Jump to content
Dogomania

Mika31

Members
  • Posts

    62645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mika31

  1. ja niewiniątko jestem....
  2. Aleks odmówił współpracy po czym zaatakował czapkę
  3. I trochę fotek , niestety nie są piękne jamniki nie współpracują ....
  4. Tak mi się porobiło Aniu , lekarz powiedział ,że od lat mu się pacjent z tyloma komplikacjami nie trafił . Jutro będą foty jamników
  5. Aniu ja od ziół i leków mam się trzymać z daleka , podawali mi ketanol i to tylko potęgowało uszkodzenia .Jak zobaczyli wątrobę na skanie to na maksa mnie faszerowali lekami na regenerację wątroby aż dostałam alergii na lek .U mnie wszystko poszło nie tak .
  6. moja waga waha się od 41 kg do 68 kg obecnie 53kg, zależy od leków , diety itp. Aniu to miał być tylko woreczek żółciowy planowo 9 .12 .Niestety trafiłam karetką z atakiem 28 .11 do szpitala a potem było tylko gorzej .Bałam się narkozy ale 40 minut po operacji chodziłam doktor spisał się na medal .A potem to była katastrofa za tragedią .Lekarz prowadzący nie zarządził diety więc dostałam pełno tłuste jedzenie dobę po operacji .To spowodowało narastanie żółci , dostałam gorączki , krwotoku po heparynie , brzuch jak kobieta przed porodem ból, chodziłam zgięta a potem byłam w kolorze cytryn a potem marchwi .Badanie za badaniem usg tomograf punkcja ,podejrzenie raka trzustki , uszkodzona wątroba ,drugi zabieg w innym szpitalu w innym województwie .Mimo ,że mam już normalny kolor , to wątroba nadal jest na wakacjach. Tak jak ja
  7. Pozdrawiam .Historia będzie o blondynce , wannie i dzielnym jamniku. Po powrocie ze szpitala , marzyłam o kąpieli .Po mimo ran po operacyjnych na brzuchu postanowiłam marzenie zrealizować . Rodzina poszła do siebie ja zostałam sama na pietrze więc hoop do wanny .Po kilku lub nastu minutach szczęśliwie umyta i z odmoczonymi opatrunkami zapragnęłam opuścić wannę .I oto problem po utracie 8kg z rękami jak po spotkaniu z wściekłym jeżozwierzem nie byłam wstanie tego zrobić ........ Z powodu braku komórki , został krzyk i siedzę i krzyczę i nikt nie słyszy ....aż usłyszał Aluś i zaczął szczekać i nikt na owo szczekanie by nie zareagował gdyż Aleks szczeka na wszystko za oknem .To zawołałam Alka i mój jamniczy ratownik wpadł na piętro biegiem do łazienki i zaczął skakać na drzwi wydając z siebie skowyt i pisk tak że cały dom się zleciał na pomoc . Po za tym Alek dzielnie uczestniczy w zmianach opatrunków i kocha mój kleik .Nazywam to pokarmem bogów i dzielnie zjadamy go oboje ......
  8. a ja wpadam po szpitalnie i pozdrawiam rodzinę i całe stado
  9. Jestem z powrotem chyba tak , póki doktor czegoś nie wymyśli .Chłopaki się trzymają choć Maksik trochę niedomaga , Aluś jest moim ratownikiem .Ale o tym jutro .
  10. STO LAT HARUTKU !!! :tort: :BIG: :BIG: :BIG: :BIG:
  11. absolutne piękności , Ganga mówią ,że kradzione nie tuczy ;-)
  12. nie spodziewałam się takich smutnych wiadomości , Marcelek dzielnie walczył do końca , mocno was przytulam .Daliście mu 4 lata życia gdyby nie wy był by kolejnym bezimiennym psem , który nie przeżył schroniska.
  13. a ja wpadam i pozdrawiam serdecznie
  14. biedny Atos :-(
  15. Wracam jutro dostałam 48 h przepustki , jestem po operacji plus ogromnych komplikacjach plus ostrej żółtaczce
  16. śliczności , Aniu super dałaś domek kolejnemu jamnisiowi
  17. chłopaki stanęli na wysokości tylko Maksik mnie nie poznał jak na przepustkę wyszłam do domu .Tylko ich pańcia się posypała
×
×
  • Create New...