Maksiu nie lubi takiej pogody , mimo,że bardzo kocha spacery dziś nie był specjalnie chętny szybko zrobił swoje i do domu . U nas spadł zmarznięty śnieg i w mieście nie ma prądu więc lampy uliczne się nie palą a Aleks oszalał na punkcie śniegu mama nie mogła go opanować na spacerze .Jakbym otworzyła drzwi do ogrodu to by szalał w tym zimnie.