Aleks ma ambiwalentny stosunek do aparatu od mierzenia ciśnienia , Nie wie czy go zaatakować uciekać czy obszczekać .Uwielbia jak piszczy ale nie lubi dźwięku pompowania mankietu :evil_lol: dawno się tak nie śmiałam
u mnie anico to walka od kilku lat niestety podatność genetyczna na choroby serca i nadciśnienie . Do tego doszła pogoda od zeszłego czwartku leci z górki .Teraz mam nowe leki i leżę plackiem na swoim tapczanie od czasu do czasu jamnik zajrzy :lol:
mój Maks kiedyś nad jeziorem zobaczył kaczki pod pomostem wykonał skok z wysokości 2 metrów miał puszorek i smycz i zawisł a ja musiałam się wspinać po rusztowaniu żeby go podnieść.
Dobrze że miał uprząż a nie obroże bo by się udusił