŻ.
-
Już pisze nasz to chow-chow rudy z pseudohodowli no nie wiedziałam że tak bęDzie jest to kocham.Zaczał kuleć wię zrobiłam mu w wrocławiu badanie rtg okazło się że dyzplazja łap przednich.POnieważ nasz wet zpoznania powiedział że cena taka sama za operacje operowałam w Poznaniu skąd pochodze,Operacje miał 25lis2009roku wszystko było ok ale po niej zaczął wymiotować i nie miał apetytu.Zrobiłam babdania okazało się że ma chore nerki i się zaczeło.Najprawdopodniej od narkozy i od głupiego jasia którego dostał w wrocławiu.Najpierw były kroplówki przez dwa tyg 3 razy pobierana krew Cezar nie chciał jeśc tej karmy specjanej tylko miał apetyt na inne rżeczy ,np na jedzenie dla kota saszetki,wet mówił oby tylko jadł i do tego te lekarstwa on był po operacji musiał mieć siłę ?No to przez tydzień nasz mały jadł saszetki kocie musiałam uważać bo rasa ta ma alergie ale nie miał.W wigilie był na ostatnim badaniu krwi były dobre wyniki,jak wróciłąm do domu zaczął wymiotować zepsuł wigilę ale co on może.Na drugi dzień był normalny to chyba ze stresu.Ostatnio wymiotował 3 tyg temu ale na drugi dzień był ok.CO je teraz normalnie kurczaka got indyka got wołwoinę ,karmę swoją z łososiem. Z jego łapą no jakoś się kula ale czasem kuleje.Apetyt ma wielki ciszę się każdy dzień to wielka radość na krew jadę z nim w lutym,ale zycie z taką chorobą to jest jak na bąmbie.NO A MA ON 10 MIES A PRZEŻYŁ JUŻ DUŻO.
-
Już pisze nasz to chow-chow rudy z pseudohodowli no nie wiedziałam że tak bęDzie jest to kocham.Zaczał kuleć wię zrobiłam mu w wrocławiu badanie rtg okazło się że dyzplazja łap przednich.POnieważ nasz wet zpoznania powiedział że cena taka sama za operacje operowałam w Poznaniu skąd pochodze,Operacje miał 25lis2009roku wszystko było ok ale po niej zaczął wymiotować i nie miał apetytu.Zrobiłam babdania okazało się że ma chore nerki i się zaczeło.Najprawdopodniej od narkozy i od głupiego jasia którego dostał w wrocławiu.Najpierw były kroplówki przez dwa tyg 3 razy pobierana krew Cezar nie chciał jeśc tej karmy specjanej tylko miał apetyt na inne rżeczy ,np na jedzenie dla kota saszetki,wet mówił oby tylko jadł i do tego te lekarstwa on był po operacji musiał mieć siłę ?No to przez tydzień nasz mały jadł saszetki kocie musiałam uważać bo rasa ta ma alergie ale nie miał.W wigilie był na ostatnim badaniu krwi były dobre wyniki,jak wróciłąm do domu zaczął wymiotować zepsuł wigilę ale co on może.Na drugi dzień był normalny to chyba ze stresu.Ostatnio wymiotował 3 tyg temu ale na drugi dzień był ok.CO je teraz normalnie kurczaka got indyka got wołwoinę ,karmę swoją z łososiem. Z jego łapą no jakoś się kula ale czasem kuleje.Apetyt ma wielki ciszę się każdy dzień to wielka radość na krew jadę z nim w lutym,ale zycie z taką chorobą to jest jak na bąmbie.NO A MA ON 10 MIES A PRZEŻYŁ JUŻ DUŻO.
-
masz numer gg proszę u nas za dużo do pisania mój numer gg 1717135 bo jak nie masz to opisze moją historię ale sory za byki bo tego dużo do pisania