matko do ciebie!!
gdzie ja kastrowałam mojego Dextera??!!!
Robiłam to pierwszy raz, zero doświadczenia....
On nie zostawał u weta tak długo jak Wasze, wet kazał mi go zabrać do domu zaraz po zabiegu. Nawet zapytałam czy nie powinien u niego całkowicie się wybudzić , a on na to, że chyba nie będziemy tu siedzieli 2h i,że lepiej będzie dla niego jak pojedzie do domu. Po przyjeździe był już prawie przytomny, nie mógł sobie znaleźć miejsca, odbijał się od ściany:( Na drugi dzień rano już normalnie wyszedł siusiu, apetyt mu dopisywał , może z dwa dni "uważał na siebie", a potem zaczął JEŚĆ!!!!!